Gość: Qrnaolek IP: *.ztpnet.pl 17.05.05, 19:07 Dzięki za milczenie.To oddaje esencję tego co czują kibice po tym co pokazali zawodowcy. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: RIKI Re: Mówi Jarosław Szymkowiak, menedżer ZKŻ Kronop IP: *.gorzow.mm.pl 17.05.05, 22:03 Wręcz przeciwnie. Jest bardzo wesoło. Kiedy widzę smutne i obite zielonogórskie ryje serce się raduje. Oby tak dalej falubazy, I liga jest juz wasza. Koniec zuzla w zielonej powiatowej tuz, tuz. buhahahhahahahahahahhahahah!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jurek Re: Mówi Jarosław Szymkowiak, menedżer ZKŻ Kronop IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 17.05.05, 22:36 nasza sytuacja już się nie poprawi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Mówi Jarosław Szymkowiak, menedżer ZKŻ Kronop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 22:47 a może nasi mieli paliwo z dodatkami bio??? lol. Tak to wszystko wyglądało. Nie wleję bio-paliwa do swojego VV!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buli Re: Mówi Jarosław Szymkowiak, menedżer ZKŻ Kronop IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.05, 23:27 Jeżeli drużyna nie odnosi sukcesów trener za to ponosi winę. Ja zresztą uważam, że konstrukcja ligowego żużla w Polsce jest chora. To jest choroba. Podziwiam to co jest w Anglii. Tam nie ma spadków, ani awansów. Jedzie ten kto ma pieniądze. Gdyby w Polsce było podobnie to kluby nie musiałby się bać, że jak lider złamie noge na początku sezonu to klub jest ugotowany i może spaść. Wtedy można by przez cały sezon prowadzic normalną politykę: szkolenie młodzieży, rozmowy ze sponsorami, turnieje itd. Mówie o czyms takim jak funkcjonowanie NBA i NHL. U nas w Polsce nie ma zawodowej ligi żużlowej. To o czym często mówią działacze to wyssane z palca bzdety. Należy klubom ustawić próg wymagań finansowych. Masz pieniadze to budujesz drużynę i ona jedzie w lidze. System który istnieje w Polsce jest chory. Jeśli nawet klub z Zielonej Góry jest coraz lepiej zorganizowany i nawet jest plan naprawczy na najblizsze lata to mogą byc poważne bariery by klub naprawić przez chory system rozgrywek w Polsce. Dla profesjonalengo żużla w Polsce jest tylko jedna droga. O tej o której własnie pisze. Nie ma znaczenia czy w najwyższej klasie rozgrywkowej jedzie 8 czy 20 drużyn, tylko czy stac dany klub by w tej lidze rywalizować. W tym sezonie czerowną latarnią jest klub z Zielonej Góry. Moze spadniemy moze nie. Za rok sytuacja się powtórzy z innym klubem. Dziś w wyniku jednej kontuzji Okoniewskiego sypnęła się cała strategia klubu w tym sezonie. Przecież to jest nienormalne. Dlatego trwa wyścig zbrojeń. Jest jeszcze pytanie. koszta uprawiania tego sportu ciągle rosną - jak długo jeszcze? Co jest najgorsze ciągle sie tylko słyszy o tym, że kluby kupują całą masę złomu u jakiś tam ponoc super tunera z zachodu. To sa zwykli oszuści, którzy wciskają nam kupe szajzu za ogromne pieniądze. Polskie kluby są głupie bo za granice wypływa pokaźna liczba pieniędzy. Dlatego własnie jak przychodzi do grand Prix nie wygrywają Polacy tylko inni. Niby mamy pieniadze za które nie mozemy kupic świetnego sprzętu. U nas kluby funkcjonuja na zasadzie - wygrywamy jest oki, przegrywamy zaczyna sie panika, bo jesteśmy na dnie tabeli, sponsorzy naciskają bo chcą miec reklame, w klubie wszyscy dostaja sraczki, a na koniec sezonu prezes i trener muszą się podać do dymisji bo kibice gdyby mogli ubili by ich na twardo. To jest już nie do zniesienia. Cisnienia nie wytrzymał kurmanek. Stworzyliśmy na stadionie koloseum. Jak nie wygrasz to dostaniesz butelką, poleci pare słów na ..k...na ch..... w gazecie nastepnego dnia zawodnik bedzie obsrany przez panów dziennikarzy. na tym polega dziś otoczka prowincjonalnego sportu jakim jest żuzel. Cały czas podcinamy gałąź na której siedzimy. W Anglii wszyscy jada na luzie. walczą ale fer. Nikt nie spada. Niby jest w Polsce zastepstwo zawodnika, ale regulamin jest tak balanie ułożony, że klub z Zielonej Góry nie może z niego skorzystać. Wszyscy wiedzą, ze liderem jest Okoniewski, a statystki mówią, co innego. Czy to ma głowę i ręce? To kpina!! Klub z Gdańska przed sezonem ma ofromne długi i PZM dopuszcza klub do rozgrywek. Za co klub z Gdańksa dostał licencję? Za masło? Za obiecanki cacanki? Jaki jest tego sens? Po co licencje kiedy są one nic nie warte? Dziś wszyscy wylewamy pomyje na Huszcze. To nie tak pewnie miało wygladać. Nikt nawet przed sezonem nie stawiał takich celów przed Andrzejem. Miał być w drugiej linii i walczyć o miejsce w składzie. teraz przy kontuzji Okonia wszyscyśmy ruszyli na niego, że to jego wina. Nie jest tak do końca. To zarząd ponosi za to winę. Zabrakło im wyobraźnie, ze do takiej sytuacji moze dojść i stało się. szkoda, ze w takich okolicznościach Huszcza bedzie kończył kariere w Zielonej Górze. na pewno na to nie zasłużył, ale sam jest sobie winien. Odpowiedz Link Zgłoś
cancro Re: Mówi Jarosław Szymkowiak, menedżer ZKŻ Kronop 18.05.05, 19:18 Gość portalu: Buli napisał(a): > Ja zresztą uważam,> > że konstrukcja ligowego żużla w Polsce jest chora. To jest choroba. Podziwiam > to co jest w Anglii. Tam nie ma spadków, ani awansów. Jedzie ten kto ma > pieniądze. lider złamie noge na początku sezonu to klub jest ugotowany i może > spaść. No nieźle pomyślane - nikt nie awansuje i nikt nie spada. Tylko po co wtedy jeździć? O co bedą walczyły kluby środka tabeli, lub te na samym dole? Kto będzie chciał oglądać zawody o nic? Toż to nic innego jak popisy cyrkowe, a wtedy sorry - wolę misie i wielbłądy! Co do Anglii byłbym ostrożny. Wspaniała liga angielska to wspomnienie, a dziś funkcjonuje tylko dzięki nieograniczonemu udziałowi obcokrajowców. Podobnie zresztą jest w Szwecji. Co warci są rodowici Anglicy, możesz obejrzeć w GP - dwóch panów bez sukcesów, których objeżdzają niemal wszyscy. > Gdyby w Polsce było podobnie to kluby nie musiałby się bać, że jak > lider złamie noge na początku sezonu to klub jest ugotowany i może spaść. No pewnie, że nie musiałyby się bać, bo byłaby tylko jedna klasa rozgrywek. Wówczas - wdług twego pomysłu - możnaby poprosić "Marcina", "Filipa" czy Protasiewicz - tatę i też by sobie kółeczka popyrkali przy Wrocławskiej. Nie to, żebym był przeciw. Chętnie zobaczyłbym weteranów Falubazu jeszcze raz na torze, ale zawody to chyba zupełnie coś innego, czy się mylę? > Wtedy > można by przez cały sezon prowadzic normalną politykę: szkolenie młodzieży, > rozmowy ze sponsorami, turnieje itd. Możnaby, tylko po co szkolić tą młodzież? Znając młode pokolenie pewnie kupiliby jakieś motory i sami na dziko gdzieś pojeździli, zamiast udawać, że uprawiają jakiś sport, w którym jeździ się o nic... > Mówie o czyms takim jak funkcjonowanie NBA i NHL. U nas w Polsce nie ma > zawodowej ligi żużlowej. Nie da się porówqnać koszykówki uprawianej przez miliony zawodników na świecie, oraz granej we wszystkich szkołach na świecie. Jek ma się do tego żużel - dyscyplina droga i tak naprawdę popularna w kilku krajach Europy? Nawet hokej uprawia więcej ludzi. > To o czym często mówią działacze to wyssane z palca bzdety. Z tym się zgadzam, ale nie w kwestii o której dyskutujemy. > Należy klubom ustawić próg wymagań > finansowych. Masz pieniadze to budujesz drużynę i ona jedzie w lidze. To przeciez wlaśnie tak jest, czyżbyś tego nie zauważył? czyżbyś nie zastanawial się dlaczego klub z Z. Góry ma na plastronie nazwę firmy z Żar? > System który istnieje w Polsce jest chory. Jeśli nawet klub z Zielonej Góry > jest coraz lepiej zorganizowany i nawet jest plan naprawczy na najblizsze lata > to mogą byc > poważne bariery by klub naprawić przez chory system rozgrywek w Polsce. Naprawde nie rozumiem o co ci chodzi. Jeśli klub rzeczywiście jest dobrze zorganizowany, to nie rozumiem w czym tkwi problem. A może z tą "dobrą organizacją" to jednak lekka przesada? > Dla > profesjonalengo żużla w Polsce jest tylko jedna droga. O tej o której własnie > pisze. Nie ma znaczenia czy w najwyższej klasie rozgrywkowej jedzie 8 czy 20 > drużyn, tylko czy stac dany klub by w tej lidze rywalizować. Byłbym za, pod warunkiem, że mielibyśmy w Polsce 100-150 drużyn. Obecnie jest ich tyle ile jest, a wieć według twego pomysłu mielibyśmy tylko jedną ligę! czy dobrze zrozumiałem? Gdzieś w połowie lat 90. Sparta spadła na jeden sezon do II ligi, która wówczas liczyła 13 drużyn. Pamiętam mecz z Kolejarzem Rawicz, w którym tylko jeden (bodaj 13) wyścig zakończył się remism, bo Hajowi zdefektował motocykl. Wszystkie pozostałe wyścigi zakończyły się wynikiem 5:1 dla Sparty, ze znaczną przewagą gospodarzy na mecie. Wiesz dlaczego taki przebieg miał ten mecz? Sparta walczyła o powrót do I ligi, zaś Rawicz nie miał na to szans i było im wszystko jedno, czy zakończą sezon na na 3 czy 13 miejscu, bowiem żadne z nich nie dawało ani awansu, ani nie groziło spadkiem. Czy domyślasz się jak wpłynęło to na sportowy poziom widowiska? > W tym sezonie > czerowną latarnią jest klub z Zielonej Góry. Moze spadniemy moze nie. Za rok > sytuacja się powtórzy z innym klubem. Taka jest idea rozgrywek ligowych. Jeśli ktoś nie akceptuje tych zasad, niech zrezygnuje z rozgrywek ligowych i powróci do korzeni żużla. Np. w Australii rozgrywano zawody okazjonalnie, np. z okazji wystawy sprzętu rolniczego. A' propos podobno 24.06 mają odbyć się pokazowe zawody żużlowe w Żaganiu. Czyżby oznaczało to reaktywację speedway'a w tym mieście? > Dziś w wyniku jednej kontuzji > Okoniewskiego sypnęła się cała strategia klubu w tym sezonie. Przecież to jest > nienormalne. Falubaz stracił Okonia, Wrocław Hampelka, Leszno Dobruckiego, a Cz-wa Ułamka. To taki sport. Jak sądzisz, czy kontuzja np. Zidan'a osłabiłaby Real - moim zdaniem tak, jednak sądzę, że nikt z tego powodu nie zakwestionowałby idei rozgrywek ligowych! > koszta > uprawiania tego sportu ciągle rosną - jak długo jeszcze? Człowieku, o co ci chodzi? Do urprawiania tego sportu potrzebne są motocykle! Nawet byle jaki motocykl szosowy to wydatek paru tysięcy PLN. Jeśli dalej nie rozumiesz, to zacznij chodzić na speedrower, choć i tam tanio nie jest! Na dalszy ciąg twego listu zwyczajnie zabrakło mi cierpliwości. Nie roumiem do kogo i o co masz żal! Żal mi falubazu, bo to klub któremu kibicowałem jako uczeń jednego z zielonogórskich techników. Jednak nie sposób zauważyć, że klub jest źle prowadzony. Drużyna, ktora może poszczycić się takimi wychowankami jak Protasiewicz, Walasek, czy neodżałwany Kurmański pozwala dołować sportowy wynik "klubowi seniora". Czy nie znajdzie się nikt, kto odważy się powiedzieć p. Huszczy, żeby odszedł z Falubazu np. do Krakowa? Tam naprawdę byłby gwiazdą! To co, że w tym sezonie Świstowi wyszedł jeden mecz, do tego przegrany? w ubiegłym sezonie dawał d... aż wstyd. Jakież to wzmocnienie Staszewski - no przecież normalnie boki rwać ze śmiechu, choć to śmiech przez łzy. Pogonić to towarzystwo do "Staleczki", bo ze względu na prezentowana formę tam ich miejsce. A gorzowiakami sie nie przejmujcie. Jeśli dojdzie do derbów woj. lubuskiego, to napewno nie w ekstralidze i nie w tym roku! Pozdrawiam kibiców Falubazu! Odpowiedz Link Zgłoś
jorn Re: Mówi Jarosław Szymkowiak, menedżer ZKŻ Kronop 19.05.05, 11:46 Cancro, masz całkowitą (prawie) rację, tylko w jednym się z Tobą nie zgodzę: że jest to drogi sport. Oczywiście jest on drogi do uprawiania amatorskiego - motocykle, kombinezony, kaski, utrzymanie toru, to wszystko kosztuje, a np. do piłki nożnej wystarczy kawałek pola, piłka za kilkadziesiąt złotych i trampki. Ale porównaj sobie budżety klubów żużlowych i piłkarskich, czy koszykarskich - i to w sytuacji, gdy w polskich klubach żużlowych wystepuje cała światowa czołówka, a czołowe gwiazdy piłki nożnej możemy sobie w Polsce obejrzeć raz, góra dwa razy w roku (a czasem wcale), jak reprezentacja gra z Anglią, a Wisła dostaje baty od Realu. Prostu w "czarnym sporcie" płaci się czołowym zawodnikom mniej więcej tyle, co przeciętnym piłkarzom nożnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIKI Re: Mówi Jarosław Szymkowiak, menedżer ZKŻ Kronop IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 10:57 Buli, a tak naprawde co cie "bóli"? Odpowiedz Link Zgłoś