Pies to, czy rzecz?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 20:47
nie Chlampacz a Chlamtacz, nawiasem mowiac specjalista od znieczulen za pomoca
jodyny
    • Gość: osm Re: Pies to, czy rzecz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 20:50
      ups - to nie ten
    • Gość: Azja Re: Pies to, czy rzecz? IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.05, 20:12
      Chlamtacz to żaden specjalista!!!
      od lat trudni się usypianiem psów i kotów w schronisku.
      Taka jego rola...
      zielonogórskie schronisko nie jest i nigdy nie było
      miejscem schronienia a tymbardziej leczenia zwierząt!!!
      to poprostu zakład oczyszczania miasta ze zbędnych niechcianych zwierząt!
      było już wielu któży chcieli zmienić tę sytuację ,ale Krasnodębski trzyma się
      mocno...:(
      niestety o tym weterynarzui kierownictwie schroniska nie mogę powiedzieć nic
      dobrego...
      sytuacja jest skomplikowana bo media nie sa tematem zainteresowane
      a urzędowi wygodnie z cichym oświęcimiem ,finansowanym z naszych podatków.
      dzięki bogu i wspaniałej młodzieży od roku są wolontariusze któży patrzą na
      ręce oprawców..
      ale to niewiele pomaga...nie wiele mogą.
      Póki co musżą patrzeć na śmierć i cierpienie zwierzaków .
      wyprowadzając je przed smiercią na upragnione spacery ,czasem cudem znajduja im
      dom...
      dziennikarze gdzie
      jesteście????????????????????????????????????????????????????????????????
      chcąc słuchać i pisac moglibyście zmeinić tę chorą sytuację!
    • Gość: Azja Re: Pies to, czy rzecz? IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 14.02.05, 20:22
      a'propo psów w hurtowni zywiec...
      no cóż mają przerąbane ,bo ich"pan"
      uparł się juz dawno ze nie wyleczy chorej suki.
      A niech cierpi ,co tam...
      iNSPEKTORKA TOZ od dawna szuka pomocy w urzędzie -bezskutecznie.
      Panie urzędniczki nie mają zielonego pojęcia jak posługiwac się
      Ustawą o Ochronie Zwierząt.
      Udają że nic nie mogą ,przeciągają zabranie psa....a on cierpi!!
      gratulacje drogie panie urzędniczki:(((((((((((
      niekompetencja do kwadratu!
      wstyd!!
      • dina2 Re: Pies to, czy rzecz? 15.02.05, 11:09
        Szczerze mówiąc jestem zbulwersowana tą sytuacją.
        Azja czy Twoje informacje pochodzą z wiarygodnych źródeł, bo jestem zszokowana
        tą informacją o schronisku.
        • Gość: Azja Re: Pies to, czy rzecz? IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.05, 00:28
          dziwi mnie, że jeszcze są tacy któży mają wątpliwości,co
          do poczynań kierownictwa schroniska.
          gazety swego czasu pisały o ilosci usypianych psów .
          Rok 2003 "zaledwie" 360 zwierząt...(kontrola t.o.z)
          ale jakoś nikt nie zbulwersował się statystyką,i milczenie trwa nadal,
          a krasnodębski z chlamtaczem nadal "oczyszczaja" miasto...
          A SPOŁECZEŃSTWO UDAJE ŻE WSZYSTKO JEST W PORZĄDKU.
          SMUTNE...ale ja juz nie mam złudzeń ze to się może zmienić...
          jednak nadziei iskierka gdzieś tam się żarzy w oddali:)

        • Gość: wolontariuszka1 Re: Pies to, czy rzecz? IP: *.ca.pl.renault.com / *.crowley.pl 16.02.05, 10:59
          Hej Dina2, jestem wolontaruszką w schronisku w Z.G., odwiedzam to miejsce raz w
          tygodniu, poznałam właściciela i to co przeczytałam mnie przeraziło, to
          okropne, że ktoś może WYMYŚLIĆ TAKIE BZDURY, z całą odpowiedzialnościa mogę
          poświadczyć, że nie dzieje się zwierzętom żadna krzywda, przyjdź proszę sama i
          sprawdż na własne oczy jak to wszystko wygląda. To fakt, że takie miejsca jak
          schronisko dla piesków czy dom dziecka dla porzuconych dzieci nie są ładne i
          wesołe ale gdy trzeba zapanować nad ponad setką zwierząt w jednym miejscu to
          nie jest to łatwe, nie ma możliwości pogłaskania każdego stwora, poświęcenia mu
          odpowiedniego czasu i czułości, jednak widać, że psy nie są głodne, mają
          ocieplone! budy a od pieszczot i spacerów jestem ja i moje koleżanki, a co do
          Azji nie wiem kto to jest i czemu wypisuje takie BREDNIE
          • dina2 Re: Pies to, czy rzecz? 16.02.05, 11:34
            Azja mam wątpliwości tym bardziej, że wolontariuszka1 pisze coś zupełnie
            innego, a nie znam osobiście sytuacji jaka panuje w schronisku.
            Najbardziej obiektywna wydaje sie być opinia wolontariuszy.
            Nawet kilka wizyt w schronisku nie wystarczy, żeby zapoznać się z rzeczywistą
            sytuacją, poza tym miałam okazję być tylko w tym jednym i nie mam żadnego
            porównania.
            • Gość: Azja Re: do dina2 IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.05, 01:58
              na jaki adres napisac do ciebie?
              • dina2 Re: do dina2 21.02.05, 18:24
                mój adres,to nick, którym sie posługuje, a w całości to: dina2@gazeta.pl
    • Gość: Azja Re: Pies to, czy rzecz? IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 16.02.05, 12:55
      To co pisałam to nie są bzdury.
      Do niedawna schronisko było cichym Auswitz,a dzierżawcy nie dbali o zwierzeta
      tak jakby chcieli tego przyjaciele zwierząt.
      Od kiedy kierownictwo wpuściło po długiej walce wolontariuszy (przez 10 lat
      było to zabronione!-jak nigdzie indziej w Polsce!-bo po co mieć świadków)),oni
      patrzą kierownictwu na ręce w związku z czym -nie mogą postepować
      tak jak do niedawna.Chwała wolontariuszom za to że są.
      Jednak czy wolontaruszka1 jest zadowolona z waruków panujących w schronisku,z
      leczenia zwierząt?ze starych bud(jeszcze lata 70!!)
      ze stosunku pracowników do zwierząt?az wreszcie z weterynarza???
      który tak naprawdę nie leczy??
      Czy z braku gabinetu weterynaryjnego ,z braku programu sterylizacjii tez
      jestes zadowolona???
      Te wszystkie sprawy powinny byc uregulowane.Za to dzierżawca bierze pensję od
      miasta aby
      w schronisku działo sie coraz lepiej.Powinien walczyć o pieniądze,o
      powiekszenie ,tak małego schroniska które jest jedno na wiele gmin i miasteczek.
      Sory ale uważam ze ludzie któży przez 15 lat władają schroniskiem i tak
      naprawdę nie moga sie pochwalić niczym dobrym,i mają setki uśpionych zwierząt
      na sumieniu ,nie powinni pracować w takiej instytucji.
      Tam potrzebny jest człowiek z wielkim sercem,który chciałby
      ucywilizować schronisko.Takie były i nadal sa moje marzenia.
      Możemy polemizowac dalej.
      pzdr


      • Gość: osm Re: Pies to, czy rzecz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 17:36
        czy Clamtacz to taki siwy, co jezdzi jakimis amerykanskimi wozami?
        • Gość: Ewa Re: Pies to, czy rzecz? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 16.02.05, 21:17
          A ja nie mogę patrzeć na te biedne zwierzęta niezależnie kto się nimi opiekuje
      • dina2 Do Azji 18.02.05, 11:46
        Azja przyznaję Tobie rację. Możesz do mnie napisać na priv?
        Ciekawi mnie skad masz tak szczególowe informacje.
    • Gość: Azja Re: Pies to, czy rzecz? IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.05, 01:56
      Dobrze, że nie wszyscy mają takie słabe nerwy jak ty Ewa:)
      można uodpornić sie na te widoki.Śmieszy mnie gadanie
      w stylu"nie chodzę do schroniska bo z żalu mi serce pęka-ale pieski lubię..
      co to ma być?hipokryzja chyba jakowas..
      p.s
      ten siwy to on.Nie radzę dzwonić do niego w nagłych przypadkach.
      Jak raz zadzwoniłam nocą ,że pies lezy na ulicy z przetrąconym kręgosłupem
      i chcę mu pomóc ,spokojnie odpowiedział:
      "Niech polezy do rana, nic mu nie będzie ,jak pani zadzwoni rano to przyjadę.
      czyż nie idiota???
      tymbardziej, że w gazecie ogłasza się jako pogotowie weterynaryjne!!
      paranoik jakiś!
      • dina2 Do Azji 24.02.05, 12:08
        Odezwij się proszę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja