kamilass
01.04.05, 16:49
Właśnie zostałam "zalana" potokiem wiadomości gg. Pozwolę sobie
zacytować:"Papież jest ciężko chory. Człowiek który całe życie poświęcił
innym znajduje się na łożu śmierci. Jesteś katolikiem muzułmanine,
protestantem czy buddystą wszystko jedno pomódl się za niego w swoim
obrządku. A jeśli jesteś ateistą to po prostu życz mu zdrowia odwagi i siły.
Nie istotne czy jesteś zwolennikiem kościoła i czy jego przeciwnikiem. Na
pewno nie jesteś przeciwnikiem życia. W związku z ciężkim stanem zdrowia
papieża dziś wszyscy zmieniają opis na "zdrowie dla papieża" + coś od siebie.
To nie jest zwykły idiotyczny łańcuszek. Chodzi tu o człowieka, dobrego,
uczciwego kochającego innych. Moza to być jedyna okazja aby ludzie
zjednoczyli swoje myśli dla tego wspaniałego polaka. wyślij to wszystkim
których masz na gadu-gadu, jak nie wyslesz i masz to w dupie to sie człowieku
nad sobą zastanów..."
W tym momencie włączyło się wewnętrzne sumienie...Wysyłać, nie wysyłać
dalej??? O co w ogóle chodzi?!!! Czy to jakaś propaganda??? Prawdziwy Katolik
nie potrzbuje chyba w takim momencie tego rodzaju "przypominacza"!
Z drugiej jednak strony, może właśnie tą drogą-wysyłając ten niby nie-
łańcuszek, uspokoję swoje sumienie i utwierdzę się w przekonaniu, że jestem
prawdziwym Katolikiem.
W rzeczywistości to nic nie znacząca sytuacja, ale jakże piękne
odzwierciedlenie znajduje w statystykach: oficjalnie 90% Polaków-Katolicy...a
tak naprawdę-zupełnie odwrotnie.