Strasznie to przeżywam, a wy?

IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.04.05, 09:13
Z Papiórkiem wszystko się łączyło, co dobre w moim dotychczasowym życiu...
Teraz lękam się...
    • Gość: druchBoruch Re: Strasznie to przeżywam, a wy? IP: *.dialog.net / *.zgora.dialog.net.pl 01.04.05, 09:33
      I Ty rządasz prokuratorskiego śledztwa, oskarżenia i publicznej egzekucji? Ty,
      który naywasz głowę Państwa Watykan "papiórkiem"?
      • Gość: Jasia Re: Strasznie to przeżywam, a wy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.05, 17:23
        A ty, druchu? Ty, który chcesz skrócić męki chorego (choć uleczalnie) psa i
        poddać go eutanazji, co ty na to?
      • Gość: IIIks Re: Strasznie to przeżywam, a wy? IP: *.ztpnet.pl 01.04.05, 18:52
        Druchu Sraluchu! Siedź lepiej komunisto(ko)cicho.
    • Gość: wy Re: Strasznie to przeżywam, a wy? IP: *.zgora.dialog.net.pl 01.04.05, 20:11
      To przeżywaj, a nie wal w klawiaturę swojej kolejnej egzaltacji.
    • pawel.zary Re: Pan mój i nadzieja 01.04.05, 21:05
      Gość portalu: Rewia napisał(a):

      > Z Papiórkiem wszystko się łączyło, co dobre w moim dotychczasowym życiu...
      > Teraz lękam się...

      Kilka dni temu - w Wielkanocną Niedzielę usłyszelismy "zmartchwywstał już
      Chrystus, Pan mój i nadzieja, a miejscem spotkania będzie Galilea".
      Chrześcijanin się nie lęka - Papież jest w momencie przejścia do świata
      niewidzialnego, do Boga ... to naturalna kolej rzeczy i wola Boża.
      "Ty Panie jesteś mą nadzieją, Tobie ufam i bać się nie bedę"
      pzdr
    • Gość: piter Re: Strasznie to przeżywam, a wy? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 01.04.05, 22:34
      Dobrze, że ten post zniknął. Normalnie krew mi się zagotowała.
    • Gość: mix Re: Strasznie to przeżywam, a wy? IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.04.05, 22:29
      Ten człowiek zmienił w 1978 życie nas wszystkich, wierzących i niewierzących.
      Dał nam wolność, której nie potrafisz sobie wyobrazić.
      Nie masz za grosz wrażliwości na historię i nie znasz historii.
      • Gość: AVE CENZURA Re: Strasznie to przeżywam, a wy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 11:37
        Ty znasz historie pewnie lepiej, najpewniej z autopsji, co? Ja pamietam smierc
        Brezniewa i tak jak dzis w radiu i telewizji tylko muzyka powazna, imprezy
        odwolane...eh nie trzeba daleko pamiecia siegac, by obaczyc, ze historia sie
        powtarza...
      • Gość: wierzący normalnie Re: Strasznie to przeżywam, a wy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 17:23
        [ > Nie masz za grosz wrażliwości na historię i nie znasz historii ]
        Nie zmieniaj biegu histori i jej samej. Nie byłoby papieża polaka, gdyby nie
        zbieg wielu wydarzeń i okoliczności w Polsce, Europie i na całym świecie.
        Zaglądnij w biblioteczne regały, a nie słuchaj tylko wiadomości w TVP i RM.
        [ > Ten człowiek zmienił w 1978 życie nas wszystkich, wierzących i
        niewierzących ]
        Każda jednostka ludzka zmienia w jakiś sposób życie innych i na
        odwrót. Gdyby papież miał siłę przebicia u P. Boga i był jego umiłowanym
        synem, to Polska w 1978 roku powinna być wolna. A kiedy przyszła wolnosc i w
        jakich okolicznościach ? Czy papież miał tak wielki wpływ na czerwonych
        książętach byłego ZSRR ?
        Poniżej jeden z przykładów dawania wolności przez Watykan dla Polski...

        przemilczana historia

        Jan Paweł II zamierza beatyfikować Piusa XII – papieża Hitlera. Cały normalny
        świat jest zgorszony, a historycy pukają się w głowę.

        Nawet katolicy nie chcą modlić się do człowieka, który udawał w czasie wojny,
        że nie wie, co to Auschwitz, obozy zagłady, eksterminacja Żydów, zbrodnie
        wojenne. Ba, wręcz popierał i błogosławił hitlerowskich oprawców, doprowadził
        do podpisania z nimi konkordatu w 1933 roku, co pomogło Hitlerowi w przełamaniu
        izolacji Niemiec i legitymizowało jego faszystowskie rządy.
        Dowody wskazują, że co najmniej od 1942 roku Watykan miał dokładne informacje o
        zagładzie Żydów, ale milczał. W sierpniu 1942 r. arcybiskup metropolita
        greckokatolicki we Lwowie, Andrzej Szeptycki, w liście do Piusa XII szczegółowo
        opisał masowe morderstwa na miejscowej ludności, szczególnie na Żydach. Papież
        nabrał wody w usta. Szeptycki był chyba jedynym tak wysokiej rangi duchownym
        katolickim, który w tej sprawie złożył protest na ręce samego Himmlera.
        Watykan był bombardowany informacjami z całej Europy, a nawet z Niemiec. Sam
        biskup Berlina, Konrad von Preysing, już w 1941 kilkakrotnie apelował do Piusa
        XII, aby ten zaprotestował przeciw akcjom nazistów, szczególnie tym zwróconym
        przeciw Żydom. Pisał wówczas: „Zarówno katolicy, jak i protestanci pytają mnie,
        czy Stolica Apostolska mogłaby coś w tej sprawie uczynić, wystąpić z apelem w
        obronie nieszczęsnych”. Jeszcze 6 marca 1943 roku von Preysing błagał papieża o
        uratowanie grupy berlińskich Żydów przewidzianych do wywózki. I chociaż
        proszono papieża z wielu stron, ten nie ugiął się i – jak donosił do Berlina
        ambasador III Rzeszy w Watykanie Ernst von Weizsäcker – „papież nie dał się
        skłonić do jakiejkolwiek demonstracyjnej wypowiedzi przeciwko wywózce Żydów”.
        W 1958 roku, już po śmierci papieża, jeden z najbardziej znanych katolickich
        literatów, Francois Mauriac, który podczas wojny brał czynny udział we
        francuskim ruchu oporu, pisał: „Nieraz pełni nadziei oczekiwaliśmy z ust Piusa
        XII słów, które nigdy nie zostały wypowiedziane” (wypowiedź tę zacytował
        Tadeusz Breza w „Spiżowej bramie”). Ale cóż się dziwić, skoro „Pius XII żywi
        przyjazne uczucia dla Rzeszy. Niczego nie życzy Führerowi z większym
        utęsknieniem aniżeli zwycięstwa”. Tak właśnie mówi deklaracja nuncjuszów
        papieskich w Madrycie i w państwie Vichy.



        Po niemieckiej napaści na Polskę, we wrześniu 1939 roku Pius XII przyjął na
        audiencji polskich uciekinierów i wybełkotał parę słów współczucia, ale
        najbardziej martwił się, „czy w obliczu klęski polscy synowie i córki Kościoła
        nie stracą wiary”. Nie omieszkał również poinformować, że „z tajemniczego
        zrządzenia Opatrzności powołani zostaliśmy do tego, by tu na ziemi być Zastępcą
        i Namiestnikiem Jezusa Chrystusa, obrazem tego Boga wcielonego, o którym św.
        Paweł powiada: »Objawiła się dobrotliwość i ludzkość«”.
        Zaiste, ludzkie panisko było z papieża i udowodnił to jeszcze nie raz.
        Zwłaszcza jeśli chodzi o Polskę. Już w 1940 r. wyraził zgodę na odprawianie
        pasterki nie o północy, lecz już po południu w wigilię Bożego Narodzenia. A to
        z uwagi na... godzinę policyjną. Nakazał wysłać do polskich parafii dużą ilość
        tzw. olejów świętych i wina mszalnego, aby msze były odprawiane systematycznie.
        To była cała papieska pomoc dla okupowanego, udręczonego kraju.
        Wraz z końcem wojny Pius XII skupił się na wystąpieniach antykomunistycznych
        oraz pomnażaniu bogactwa. Sam był multimilionerem – podobnie jak jego
        najbliższa rodzina, o którą zdążył zadbać.
        Kiedy w roku 1986 odtajniono akta CIA z okresu wojny, okazało się, że Watykan
        zorganizował akcję ewakuowania wyższych oficerów SS do Ameryki Łacińskiej. W
        ten sposób znaleźli schronienie najwięksi zbrodniarze, m.in. Barbie, dr
        Mengele, Pavelić, Strangl, a przede wszystkim słynny Eichmann.
        W latach 1965–1981 Kościół udostępnił 11 tomów wybranych dokumentów z okresu
        pontyfikatu Piusa XII. Akta dobrano wybiórczo i tendencyjnie, aby o nic papieża
        nie zaczepić. W roku 1999 dokumenty badało sześciu historyków wytypowanych
        przez Watykan i organizacje żydowskie (trzech katolików i trzech żydów). 26
        października 2000 roku badacze zwrócili się do Watykanu o ujawnienie całej
        prawdy dotyczącej wojennego pontyfikatu Piusa XII. Wstępny raport historyków
        zawierał 47 pytań skierowanych do JPII w tej właśnie sprawie. Członkowie
        komisji nie otrzymali satysfakcjonującej odpowiedzi i w związku z tym przerwano
        prace nad raportem.
        Zakonnica Pasqualina, przyjaciółka Piusa XII, opowiedziała podczas procesu
        beatyfikacyjnego, że w trakcie kampanii w Związku Radzieckim papież razem z nią
        spędzał długie nocne godziny na gorących modlitwach za zwycięstwo Führera i
        pomyślność walczących żołnierzy Wehrmachtu!
        Blisko 90-letnia Pasqualina udzieliła wywiadu amerykańskiemu dziennikarzowi
        Paulowi Murphy’emu i potwierdziła opinię o wielkiej sympatii Piusa XII do
        hitlerowskich Niemiec.
        Ale wracajmy do naszego bohatera: Pius XII pod koniec swego pontyfikatu miał
        już wyraźne psychiczne odchyły. Pomiatał kardynałami, ubliżał im, kazał wyższym
        duchownym całować się w stopę, na zakończenie audiencji wychodzić z jego
        gabinetu przodem do niego, tyłem do drzwi, tak aby nikt nie mógł być zwrócony
        plecami do „zastępcy” Chrystusa na ziemi. Cóż, łatwo jest zostać katolickim
        świętym. Cdn.

        ANDRZEJ RODAN


        • Gość: IIIks Re: Strasznie to przeżywam, a wy? IP: *.ztpnet.pl 04.04.05, 05:57
          Do wierzącego normalnie.Autorytet i rzetelność Andrzeja Rodana są co najmniej
          kontroweryjne.W marcu 2000 roku podczas wizyty w Instytucie Yad Vashem Jan
          Paweł II złożył hołd pamięci ponad 6 mln Żydów zamordowanych w czasie II wojny
          światowej oraz przeprosił za grzechy synów Kościoła wobec Żydów.
          • Gość: wierzący normaln Re: Strasznie to przeżywam, a wy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 08:34
            Przeprosił i w ślad za tym np." Radio Maryia" ( katolickie-biznesowe ) sieje
            nienawiść pomiędzy polakami, żydami i innymi nacjami narodowymi. Czy biskupi i
            księża w naszym kraju szli za przykładem swojego przełozonego, czy postępowali
            tak jak On i zgodnie z jego naukami ? Przykładów nietolerancji , głupoty,
            nienawiści, chamstwa itp. w Polsce ( tej wybranej, zawierzonej i katolickiej )
            jest wiele. Puste słowa i gesty nic nie znaczą, mogą więcej uczynć złego niż
            dobrego. Pontyfikat Jna Pawła II trwał od 1978 roku ( to kawał czasu ), czy
            zmieniło się coś w sercach i umysłach obywateli naszego kraju i świata ?
            Jestem katolikiem i wiem ,że Bóg jest ponad wszystko. Bo Bóg nie rzuca słów na
            wiatr.
    • Gość: WZktizi Re: Strasznie to przeżywam, a wy? IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.04.05, 22:34
      Jak nie masz pojęcia czym był kult jednostki, to nie wypowiadaj się, bo tylko
      wychodzisz na idiotę.
      • Gość: AVE CENZURA Re: Strasznie to przeżywam, a wy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 11:41
        Kto tu jest idiota, niech roztrzygnie prosty test co potrafisz powiedziec o
        Papiezu poza frazesami typu "wielki Polak", "obalil komunizm", "kochal
        bliznich", "uwielbial mlodziez"??? Co wiesz o Jego nauce?
        • Gość: dE-reDs Re: Strasznie to przeżywam, a wy? IP: *.ztpnet.pl 03.04.05, 11:57
          A ty ave cenzura co wiesz o jego nauce,skoro się nią podpierasz?
          • Gość: AVE CENZURA Re: Strasznie to przeżywam, a wy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 12:12
            Wiem, ze zniszczyl teologie wyzywolenia, czyli prawdziwie chrystusowy ruch w
            Kosciele, bezwzglednie odmawial kobietom prawa do rownouprawnienia w Kosciele,
            nakazywal rodzic nawet zgwalconym, chronil duchownych zamieszanych w popieranie
            lub wspolwinnych zbrodni dyktatorow w Ameryce Poludniowej, akceptowal
            dyskryminacje homoseksualistow, nie reagowal na skandale obyczajowe duchownych
            itd...
          • Gość: AVE CENZURA Re: Strasznie to przeżywam, a wy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 12:16
            Gość portalu: dE-reDs napisał(a):

            > A ty ave cenzura co wiesz o jego nauce,skoro się nią podpierasz?

            Ja sie nia nie podpieram, nie bylem fanem JP II (dlaczego , masz w skrocie
            powyzej). To wy, ktorzy egzaltujecie sie zaloba powedzcie co o Nim wiecie
    • broneknotgeld Re: Strasznie to przeżywam, a wy? 02.04.05, 22:39
      Już żeś z Łojcym Bogym
      Łotwar Pyjter wrota
      Dobrze mosz za progym
      Bo wiodła Cie cnota

      Pasoł żeś baranki
      Tako jako umioł
      Dnie noce poranki
      Zdo sie - świat zrozumioł.
    • broneknotgeld Re: Strasznie to przeżywam, a wy? 03.04.05, 15:55
      Boże Miłosierny
      Skończoł żeś Mu mynka
      Nojpiyrszy z nos wierny
      Już we Twojich rynkach

      Bestoż - Alleluja!
      Rymym Cie pochwola
      W żolu radość czuja
      Niych jest wola Twoja.
Pełna wersja