Gość: Bartek
IP: *.uz.zgora.pl
23.03.05, 13:37
A jak to blokowanie dziala w praktyce -
Rok temu ukradziono mi komorke 6310i - jak sobie przypomne to do dzis mi zal,
zglosilem to na policje (na posterunek na Os Pomorskim chodzilem 5 razy bo
jak mowilem o co chodzi to od razu Panowie Policjanci musieli jechac na
interwencje itp) - jak juz doszlo do rozmowy to Pan policjant chcial mi
wmowic, ze moze jednak ją zgubilem, a nie zostala ukradziona, ale nie udalo
mu sie i po 40 minutach przesluchania otrzymalem zaswiadczenie. Napisalem
pismo do ERY z prosba o zablokowanie aparatu na podstawie IMEI, zabralem
karte gwarancyjna i zanioslem do ERY.
Wtedy (11 miesiecy temu) prawo o koniecznosci blokowania aparatow jeszcze nie
funkcjonowalo, ale juz glosno o tym mowiono - tylko nasi wspaniali operatorzy
nie chcieli sie zgodzic na to.
Zanioslem komplet dokumentow (oryginaly bo nie wolno mi bylo zostawic u nich
kserokopii) do ERY, zostawilem w salonie na Boh. Westerplatte i 2 h pozniej
zadzwonila do mnie przesympatyczna Pani z wiadomoscia ze nie zablokuja tej
komorki bo... wcale nie musza tego zrobic. Zazadalem zeby dokumenty zostaly
przetrzymane do czasu kiedy beda musieli to zrobic. JESZCZE RAZ - zostawilem
im komplet dokumentow w ERZE.
Minelo 10 miesiecy - w raach akcji wymiany aparatu wybralem sie do ERY,
zalatwilem sprawe i z glupia frant zapytalem o tamta sprawe. Przesymptatyczna
Pani z salonu powiedziala ze komplet dokumetow zostal zniszczony bo.. "jak ja
to sobie wyobrazam ze oni beda takie cos przechowywali", zapytalem co bedzie
jesli znowu przyniose dokumenty - kopie bo oryginaly juz raz im przynioslem -
Pani powiedziala ze musze przyniesc oryginaly. A poza tym przesympatyczna
Pani powiedziala, ze "...wie Pan - to i tak nie ma sensu bo oni (zlodzieje) w
ciagu 10 minut zmieniaja IMEI", a naprawde brzmialo to tak - masz nowy
aparat, ciesz sie i daj se sianka.
I rzeczywiscie nie poszedlem na POLICJE, bo jestem przekonany ze sprawa sie
przedawnila, albo cos takiego a nie mam czasu tam po 10 razy lazic.
Z calej sprawy taki wniosek - zarowno POLICJI jak i naszym operatorom
(dziwnie jestem przkonany, ze to prawo rownowaznie przeszkadza) nie oplaca
sie zajmowac sprawa - operatowro blokowac telefonow - bo nic z tego nie maja,
a tak ktos kupi TAK-TAK, simplusa czy POPa, a naszej dzielnej Policji
dlatego, ze maleja im statystyki - lepiej pojechac z suszarka na droge i
skasowac troche lapowek od przekraczajacych o 3 km/h dopuszczalna predkosc
kierowcow
Wspanialy kraj
Serdeczne pozdrowienia
B