Cnota krytyki się nie boi, ale ...

07.04.05, 21:34
... uwaga na jej sługusów i ich nadgorliwość.
Jakieś szaleństwo ogarnęło admina, zresztą sporą część forumowiczów również,
że o politykach nie wspomnę.
Nie wiem dlaczego tyle wypowiedzi jest kasowanych, pewnie był jakiś powód.
Może strach? Przed czym? Czyżby to faktycznie był początek państwa
wyznaniowego?
Może warto pamiętać o tym, że zmarły Jan Paweł II - obok tego że był wybitnym
Polakiem i patriotą jakiego pewnie długo mieć nie będziemy - był człowiekiem,
humanistą. Cenił wolność, również słowa i poglądów, kochał ludzi, wznosił się
ponad wszelkie podziały. Można się z nim zgadzać lub nie, ale trudno nie
szanować jego wielkiej osobowości i niewątpliwego autorytetu.
Każdą myśl i czyn można doprowadzić do absurdu, wszelkie słowo można
przeinaczyć. Tym bardziej teraz musimy na to uważać.
Nie był zachwycony pomnikami stawianymi Mu za życia, pewnie nie cieszy Go
wiele innych rzeczy, która już się dzieją i które wkrótce zaczną się dziać.
Pewnie czeka nas lawina nieomylnych i jedynie słusznych, jakiś wyrwany tekst
na podparcie zawsze się znajdzie.
Od ilu ulic i instutycji nazwanych Jego imieniem, od ilu postawionych
pomników możemy uznać, że już zrobiliśmy wszystko by uspokoić sumienie i
teraz dalej możemy mieć wszystko gdzieś ...
Chyba nie o to Mu chodziło.
Przepraszam Was za trochę chaotyczny post. Żal, że odszedł wielki człowiek.
    • Gość: IIIks Re: Cnota krytyki się nie boi, ale ... IP: *.ztpnet.pl 07.04.05, 21:43
      Odpowiedz mi tezgucio-gdzie ,w którym momencie stawianie pomników i nazywanie
      placów,szkół oraz ulic imieniem tego,którego większość Polaków szanuje jest
      dziwnym,niepokojącym,uspokajającym(jak twierdzisz)zjawiskiem?
      • tezgucio Re: Cnota krytyki się nie boi, ale ... 07.04.05, 21:46
        Gość portalu: IIIks napisał(a):
        > Odpowiedz mi tezgucio-gdzie ,w którym momencie stawianie pomników i nazywanie
        > placów,szkół oraz ulic imieniem tego,którego większość Polaków szanuje jest
        > dziwnym,niepokojącym,uspokajającym(jak twierdzisz)zjawiskiem?
        ?
        Albo coś źle napisałem, albo źle przeczytałeś. Nie stawianie jest niepokojące.
        • Gość: IIIks Re: Cnota krytyki się nie boi, ale ... IP: *.ztpnet.pl 07.04.05, 21:52
          To co jest niepokojące?
          • Gość: druchBoruch Re: Cnota krytyki się nie boi, ale ... IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.04.05, 00:03
            Basia jest niepokojąca (a może nipokalana, czy niepokonana? Jedno jest pewne
            Basia jest wszędzie!)
            iiks może Basię też nazwiemy imieniem?
            • Gość: IIIks Re: Cnota krytyki się nie boi, ale ... IP: *.ztpnet.pl 08.04.05, 06:01
              Witaj Basiu! Ten druch Sraluch,upsss Boruch to widzę obok Africa Simone twoje
              drugie młodzieńcze wspomnienie i zarazem wcielenie na tym forum:)))
          • Gość: realny Re: Cnota krytyki się nie boi, ale ... IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 08.04.05, 08:14
            niepokojące jest zachowanie ludzi Twego pokroju, formułujących obelgi, mających
            jedyną rację daną od Boga, działających z ukrycia, o dwóch twarzach, pozornych
            przyjaciół, małych
            • Gość: IIIks Re: Cnota krytyki się nie boi, ale ... IP: *.ztpnet.pl 08.04.05, 18:54
              Tylko moje zachowanie cię niepokoi?Twoich towarzyszy nie?Gdzie te obelgi?
              • Gość: gustowicz Re: Cnota krytyki się nie boi, ale ... IP: *.ztpnet.pl 08.04.05, 19:05
                Podzielam obawy tezgucia.
                Marsze, koncerty, manifestacje przynależności, pomnik, wkrótce zapewne jakaś
                szkoła imienia i ku czci... A gdzie cisza właściwa żałobie? Gdzie codzienność
                podług słów Papieża?
                Znów formę bierzemy za treść.
                • Gość: MAXX Re: Cnota krytyki się nie boi, ale ... IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.04.05, 21:22
                  A koniunkturaliści przy okazji też swoje lody kręcą, slyszalem o szkolach w
                  Zielonce do których biskupa w ostatnich dniach zaproszono- niby wszystko
                  ok ,ale dlaczego akurat teraz?????????A o cenzurze na forum w ostatnich dniach
                  nie wspomnę........
    • Gość: urwis Żeby pamieci nie sprowadzać tylko do pomnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 01:53
      Witam serdecznie
      Zrozumiałem Twoją wypowiedź jako obawę
      przed potraktowaniem dzieła Jana Pawła II
      w sposób li tylko symboliczno-materialny.
      Nazwiemy ulice jego imieniem, postawimy pomniki
      i przejdziemy do porządku dziennego.
      Dalej będziemy wymagać od kogoś, nie od siebie,
      dalej sprawy ważne będziemy rozmieniać na drobne,
      dalej będziemy okłamywąć siebie i ludzi dookoła.
      Pamiętam, kiedyś rozmawiałem z zamieszkałym w Polsce
      Japończykiem, który powiedział mi znamienne słowa:
      - Wszyscy mówią - "nasz Papież", "nasz Ojciec Święty",
      a nikt nie chce go naśladować.
      Oglądam telewizję i ciągle widzę powtarzającą się scenkę:
      zaczyna się komentarzem - Ojciec Święty kochał młodzież
      - następnie łapanka i młodzi ludzie zaczynają przed kamerą
      swoje dywagacje w pewnym specyficznym języku. Po kilku,
      czy kilkunastu razach zaczyna to być bardzo irytujące,
      bo jest to po prostu prezentacja wyobrażeń o Papieżu,
      jakie ma anonimowy reżyser telewizyjny.
      Odnoszę wrażenie, ze niektórym młodzieńcom i panienkom
      wydaje się, że stan młodości trwa wiecznie.
      Pozostawione dzieła Jana Pawła II nie należą do rzeczy łatwych,
      gdyż pisane były przez człowieka o ogromnej kulturze,
      znającego doskonale filozofię, teologię, historię etc.
      Sięgnąłem dzisiaj po Jego rozprawę "Miłość i odpowiedzialność",
      rzecz o relacjach mężczyzny i kobiety, o różnych apektach
      tak ważnej sprawy w życiu ludzkim, jaką jest miło.
      Czytałem to parę lat temu, a teraz zauważyłem,
      ze zaczynam go inaczej odczytywać i odkrywać na nowo.
      Książka ta była napisana w burzliwych latach sześcdziesiątych,
      była tłumaczona na kilkanascie języków. Traktowana była
      jako ważny głos w dyskusji o teologii cielesności w okresie
      Soboru Watykańskiego II, którego biskup Karol Wojtyła był
      bardzo aktywnym uczestnikiem.
      Za starożytnym poetą możemy powiedzieć o nim:
      "Pomnik trwalszy stworzyłem, niźli w spiżu ryty..."
      • Gość: klarysa Re: Żeby pamieci nie sprowadzać tylko do pomnika IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 09.04.05, 09:25
        z tymi bardzo dobrymi wywodami powinniście udać się na Radę Miasta i przytoczyć
        je powoli / na wszelki wypadek dwukrotnie / ku przemyśleniom naszych wybrańców.

        Ps. Dlaczego nie powstaje Partia Ludzi Mądrych ?
        • pawel.zary Re: mądrzy 09.04.05, 10:19
          Gość portalu: klarysa napisał(a):
          >
          > Ps. Dlaczego nie powstaje Partia Ludzi Mądrych ?


          No przecież już jest - Unia Wolności :-)), a niedługo będzie Partia
          Demokratyczna :-))
          UD, a potem UW zawsze prezentowała "jedynie słuszne i mądre poglądy oraz
          brzydziła sie oszołomstwem i dekretowała kto ma rację".
          Teraz ta "rola" przypadnie "nowej" partii (właściwie to już przypadła, bo jak
          słychać, to "całe tłumy ludzi mądrych i odpowiedzialnych zapisze się, aby wziąć
          na siebie ciężar i postawić tamę ..." :-)

          pzdr
          • Gość: IIIks Re: mądrzy IP: *.ztpnet.pl 09.04.05, 11:35
            Do pawła.Trafna diagnoza.Czekam niecierpliwie na info-kto w Zielonej Górze
            będzie stawiał tamę:)))
          • tezgucio Re: mądrzy 10.04.05, 00:32
            pawel.zary napisał:
            > Gość portalu: klarysa napisał(a):
            > > Ps. Dlaczego nie powstaje Partia Ludzi Mądrych ?
            Prawie każda partia powstała jako PLM. Tylko później trochę głupieją.
            Ważniejsze są rankingi, popularność itp.

            > No przecież już jest - Unia Wolności :-)), a niedługo będzie Partia
            > Demokratyczna :-))
            > UD, a potem UW zawsze prezentowała "jedynie słuszne i mądre poglądy oraz
            > brzydziła sie oszołomstwem i dekretowała kto ma rację".
            > Teraz ta "rola" przypadnie "nowej" partii (właściwie to już przypadła, bo jak
            > słychać, to "całe tłumy ludzi mądrych i odpowiedzialnych zapisze się, aby
            > wziąć na siebie ciężar i postawić tamę ..." :-)
            > pzdr
            Całe tłumy ludzi mądrych i odpowiedzialnych zapisze się, aby wziąć na siebie
            ciężar zapewnienia bytu sobie i swoim bliskim.
      • tezgucio Re: Żeby pamieci nie sprowadzać tylko do pomnika 10.04.05, 00:26
        Dzięki. Już myślałem, że nie totalnie nie umiem się wyrazić.
        • Gość: hatra [...] IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 10.04.05, 05:18
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Pełna wersja