ZASTAL w I lidze. Szanse i zagrożenia.

IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 20.04.02, 11:02
Wielki sukces odniosła drużyna koszykarska Zastalu awansując do I ligi.
Oglądałem horror w Kwidzynie za pomocą zielonogórskiej kablówki.
Teraz po ochłonięciu należy sobie zadać pytanie co dalej. Utzrymanie drużyny w
I lidze to duży wydatek. Pytanie skąd pieniądze na utrzymanie drużyny.
Jest to znakomita promocja miasta. A więc sponsoring miasta. A wtedy co z
żużlem. A może inni sponsorzy. Proponuję dyskusję na ten temat. Czekam na
opinie i pomysły.
    • Gość: Miguel Re: ZASTAL w I lidze. Szanse i zagrożenia. IP: 195.116.186.* 22.04.02, 14:02
      Za dużo w Twoich słowach przesady. W mieście z takim tradycjami koszykarskimi
      sukcesem nazwałbym awans do ekstraklasy, a nie na jej zaplecze. Faktem jest, że
      w I lidze walka bedzie sie toczyła o miejsca 13-24 w Polsce, więc gra w tej
      lidze wstydu już nie przynosi. Cieszy mnie to bardzo, ale w 1998 roku też
      cieszyłem się w Drzonkowie z awansu do PLK po pokonaniu w dwumeczu druzyny z
      Białegstoku. Wszystko skończyło się bardzo źle, więc podchodzę do sprawy ze
      sporą rezerwą.

      Jakie widzę zagrożenia dla Zastalu? Przede wszystkim i niezmiennie od wielu
      sezonów - żużel. Póki w Zielonej Górze będzie tak wielkie zapotrzebowanie na
      czarny sport, tak długo nie będzie tu wielkiej koszykówki. To już nie te czasy,
      że 120 tysieczne miasto może utrzymać i żużel i basket na ekstraligowym
      poziomie.

      Liczę na rozsądek władz Sportowej Spółki Akcyjnej "Grono". Wzmocnić trzeba się
      koniecznie, ale jeśli krajowymi graczami, to takimi którzy mają w biografii
      jakiś zielonogórski epizod. A jeśli wzmacniać sie jakimś obcokrajowcem - co
      może znów sprowadzić finansowe kłopoty na klub - to tylko naprawdę wysokiej
      klasy. Nie mamy szczęscia do Amerykanów, więc może postawić na graczy z
      Bałkanów lub krajów Bałtyckich?

      Wszystko zależy o co bedziemy walczyć. Jeśli tradycyjnie po zielonogórsku o
      utrzymanie, to może spotkać nas nieprzyjemna niespodzianka. Cele trzeba stawiać
      sobie znacznie wyżej. Najbliższy sezon przeznaczyc na okrzepniecie drużyny, a
      za rok zawalczyć o wejście do PLK. Można było swego czasu zbudować z niczego
      potężne zespoły we Włocławku i Ostrowie, czemu miałoby sie nie powieść u nas?
      Mozna było postawić piękne hale w obu tych miastach, czemu zatem nie spróbować
      u nas?

      Może nadszedł czas na koniec bylejakości w zielonogórskim sporcie?
      • Gość: dorado Re: ZASTAL w I lidze. Szanse i zagrożenia. IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 26.04.02, 10:42
        W zupelnosci zgadzam sie z moim przedmowca. Moim zdaniem sporym wzmocnieniem
        druzyny byloby ponowne skorzystanie z uslug Aivarasa Jokubaitisa. Ale pewnie z
        przyczyn ogolnie znanych nie jest to mozliwe. Wydaje mi sie ze ten gracz moglby
        zadzialac jak magnes na zielonogorska publicznosc. Wszyscy chetnie widza w
        zespole Jarka Kalinowskiego, ale uwazam ze ten zawodnik gra zbyt indywidualnie
        (moze sie zmienilo...) i ja osobiscie bardziej bym widzial Pawla Szczesniaka -
        ktory odnotowal ostatnio kolejny rewelacyjny wystep (chociaz Pogon juz i tak
        faktycznie spadla) - 14 asyst, 4 przechwyty. Nasz mlody perspektywiczny zespol
        wzmocniony dobra 1 i graczem podkoszowym mialby szanse powalczyc, napewno nie o
        awans ale o spokojny byt i miejsce w gornej polce. Awans do PLK za sezon
        traktowalbym raczej w sferze marzen, gdyz na utrzymanie ekstraligowego zespolu
        w naszym miescie poprostu nie ma pieniedzy. Solidna, 1 ligowa druzyna ktora na
        przestrzeni kilku lat (moze nawet 2-3) zdobyla uznanie i zaufanie potencjalnych
        sponosrow mialaby szanse na awans do PLK. Czego sobie i wam z calego serca
        zycze :)
        • Gość: redakcja Re: ZASTAL w I lidze. Szanse i zagrożenia. IP: *.ziel.gazeta.pl 26.04.02, 11:23
          Jokubaitis nie wchodzi w grę, ani żaden inny obcokrajowiec. Od nowego sezonu I liga tylko dla
          Polaków - takie przepisy
    • Gość: Kibic Re: ZASTAL w I lidze. Szanse i zagrożenia. IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.02, 18:12
      Dobrym zwyczajem prowadzącego dyskusję jest od czasu do czasu zręczne
      pokierowanie nurtem, tak aby było tempo i dobra treść.
      Rozpoczołem tę dyskusję, chociaż koszykówka jako taka mnie nie interesuje. Ale
      transmicję z ostatniego zwycięskiego meczu obejrzałem z prawdziwą
      przyjemnością. I wciągnęło mnie to jak za dawnych czasów, kiedy red. Ciszewski
      komentował naszych orłów z ery Górskiego. Ta transmisja, ten komentarz był
      super. Nie było w nim szowinizmu. Na przewinienia przeciwników red. Kawalla
      reagował w sposób bardzo interesujący. Ton jego wypowiedzi nie prowokował do
      szowinizmu, a jednocześnie trzymał w napięciu.
      Jeżeli chodzi o wzmocnienia, to uważam, że wcale nie muszą być to gwiazdy.
      Bo z nimi trudno się współpracuje. A nasz trener stworzył wspaniały szkielet. I
      te gwiazdy już się wykreowały. Potzrebują jeszcze ogrania, doświadczenia. Nawet
      nasz Gołąb jest gwiazdą. Tylko musi ustabilizować formę.
      Wracając do propozycji przedmówców to uważam, że dobry menedżer/trener
      umiejętnie potrafi wkomponować do drużyny indywidualności typu Jarek Kalinowski,
      oraz nieco sarszych jak Morkowski czy inni. To by było na tyle. Włączę się po
      następnych głosach.
      • Gość: Miguel Re: ZASTAL w I lidze. Szanse i zagrożenia. IP: *.zgora.dialog.net.pl 26.04.02, 23:57
        A więc z obcokrajowcami mamy spokój. Trzeba przyznać, że biednym klubom stworzy
        to szansę na bardziej skuteczne rywalizowanie z potentatami.

        Miejmy nadzieję, że pomysł z powrotem Szcześniaka chwyci i to on stanie się
        rozgrywającym numer jeden w Zastalu. A jeśli miałby możliwość dogrywania piłki
        do dwóch bardzo wysokich i silnych zawodników na pozycji cztery i pięć -
        których bardzo wielu na niezłym poziomie gra w I lidze w innych klubach, lecz
        nie może się w pełni wykazać z powodu braku w ich zespołach klasowych
        rozgrywających – to byłoby już całkiem dobrze.

        Pewnie czytaliście, co Batkowski powiedział „Gazecie” na temat budowy nowej
        hali widowiskowo-sportowej w Zielonej Górze:

        „W moim pojęciu nowa sala widowiskowo-sportowa jest w mieście niezbędna. Musi
        obsłużyć kulturę i sport. Ale trzeba poczekać najpierw na napisanie programów
        wyborczych, a później wyniki wyborów. Niestety, nie mogę zagwarantować, że w
        programie mojej partii [SLD - red.] znajdzie się zapis o budowie takiego
        obiektu.”

        Ale ma tam ponoć znaleźć się zapis o budowie lodowiska. Ciekawe, czy nie można
        by pomyśleć o budowie w naszym mieście hali wielofunkcyjnej, która mogłaby
        służyć równocześnie np. hokeistom, tenisistom i koszykarzom? Technicznie jest
        to jak najbardziej możliwe. Obiekt taki powinien mieć moim zdaniem minimum 5
        tysięcy miejsc na widowni i rzecz jasna arcynowoczesną formę
        architektoniczną! ;-)

        A ileż w tej hali można by zatrudnić osób z SLD i ich rodzin! Całe mnóstwo!!! W
        tym chyba jedyna szansa dla powstania kiedykolwiek w naszym mieście tego typu
        obiektu...
        • Gość: BOLEK Re: ZASTAL w I lidze. Szanse i zagrożenia. IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.02, 16:21
          Ale macie problemy. Jak by te pieniądze na koszykówkę i żużel oraz na inne
          sporty wydać dla bezrobotnych za prace społeczno pożyteczną to chyba by było
          lepiej no nie?
          A tak wszystkie te kluby wyciągają łapy po nie swoje i uważają, że im się
          należy.
          A gówno prawda. Na czyjejś dupie będzie się znowu woziła cała armia działaczy.
          Stwórzcie zawodowe kluby. Wypracujcie budżet. Z biletów, z reklam. Swoi
          wychowankowie, którzy nie będą chcieli gwiazdorskich apanaży. Moje zdanie jest
          takie. Niech te wszystkie kluby nie wyciągają łap po pieniądze podatnika, czyli
          moje. Bo ja nie jestem zainteresowany utrzymywaniem miernot, które i tak spadną
          po roku do drugiej ligi. A sprowadzanie jakiegoś tam Szcześniaka, Kalinowskiego
          czy innego Morkowskiego mija się z celem. Bo to gwiazdorzy i będą chcieli dużo
          kasy mojej kasy i innych też. Chłopcy dajcie sobie spokój z tą pirwszą ligą. Po
          co ten awans. Lubicie przrgrywać. Założę się o butelkę wiskacza, że będą
          porażki. I będzie kompromitacja waszego miasta. Szkoda , naprawdę szkoda tego
          trudu.
          • Gość: dorado Re: ZASTAL w I lidze. Szanse i zagrożenia. IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 02.05.02, 18:23
            Gość portalu: BOLEK napisał(a):

            > Ale macie problemy. Jak by te pieniądze na koszykówkę i żużel oraz na inne
            > sporty wydać dla bezrobotnych za prace społeczno pożyteczną to chyba by było
            > lepiej no nie?
            Jakie pieniadze na koszykowke? Podaj w jaki sposob i w jakiej ilosci pieniadze
            nasze, podatnika trafiaja do SSA Grono. Konkrety.

            > A tak wszystkie te kluby wyciągają łapy po nie swoje i uważają, że im się
            > należy.
            Hmm mlodzi chodza na Zastal, ogladaja mecze i chca grac jak Witos, czy ktos tam.
            Mozesz mi wierzyc ze jest sporo takich mlodych chlopakow i moze w pewnym sensie
            odciaga sie ich od szwendania po miescie i robienia glupich rzeczy.

            > A gówno prawda. Na czyjejś dupie będzie się znowu woziła cała armia działaczy.
            > Stwórzcie zawodowe kluby. Wypracujcie budżet. Z biletów, z reklam. Swoi
            > wychowankowie, którzy nie będą chcieli gwiazdorskich apanaży.
            Hmm piszesz o Zastalu? Pozatym jak narazie na wychowankach samych zaden
            koszykarski klub daleko nie zajechal .. no moze do IV ligi albo nizej.

            > Niech te wszystkie kluby nie wyciągają łap po pieniądze podatnika, czyli
            >
            > moje. Bo ja nie jestem zainteresowany utrzymywaniem miernot, które i tak spadną
            >
            > po roku do drugiej ligi. A sprowadzanie jakiegoś tam Szcześniaka, Kalinowskiego
            >
            > czy innego Morkowskiego mija się z celem. Bo to gwiazdorzy i będą chcieli dużo
            > kasy mojej kasy i innych też.
            To juz zmartwienie prezesa Czarkowskiego, kim wzmocni zespol. Piszac miernoty
            pewnie jestes autorytetem, pewnie sam swietnie grasz. Zglos sie do klubu i swoja
            wiedza wspomoz klub zeby juz nie byl zbieranina miernot. Moze zarobisz na tym?

            Chłopcy dajcie sobie spokój z tą pirwszą ligą. Po
            >
            > co ten awans. Lubicie przrgrywać. Założę się o butelkę wiskacza, że będą
            > porażki. I będzie kompromitacja waszego miasta. Szkoda , naprawdę szkoda tego
            > trudu.
            Porazki beda bo to nie 2 liga. Tutaj graja solidne zespoly, co nie znaczy ze
            Zastal bedzie bez szans. Sa jednak przeslanki, ze przy obecnym, rozsadnym
            kierowaniu klubu stac nas na spokojne utrzymanie. Daleki jestem od hura-
            optymizmu ale wierze ze zaczyna sie dobrze dziac w klubie. Wreszcie na mecze
            chodza kibice, fakt ze do Kwidzyna pojechala nas tez niezla grupka swiadczy o
            czyms (pojechaloby wiecej ale nikt nie wiedzial o tym wyjezdzie).
            Pozdrawiam serdecznie i zycze wiecej obiektywizmu.
            • Gość: Romek Re: ZASTAL w I lidze. Szanse i zagrożenia. IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.02, 21:29
              Dziękuję koledze Dorado. Myślę, że masz rację. W Winnym Grodzie jest klimat na
              sport. Na koszykówkę również. Prezes Czarkowski powinien jednak rozejrzeć się
              za menadżerem od spraw organizacyjnych. Mam na myśli kogoś kto ma
              niekonwencjonalne pomysły na zrobienie kasy, która mogłaby wzmocnić klub.
              Spółka Grono mogłaby robić wiele rzeczy. Należy tylko wyzbyć się chamulców.
              I wykreślić ze słownika słowo "NIEMOŻLIWE".
              Prezesie, jak już to zrobiłeś, to jesteś na dobrej drodze do sukcesu
              finansowego. A kolego Bolek niech się zastanowi co pisze, bo będzie miał do
              czynienia z nami - prawdziwymi kibicami.
Pełna wersja