Tańczące Eurydyki- ta porażka roku jest coraz bliż

IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.04.05, 11:40
Zielonoórski hi hi festiwal, mnie przeraża. Jak już słyszałam jego nazwę, to
mnie skręcało z boleści. Szkoda że nie podskakujące hipochondryki- jak dla
mnie kojarzy się tak samo źle.
"FESTIWAL im. ANNY GERMAN -TAŃCZĄCE EURYDYKI"
Kto to jest ta Anna German? Nigdy w życiu nie słyszałam jakiejkolwiek jej
piosenki, choć muzykę lubię. Po co wspierać za miejską kasę jakies zupełnie
nieznane piosenkarki sprzed wieków, wywlekać je z trumien? Kto to lubi? Pani
Bożenka może? Jak dla mnie to jest to fee, bardzo niesmaczne. Ja lubię muzykę
bardziej aktualną.

Przecież to jest festiwal dla trepów i starców, nikogo nie chcąc obrazić to z
boczku jak na to patrzę to tak to wygląda. I myślę że nie jest on zbyt
popularny. A już sam rzut oka na stronę www tego festiwalu każe sądzić że to
jest porażka:
www.amfiteatr.zgora.pl/eurydyki/
(na tej stronie nawet nie pisze kiedy on jest, ale jakoś latem)

Czemu musimy wywalać kasę (także moją) na takie bzdury? Czemu miasto nie
wynajmie profesjonalnej agencji jakiejś która takie festiwale w innych
miastach organizuje? Przecież widać że ZOK to niekompetencja wielka. Czemu
znów u nas jest poraha kwadratowa?
    • Gość: histopatolog o innych festiwalach słów kilka IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.04.05, 11:50
      Zgadza się! Otóż akurat ja mam jeszcze kilka płyt Anny German i jest to muzyka,
      która mi się podoba, w jej głosie było coś njiezwykłego. Uważam jednak, że
      festiwal taki to odgrzewanie zimnego już kotleta. Rzeczywiście nie jest nikomu
      potrzebny, tylko jakimś trzeciorzędnym piosenkarzynom, którzy będą wpisywać w
      CV udział w takim festiwalu i przekonywać jaki on jest potrzebny, bo oni w nim
      występują.
      Jeszcze gorsze zdanie mam o klerykalnej chale jaką jest festiwal pokój i dobro.
      Czy jakoś tak. Oglądałem relacje w TV i zauważyłem, że publiczność stanowili ci
      wykonawcy, których aktualnie nie było na scenie!! Jeżeli miasto do tego dokłada
      to szkoda słów. Piosenki oazowe to niech sobie śpiewają w parafii na oazie.
      O europejskim festiwalu z tradycjami piosenki radzieckiej to już w ogóle szkoda
      wspominać. Zorganizowano go chyba tylko po to, aby nagrodę mógł dostać synalek
      Cugowskiego, wokalnego motoru Budki Suflera. Niestety talentu się nie
      dziedziczy w genach, a młodzieniec ten, w towarzystwie brata zresztą, wznosi
      się na wokalne wyżyny zestresowanej sztucznym chowem owcy.
      Może więc jakieś inne pomysły na festiwale???
      • Gość: Alicja Re: o innych festiwalach słów kilka IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.04.05, 12:02
        > Czy jakoś tak. Oglądałem relacje w TV i zauważyłem, że publiczność stanowili
        ci
        >
        > wykonawcy, których aktualnie nie było na scenie!! Jeżeli miasto do tego
        dokłada

        Uha ha ha. Dobre dobre, więcej takich festiwali.
        • Gość: histopatolog Re: o innych festiwalach słów kilka IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.04.05, 13:38
          Nie narzekaj tak na German, bo nie była taka zła, tylko festiwal jest durnym
          pomysłem.
          Co do pokoju i dobra to przypomniałem sobie, że brak chętnych na bilety był tak
          dotkliwy, że na kilka dni przed "festiwalem" jakiś kapucyn w habicie w
          towarzystwie dwóch natchnionych dziewic miał na deptaku rozłożony stolik, z
          którego próbował sprzedawać bilety po obniżonej cenie. Cóż nie udało się.
          • Gość: Alicja Re: o innych festiwalach słów kilka IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.04.05, 13:43
            Oj! Pamiętam go! Stali na rogu Kupieckiej i Żeromskiego przed salonem Adidasa!
            • Gość: histopatolog Re: o innych festiwalach słów kilka IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.04.05, 13:46
              No widzisz!! Więc podsumowując: festiwal Anny German interesuje przynajmniej
              kilku old-boyów, natomiast pokój i dobro nikogo.
              Dlatego też zajmijmy się promocją nowego festiwalu: WOJNA I ZŁO!!
              • Gość: Alicja Re: o innych festiwalach słów kilka IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.04.05, 14:12
                > No widzisz!! Więc podsumowując: festiwal Anny German interesuje przynajmniej
                > kilku old-boyów, natomiast pokój i dobro nikogo.

                Tutaj po pierwsze trzeba zatrudnić kogoś kompetentnego od organizowania
                festiwali. Festiwal w Sopocie organizuje chyba TVN, w Opolu to chyba TVP. I z
                tego co widzę, na festiwal w Opolu dodali część hiphopową, co swiadczy raczej o
                tym ze starają się ściągnąć też młodą publikę.
                o tu to pisze: ww2.tvp.pl/1618,2004051796941.strona

                Ogólnie jak dla mnie to o zorganizowaniu rentownego festiwalu muzy popularnej
                (bo zdaje się ze taki jest w Ziel. Górze) bez współpracy z jakąś stacją TiVi to
                nie można nawet marzyć.

                Zresztą w Europie sporo jest festiwali eklektycznych, łaczących wiele gatunków
                muzyki, oczywiście z wieloma oddzielnymi scenami dla róznych gatunków muzy:
                Roskilde, Pepsi Sziged, a nawet w niewielkim stopniu nasz Woodstock.

                Ja sama kilka festiwali co roku odwiedzam i jestem przekonana że ten
                zielonogóski to po prostu wyłudzanie miejskiej kasy pod hasłem festiwal, bo
                przecież każdy kto był na jakimś normalnym festiwalu to wie że ten
                zielonogórski TO JEDNA WIELKA ŚCIEMA!!!

                A ten ZOK to jak dla mnie na bezczelnego leci. "Organizatorzy" bla ha ha ha.
                Sama bym to lepiej zorganizowała pewno, a już stronę internetową to każdy głupi
                by chyba lepiej niż oni sobie zrobił. I przynajmniej podał na niej datę
                festiwalu, he he.
                • Gość: histopatolog Re: o innych festiwalach słów kilka IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.04.05, 14:24
                  A może się wypowie ktoś, kto organizuje któryś z wymienianych tu festiwali
                  i "festiwali"??
                  • Gość: Alicja Re: o innych festiwalach słów kilka IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.04.05, 14:30
                    > A może się wypowie ktoś, kto organizuje któryś z wymienianych tu festiwali
                    > i "festiwali"??
                    Też jestem za. Ale organizuje te festiwale chyba urząd miejski, no bo ZOK to
                    przecież komunalne. Eh, szkoda gadać, ci ludzie mają się chyba za speców od
                    rozrywki, a przecież ich wybierano jako polityków, a nie jako specjalistów od
                    festiwali. I jak oni w myśl komunizmu się zabierają za organizowanie festiwalu
                    wedle gospodarki nakazowo-rozdzielczej, to musi wyjśc porażka. Eh, powinni ten
                    amfiteatr zaorać, bo nikt nie potrafi z tym nic sensownego zrobić po tym jak
                    nakazywać już nic nie można.
      • Gość: Alicja Re: o innych festiwalach słów kilka IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.04.05, 13:57
        > Zgadza się! Otóż akurat ja mam jeszcze kilka płyt Anny German i jest to
        muzyka,
        >
        > która mi się podoba, w jej głosie było coś njiezwykłego.

        Możliwe, nie przeczę, ale jaką mamy gwarancję że w zielonogórskiej lekko
        trumiennej pseudoszansie na "sukces" przy mimowolnych słuchaczach z okolicznych
        bloków taki głos zostanie na powrót odkryty? Przeca jest full programów w tivi
        gdzie młode talenty się zgłaszają i są przesiewane i odławiane. Po co tą ideę
        powtarzać? Co tutaj ktoś odstawia? I po co? Żeby mieszkańcom okolicznych bloków
        uszy spucły? Jak dla mnie to jest spektakl mający wyborcom pozorować to że w
        Ziel. Górze dalej jest jakiś festiwal. A w rzeczywistości to jest to dno, mimo
        że wydawałoby się ze głupota moze być bezdenna. Organizacja tego festiwalu
        wydaje mi się ze ma usprawiedliwić pracę kilku dodatkowych etatów i dać
        poczucie zrealizowania się grupce fanów Anny German, którzy chyba są przy
        korycie.
        • Gość: histopatolog Re: o innych festiwalach słów kilka IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.04.05, 14:07
          Co za rozgorączkowanie!
          Chodzi mi o to, aby oddzielić wartość samej German od festiwalu jej imieniem.
          Nie wiem jak jest z frekwencją na tym festiwalu, lecz na pewno przekracza
          liczbę odbiorców festiwalu kapucynów, na który nie ma chętnych WCALE. Otóż, o
          ile ten festiwal zapełnia widownię przynajmniej w jakimś znaxczącym procencie
          to niech go organizują!! Jeśli kapucyni zapełnią widownię - oddać im amfiteatr
          na tydzień!! Więc sprawa jasna: lepsza German od pokoju (nawet z dobrem
          pospołu). A że ZG potrzebuje innych jeszcze wydarzeń, także muzycznych, to inna
          sprawa. JA poddałbym pomysł, aby zaprosić po wakacjach czołówkę wykonawców z
          Woodstocku. Nie wiem czy na woodstoku jest jakiś konkurs, czy nie jest, ale z
          pewnością można dokonać wyboru i zrobić jhakiś woodstok replay.
          • Gość: Alicja Re: o innych festiwalach słów kilka IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.04.05, 14:24
            >A że ZG potrzebuje innych jeszcze wydarzeń, także muzycznych, to inna
            >
            > sprawa. JA poddałbym pomysł, aby zaprosić po wakacjach czołówkę wykonawców z
            > Woodstocku. Nie wiem czy na woodstoku jest jakiś konkurs, czy nie jest, ale z
            > pewnością można dokonać wyboru i zrobić jhakiś woodstok replay.

            A gdzie ty tych ludzi pomieścisz? Miasteczko namiotowe musiałoby być. Można
            przed amfiteatrem- miejsce jest. Ale przeciez nie z tymi ludźmi- są na to za
            sztywni. Miasto powinno oglosic konkurs na festiwal obojetnie czego, wygrywa
            ten ktory przedstawi projekt ktory sciagnie najwiecej luda, i dostaje meijską
            dotację oraz we wladanie amfiteart z przyleglosciami w celu organizacji
            wydarzenia.

            Ale przecież oni robią to jak za komuny-pani Wiesiu z ZOK-u, niech pani jakis
            festiwal tam zrobi, bo chwastami zarosło. Pani Wiesia zrobiła co umiała- a że
            muzyki tylko dawnej słuchała, to takie coś zrobiła. Jak dla mnie to strata
            miejskiej kasy. Bo ktoś mógłby to lepiej wykorzystać. Ale oni tego nie
            sprawdzali, woleli kasę dać na panią Wiesię.

            A w amfiteatrze chyba nie da się tańczyć, nie wiem, nawet już nie pamietam, 15
            lat tam nie byłam, bo przeecież od kilkunastu lat tam się nic nie dzieje. Także
            nic skocznego tam chyba nie zrobisz!

            Ile to się ludzi kiedyś do Ziel.Góry na tamte festiwale przyjeżdzało, a teraz
            nikt, chyba że ci co wystąpić mają i potem za widzów robią, bla ha ha ha!
    • Gość: Retro Re: Tańczące Eurydyki- ta porażka roku jest coraz IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.04.05, 12:55
      Ile ludzi - tyle gustów. Jak Ci się nie podoba, to nie chodź i nie słuchaj.
      Festiwali nie organizuje się tylko dla dzieci i młodzieży. Weź Alicjo
      encyklopedię i zobacz co oznacza termin "retro". A miasto ma obowiązek
      zabezpieczyć imprezy nie tylko dla Ciebie, ale i dla Twoich rodziców i będzie
      to robić, czy Ci się podoba, czy nie !
      • Gość: ZWYCZAJNY Re: Tańczące Eurydyki- ta porażka roku jest coraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 13:10
        Kompletna tandeta na poziomie obecnych władz miasta. To co miało jakiś sens
        czyli Festiwal Zjednoczonej Europy zorganizowany przez Frejmana i Listowskiego
        zniszczyła panująca Bożenka i stworzyła lipę jakąś Piosenkę Religijną co
        napewno rozsławi głupotę zielonogóską w powiecie bo przecież nie w Polsce a
        tymbardziej Europie.OJ,CIEMNOTA,CIEMNOTA! I prymitywy,nie jestem komuchem.
        • Gość: Alicja Re: Tańczące Eurydyki- ta porażka roku jest coraz IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.04.05, 13:23
          Bla ha ha ha ! W powiecie!! Pewno jeszcze w WOJEWÓDZTWIE, co nie?
          Ty koleś wez lepiej posty przeczytaj! Przeca kolo pisał że na widowni siedziała
          jako publika ta część wykonawców która akurat nie była na scenie! U ha ha !
          Najwyżej rozsławi to zielonogórską głupotę wśród mieszkańców okolicznych bloków
          co mają balkony na tą porahę w amfiteatrze. Nie dalej. Głupota ma na szczęście
          do siebie to że lubi się kisić we własnym sosie.
        • Gość: dE-reDs Re: Tańczące Eurydyki- ta porażka roku jest coraz IP: *.ztpnet.pl 15.04.05, 20:05
          Ty zwyczajny!!!! Festiwal Zjednoczonej Europy miał sens? Chyba dla ciebie,gdy
          wtedy pracowałeś w CB.Większej chały ze świecą szukać.
          • Gość: Alicja Re: Tańczące Eurydyki- ta porażka roku jest coraz IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.04.05, 08:59
            > Ty zwyczajny!!!! Festiwal Zjednoczonej Europy miał sens?


            A co to za festiwal był? Ja nie pamiętam.
      • Gość: Alicja Re: Tańczące Eurydyki- ta porażka roku jest coraz IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.04.05, 13:32
        Jakie gusty? O czym my mówimy? Anna German? Na prawdę nigdy w życiu nie
        słyszałam, choć nawet stara jestem. Toż to chyba dobre dla nieboszczyków. Nie
        chcę się omylić ale ta pani German to już chyba nieżywa? I co, odgrzewamy ją
        jak kotleta? Podgrzewane trupy? No nie, ale jak świat światem ludzie zawsze
        woleli żywych piosenkarzy takich co to akurat na topie są a nie jakieś muzeum.
        Mi nie chodzi o to żeby ta muza tam jakaś dla młodych była, ale żeby ona choć
        trochę trendy była. A tutaj, no toż to rewia jednego trupa, podgrzewanego ze
        wszystkich stron. Bła ha ha ha. Jeszcze mi brakuje tej co tyle psów ma i w
        Lewinie Kłodzkim mieszka, no jak jej tam, o: VIOLETTA VILLAS! Ale przecież to
        by megagwiazda była! Żywa jest i w ogóle!
        • Gość: zenek Re: Tańczące Eurydyki- ta porażka roku jest coraz IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 15.04.05, 19:00
          Co za prosta z ciebie baba!
        • Gość: druchBoruch Re: Tańczące Eurydyki- ta porażka roku jest coraz IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.04.05, 16:09
          nie słyszałaś o Annie Germa? :D he he he niezłe - ja też - choć słucham dużo
          muzyki - może chopdzi o Anię Ortodoks?
          Alu, ale z Ciebie głupiątko jest - a encyklopedia dziecko ma, a internet? A
          byłaś w Amfiteatrze im. Anny German? Coś mnie się wydaje, że nie.

          A "Tańczące Eurydyki"? Nie zna panienka tego utworu? NO ja również przeszukałem
          całą dyskografię Megadeath i Slayera, ale nie znalazłem! Żenada Aniu, żenada!

          Może poszukamy w hip hopie - tym ze Stanów najlepiej, może oni nagrali traką
          piosenkę, i napisali do niej tekst? Możliwe ....

          ech babo ... Voletta taaa

          Absolutnie opowiadam się za festiwalem Wojna i Zło!
          Niech zaoną kościoły!!!

          A, żeby niebyło niedomówień - kochana niech sobie będzie ten festiwal (tj.
          pokój i dobro) ja na niego nie pójdę i tyle. Nikt mnie nie zmusza, a jak są
          tacy, którym jest to potrzebne, to dobrze i niech sobie będą.

          Identycznie z innymi festiwalami!
          • Gość: Alicja Re: Tańczące Eurydyki- ta porażka roku jest coraz IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.04.05, 16:31
            O! Amfiteatr jej imienia. Tragedia. A o takowej piosence jak piszesz to w ogóle
            nigdy nie słyszałam. Jak byłaby jakaś niezwykła, to bym słyszała.
            Druh Boruch twoje wypowiedzi są niezborne. Lekko bełkotliwe. Jakbyś palił gandę
            co dzień rano. Bua ha ha ha.
            • Gość: druchBoruch Re: Tańczące Eurydyki- ta porażka roku jest coraz IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.04.05, 18:16
              no to jest tak:
              1. mówisz kobieto, że jesteś osłuchjana - no dobra nie będę sięgał po Germankę,
              bo nie znasz jej - jak i chyba całego dorobku wokalistyki polskiej XX wieku.
              Justyna sSteczkowska - mówi Ci rto coś? A płyta Femme Fatale? No trudno

              2. pl.wikipedia.org/wiki/Anna_German

              3. Mówi Ci coś nazwisko - Katarzyna Gaertner?

              4. o randze festiwalu możesz poczytać chociażby:
              www.kultura.org.pl/lupa.php?nid=1865
              5. A wogóle to wrzuć sobie w wyszukiwarkę hasło i znajdziesz wiele więcej ....

              ta ta
              Y DB
            • Gość: piter Re: Tańczące Eurydyki- ta porażka roku jest coraz IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 18.04.05, 00:48
              Najpierw piszesz "Na prawdę nigdy w życiu nie słyszałam, choć nawet stara
              jestem." Potem "Jakbyś palił gandę co dzień rano. Bua ha ha ha."
              To drugie przekonuje mnie, że druga część pierwszego jest bzdurą.
              • Gość: Alicja Re: Tańczące Eurydyki- ta porażka roku jest coraz IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.04.05, 09:01
                Bo druh Boruch takie urwane myśli pisał. A co ty myślisz że ja to nie wiem ile
                teraz ludzie gandy palą? Ale aż taka stara nie jestem- to fakt. Piter-
                socjoanalityk.
                • Gość: druchBoruch Re: Tańczące Eurydyki- ta porażka roku jest coraz IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.04.05, 22:21
                  taaa, ale przynajmniej na ortografii się zna!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja