Gość: lekarz
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.07.05, 22:12
Bandytyzm w bialy dzien!
Jestem lekarzem, przyjmuje dziesiatki pacjentow dziennie i faktycznie pod
koniec dnia pieczatka juz nieswieza, czasami zle sie odbije ect. Jesli jednak
recepta jest czytelna merytorycznie to guzik NFZ obchodzi jakis niewidocznie
odbity numer telefonu!! Recepta jest forma komunikacji miedzy lekarzem a
aptekarzem a prawo do znizki ma PACJENT a nie jakis glupi numer telefonu!! A
gadanie o domniemanym niebezpieczenstwie interakcji lekow to bzdet swiadczacy
o niedouczeniu osoby wypowiadajacej taki tekst. Boze, jakbym ja tak leczyl jak
glupi jest urzednik mowiacy takie slowa to juz bym siedzial za kratkami!
Przeciez to lekarz a nie pacjent ani aptekarz - ponosi odpowiedzialnosc za
wypisywane leki. A co, na jednym kuponie RUM leki wypisuje kilku lekarzy (aby
dochodzilo do interakcji lekow na jaka musialby zwracac uwage aptekarz???).
Sprawa jest prosta - NFZ probuje przerzucic czesc oplat z funduszy publicznych
na podmioty takie jak apteki czy lekarzy... Na jesien wymysla, ze recepty
musza byc podbijane zielona pieczecia a jak czarna lub czerwona to do zwrotu
:) Normalnie to jest Polska wlasnie!!
Ale syf :(