Przegrywamy internetową wojnę o promocję kultury

IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.04, 19:04
Nie zgadzam się z opinią dziennikarza. Festiwal Lato z Muzami to strzał w
dziesiątkę. Co roku powtarzał się problem, że np. Filharmonia czy teatr sa w
lecie nieczynne i właściwie nie ma co robić. W zamian mamy cykl imprez
trwający przez całe wakacje. Z miasta do mniejszych miasteczek nie chce mi
się ruszać. A tak mam wszystko na miejscu. Podoba mi sie formuła festiwalu.
Wszystko odbywa się na miejscu, w większości na deptaku. Nie dziennikarz
przejdzie sie czasem po deptaku w czasie imprez a nie siedzi w domu, bo na
imprezach pewnie nie był. Co do przyjezdnych to duza ilość moich znajomych
przyjechała do Zielonej Góry nawet z odległych miejsc np. z Rzeszowa,
Gdańska, Krakowa specjalnie na imprezy. Czekam niecierpliwie na kolejne Lato
z muzami. Uważam, że dziennikarz albo kompletnie nie był na żadnej imprezie
festiwalu albo pisze takie rzeczy jak w artykule bo juz o czym pisać nie ma.
Wstyd dla redakcji!!!
    • Gość: zwyczajna Re: Przegrywamy internetową wojnę o promocję kult IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.08.04, 19:57
      Popieram w 100% poprzednika. Pomysł trafiony, a i realizacja dobra. Może i tę
      fantastykę trzeba było wcisnąć do kalendarza, ale w końcu nic straconego. Za
      rok też chyba będzie lato. Mam jeszcze wątpliwość, czy zacny Redaktor potrafi
      korzystac z internetu, bo ja znalazłam w nim co chciałam odnośnie Lata z
      Muzami. Lata u nas, w Zielonej Górze, a nie w Nowogrodzie. Najprościej zacząć
      od strony UM. I tak zaczynają poszukujący. Jak ktoś nie chce znaleźć, to i nie
      znajdzie, ale chwalić się tym, to już przesada. Pozdrowienia dla wszystkich
      redaktorów i do zobaczenia może choć na jednej imprezie deptakowej.
    • Gość: zwyczajna2 Re: Przegrywamy internetową wojnę o promocję kult IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.08.04, 20:12
      Panie Redaktorze. Fantastyczną reklamę internetową ma ta "Pańska" impreza.
      Strona fantastyki w ogóle się nie otwiera, a na hasło "POLCON" internet dostaje
      drgawek. Ekstra temat Pan podrzucił. Nie ma co. Dzięki za takie imprezy.
      • Gość: thorgal Re: Przegrywamy internetową wojnę o promocję kult IP: *.cybergarden.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 05:58
        Strona fantastyki w ogóle się nie otwiera? To tak jakby napisać że strona prozy
        nie działa. O jaką stronę ci chodzi człowieku? Na hasło Polcon 2004 w
        najpopularniejszej wyszukiwarce Google na pierwszym miejscu jest strona
        zielonogórskiej imprezy. Moze to internet dostaje drgawek kiedy ty siadasz przy
        kompie? :-)))
    • Gość: internauta Re: Przegrywamy internetową wojnę o promocję kult IP: *.ztpnet.pl 16.08.04, 21:27
      otworzyłem wysukiwarkę google, wpisałem hasło : lato z muzami i co ?
      Na pierwszym miejscu mamy stronę ZOK na 2 miejscu stronę Urzedu Miasta z
      informacjami i całym programem imprezy, na 3 miejscu dopiero wspomniana strona
      Nowogardu. Więc nie wiem o co redaktorowi chodzi - chyba uzasadnia swoje
      sympatie ale nie można zmieniać faktów.
    • Gość: Manta Re: Przegrywamy internetową wojnę o promocję kult IP: *.ztpnet.pl 16.08.04, 22:08
      Też weszłam w internet żeby znaleźć info o Lecie z Muzami. I jest, może nie na
      pierwszym miejscu, ale jest. Swoją droga to Pan redaktor chyba nie zagląda
      często na stronę miasta zielona-gora.pl bo tam znajdzie wszystko i program Lata
      z muzami i Winobrania i inne przydatne rzeczy. Ja dla siebie do szkoły znajduję
      tam mnóstwo informacji. Czas redaktorze się troche doedukować w dziedzinie
      internetu - 1 wrzesnia juz blisko.
    • Gość: AMG Re: Przegrywamy internetową wojnę o promocję kult IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.08.04, 22:52
      Ja dziękuje za kabareton jaki sie odbył w ramach Lato z muzami było bardzo
      fajnie i sympatycznie!
    • Gość: Vaterland Re: Przegrywamy internetową wojnę o promocję kult IP: *.its-m.tudelft.nl 17.08.04, 00:28
      Panie Gancarz od "Kotlowni" - Ty popatrz na swoj przybytek, a pozniej gan
      innych. Niedawno wpadlem do Polski na tydzien, zaszedlem na czwartkowa impreze
      do "Kotlowni" a tam najwieksza mizeria jaka dane bylo mi przezyc. DJ (jesli juz
      tak musze nazywac tego kretyna stojacego za konsoleta) mial niezle gadane typu
      "suck my dick" albo "czy wszyskim panom juz stoi?". Do tego ubzdural sobie, ze
      jego wypowiedzi to jest to po co ludzie do "Kotlowni" przychodza, tak wiec
      nadawal non-stop przez cala imprezke. Do tego puszczal kawalki typu
      "Satisfaction" (wiem, w Holandii tez grali to przez cale wakacje 2003, ale chyba
      juz wystarczy tego gowna). Ogolnie, byla to jedna z najgorszych imprez na jakich
      bylem, i jesli tylko takie macie miejsca w ZG do wyboru to szczere wspolczucia.
      Gdyby nie dziewczyna, z ktora sie tam "bawilem" olalbym to miejsce od gory do
      dolu. DJ-ja powinno sie za jaja powiesic za jego amatorszczyzne i chamstwo.
      Padaczka i tyle, wiec zanim zacznie Pan cos gadac o imprezach w ZG (Bog mi
      swiadkiem, ze byl Pan moim ulubionym czlonkiem Potem), to niech Pan cos zrobi ze
      swoim szambem, bo tam wstyd ludzi przyprowadzac.
      • Gość: AMG Re: Przegrywamy internetową wojnę o promocję kult IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.08.04, 12:57
        Moze rzeczywiscie Kotłownii do ideału brakuje duzo , a co do DJ czasami ma
        trudne dni trzeba mu to wybaczyc!
    • Gość: IIIks Re: Przegrywamy internetową wojnę o promocję kult IP: *.ztpnet.pl 17.08.04, 06:21
      Panie Redaktorze!Przypominam,że Ad Astra po 20 latach działalności właśnie
      dopiero teraz otrzymała od miasta lokal na siedzibę.Z tego co słyszałem na
      ul.Jadności.Impreza oparta jest w dużej mierze na akredytacji,a i należałoby
      sprawdzić czy organizatorzy wystapili o dotację.
      • Gość: thorgal Re: Przegrywamy internetową wojnę o promocję kult IP: *.cybergarden.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 06:34
        it`s true. wielkie thx dla miasta za siedzibę. po raz pierwszy od lat mamy
        własny kąt i możemy rozwinąć skrzydła, choc wersal (to nie pretensja) to nie
        jest. Nie ma bieżącej wody, trzeba wysmołować dach bo przecieka, podłączyć
        prąd. Ale spox, damy radę. Co do polconu, każda kasa się przydaje. choć jest
        system akredytacji, tylko część je płaci, mnóstwo ludzi to prelegenci, pisarze
        i tłumacze dostają noclegi i tak to się kręci. impreza będzie ok, ale zawsze
        przyda się każdy grosz :-) a wniosek złozyliśmy we wrześniu 2003. niemniej przy
        polconie pomaga uniwerek, będzie ciekawie. zapraszamy zielonogórzan i nie tylko
        • Gość: IIIks Re: Przegrywamy internetową wojnę o promocję kult IP: *.ztpnet.pl 17.08.04, 11:16
          Do thorgala.Nigdy nie należałem do Ad Astry,ale zawsze Wam
          kibicowałem.Powinniście pogodnić do roboty prezesa.Niech lobbuje.Czytelnicy S-F
          są zarówno z lewej jak i z prawej strony sceny politycznej:-)Pozdro.
          • Gość: jedi polcon rulezzz IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.08.04, 11:37
            thx za pozdrowienia. będą potrzebne. Polcon to wyzwanie organizacyjne. prezes
            lobbuje i pracuje, naprawde spoko facet, my wszyscy tu równo sie staramy, a
            fantastyka nie zna kolorów politycznych tylko kolor gwiazd. Wiec wraz z nami
            Uniwerek, i astronomowie i wydawnictwa z polski i zielonogórski Klub Kultury
            Filmowej i Sky Piastowskie i wielu gostków
      • Gość: akyczumcz Alleluja i do przodu! IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 17.08.04, 08:30
        Powiedzcie nam X-sie, jak się ma dotacja dla festiwalu "Pokój i dobro"?
        Wydaje się, że podziały dotacji dokonywane są wg kryteriu
        nazywanym "moralnością Kalego"? Powiedz więc nam Kolego, bo przecież masz takie
        info w UM ile ten debilny i ultraelitarny (patrzaj ceny biletów
        www.zielona-gora.pl/UMZG/?id=687151) festiwal pochłonął z budżetu
        miejskiego.

        ta ta
        Y. A.

        PS
        niektórzy nie wiedzieli, że Ad Astra ma swój kąt, w gazetach o tym nie pisali,
        a i radio nie mówiło (też).

        PS PS
        do redaktorów z Radia Zachod (za strona internetowa).
        Cieszę się wielce, że działacie, że trąbiecie i gracie, ale dlaczego nadajecie
        taką samą papkę jak w Zet czy RyMyFy?
        Super! Co dyreektor Trójki przysyła wytyczne? ... ech gamonie
        ułaj ułaj jeeeee uuu węgierskie disco-hungo ruleeez!!
        • Gość: IIIks Re: Alleluja i do przodu! IP: *.ztpnet.pl 17.08.04, 11:17
          Do akyczumcza.Nie wiem.
    • Gość: Teddy Re: Przegrywamy internetową wojnę o promocję kult IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 17.08.04, 08:27
      Czytam sobie powyżśze opinie i też sie zgadzam z poprzednikami. Lato z Muzami
      to cool impreza, oby takich więcej. A ten red z gazety Wyborczej to jakiś
      ignorant i malkontent do entej potęgi. Panie red zamiast pisać bzdury zacznij
      Pan ćwiczyć do następnego festiwalu, może jakaś posadka w teatrze życia sie
      znajdzie. A Gazeta Wyborcza to chyba juz rzeczywiście nie ma o czym pisać. Co
      się w ogóle z Wami dzieje gazeto Wyborcza. Czyżby dno juz blisko? Kiedyś byłó
      bardziej ambitnie a teraz same artykuliki jak w Fakcie. No cóż Fakt jest
      konkurencją i trzeba im dorównac. Żałosne !!!!!!!!!!
    • Gość: aleksander Re: Przegrywamy internetową wojnę o promocję kult IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.08.04, 01:10
      szkoda że aRTUR KTÓREGO JESZCZE NIEDAWNO CENIŁEM ZSZEDŁ TAK NA PSY . W OSTATNIM
      ARTYKULE ZACHOWAŁ SIĘ JAK TOTALNY PROWINCJUSZ Z PSITEK MAŁYCH KTÓRY PLUJE NA
      SWOJE GNIAZDO. JUŻ KILKAKROTNIE ZDAŻAŁO MU SIĘ GUBIĆ KONTAKT Z RZECZYWISTOŚCIĄ
      ALE TYM RAZEM PRZESZEDŁ SAMEGO SIEBIE. JESTEM CIEKAW CZY ZDAŻYŁO MU SIĘ PRZEJŚĆ
      W CZASIE WAKACJI POMIĘDZY CZWARTKIEM I NIEDZIELĄ PO NASZEJ STARÓWCE? PEWNIE W
      TYM CZASIE SIEDZIAŁ ZA KOMPEM I CZEKAŁ NA INFORMACJE KTÓRE KTOŚ MU PRZEŚLE(
      ZAJRZEĆ W INTERNET I PRZECZYTAĆ NA STRONACH INTERNETOWYCH - NP WWW.DEPTAK.US-
      CO SIĘ BĘDZIE DZIAŁO W ZIELONEJ |GÓRZE TO PEWNIE STAŁO SIĘ DLA NIEGO ZA
      TRUDNE) NAJŁATWIEJ JEST NAŻEKAĆ , ARTUR OPANOWAŁ TO DO PERFEKCJI. ARTURZE MAM
      PROPOZYCJĘ JEŻELI ZASTANAWIASZ SIĘ NAD SENSEM WYDAWANIA MIEJSKICH PIENIĘDZY, TO
      NIE POWOŁUJ SIĘ NA OGÓLNOPOLSKI KONWENT MIŁOŚNIKÓW FANTASTYKI, BO NAPRAWDĘ NIKT
      CIEBIE DO TEGO NIE UPOWAŻNIŁ, NIE POWOŁUJ SIĘ NA OPINIĘ MIRKA GANCARZA KTÓRY OD
      MIESIĘCY NIE POTRAFI OPRÓCZ POTAŃCÓWEK NIC ZROBIĆ,TYLKO ZAJDŹ W TYCH DNIACH ( W
      CYKLU TYGODNIOWYM) DO BLUES EXPRESSU, 4 RÓŻ, U OJCA , ZAUŁKA KOŁO TEATRU I
      INNYCH MIEJSC. SPRÓBUJ ZNALEŹĆ WOLNE MIEJSCE, SPYTAJ LUDZI UCZESTNICZĄCYCH W
      IMPREZACH I CZEKAJĄCYCH NA NOWE, O SENS TYCH IMPREZ. I ZADAJ SOBIE NA KONIEC
      PYTANIE CZY MASZ PRAWO TY KTÓRY W SWOIM PROWINCJONALIŹMIE POTYRAFI TYLKO PLUĆ
      GORYCZĄ NA DOKONANIA INNYCH MA PRAWO SIĘ WYPOWIADAĆ? wIESZ ARTURZE , oNI
      WSZYSCY W ODRÓŻNIENIU OD CIEBIE PÓBUJĄ COŚ ROBIĆ A NIE TYLKO PŁAKAĆ JAK W TEJ
      KULTURZE JEST ŹLE... MAM PROPOZYCJĘ WYPROWADŹ SIĘ DO LASU I TAM W PRYWATNEJ
      PRZEZ SIEBIE ZALÓŻONEJ GAZECIE ATAKUJ TWÓRCZE DZIAŁANIA I NIEDZIAŁANIA
      MUCHOMORÓW. MOŻE WTEDY KTOŚ DOCENI I ZROZUMIE TWOJĄ NIEWIEDZĘ...
      • gemara Re: Przegrywamy internetową wojnę o promocję kult 18.08.04, 11:52
        Moze za bardzo nie powinnam nic mowic, bo do ZG przyjezdzam tylko w sprawach
        zawodowych, choc czesto. Mam, niestety, identyczne zdanie, jak autor artykulu.
        Ta impreza, w dodatku pod tak pretensjonalna nazwa, jak z innej epoki, na pewno
        nie przyciagnie do Zielonej Gory nikogo z zewnatrz. Czy nam sie to podoba, czy
        nie, wystarczy sie rozejrzec, ze promowac miasto mozna wydarzeniem z
        konkretnego obszaru, dla konkretnego odbiorcy. To proste - jak muzyka, to albo
        rock, albo elektronika, albo dance, albo hip-hop, albo barokowa. Jak filmy, to
        takie, ktorych na codzien w kinie nie zobaczysz. Jak teatr, to wydarzenie a nie
        chaltura. To, co sie dzieje tu, to mily sposob na spedzenie wolnego czasu dla
        mieszkancow miasta. Bo po co ma przyjechac tu ktos z zewnatrz?! Zeby zobaczyc
        Hanke Bielicka? Czy moze ukoronowanie imprezy, czyli Jana Wojdaka i Wawele :)))
        Nie zrozumieliscie intencji Lukasiewicza - on jak to latwo wyczytac, nie jest
        przeciwko temu, zeby sie mieszkancy dobrze bawali. Poddaje tylko w watpliwosc
        mozliwosc promowania miasta przy pomocy zlepku kompletnie nie przystajacych do
        siebie zdarzen. Kto ma tu przyjechac? Milosnik Waweli, czy (z calym
        szacunkiem!) lokalnych jazzmenow? Dom Kultury wystepuje w glorii organizatora
        czegos, co glownie organizuja knajpy i instytucje kultury, z reguly spiace
        latem. Dobrze, ze sa na to pieniadze, ale dajcie sobie powiedziec, ze to po
        prostu po to, zeby milo spedzic czas. A Pan Prezydent, ktory w wywiadzie
        wychwala niejakie "Tanczace Eurydyki" na Bialorusi, to juz naprawde
        przezabawne. Lubie wasze miasto i zal mi, ze bywa tak nieznosnie
        prowincjonalne,chyba niestety glownie przez swoje elity, i te stare i te nowe
        tez. Kto dzis powaznie traktuje Anne German i ten sposob myslenia o muzyce?!?
        Jak na razie wszystko wskazuje na to, ze wino, winiarstwo, winorosl i ogolne
        winobranie, to szansa dla ZG. Z kultura ma to tyle wspolnego, ze wino czesto
        towarzyszy dzialaniom kulturalnym. Wiec jak na moje stare oko, to tedy droga.
        Co do imprezy na lato, to fachowcy od promocji powinni poswiecic troche czasu
        na wizyty tam, gdzie to sie naprawde udalo.
        • Gość: remens Re: Przegrywamy internetową wojnę o promocję kult IP: *.ztpnet.pl 18.08.04, 14:28
          Całkowicie zgadzam się z tą opinią i żałuję, że Polcon nie został doceniony
          przez miejskich speców od kultury. Nie jest to impreza ani niszowa, ani
          podrzędna, a współczesną fantastykę tworzą np. znakomici literaci,
          dziennikarze, naukowcy.
          Naprawdę szkoda.
        • Gość: Luke Skywalker Re: Przegrywamy internetową wojnę o promocję kult IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.04, 19:32
          Gemaro, skor przyjeżdzasz do Zielonje Góry w sprawach zawodowych to dlaczego
          sie wypowiadasz o czyms co dla ciebie jest absolutnie obce !!! Jako
          zielkonogórzanin z krwi kości (a sądzę, że Ty nie) mam większe prawo oceniać
          miasto. Jestem DUMNY z festiwalu Lato z Muzami i uważam że jego siła tkwi w
          MOŻLIWOŚCI WYBORU. Dla każego cos miłego. Uważam że to ty nie zrozumiałeś idei
          tego red z Wyborczej. Ja odniosłem wrażenie, że po prostu szukał tematu na
          którym łatwo zrobić wierszówkę. Styl Gazety Wyborczej ostatnio także bardzo sie
          pogorszył. Zamiast informowania pogoń za wiadomościami typu człowiek pogryzł
          psa. Na koniec skoro chwalisz Zieloną Górę za tradycje winiarskie - chalpnij
          sobie flaszeczkę winka to może i umysł ci się rozjasni, ale uważaj żeby nie pić
          przed jazdą samochodem w podróże służbowe. Na zdrowie, podobno jeszcze pomaga.
        • Gość: uopik bis Re: Przegrywamy internetową wojnę o promocję kult IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.08.04, 22:00
          Cos mi się wydaje, że Gamera= A. Łukaszewicz. Mam pewność na 99% i nie bez
          powodu...
          Autorka(?) pisze, że imprezy nie przystaja do siebie, ale chyba nie widzi
          jednego: maja charakter cykliczny i kazdy może wybrać z nich coś dla siebie,
          coś co lubi. Nie lubisz niczego? Rozumiem. Tacy tez są i maja do tego prawo,
          ale po co krytykować innych - zadowolonych. Zaproponuj coś od siebie. Pomyśl o
          tym, że udział w imprezach zafundowało ci miasto. A może po prostu jeźdź sobie
          do Gorzowa.
        • Gość: aleksander Re: Przegrywamy internetową wojnę o promocję kult IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.08.04, 22:22
          szanowna Gemaro podoba mi się twój "wybitny sposób rozumowania" analizując
          różne miasta to nie ma sensu jechać np. do krakowa by w krakowskich klubach
          słuchać krakowskich lokalnych jazzmenów czy jakiegoś tam lokalnego Maleńczuka
          lub paru innych lokalnych artystów.Wg Ciebie nasi lokalni jazzmeni i inni
          artyści ( choćby kabareciarze) to są tacy jacyś prowinconalni chałturnicy
          którzy nie mogą być wizytówką Naszego Miasta... Czy znasz dokonania młodych
          muzyków z big bandu Jurka Szymaniuka ? Pewnie nie bo gdybyś znała to pewnie za
          pisanie głupot nigdy byś do miasta nie przyjechała, przy okazji poczytaj sobie
          program lata z muzami i zaznajom się np z programami klubu U Ojca i klubu 4
          Róże dla lucienne i wtedy wypowiadaj się na temat jazzu. zajdź w piątek do
          ogródka 4 Róż na koncert jazzowy i przekonaj się kto gra i na jakim poziomie.
          Apropo euredyk na Białorusi, czy czytałaś recenzje z koncertu i czy wiesz ile
          tysięcy ludzi się bawiło na koncercie, jak koncert został odebrany przez
          miejscowe media. Gwarantuję że nie wiesz. A co do intencji Lukasiewicza, to
          reprezentuje On gazetę która w ostatnim okresie myli daty, godziny koncertów i
          innych imprez, o zgrozo Gazeta zachodnia potrafi mylić nazwizka muzyków, a
          pewne teksty młodych dziennikarzy krążą jako anegdoty. Nawet Trochę mi go
          przypominasz w pewnej kwestii, wasze podejście w gnojeniu i udowadnianiu
          prowincjonalizmu ludziom którzy odważyli się zrobić coś więcej niż tylko
          narzekać zacznie być chyba w Zielonej Górze sławne. na koniec odpowiedz mi ,
          czy w swoim życiu próbowałaś zrobić coś więcej niźli tylko narzekać ?
          najprawdopodobniej nie. Jeżeli Lato z Muzami Ci się nie podoba to spróbuj
          zaproponować coś lepszego , ale uwzględnij przy tym wszystko ,program łącznie z
          całą sferą organizacyjną i pełnymi kosztami. a teraz tak naprawdę na koniec:
          czy wiesz czym się różnią krakusi od ludzi pokroju twojego i
          Artura? Oni nawet największą chałturę sprzedają jako
          wybitne wydarzenie, chwalą się tym , a WY w odróżnieniu od nich potraficie
          zgnoić najciekawsze pomysły i bardzo dobrych artystów tylko dlatego że są
          miejscowi...
          • gemara Re: Przegrywamy internetową wojnę o promocję kult 19.08.04, 13:23
            Az mi sie laptop zagotowal od poziomu Waszej milosci do Zielonej Gory i Muz. To
            mile, ze jeszcze ktos potrafi sie tak identyfikowac z miejscem zamieszkania.
            Odpowiem zbiorczo Luke`owi, uopikowi (swoja droga, ryzykowny nick) i
            Aleksandrowi:
            1. Jestem kobieta, choc stara i Lukaszewicza nawet nie znam a juz nim byc to w
            ogole:)
            2. uopiku - gemara to nie Gamera- ja nie pisze "esbecjunia" do Ciebie, wiec
            wiecej szacunku a mniej japonskich filmow.
            3. czemu od razu w szlechetnym zapale uzywacie inwektyw, wysylacie do Gorzowa,
            kazecie sie upic, zarzucacie gnojenie, choc nic takiego nie mowilam i staralam
            sie byc bardzo grzeczna?
            4. A teraz bedzie wolno i wyraznie:
            Podtrzymuje twierdzenie, ze festiwal jest dla mieszkancow miasta i jest OK, bo
            dobrze jest spedzic czas przy muzyce, na potancowce, albo na spektaklu choc po
            co nazywac go festiwalem, tego nadal zrozumiec nie moge. Co bowiem laczy Hanke
            Bielicka z Janem Izbinskim a tego z Janem Wojdakiem i Haroldem Loydem oraz
            hamletem i kiszonymi ogorkami...? Nigdzie nie napisalam, ze tutejsi jazzmeni sa
            prowincjonalni, ale dajcie sobie powiedziec- ludzie jada sluchac jazzu do
            Bydgoszczy,Warszawy albo Berlina. Tak, ja tez NIE uwazam, ze tylko to, co
            medialne, jest warte uwagi. Ale nie ja wymyslilam, ze promocje robi sie przez
            media. I nie przez wkladke w Rzeczpospolitej, tylko poprzez (po pierwsze)
            sprofilowana, kierowana do konkretnego odbiorcy, propozycje, i (po drugie)
            odpowiednie do tego media. Wolno i wyraznie - na przykladzie - "woodstock' w
            Kostrzynie jest generalnie dla mlodych co lubia rockendrola, ale juz
            elektronika w Plocku kierowana jest do konkretnego, zainteresowanego odbiorcy.
            To sa podstawy marketingu. Co do argumentu o Eurydykach na Bialorusi, to wiem
            (nawet nie wiecie jak bardzo) ze tam wszystko, co odrywa od rzeczywistosci,
            bedzie mialo powodzenie. A upieram sie, ze Anna German to skansen skansenow,
            choc z racji wieku powinno mi byc do niej blizej niz do Malenczuka czy Fisza.
            Lubie Wasze miasto, zastanawiam sie nawet zupelnie powaznie, czy za jakis czas
            nie osiasc tu na stale. Ale nie mam zamiaru, jak to sugeruje Aleksander, czegos
            proponowac, od tego sa inni, choc jak sie juz zorientowalam, niewiele mlodsi
            ode mnie. To pocieszajace, ze starsi, zasluzeni dzialacze spoleczni maja u Was
            tak wielki wplyw na zycie kulturalne. I w dodatku tak wiele osob jest z tego
            zadowolonych. Wiec dajecie tu po prostu odpor tej okropnej dyktaturze mlodosci.
            Troche sobie pozartowalam, bo wole to, niz agresje. Zycze wam naprawde jakiejs
            waznej imprezy, bo Zielona Gora na to zasluguje, sek w tym, ze ktos by ja
            musial wymyslec. Jak mowilam, Winobranie juz macie, trzeba je tylko porzadnie
            zrobic. A samozadowolenie jest dobre, jak sie juz jest na emeryturze. Co do
            przykladu z Krakusami, to tylko od nas zalezy czy ich chalture przyjmiemy jako
            wielkie wydarzenie, czy jako chalture. drodzy Panowie, wiecej samodzielnosci w
            mysleniu. Pozdrawiam.
            • Gość: Luke Skywalker Re: Przegrywamy internetową wojnę o promocję kult IP: *.ztpnet.pl 19.08.04, 22:17
              Cześć Stara Kobieto. Myśle,że sie nie obrażasz bo sama napisałaś, że jesteś
              leciwa. Winko jednak poskutkowało, bo zaczęłaś normalnie myśleć. Lato z muzami
              jest super. Czekam na kolejne za rok. Nie kontynuuję dalej bo za jakies dwa dni
              o całym tym temacie wszyscy zapomną. Patrząc na poprzednie opine jesteś w
              MNIEJSZOŚCI. Niestety smutne to ale prawdziwe. Równiez życze Ci zdrówka.
              • gemara Re: Przegrywamy internetową wojnę o promocję kult 20.08.04, 10:22
                Winka nie pilam. Jesli za dwa dni zapomna, to faktycznie chyba jednak cos tu
                nie tak. Jesli byc w mniejszosci to nie lubic Jana Wojadaka i Waweli, to bardzo
                to dla mnie wesole a nie smutne. Zwroc uwage, gdyby brac pod uwage opinie
                wiekszosci, to do dzis mielibysmy publiczne egzekucje. Mniejszosc jest duzo
                ciekawsza, bo niemasowa. Pozdrawiam.
Pełna wersja