Klient czyli wróg sprzedawców Auchan .

IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.06.05, 13:41
Mała historia ale wręcz niewiarygodna z mojego punktu . Otóż dnia 20 CZERWCA
2005 roku , godz 19.40 wybrałem sie na zakup paru rzeczy z działu RTV
tutejszego hipermarketu. Jako że przy zakupie niektórych rzeczy chciałem
skorzystać z porady sprzedawcy poprosiłem znajdujacą się za ladą
sprzedawczynie / na taką wygladała /o kontakt z osobą komptentną z stoiska
RTV . W odpowiedzi usłyszałem - a była godzina 19.40 !!!!! iż dana osoba już
poszła do domu i żebym sobie przyszedł w innym dniu . Wzbudziło to moje
zdziwienie gdyż sadziłem ,że takie hipermarkety to nie prywatny folwark
gdzie każdy robi co chce . Ale nic to , poprosiłem o kontakt z kimś tkz.
NAD . I co? . Niestety nikogo nie ma. Już nie wspomnę o epitetach ,i
pomrukach które poleciały w moim kierunku z ust sprzedawczyni . Tragedia .
Jaki nasunął mi sie wniosek- otóż cały sklep składa się tylko z kasjerek i
ochraniarzy , klient nie ma szans złożyć wniosku dotyczącego pracy
personelu , któremu przy ich olbrzymich dochodach wręcz przewraca się w
główkach . Skąd są zatrudniane tam takie osoby ? Gdzie ich szacunek do swojej
pracy ? O kierowniczej kadrze to nawet nie wspominam. Tej nigdy nie ma !!!!!!
Dlatego mamy sprzedawane stare wędliny , zepsute warzywa i owoce ,
przrterminowane produkty . Bo jeżeli nie chce się pracować - to tak musi
być . Pozdrawiam klientów marketu
    • Gość: ALI Re: Klient czyli wróg sprzedawców Auchan . IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.06.05, 13:47
      A ty angażowalbyś sie w pracę za 849 zlotych brutto??????????????
      • Gość: maniek Re: Klient czyli wróg sprzedawców Auchan . IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.06.05, 15:39
        Dużo osób nie ma nawet 800 zł miesięcznie ale szanuje swoją pracę i siebie .
        Jeżeli prowadzisz działalność gospodarczą to zatrudnij personel tego typu -
        szczerze życze ci sukcesów bo żeby je osiągnąć to tylko bedziesz marzył .
    • Gość: tom. Re: Klient czyli wróg sprzedawców Auchan . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 13:49
      Coś w tym jest. Kilka razy przychodzilem dokupowac rzeczy z dzialu meble.od
      pracujacej w info slyszalem,ze musze isc na magazyn bo pracownik widocznie ma
      przerwe. I tak bylo za kazdym razem.
    • sylwia.74s Re: Klient czyli wróg sprzedawców Auchan . 21.06.05, 13:50
      Jeszcze jedna uwaga dotycząca tego sklepu. Jestem w 39 tygodniu ciąży (czyli
      jakiś tydzień przed porodem), ale czasami muszę coś kupić i muszę to zrobić
      osobiście (z różnych względów). Niestety kolejki w kasach są przerażające - od
      kasy do regałów - 15 minut stania. Ja nie mogę w nich stać - nie jestem w
      stanie. Brakuje kolejki z pierszeństwem a w zwykłej kasie nikt człowieka nie
      przepuści. A wystarczyłoby, żeby kilka dodatkowych kas funkcjonowało. Wczoraj
      zrezygnowałm z zakupów.
      • Gość: gauche Re: Klient czyli wróg sprzedawców Auchan . IP: *.ztpnet.pl 21.06.05, 14:35
        To idź do innego sklepu gdzie nie ma kolejek, wybór przecież jest duży. Polecam
        Mini Mal; kasjerki śpią a na sklepie praktycznie nikogo nie ma. Aż dziw, że ten
        sklep się jeszcze utrzymuje.
    • Gość: złośliwy Re: Klient czyli wróg sprzedawców Auchan . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.05, 16:47
      a czy ktoś kogoś zmusza do robienia zakupów akurat w tym sklepie?
      • Gość: guli Re: Klient czyli wróg sprzedawców Auchan . IP: *.ztpnet.pl 22.06.05, 11:48
        No nie chyba żartujesz? Przecież to myślenie przeniesione z czasów komuny i
        ciemnoty.Ja chcę tam kupować i muszę być obsłużona w należyty sposób.Bo można
        zapytać inaczej:"Czy ktoś im każe tam pracować?". Jest takie bezrobocie,że na
        ich miejsce znajdzie się wielu chętnych.
    • Gość: niezadowolony Re: Klient czyli wróg sprzedawców Auchan . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 09:00
      Wszystkie markety sa ,,do bani". Jak tak dalej pojdzie to beda tylko
      supermarkety, markety, dyskonty, a pod drzwiami to chyba smietnik ustawie bo
      codziennie mam tone ulotek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja