slav11
20.04.05, 20:33
Powinno się zlikwidować kwiaciarnię przy Ratuszu, bo go po prostu szpeci.
Kwiaty stoją w plastikowych wiadrach na jakichś dyktach, stołkach i na czym
jeszcze trudno powiedzieć. Okna są pozakrywane gazetami i deskami. Na klombie
przy tej "kwiaciarni" zawsze panuje bałagan, leżą gnijące rośliny, śmieci.
Ogólnie burdel i chaos. Jest w Zielonej kilka kwiaciarni prowadzonych przez
ludzi, którzy mają wyobraźnię i estetyczny smak, może im pozwolić sprzedawać
kwiaty przy Ratuszu, bądź co bądź miejscu reprezentacyjnym. Czy jest ktoś
odpowiedzialny,kto może ten bajzel kwiatkowy zlikwidować? Obawiam się jednak,
że skoro w centrum pozwolono na funkcjonowanie prowizorycznego bazaru z
blachy falistej i dykt, to decydentów nie razi też kwiaciarnia z odpadów.