Wojewodzki Urzad Pracy czyli parodia roku ?

IP: *.ztpnet.pl 03.03.05, 16:10
Ciekawe co sie dzieje w Naszym kochanym UP. Dzis bylem pierwszy raz. Przed
podejsciem do stanowiska sprawdzilem oferty z "gabloty" i tak na oko bylo
moze ponad 10 na ktore wymagane bylo moje wyksztalcenie itp. Za to Pani przy
stanowisku stwierdzila, ba nawet nie stwierdzila, nie przedstawila mi wogole
oferty pracy/stacu. Obok natomiast Pani starala sie, wyszukiwala, rozmawiala,
i ogolnie chciala nawiazac rozmowe. Ja nie wymienilem ani jednego slowa z
Pania przy stanowisku. Nawet na moje dziendobry/dowidzenia nic nie
uslyszalem. Za to Pani popijala sobie kawe, oblizywala lyzeczke i jadla
wafelka. Zawsze myslalem ze UP ma za zadanie przedstawianie ofert
pracy/stazu. A tu prosze jednak te Panie ( nie wszystkie !! ) sa tam po co
innego. Smiechu warte dziekuje Ci Polsko za takie cos :D

PS. Owa Pani to Pani ze stanowiska od A bodajze do J dla bezrobotnych bez
prawa do zasilku. Pozdrawiam ta Pania i zycze smacznego. Proponuje tez aby
Panie obslugujace te stanowiska byly zmieniane co roku i niech same zobacza
jak to przyjsc to takiej "milej, chetnej do pomocy Pani"

Pozdrawiam wszystkich bezrobotnyhc z Naszego pieknego kraju .......
    • Gość: hanno Re: Wojewodzki Urzad Pracy czyli parodia roku ? IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.03.05, 16:29
      No cóż dla ciebie to sytuacja (twoja osobista) jest wyjątkowa, a dla tej pani
      jedna z wielu, ale to nie powód by być konfidentem. Tam też poniewierają
      pracownikiem.
      • Gość: armand Re: Wojewodzki Urzad Pracy czyli parodia roku ? IP: *.ztpnet.pl 03.03.05, 16:43
        buehehe konfidentem, nic ja tylko przedstawilem jak traktuje sie tam ludzi a
        raczej brak jakiegokolwiek traktowania. ja tam nie chce zeby mnie witali kawa,
        ciasteczkami itp ot chce tylko odrobine szacunku. Podkreslilem ze nie wszyscy
        to robia. "Tam tez poniewieraja pracownikiem" - oj tak tak straszne ma 15 minut
        przerwy, nie moze isc do wc i jesc no doslownie plakac sie chce .....argument
        bardzo ale to bardzo zenujacy
        • Gość: hanno Re: Wojewodzki Urzad Pracy czyli parodia roku ? IP: *.zgora.dialog.net.pl 03.03.05, 22:19
          Po kilku minutowej wizycie zbudowałeś sobie obraz instytucji. Zarozumiałość +
          szok. Bezrobocie nauczy cię pokory. Świat z tej perspektywy (bezrobotnego)
          wygląda całkiem inaczej, dla ciebie to nowość. A niedawno miałeś to głęboko w
          dupie.
    • marbuz Re: Wojewodzki Urzad Pracy czyli parodia roku ? 03.03.05, 21:41
      Sądząc z postu byłeś nie w Wojewódzkim Urzędzie Pracy, lecz na parterze - tam
      mieści się Powiatowy Urząd Pracy w Zielonej Górze; to nie jest ta sama
      instytucja. W Wojewódzkim Urzędzie Pracy, wyjąwszy pośrednictwo w poszukiwaniu
      pracy zagranicą, nie obsługuje sie bezpośrednio bezrobotnych.
      Poza tym: też byłem bezrobotnym (prawie rok), ale nie obrażałem się na urzędy,
      że mi pracy znaleźć nie mogły, bo wiem, że nie tam jej należy szukać.
      Pośrednictwo pracy praktykowane przez pośredniaki to fikcja; każdy o tym wie,
      wiedzą to również bezrobotni, dlatego nie dziwią się na widok rzeczy
      oczywistych. Urzędniczka, która ciebie obsługiwała nie miała i nie będzia miała
      w przyszłości żadnych ofert pracy dla ciebie. Inna sprawa, że mogła być
      grzeczniejsza i okazać ci odrobinę szacunku. Pracę należy znaleźć samodzielnie,
      zaś urzędy pracy mogą co najwyżej pełnić rolę pomocniczą, np. analizy rynku
      pracy, prognozy, statystyki itp.
      • Gość: armand Re: Wojewodzki Urzad Pracy czyli parodia roku ? IP: *.ztpnet.pl 04.03.05, 13:01
        a czy ja sie obrazilem ? wyrobilem sobie poglad tylko. Ja tam tez nie chce
        chodzic ot tylko ide po to zeby dowiedziec sie kiedy nastepny raz mam. Nie
        musisz mi pisac jak znalesc prace bo to akurat dobrze wiem. To ze jestem
        bezrobotnym akurat mi nie przeszkadza uwierz mi, ze nie mam z tym problemu.
        Co do nazwy instytucji ok moglem sie pomylic. Jak juz napsialem chodzi mi tylko
        o SZACUNEK z jakim chcialbym byc potraktowany niekoniecznie jako bezrobotny
        nawet na codzien. I nie jest to problemy tylko UP ale rowniez wiekszosci
        urzedow. Przykre i prawdziwe.

        hanno - smieszna/ny jestes. Wyobraz sobie ze mozna sobie wyrobic poglad po
        jednej wizycie. Jeszcze bardziej smieszna jestes sadzac ze bezrobocie nauczy
        mnie pokory. A kim Ty $R#@$ jestes ze wiesz co uczy pokory a co nie ? MIalem to
        predzej w dupie ? Hmmm ciekawe stwierdzenie ciekawe skad to wiesz ? Moze po
        sobie ? Moze lepiej sie nie udzielaj bo coraz bardziej sie ponizasz.
        • marbuz Re: Wojewodzki Urzad Pracy czyli parodia roku ? 04.03.05, 19:40
          Szacunek należny jest każdemu człowiekowi, obojętne kim byłby. Jestem
          urzędnikiem i nigdy nie zapominam o należytej uwadze, którą należy poświęcić dla
          sprawy człowieka, stojącego przy moim biurku. Jeśli czujesz się źle w związku z
          tym, co się stało w Powiatowym Urzędzie Pracy w Zielonej Górze, to poskarż się
          przełożonym tej urzędniczki; to nie donos, ale twoje święte prawo do
          odpowiedniej obsługi. Rozważ jednak przy tym ewentualne konsekwencje: albo ty
          będziesz miał w tym urzędzie "przechlapane", albo urzędniczka nieprzyjemności.
          Tak czy inaczej kogoś dotkną represje.
    • Gość: Bolcio Re: Wojewodzki Urzad Pracy czyli parodia roku ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.05, 01:07
      Od roku jestem jako absolwent, bezrobotny, bez zasiłku, przypisany do tego
      urzędu. Juz przy pierwszej wizycie dowiedziałem się, że dla mnie to pracy
      raczej na pewno nie będzie. O d tego czasu nic więcej nie usłyszałem poza
      pouczeniami i terminem kolejnej obowiązkowej wizyty w czasie której co najwyżej
      nasłucham się kurew od pijaczków w kolejce.
      Za to urzędasy mają się dobrze dzięki podatkom grabionym od moich rodziców.
    • Gość: Wojo Re: Wojewodzki Urzad Pracy czyli parodia roku ? IP: *.cybergarden.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.05, 17:06
      A ja byłem i muszę powiedzieć, że obsługiwała mnie baaaaardzo atrakcyjna młoda
      dziewczyna co prawda ofert nie było bo nie przychodze tam wbrew pozorom po
      prace ale dziewczyna świetna był i była dla mnie bardzo miła :)

Pełna wersja