niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/

01.03.05, 13:10
Zastanawia mnie, czy Internet to dobry sposob na zawieranie znajomosci?
Co o tym sadzicie?

Chcialbym poznac kogos, a dokladniej kobiete, ktora stanie sie dla mnie kims
wiecej niz tylko przygoda. Jednak czy to jest mozliwe? Wszyscy mamy jakies
oczekiwania i granice, ktorych nie przekraczamy. Nasze wyobrazenie o zwiazku
bywa niekiedy czyms fikcyjnym. Niezwykle trudno dzis dopasowac do siebie dwie
polowki "owocu" aby stworzyly jedna calosc. Trudno znalezc te polowke. Czy w
dzisiejszych czasach istnieje jeszcze cos takiego jak milosc? Czy warto
szukac czegos na co stracilo sie juz nadzieje? Czy warto szukac szczescia?

cccp1981@o2.pl
    • Gość: AMG Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.03.05, 14:00
      Warto, po to człowiek żyje by szukać!
      • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 02.03.05, 00:25
        Jednak ponoc milosc sama nas odnajduje.
        Szukanie jest objawem nadgorliwosci - jak to sie mowi - nic na sile.
        Czy wiec warto szukac? Moze lepiej przyjac postawe bierna i oczekiwac na to co
        los nam zgotuje?
    • Gość: Misiu Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 15:13
      A ze mnie się nabijali jak pisałem na forum :)
      pzdr.
      • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 02.03.05, 00:26
        Ja z pewnoscia nie bede sie nabijal z nikogo i mam nadzieje, ze inni potraktuja
        mnie tak samo.
      • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 02.03.05, 00:27
        Ps. Ludzie potrafia byc okrutni.
    • Gość: bogdan Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 01.03.05, 16:02
      szukaj, tylko zmień nicka, bo ten dyskwalifikuje Cię, pozdrawiam
      • Gość: singiel_ona Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 16:33
        milosc przychodzi sama, w najmniej oczekiwanym momencie...ja myslalam,ze
        trafilam na swoja druga poloke,po 7 latach zrozumialam,ze "to" jednak nie to!
        Wierze, ze jeszcze spotka mnie "cos" milego na tym swiecie.pozdrawiam
      • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 01.03.05, 17:17
        Bogdan skrytykowal moj nick, ale czy nick jest istotny?
        Sadze, ze nie, ze istotniejsza jest osoba, ktora sie za nim ukrywa.
        Nick to tylko nick - nie osadzajmy ludzi po pozorach.
        • Gość: singiel_ona Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 17:31
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45&w=20770807
          troche poczytalam i lepiej mi sie zrobilo:))) nigdy nie sadzilam,ze internet
          moze byc "srodkiem" na samotnosc!!!Ludzie poznaja sie,spotykaja,pozostaja ze
          soba juz zawsze..
          Jakos mi sie wierzyc nie chce,ale kto wie.....pozdrawiam
          • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 02.03.05, 00:10
            Ja znam wiele przypadkow, ale zazwyczaj zwiazki takie nie trwaja zbyt dlugo.
            Oczywiscie bywaja wyjatki i znam jeden od "wewnatrz". Pomyslalem wiec, dlaczego
            by nie? Moze i mi sie poszczesci?
            Siedze tutaj od jakiegos czasu i wydaje mi sie to realne, ale ciagle miewam
            watpliwosci i naprawde nie wiem czy uda mi sie odnalezc tutaj szczescie(?).
      • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 02.03.05, 00:31
        nick to tylko nick

        Ja jestem osoba, a nick....
        ...fakt, to wlasnie on mnie reprezentuje, ale nie powinnismy przykladac do
        niego wiekszej uwagi. Pozory moga mylic. Lubie stwarzac pozory. :) Moge wowczas
        z innej perspektywy spojrzec na to co mnie otacza i lepiej pojac swiat, a
        przede wszystkim ludzi.
    • Gość: Piotrek Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 20:12
      Odpowiem wprost> internet jest idealny o ile nie jest się zbyt łatwowiernym i
      podatnym na sugestie człowiekiem.
      Czym rózni się internet od taniej knajpy? w sieci mozesz poznać człowieka nawet
      po tym jak pisze.Jeżeli uchodzi za inteligenta nie będzie klepać byka na
      byku:),jeżeli coś kręci masz zawsze archiwum (GG) i możesz łatwo wyczuć że mota
      się w zeznaniach:)
      Nigdy nie miałem problemu z bezpośrednim zawieraniem znajomości,ale uważam że
      wszelkiego rodzaju komunikatory są naprawdę fajną sprawą.Pozostaje tylko
      dystans do osoby z którą się rozmawia i......odrobina niepewności czy jest to
      ta za którą się podaje.Nie robię problemu z wysyłaniem swojego zdjęcia bo wiem
      że nawet najwspanialsza rozmowa z czasem zmierza do poznania się z drugą stroną.
      I przy całej tej "gadce" o wnętrzu człowieka niestety często po poznaniu
      fizycznej strony naszego rozmówcy kontakt potrafi się szybko urwać.
      Niemniej jednak poznałem już kilka wspaniałych kobiet przez internet i
      stwierdzam z całym przekonaniem że było warto poklikać po kilka godzin dziennie.
      Poza tym sieć jest fajnym rozwiązaniem dla osób nieśmiałych, które w normalnym
      świecie bałyby się wydusić z siebie słowo.
      pozdrawiam serdecznie

      • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 02.03.05, 00:22
        No wlasnie - w realu zawsze jest ten kontakt bezposredni i "widac wszystko jak
        na dloni", a tutaj to jedna wielka "ruletka". Idac ulica, bedac w markecie
        spogladam na mijajacych mnie ludzi i dostrzegam naprawde wiele kobiet, ktore mi
        sie podobaja, a tutaj na 10 "strzalow", 10 chybien. Pomyslicie zapewne, ze
        liczy sie dla mnie tylko wizerunek zewnetrzny, jednak tak nie jest. Choc musze
        przyznac, ze zaraz po osobowosci ma on dosc duze znaczenie. Osoby, mezczyzni,
        ktorzy twierdza inaczej sadze, ze nie sa do konca szczerzy. Kobieta musi sie
        nam choc troszeczke podobac - musimy odnalezc w niej to "cos". ;) Podobnie jest
        z kobietami. Reasumujac - tutaj spotkanie tej jednej jedynej nie jest nielada
        wyzwaniem. Szukam jej od 3 lat i powoli trace wiare.

        Ps. Bledy ortograficzne nie swiadcza o niczym! Jesli po tym oceniasz innych
        ludzi to wybacz, ale chcialbym skrytykowac takie postepowanie.
        • Gość: Piotrek Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 08:22
          Nie to miałem na mysli i nie oceniam ludzi po tym jak piszą.Ale kiedy widzę
          notorycznie i uparcie pisany np. wyraz "chcem" to widzę że moja rozmówczyni nie
          poczytała zbyt wiele książek.Ale zmieńmy temat.
          Nie da się ukryć że faceci są wzrokowcami i jeżeli odpowiada nam to co pisze
          druga strona,kiedy nasze wspólne rozmowy nabierają sensu i spotkania takie
          zaczynają być dla nas czymś miłym.Chcemy wreszcie zobaczyć taką osobę w realu,
          i niestety często nasze wyobrażenie o tej drugiej, nie potwierdza się nawet w
          50%.Tak już jest i czasem robi się to nudne,gdyż aby kogoś poznać piszesz o
          sobie, otwierasz się na drugą osobę a na końcu masz głupie bo głupie ale
          poczucie zmarnowanego czasu.Przykre ale prawdziwe.A spróbuj tylko poprosić o
          zdjęcie takiej kobiety to dostaniesz po uszkach za brak zrozumienia:)kobieta
          zawsze powie,że liczy się wnętrze a faceta jak to facet będzie jednak zwracać
          uwagę na widok zewnętrzny.Moim skromnym zdaniem sieć jest fajna aby dać czemuś
          początek ale ja bardzo szybko przechodzę do konkretów i staram się umówić na
          spotkanie po kilku rozmowach.Czy to coś złego?kawiarnia,bar, czy np.GG każdy
          sposób jest dobry.
          Miłego dnia
          • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 02.03.05, 10:54
            Ok. Musze przyznac Tobie racje. Sam czasami jak widze, ze ktos dziwacznie pisze
            to poprostu mnie to irytuje, ale niestety to nie jest brak oczytania tylko
            pewnego rodzaju odrebny jezyk, ktory tu sie kreuje, rozwija i zadziwia innych
            swoja odmiennoscia. Jednak mniejsza o to. ;)
            Co do reszty to masz racje w 100%
            Ciekawi mnie jeszcze tylko to z iloma kobietami poznanymi w taki oto sposob sie
            spotkales? Przyznasz sie? :)

            Takze zycze milego dnia.:)
    • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 02.03.05, 13:53
      I nastala cisza....:/
      • Gość: Piotrek Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 00:04
        Witaj, nie miałem dostępu do komputera więc nie mogłem odpisać.
        Pytasz wprost, więc wprost Tobie odpowiem, spotkałem się z 7 kobietami
        poznanymi przez sieć.Ani dużo, ani mało.Jedno jest pewne nie było czegoś w
        rodzju skrępowania, bo to co przegadałem z nimi przez GG wystarczyło aby
        traktować każdą jak dobrą znajomą.Kontakt bezpośredni to coś co daje do
        myślenia, ale podejdz do tego w inny sposób.Na spotaniu może się zjawić tylko i
        wyłącznie człowiek:), a ja nie muszę się tego obawiać.
        Jeżeli skupię się na tym co było tematem naszych rozmów to może się okazać, że
        strona wizualna mojej internetowej koleżanki nie ma tutaj znaczenia.Przecież
        nie idę z nią zaraz do ołtarza:)
        Owszem mam swoje wytyczne dotyczące urody, ale jeszcze nigdy nie przestałem
        pisać do dziewczyny z którą się spotkałem.Przecież to było moim głównym
        zamierzeniem, aby pogadać sobie z kimś miłym.
        pozdrawiam
        • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 03.03.05, 09:37
          Coz dodac mog? Tylko tyle, ze masz racje. ;)
    • Gość: m Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.05, 14:43
      ...a ja spotkalam ostatnio pewnego Zielonogorzanina...pojawil sie w moim
      miescie na weekend...spedzilismy ze soba chwilę, bez szans na przedluzenie jej
      chociaz o kolejną chwile. Oczarowal mnie choc pewnie nie dalam tego po sobie
      poznac zeby nie komplikowac sytuacji...zobacze go moze za rok...i ten rok
      czekania to taka moja malutka samotnosc...
      pozdrawiam
      • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 02.03.05, 18:03
        Jakie to smutne, to co piszesz m. :(
        Dlaczego spotkasz go dopiero za rok?
        Hmm.. Moze i Ty tak na niego wplynelas?
        ...a masz z nim jakis kontakt, nr.tel.kom., e-mail, adres???
        Czasami warto zaryzykowac i odkryc swoje uczucia! ;)
        Nie twierdze, ze wprost - ja lubie np. uzywac przenosni. :)

        Pozdrawiam i mam nadzieje, ze jeszcze nas odwiedzisz. :)
    • Gość: singiel_ona Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 14:54
      teraz ja sie z Wami nie zgodze...Od kiedy kobiety nie patrza na wyglad
      zewnetrzny?!Mysle,ze zarowno "Wy" jak i "my" mamy swoje wymagania odnosnie
      wizerunku.Oczywiscie liczy sie to "cos",ale kto spojrzy na druga osobe,ktora w
      ogole nam sie nie podoba??? moze jestem egoistka,ale nie wyobrazam sobie budzic
      sie co-rano i zasatnawiac sie co ja tutaj robie??Przeciez ten ktos nie jest w
      ogole w moim typie!!
      Moja poprzeczka jest niestety za wysoku,moze dlatego od roku jestem sama,ale
      powiedzcie,czy:
      -szczerosc
      -zrozumienie
      -zaufanie
      to faktycznie tak duzo??
      pozdrawiam i zycze milego dnia
      • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 02.03.05, 18:23
        singiel_ona
        Jesli przeczytala bys dokladnie to co napisalem to z pewnoscia dostrzegla bys
        to, ze i ja tak sadze. Ba, jestem wrecz o tym przekonany. Moze nie napisalem
        tego dostatecznie jasno - w prost, ale rozmawialem juz z wieloma kobietami i
        wszystkie potwierdzaja, ze maja pewne wymagania co do przyszlych partnerow i to
        jest jak najbardziej normalna sprawa. Dobrze o tym wiemy - my, mezczyzni.
        Jednak od dawna istnieje stereotyp, ze to wlasnie jest nasza cecha, dodam, ze
        negatywna cecha. Nieraz spotykamy sie ze slowami krytyki i to wlasnie ze strony
        kobiet, ktor postepuja dokladnie tak samo. Dla mnie osobiscie ta cala sytuacja
        jest smieszna, a to z tego wzgledu, ze wszyscy jestesmy ludzmi i posiadamy
        zmysly, ktorymi sie kierujemy.
        Jesli chodzi o stawianie poprzeczki to ja czasami sadze, ze jestem pod tym
        wzgledem prawdziwym mistrzem. Dlaczego tak sadze? Pozwolicie, ze pozostawie to
        narazie tylko dla siebie. ;)
        Piszesz o szczerosci, zrozumieniu i zaufaniu - te chechy posiada wielu z nas,
        nie mniej jednak czesto kobietom jak i zarowno mezczyznom imponuja wyjatkowo
        przystojne osoby, ktore sa pewne siebie, a przede wszystkim zadufane w sobie.
        Bawia sie zyciem i tym samym ludzmi, ktorzy ich otaczaja.
        Czasami wrecz mnie to przeraza jak napotykam w Internecie ogloszenie naprawde
        pieknej kobiety i opis typu - szukam sponsora. Takich ogloszen sa tysiace.
        • Gość: singiel_ona Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 23:30
          ehhh...niekt nie powiedzial,ze bedzie latwo:))
          Mysle wiec jestem!A gdzie jestem jak nie mysle??
          • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 03.03.05, 09:34
            singiel_ona
            Tajemniczo zabrzmialy Twoje slowa.:)
            Niekiedy wydaje mi sie, ze gdy przestaje logicznie rozumowac, to przenosze sie
            w swiat fantazji, taki moj urojony obraz idealnego swiata. Jednak gdy rozum
            dochodzi do glosu to ten wizerunek rozpada sie niczym domek z kart i nagle
            zaczyna otaczac mnie szara rzeczywistosc.
    • Gość: m Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 09:00
      :)
      nie mam adresu maila telefonu:) mysle ze nie wymienilismy sie umyślnie...:)
      Teraz troche zaluję ale cóz...c'est la vie:)
      Na codzien jestem w stałym zwiazku wiec nie moge tracic głowy:)
      Ale nie uniknie sie tego...ze czasem ktos stanie nam na drodze...chociaz byśmy
      tego bardzo nie chcieli:)
      Za rok znów bedzie w moim mieście...;)
      miłego dnia
      • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 03.03.05, 09:24
        M Takie wlasnie opowiesci zniechecaja mnie do zwiazkow.
        Najgorsze chyba co moze byc, to zyc z kims kto nie jest szczery i nie kocha
        bezgranicznie. Jak mozna byc pewnym uczuc partnera? :/
        • Gość: m Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 09:43
          Jestes idealistą cccp:) Ładna cecha...ale ciezko z nia zyc. Zdajesz sobie
          sprawe ze ludzie rzadko bywaja kryształowi? Podziwiam tych ktorzy cale zycie
          kochają bezgranicznie...tylko jedną osobę. I w relacjach z innymi ludzi
          potrafia tak moco trzymac uczucia na wodzy, ze nigdy ale to przenigdy nie
          ulegna urokowi kogos innego. Nie pisze tu o uleganiu w sensie
          cielesnym...wylacznie o pewnego rodzaju fasynacji, krotkim zauroczeniu. Nie
          fizycznością drugiej osoby (choc bywa ze rózniez) a intelektem chociazby. Zyje
          sie tylko raz (podobno) i szkoda zamykac sie na innych ludzi...w granicach
          przywoitosci, rzecz jasna. A szczerosc...to juz inna bajka...jesli to zarzut w
          moja strone to sie chyba nieco zagalopowałes:)
          pozdr
    • angel.nl Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 03.03.05, 10:56
      mYSLE ZE TO JEST MOZLIWE W KAZDYM RAZIE TRZEBA SPROBOWAC..JA MAM WIELU
      PRZYJACIOLL KTORYCH POZNALAM NA INTERNECIE SPOTKALAM ICH I ZNACZA DLA MNIE
      WIELE.......

      A CO NAJWAZNIEJSZE 3 LATA TEMU PRZYJECHALALM DO hOLANDII CZULAM SIE BARDOZ
      SAMOTNIE WIEC POSTANOWILAM ZNALESC JAKIS PRZYJACIOL TUTAJ ZEBY NIE CZUC
      SAMOTNOSCI I POZNALAM CHLOPAKA CALKIEM PRZYPADKOWO SPODOBAL MI SIE JEGO KOLEGA
      NA ZDJECIU ALE OKAZLAO SIE ZE TO KTOS INNY...CODZIENNIE CZATOWALISMY ROZMOWA
      ZNIM STALA SIE DLA MNIE OBSESJA ZACZELAM ZA NIMT ESKNIC....ROZUMIELISMY SIE
      DOSKONALE..DZIS TEN CHLOPAK JEST MOIM MEZEM I MAMY RAZEM SLICZNEGO SYNKA...

      WIEC UWAZAM ZE MILOSC MOZNA SPOTKAC WSZEDZIE..........

      POWODZENIAAAAAAAA

      MONIKA
      • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 03.03.05, 12:22
        angel.nl
        Dziekuje, za wypowiedz, ktora wniosla cos w moje zycie i nie tylko moje.;)
        Jest pewna osoba, ktora obecnie jest w podobnej sytuacji jak Ty kiedys i mam
        nadzieje, ze przeczyta to co tutaj napisalas. Wiem, ze sprawi to jej wielka
        radosc i napelni wiara, optymizmem oraz wewnetrzna sila. :)
        To smieszne, ale i ja iedys bylem w takiej sytuacji :) - jednak moja "Monika"
        nie wytrwala proby i poddala sie. Nawet teraz mysle o niej, o Milenie.
        No nic, zycie jednak trwa dalej. :)
        • Gość: singiel_ona Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 13:09
          no,no...angel podtrzymuje nas na duchu!
          Ja jednak nadal mam obawy,obawy które sa uzasadnione.Znam osoby,ktore celowo i
          w szyderczy sposob nasmiewaja sie z ludzi na necie.Udajac kogos,kim nie
          sa,podrywaja dziewczyny,a pozniej tak po prostu rzucjaja je w kat!Uffff, dobrze
          ze ja jestem twarda:))))))

          pozdrawiam wszystkich /samotnych/
          • Gość: singiel_ona Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 13:14
            aaaa i jeszcze jedno...
            Dzis wstalam lewa noga,wszystko jest dla mnie czarno-biale,moze ktos jeszcze
            udowodni,ze mozna poznac swoja polowke w internecie??:)))
            buzka dla Was....
            • avanti1 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 03.03.05, 14:09
              Witaj, moje posty są podpisane jako Piotrek bo tak też mam na imię.Mogę Tobie
              udowodnić, że są jeszcze fajne osoby i w sieci i w normalnym świecie.
              Jak widzisz zalogowałem się z nicka abyś pogła napisać do mnie na priv.
              Chcesz pogadać to odezwij się.Ludzie są tylko ludzmi i wierz mi, że i kobiety i
              mężczyźni potrafią bardzo mocno ranić.Przekonałem się o tym na własnej skórze.
              Ale o tym może kiedyś.....
              Miłego dnia
              • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 03.03.05, 14:48
                avanti1
                Widze, ze nie marnujesz czasu. Chcialem przez to powiedziec powiedziec, ze to
                troszeczke jest niegrzecznie z Twojej strony - podrywasz kobiety na moim
                temacie. Moze wykazal bys sie troszeczke i stworzyl cos wlasnego? :)

                Haha....Wkroczyles na moj teren amigo! ;)
                • avanti1 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 03.03.05, 15:02
                  Masz rację szkoda życia :) ale jak dobrze się rozejrzysz to starczy dla
                  wszystkich, gdyż i samotnych kobiet, jak również facetów jest bardzo dużo.
                  Nie wiem czy to ten nowoczesny świat, czy import mentalności z USA ale boję się
                  tego.Moja ukochana Myszka wybrała życie singla i tak się stało że od jakiegoś
                  czasu muszę szukać na nowo.Nie jest łatwo ale szukam póki jeszcze mam ochotę,bo
                  życia w samotności nienawidzę najbardziej.
                  pozdrawiam
                  • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 03.03.05, 18:38
                    avanti1
                    Czasami mi sie wydaje, ze Ty myslisz, ze ja jestem kobieta. Hahaha....
                    Mam nadzieje, ze to mi sie tylko wydaje, ale tak dla pewnosci powiem, ze jestem
                    mezczyzna. ;)
            • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 03.03.05, 14:44
              Chcialbym napisac o pewnej osobie, ale ona z pewnoscia by sobie tego nie
              zyczyla. Znam ja bardzo dobrze i wiem, ze poznala swojego meza wlasnie w
              Internecie. Sa juz ze soba okolo 2 lat i maja juz za soba rok malzenskiego
              zycia. Jednak czasami wydaje mi sie, ze trzeba miec naprawde wielkie szczescie
              aby tak dobrze trafic.;)
              • avanti1 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 03.03.05, 14:55
                Ale dlaczego tyle w tym pesymizmu.Przecież internet to My wszyscy, to normalni
                ludzie którzy akurat w tej chwili mają doła,super uśmiech na twarzy,gorycz
                porażki czy coś innego.Chcę wówczas sobie o tym pogadać i jeżeli nie ma przy
                nich bliskiej osoby to pozostaje ktoś np.z sieci.
                Nie rozumiem tego sceptycznego podjescia do sprawy.Czy lepiej jest spotkać się
                z kimś poznanym na Chat-ie, GG czy też z kimś kto zaczepił nas w jakimś lokalu?
                przecież to jedno i to samo.Spotkanie i tak zawsze odbędzie się na neutralnym
                gruncie.Na jedno brałbym zawsze poprawkę, nie chciałbym się bardzo mocno
                związać emocjonalnie z kimś z daleka. Wiem, że takie związki w przyszłośći i
                tak nie mają sensu.Ale to tylko moje zdanie.
                pzdr.
                • Gość: singiel_ona Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 15:15
                  pozwolcie,ze teraz ja sie wypowiem!
                  To prawda,ze obojetnie gdzie by sie nie zawedrowalo,pub,kino czy nawet
                  gg,zawsze mozna trafic na ta "wlasciwa" osobe,ale przyznajcie racje,ze jednak
                  czego oczy nie widza, tego sercu.... no wlasnie!!
                  bye
                  • Gość: ZG Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.03.05, 15:43
                    Ludzie przeciez kiedys nie było GG ani czatów i jakos ludzie sie poznawali,
                    moim zdanie miłosc od tzw pierwszego wejrzenia jest najlepsza, przeciez zawsze
                    mozna podejsc zagadac i jakos rozkrecic rozmowe, poprzez gesty czlowieka mozna
                    wiecej wyczytac niz przez jego slowa wypowiadane na monitorze, a co maja
                    powiedziec homo ,ktorzy nie maja szansy na to by do kogos podejsc i zagadac (
                    chyba ze to ktos nie wpelni rozumu), korzystajcie z tego ze jestescie wolni a
                    jak sie nie uda trudno, nastepnego dnia zawsze mozna sprobowac na nowo!
                    • Gość: no i co? Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.03.05, 16:06
                    • Gość: no i? Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.03.05, 16:08
                      kiedys nie bylo samochodow i czy to znaczy ze mam isc na piechote do krakowa?
                      trzeba wykorzystywac to co nam przyniosla cywilizacja.
                      • Gość: singiel_ona Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 16:45
                        Watek rozwinal sie do rozmiarow telenoweli,ale tak na dobra sprawe do
                        niczego "nie doszlismy".
                        Nadal pozostaje pytanie,czy warto?czy mozna ufac osobie po drugiej stronie?czy
                        sa jeszcze "normalni" ludzie??
                        Pytania tak naprawde bez odpowiedzi???
                        ehh...
                        Glowa do gory:))
                        pozdrwiam
                        • Gość: no i? Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.03.05, 19:12


                          Gość portalu: singiel_ona napisał(a):

                          > Watek rozwinal sie do rozmiarow telenoweli,ale tak na dobra sprawe do
                          > niczego "nie doszlismy".

                          i obawiam sie ze nie dojdziecie. ludzkiej natury nie da sie zwezic do sztywnych
                          ram. czy w necie czy w realu nigdy nie wiadomo do konca czy mozna komuc ufac
                          czy nie. sami siebie nie znamy. jedyne co nam pozostaje to uzbroic sie w pewien
                          kredyt zaufania wobec ludzi (nie myslic z naiwnoscia) i nie dac sie zwariowac
                          przez te wszystkie rzeczywistosci.
                          • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 03.03.05, 19:34
                            tak, temacik sie rozwija, ale to jeszcze nic
                            na poprzednim forum przekroczylem 1000 wypowiedzi
                            moze tutaj ponad 50 to max, ale nie dla mnie
                            wiec mam nadzieje, ze pozostaniecie tutaj ze mna jeszcze przez jakis czas
                            licze, ze moze ktos z nas spotka tutaj swoje "szczescie"
                            wiec badzmy pelni nadzieji w to, ze wszystko moze sie stac
                            niech slowa zwatpienia zastopione zostana przez wiare
                            nie dolujmy siebie nawzajem :)
                            to jest z mojej strony goraca prosba do odwiedzajacych ten temat osob ;)
                            POZDRAWIAM SERDECZNIE
                    • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 03.03.05, 18:49
                      ZG

                      A czy Ty nim jestes? (homo)
                      • Gość: ZG Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.03.05, 23:38
                        Powiedzmy że tak, a to coś zmienia?
                  • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 03.03.05, 18:48
                    singiel_ona

                    Zgadzam sie z Tobo.
                    Piszesz o zaufaniu i prawda jest taka, ze zarowno w realnym swiecie jak i tutaj
                    trudno jest zaufac komukolwiek. Nastaly takie czasy i nic na to nie poradzimy.
                    Jednak - jak to mowia Rosjanie - Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.:)
                    I to niech bedzie nasza mysla przewodnia.
                    Pozdrawiam :)
                • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 03.03.05, 18:42
                  avanti1
                  W pewnym stopniu masz racje, ze zazwyczaj zwiazki na odleglosc nie maja sensu,
                  ale ja sadze, ze jesli uczucie jest prawdziwe to zwiazek przetrwa wszystko.
                  Poza tym odleglosc mozna zawsze zmniejszyc.;) Najistotniejsza jest aby walczyc
                  o milosc i nie poddawac sie. To tylko moje skromne zdanie.
                  Niegdys bylem gotow na wszystko dla pewnej osoby, ale ona nie byla gotowa na
                  mnie. hihi...;)
                  • Gość: singiel_ona Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 22:35
                    no no..ta mysl mi sie podoba:))
                    Zgadzam sie!!jezeli udalo sie rozwinac ten watek do tak duuuuzych
                    rozmiarow,mozemy sie tylko cieszyc,no i nie dolowac:))
                    Nie wiem,czy ktos znajdzie "tu" swoja polowke,ale wiem ze dzieki WAM milej
                    drepcze mi sie przez ten ponury swiat.Dzieki ze jestescie:*
                    Nadal licze,ze ktos optymistyczny podzieli sie swoimi wrazeniami "milosci
                    internetowej"???
                    milego wieczora,pa
                    • Gość: jutrzenka_5 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.244.81.adsl.skynet.be 03.03.05, 23:07
                      No tak...Chyba czas na mnie...
                      Jesli milosc na odleglosc jest nieszczesciem, to mnie wlasnie takie
                      nieszczescie spotkalo.Ale jest to najpiekniejsze nieszczescie,jakie mozna sobie
                      wyobrazic...Dzieki netowi tak sie stalo...Tak,tak- znajda sie tacy,ktorzy
                      powiedza,ze to nie ma sensu,bo odleglosc i te sprawy.Owszem odleglosc miedzy
                      mna a moim szczesciem jest dosyc duza (ok 2.000 km),ale to nie oznacza,ze mamy
                      sie poddac.Oboje traktujemy to jako pewnego rodzaju probe- jeli to
                      przetrwamy,to chyba wszystko przetrwamy...Jak na razie oboje wychodzimy z tej
                      proby zwyciesko...Jasne-sa chwile,dni,a nawet tygodnie, kiedy jest cholernie
                      ciezko...ale oboje sie wspieramy.I to jest najpiekniejsze-mozemy liczyc na
                      siebie,wyplakac sie i wyzalic,jak jest ciezko...
                      To uczucie pojawilo sie niespodziewanie....A zaczelo sie niewinnie...od
                      zwyklego klikania na gg.
                      Mysle,ze nie powinniscie skladac broni...Zobaczycie sami-milosc pojawi sie sama
                      i to w najmniej oczekiwanej chwili...
                      pozdrawiam serdecznie.
                      • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 03.03.05, 23:40
                        jutrzenka_5
                        Dziekujemy z calego serca! ;)

                        Ze wzgledu na nietypowa pore nic juz wiecej nie dodam - powiem tylko, ze........
                        Czy ktos to slyszal? Hihi... ;)

                        DOBRANOC - zycze spokojnej nocy robaczki!! :)
                        • Gość: singiel_ona Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 23:50
                          ja tez musze cos dodac przed snem..
                          Czy mnie to podbudowalo??hmmm
                          Ale przynajmniej wiem,ze sa jeszcze ludzie ktorym sie "udaje"!!
                          Bede dobrej mysli-pozostalo mi tylko dodac:

                          Spijcie dobrze...dobranoc
                          • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 04.03.05, 12:41
                            I O TO WLASNIE CHODZI!! :)
                            TRZEBA MYSLEC POZYTYWNIE!! ;)

                            Znikam na jakis czas - najprawdopodobniej dopiero w poniedzialek tu zajrze, a
                            wiec do "zobaczenia". Trzymajcie sie dzielnie i nie dajcie zdolowac!;)
                            Weekend juz praktycznie rozpoczety, a wiec do dziela, wszystkie bary, paby,
                            dyskoteki, imprezy sa Wasze!! :) ...ja tymczasem bede siedzial sobie od rana do
                            wieczora na UZ i od czasu do czasu o Was pomysle...:/ hihi....;)
                            Pozdrawiam
                            • Gość: singiel_ona Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 14:43
                              Nie wszyscy moga rozkoszowac sie weekendem:(
                              Ja rowniez na uniwerku,wiec zabawe musze odlozyc na pozniejszy termin.Ale Wy
                              wszyscy bawcie sie,poznawajcie ciekawch ludzi i zapomnijcie o "dniu codziennym".

                              Oczywiscie nadal czekam/my na potwierdzenie,ze istnieje "milosc internetowa"??
                              Buzka dla wszystkich samotnych...
                              • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 04.03.05, 16:41
                                Hmmm.....Ciekawe czy na UZ przypadkowo spotkamy sie? Miniemy sie idac we
                                wlasnych kierunkach i nawet nie bedziemy wiedzieli, ze to my. :)
                                Oki. Znikam juz!
                                • avanti1 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 04.03.05, 16:49
                                  To jest nas troje:) jutro zjazd czerwony
                                  pozdrawiam
                              • Gość: AMG Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.03.05, 18:49
                                Umówcie się na UZ-ecie, może się oglądacie za sobą a nic nie wiecie o sobie, do
                                dzieła!!!
                                • Gość: singiel_ona Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 18:51
                                  Ida korytarzem naszego UZ,patrzac na tych wszystkich ludzi,pomyslalam ze moze
                                  racje ma moj przedmowca piszac,ze "my" sie znamy,widujem moze nawet siedzimy
                                  kolo siebie w lawce..hehe,kto wie:))

                                  Zmykam..dzis wieczor przed tv

                                  Wam rozniez zycze spokojnego wieczorka,pa
                                  • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 07.03.05, 20:09
                                    4? ;) ZIMZM :)

                                    Hmm.... Czasami czlowiek w naj mniej oczekiwanych momentach napotyka na swojej
                                    drodze kogos, kto przykówa jego uwage... jechalem dzis samochodem i zatrzymalem
                                    sie instynktownie przed przejsciem dla pieszych, przed radem - jadac od
                                    przystanku PKS ul. Dworcowa w strone budynku dyrekcji PKS-u (przed 10:00).
                                    Wiec zatrzymalem sie, bo w zasadzie i tak nie moglem wjechac na rado... a tu
                                    osoba, ktora chciala przejsc na 2-ga strone okazala sie wyjatkowo piekna
                                    kobieta - przynajmniej to bylo moje zdanie. :) Popatrzylem na nia, a ona
                                    spojrzala na mnie - wydawalo mi sie, ze to spojrzenie trwalo cala wiecznosc.
                                    Watpie czy ja jeszcze kiedykolwiek spotkam. Zapytacie sie mnie - dlaczego nic
                                    nie uczynilem? Bylo niestety kilka dosc niesprzyjajacych okolicznosci, ktore
                                    utrudnily mi jakiekolwiek dzialanie.... mniejsza o to. :/

                                    ps. "Anioly" sa wsrod nas. ;)

                                    • Gość: singiel_ona Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 10:30
                                      hehehe...
                                      IV ZIMZM:))To dopiero niespodzianka

                                      Czasami brak nam odwagi,czasami brak nam slow,czasami po prostu nie wiemy co
                                      uczynic...Natomiast wydaje mi sie,ze jezeli spotyka sie osobe,warta poswiecenia
                                      wiecej niz jednej chwli,trzeba,trzeba,trzeba zrobic wszystko by ta chwila
                                      pozostala wiecznoscia i nigdy ale to prze-nigdy nie byla krepujaca...
                                      Zycze milego dnia
                                      • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 08.03.05, 12:37
                                        Hahaha....NIESAMOWITA TA NIESPODZIANKA!! :)

                                        singel_ona masz calkowita racje.. ;)

                                        Hmm...Ciekawe czy sie znamy? :)
                                        • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 08.03.05, 12:43
                                          WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI DNIA KOBIET ;)
                      • rwpg Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 11.03.05, 19:58
                        Wierzę Ci Jutrzenko absolutnie, bo sam tego też doświadczyłem. Takich ludzi jak
                        Ty i ja też, są tysiące. Prawdziwa miłośc jest cierpieniem. Trzeba tylko
                        uważać, aby nie oszaleć. W tym jest cała sztuka...
    • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 08.03.05, 09:18
      ...i nastala cisza... :|
    • ekowalew Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 08.03.05, 13:31
      miłośc istnieje, tylko zeszła na drugi plan. wygodnictwo nie pozwala się
      dogadać w związkach partnerom, każdy walczy o swoje racje, kompromisów nie
      szukają. Przykre, ale miłość łączy a zaraz potem w nienawiści rozstanie. Sama
      jauż nie wiem jak to jest, samemu też źle
      • Gość: singiel_ona Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 16:09
        W milosci nic nie jest bez znaczenia..
        Milosc bierze sie z niczego..
        A cierpienie z czegosc jeszcze wiekszego...

        Ja jednak jestem dobrej mysli:))

        Cccp! jaki ten swiat maly:)))
        Milego dnia
        • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 09.03.05, 14:07
          swiat jest maly...
          a dni niekiedy sklaniaja do refleksji nad nim...

          nie jestem pewien, ale chyba znow ja widzialem, kobiete ktora widzialem na
          przejsciu dla pieszych... pewien nie jestem, bo nie miala swojej bialej czapki
          na glowie, tylko wspaniale, ciemne, kasztanowe wlosy... i znow oczywiscie nic z
          tego - tym razem czas mnie gonil...

          czy wierzycie w przeznaczenie???
          hmmm....
          • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 09.03.05, 17:52
            mam dola :(
            • Gość: singiel_ona Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 19:31
              ...nie Ty jeden:(
              Poznalam kogos,poznalam bo bardzo tego chcialam a teraz...a teraz gubie sie w
              swoich myslach,sama nie wiem czego chce.Wolnosci,milosci??
              Ale nikt nie powiedzial,ze bedzie latwo:(
              Milego wieczora.pa
              • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 09.03.05, 20:03
                hmm...
                "Moze warto sprawdzic temperature wody zamaczajac stopy? Na poczatku moze
                okazac sie nieco chlodna, jednak z czasem... kto wie co z tego wyniknie?" ;)
                • madziula22 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 09.03.05, 22:48
                  Strasznie wszyscy biadolicie w tym watku... Troche wiecej usmiechu, pewnosci
                  siebie i do przodu!!! :) Zycze powodzenia w milosnych podbojach :)) A co do
                  znalezienia milosci w necie to hmm... jest to mozliwe- znam to z autopsji ;)
                  Niestety w moim przypadku milosc szybko w naszych sercach rozgorzala i niestety
                  rownie wybuchowo po 2 latach sie zakonczyla...ale to juz osobny temat... W
                  kazdym badz razie- czekajcie na milosc a sama zapuka do waszych drzwi zanim sie
                  spostrzezecie :))) A ryzyko...coz...to jest niestety wpisane w milosc wiec nie
                  bojcie sie!!!! Swiat nalezy do odwaznych!!! Buziaki dla wszystkich :***
                  • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 09.03.05, 23:57
                    ZLAMIE OBIETNICE I ZNIKNE ZANIM TEN TOPIK PRZEKROCZY 1000 POSTOW
                    SZCZERZE MOWIAC TO NIE WIERZYLEM, ZE SIE TO UDA
                    WIELKIE DZIEKI ZA WSZYSTKO

                    PORA KONCZYC :)

                    THE ENDE

                    ps. madziula22 dzieki za podtrzymanie na duchu - to wlasnie dzieki Twojej jakze
                    wspanialej mysli, ktora sie z nami podzielilas znikam z tad raz na zawsze

                    ZEGNAM :)
    • Gość: nikt istotny Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.05, 10:31
      nawet nikt nie zaprotestowal :(((
    • rwpg Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 11.03.05, 19:05
      Wczoraj dowiedziałem się, że jednak nic nie będzie z tak pięknie rozpoczętą
      miesiąc temu znajomością. A tak było nam dobrze... I znowu mam weekend.
      Najgorsze dni tygodnia. Bo samotne. A ponoć jestem kontaktowy, przystojny
      nawet. Mam pewną, dobrze płatną pracę, piękne mieszkanie i samochód... I co z
      tego wynika? Kolejne dni samotne...
      NIe, nie biadolę, ale wiem, że bardzo trudno jest znaleźć bratnią duszę
      żeńskiego rodzaju...
      • Gość: AMG Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.03.05, 23:13
        "Mam pewną, dobrze płatną pracę, piękne mieszkanie i samochód" , te rzeczy
        napewno nie spowodują że znajdziesz prawdziwą miłość!
      • Gość: singiel_ona Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 13:55
        żeńskiego rodzaju...

        Chyba nie musze nic dodac!!

        A ja chyba znalazlam:))) choc nie zapeszam,jestem dobrej mysli. Wszystkim Wam
        zycze jak naj,naj,naj...lepiej
        Milego dnia
      • arwena Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 17.03.05, 21:54
        > NIe, nie biadolę, ale wiem, że bardzo trudno jest znaleźć bratnią duszę
        > żeńskiego rodzaju...

        to ciekawe (serio pisze), bo znam ten problem z drugiej strony. ja akurat mam
        swoja brzydsza polowe, ale znam naprawde sporo naprawde fajnych dziewczyn
        (ladniejszych ode mnie! zadbanych, madrych - pewnie tez jak kazdy maja swoje
        wady). z niektorymi jestem blisko. i wyglada na to, ze beda juz same. cos tam
        sie kreci, ale nic nie wychodzi jakos. generalnie wyglada jak u Ciebie.

        zastanawiam sie czasami, jak ja poszukiwalabym (w trybie przypuszczajacym). i
        wciaz pamietam skads pomysl - biblioteki, upuszczanie ksiazek, zaczepianie -
        dla mnie bomba ;)))

        jaka masz pasje? moze idz w tym kierunku?
        pzdr gorace
    • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 15.03.05, 09:31
      co robicie gdy brakuje wam kogos?
      gdy dusze wypelnia pustka :(
      • Gość: singiel_ona Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 15:36
        kto "tu" zawital:)))

        Jednym,najbardziej skutecznym sposobem jest czas,nie od parady powstalo
        motto "czas leczy rany" glowa do gory!!
        Moze byc tylko lepiej..
        milego dnia
        • cccp1981 Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ 16.03.05, 11:52
          singiel_ona

          gratuluje, udalo Ci sie ;)

          zajrzalem, ale...
          mniejsza o to
          pozrdawiam
          • Gość: singiel_ona Re: niewidzialni sa wsrod nas.../samotnosc/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 16:41
            wydaje mi sie,ze kazdemu sie udaje,ze kazdy dostaje szanse,szanse na "lepsze
            jutro"...
            Ja jeszcze nie wiem,czy to jest wlasnie ta szansa,ale postaram sie wykorzystac
            ja w jak naj-lepszy sposob.Zawsze myslalam,ze spotkania,randki,wszystko jest
            takie excytujaca,sa motylki w brzuchu,marzenia...U mnie rozwija sie to bardzo
            powoli,czasami nawet mysle ze mam serce z kamienia!!

            ehh....rozpisalam sie

            Milego dnia,buzka dla wszystkich
Pełna wersja