Synek Cimoszki wybrał wolność w USA

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.05, 19:15
Tatuś startuje na prezydenta RP, ale synek pana pretendenta wybrał jako
miejsce zamieszkania Stany Zjednoczne, a tatuś pojechał akurat na ślub.

Jakie to jest wychowanie, że dzieci prominentów z SLD nie wybierają jako
miejsca zanieszkania Polski, ale USA, kraj na ktorym niedawno komuniści,
wieszali psy.
    • Gość: ojjj.. Re: Synek Cimoszki wybrał wolność w USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 00:05
      nie widze zwiazku. poza tym syna cimoszewicza.... nie zazdrosc. wez sie do
      roboty!
    • Gość: max2 Re: Synek Cimoszki wybrał wolność w USA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 01:11
      Człowieku, walnij się w łeb i nie pleć głupstw. Połowa polskiej młodzieży
      urządza się na Zachodzie, dlaczego więc odmawiasz tego prawa dziecku
      Cimoszewicza. Może facet nie chce być drwalem w Puszczy Białowieskiej. Ma prawo
      mieszkać i żyć gdzie chce i tobie nic do tego. Możesz co najwyzej pozazdrościć!
      • Gość: dioda Re: Synek Cimoszki wybrał wolność w USA IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 16.07.05, 06:29
        Max2 ale to oznaczaże syn Cimoszenki nie widzi perspektyw w kraju, w którym od
        w strukturach władzy był ojciec i dziadek. To chyba brak zaufania do tatusia.

        W internecie jest dużo informacji o tatusiu kandydata na prezydenta, oto jedna
        z nich

        W październiku 1991 roku doszło do publicznego ujawnienia sprawy przeszłości
        ojca obecnego marszałka Sejmu i kandydata na prezydenta RP Włodzimierza
        Cimoszewicza. Poseł OKP Jan Beszta-Borowski stwierdził wręcz, że ojciec
        Włodzimierza Cimoszewicza był członkiem "organizacji przestępczej" - Informacji
        Wojskowej. Według Beszty-Borowskiego: "Szef Informacji Wojskowej w Wojskowej
        Akademii Technicznej o nazwisku Cimoszewicz miał zwyczaj rozmawiania z ludźmi,
        trzymając w ręku pistolet i obracając nim na palcu cynglowym. Znany jest fakt
        śmierci jednego z podwładnych w wyniku takich rozmów" (cyt. za "Gazetą
        Wyborczą" z 11 października 1991 r.). . W osobnym liście do "Gazety Lokalnej"
        (por. nr 14-15 z 1992 roku) poseł Jan Beszta-Borowski przytoczył uzupełniające
        dane na temat życiorysu ojca Cimoszewicza jeszcze przed objęciem funkcji szefa
        Informacji Wojskowej na WAT. Pisał: "(...) Oto przyszły pułkownik Cimoszewicz w
        czasie wybuchu wojny w 1939 roku, mając lat 22, nie uczestniczy w obronie
        Polski, nie jest żołnierzem Armii Polskiej broniącej ojczyzny przed dwoma
        najeźdźcami. Przeciwnie - już w październiku 1939 r. jest poborcą dostaw
        obowiązkowych w wołkowyskim Rejnopolnamzakie. Czyli jest na służbie jednego z
        zaborców - bolszewików. Rekwirował płody rolne od polskich rolników na rzecz
        najeźdźcy". Jakucki w cytowanym wcześniej artykule powoływał się na zeznania
        świadka Romualda U., który zapamiętał M. Cimoszewicza jako "seksota" (tajnego
        agenta) komisarza kadr, ówczesnego naczelnika kadr w dziale technicznym
        parowozowni w Białymstoku. W 1943 roku Cimoszewicz skończył szkołę pracowników
        politycznych i do końca wojny był w aparacie politycznym. Od kwietnia 1945 roku
        robi błyskawiczną karierę w Informacji Wojskowej - w ciągu 3 lat zostaje
        komendantem w Głównym Zarządzie Informacji, kontrolowanym wówczas przez dwóch
        sowieckich zbrodniarzy, pułkowników NKWD w Polsce: Wozniesieńskiego i
        Skulbaszewskiego, a także szefem Informacji Wojskowej na WAT. Robert Mazurek,
        autor interesująco naszkicowanej sylwetki Włodzimierza Cimoszewicza
        ("Metamorfozy pana C.", "Życie Warszawy" z 31 marca 1997 r.) pisał, że ojciec
        Cimoszewicza "(...) w 1951 r. trafia do Wojskowej Akademii Technicznej. Tam
        aresztuje komendanta uczelni gen. Floriana Grabczyńskiego. Z jego rozkazu
        aresztowano też kilkunastu oficerów WAT, którzy wcześniej byli w AK". Dokonując
        tej bezwzględnej czystki na wyższej uczelni, major Marian Cimoszewicz był w tym
        czasie oficerem bez żadnego wykształcenia. Dopiero kilka lat później - w 1957
        roku, skończył liceum i zdał maturę (!). Dodajmy do tego informacje o
        wcześniejszej roli Mariana Cimoszewicza w likwidowaniu oddziałów AK - sam się
        chwalił podczas spotkania z oficerami akademii, że w 1944 r. zlikwidował
        oddział AK.
        • Gość: trioda Re: Synek Cimoszki wybrał wolność w USA IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 16.07.05, 08:01
          od kiedy to syn odpowiada za ojca ?
          • Gość: Doda Re: Synek Cimoszki wybrał wolność w USA IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 16.07.05, 18:28
            Coś się zawsze z domu wynosi socjolodzy twierdzą że 50% wykształcenia i
            wychowania.
            Co za zabierzność przpadków tatuś i dziadek Hibnerowej tak samo ścigali i
            dręczyli polskich bohaterów i patriiotów.
    • Gość: ON Re: Synek Cimoszki wybrał wolność w USA IP: *.ztpnet.pl 16.07.05, 12:07
      W czasach "szalejącej" komuny prominenci partyjni każdego szczebla "uczyli"
      patriotyzmu społeczeństwo a sami "lokowali" swoje dzieci na "zgniłym"
      zachodzie. Oczywiście teraz mam nowe czasy, choć motywy wyjazdów są podobne jak
      wówczas. W tym konkretnym przypadku dobrze chciałbym aby tatus dołączył do
      synka!!!!
      • Gość: IIIks Re: Synek Cimoszki wybrał wolność w USA IP: *.ztpnet.pl 16.07.05, 21:04
        Ktoś musi na zgniłym zachodzie lokować orlenowskie upsss... rodzinne
        pieniądze:)))
Pełna wersja