cancro
02.03.05, 19:12
Z opóźnieniem, bo po "konsultacjach społecznych" piszę o walce naszej
"gwiazdy", czyli Dariusza "Tigera" Michalczewskiego. Hołubiony w mediach i
dowartościowany aktorskimi występami w reklamówkach "tygrys", miał zmieść
Francuza z ringu. I co? Wielkie pierdnięcie. Teraz Francuz (nawet nie
zapamiętałem jak się nazywa) moze sobie skórę "tygrysa" (ze szklanymi oczkami)
położyć przed kominkiem. Tylko czekać, aż nasz "mistrz" utartym wzorem wstąpi
do "Samoobrony"...