marcin_sel 29.07.13, 15:18 Wszystko fajnie, tylko "Fani czterech kółek" to program emitowany na kanale Discovery :-) Szerokości, M. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Aro Re: Tato, a co to za dziwne auto? To "maluch" syn IP: 188.64.35.* 29.07.13, 23:37 Ma 40 lat i maluchem w "młodości" zjechałem pół Europy , gdzieś na studiach.. Cztery osoby plus mała przyczepka na namioty: Polska-Czechy-Austria-Luksemburg-Szwajcaria i back.. 2 tygodnie w jedną stronę... najsłynniejsza przygoda to jak nie chciał podjechać pod autostradę tzn. nie dawał rady na trójce, a potem na dwójce pod górę... i 3 osoby wysiadały a kierowca podjeżdżał powoli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: h Re: Tato, a co to za dziwne auto? To "maluch" syn IP: *.pools.arcor-ip.net 30.07.13, 08:11 W PRLu z takimi furami w garażu gość byłby uznany za milionera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qfer Re: Tato, a co to za dziwne auto? To "maluch" syn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.13, 09:03 "W PRLu z takimi furami w garażu gość byłby uznany za milionera", a z kilkunastoletnim, pordzewiałym tylko bogaty. Odpowiedz Link Zgłoś
wasataszpilka Tato, a co to za dziwne auto? To "maluch" synu!... 30.07.13, 12:21 Kolekcjonowanie aut z PRLu jest dosyć opłacalne. Ceny Warszaw, Syren Czy Dużych Fiatów regularnie idą w górę. Pytanie tylko o granice takich wzrostowe cen. Poza tym muszą to być auta w nieskazitelnym stanie i co ważniejsze w pełni oryginalne. Często spotyka się np. Warszawy (przygotowane do ślubów) pomalowane na jakiś wieśniacki kolor metaliczny. Takie auto nie dość, że szpetne, bo fałszuje historię, to jest jeszcze niemal nic nie warte bo żaden szanujący się kolekcjoner nie kupi czegoś takiego. szrociaki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fsotrip.pl Re: Tato, a co to za dziwne auto? To "maluch" syn IP: *.play-internet.pl 30.07.13, 13:23 Raczej mało opłacalne. Chyba, że ma się dziadka, który trzymał Warszawę całe życie w garażu. Doprowadzenie aut PRLu do sensownego stanu, jeżeli robisz to uczciwie, kosztuje jednak sporo pieniędzy i pracy, a ceny rynkowe tego nie zrekompensują. Wiem coś o tym, choć mój Polonez to rocznik 94. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: właściciel_vetty Re: Tato, a co to za dziwne auto? To "maluch" syn IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 30.07.13, 22:40 Granicy wzrostowej przy autach zabytkowych w zasadzie nie ma.Owszem,może byc kryzys jak wszędzie i ze wszystkim (patrz :złoto) ale to chwilowe.W perspektywie 10-20 lat i więcej będzie można wziąć za to naprawdę duże pieniądze. Powód jest prozaiczny (piszę o wszystkich autach,nie tylko z PRL)Takich samochodów już się nie robi i nie będzie robić.Żadne seryjnie produkowane auto z XXI wieku(i końcówki XX) nie zostanie klasykiem.Nigdy. Zaznaczam,że pomijam egzemplarze Porsche czy Ferrari w limitowanych wersjach. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Tato, a co to za dziwne auto? To "maluch" syn 30.07.13, 23:14 Gość portalu: właściciel_vetty napisał(a): Żadne seryjnie produkowane auto z XXI w > ieku(i końcówki XX) nie zostanie klasykiem.Nigdy. Oczywiscie, bo auta z lat 70-tych i 80-tych nie były produkowane seryjnie i dlatego sie stały klasykami :) Odpowiedz Link Zgłoś
kaziu60 Tato, a co to za dziwne auto? To "maluch" synu!... 30.07.13, 13:03 Wolne żarty. Dwa auta to nie kolekcja. To ewentualnie zaczątek, skądinąd piękny. życzę nowych nabytków równie ciekawych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antipasti60 Re: Tato, a co to za dziwne auto? To "maluch" syn IP: *.netfala.pl 30.07.13, 18:47 Otóż to- dwa auta to chyba dopiero początek kolekcji. Widziałem gościa który w swojej zrujnowanej szklarni przechowuje ze 40 kredensów. To jest kolekcja- chociaż on chyba nimi handluje. Odpowiedz Link Zgłoś
us_market Zdarzają się też 'anomalie' cenowe... 30.07.13, 14:10 newjersey.craigslist.org/cto/3959727193.html za 16 koła USD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuku Re: Zdarzają się też 'anomalie' cenowe... IP: *.dynamic.chello.pl 30.07.13, 22:22 Kacper! Zostań moim mężem :D A Poloneza odrestaurujemy razem, bo też na niego choruję. Pozdrawiam! :D Odpowiedz Link Zgłoś