Gość: urwis
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.06.05, 17:11
Tradycyjnie wizytówka Zielonej Góry - deptak gdy nastają miesiące letnie klei
się od brudu. Ciemne, klejące się plamy na płytach, którymi wyłożony jest
deptak są prawdziwym dyskomfortem dla spacerującego deptakiem.
Podobnie było w latach ubiegłych. Absolutna bierność władz miejskich. Dopiero
jak media zaczynają o tym pisać, to niejaki Lewicki (najwybitny specjalista od
strzyżenia uszami w mieście) zaczyna się tłumaczyc na kogo zwalić winę za brud.
Poprzednio głównym winowajcą były psy, których właściciele raczej zmienili
trasy spacerów i chwała im za to, oraz koń stojący na postoju pod teatrem.
Obecnie głównym źródłem wspomnianych plam są lody, które wypadają ich
smakoszom z ręki i lądują na płytach deptakowych.
Trudno mieć oczywiście pretensje do amatorów lodów. Wydaje mi sie, że warto
byłoby obciążyc obowiązkiem sprzątania właścicieli budek z lodami. A
przynajmniej zobowiązać ich do wspomagania służb miejskich.