Dlaczego nie lubimy poznaniaków?

08.08.02, 16:03
Jakież mamy powody, by nieprzychylnie traktować poznaniaków?
Poznań to zwykłe miasto a poznaniacy nie lubią innych szczególnie
warszawiaków chronicznie. Poznaniacy zawsze uważali się za coś lepszego,
szczególnie w tych aspektach, w których są do nas bardzo podobni.
Dyplomatycznie a może przez zwyczajną buńczuczność nie wspominają o tych, w
których ustępują. Dlatego szukają objawów swej dziejowej wyższości nad innymi
za wszelką cenę. Byli zwykłymi szarakami. Ani lepszymi ani gorszymi od innych
dajmy na to mieszkańców Lubelszczyzny. Rozebrał ich Niemiec, zaszczepił
przedsiębiorczość, nauczył porządku, wychował od nowa, stłamsił polot by
wpoić zasady solidności. Ponoć tak im zostało. Kłują nas w oczy tym
porządkiem poniemieckim, wytykają azjatyckość i brud, ostatnio wskazują, że
miarą ich europejskości jest duża liczba kibiców na stadionie Lecha. Nie tyle
potrafią wskazać swoje przewagi, ile wytykać nasze niedomagania. Na
zasadzie, że u was i tak jest gorzej, bo w XIV wieku... itd. I kaskada tych
miażdżących przewag nie jest dla lechitów powodem do dumy, tylko do
nienawiści co wyraźnie zauważyć można na tym właśnie forum. Chyba nie mogą
sobie czegoś względem nas darować. Czego?
Pozostaje się tylko domyślać. Jednak na domysły zazwyczaj nie ma czasu, gdyż
wymiana poglądów z kolegami lechitami bardzo szybko przybiera formę bardzo
ekspresyjną. I tak oto na poznańskiej forumowej barykadzie stoi rywal
przygotowany do dyskusji, zaopatrzony w pomoce naukowe i rekwizyty niezbędne
do mozolnych wymian poglądów. W zanadrzu trzyma również przygotowany stosik
obelg i wyzwisk jesli zabraknie argumentów. Choć nawet jesli mu nie zabraknie
to miło mu sie pisze jacy to inni są gorsi.
    • kolejarz_zg Re: Dlaczego nie lubimy poznaniaków? 08.08.02, 21:22
      >Jakież mamy powody, by nieprzychylnie traktować poznaniaków?

      Ja w sumie nie mam żadnych, prawie cała moja rodzina pochodzi z Pyrlandii,
      chociaż ja urodziłem się już w Z-G i czuję się Dolnoślązakiem (interesuję się
      trochę historią, a historycznie Ziemia Lubuska to wynalazek ostatnich 50 lat),
      ale jakoś poznaniaków nie dażę specjalną sympatią.

      >Poznań to zwykłe miasto a poznaniacy nie lubią innych szczególnie
      >warszawiaków chronicznie. Poznaniacy zawsze uważali się za coś lepszego,
      >szczególnie w tych aspektach, w których są do nas bardzo podobni.

      Nie można przesadzać. Ostatnio wiele przebywalem w Poznaniu i zdążyłem poznać
      mieszkańców tego bądź co bądź niezbyt ładnego miasta. Poznań ma wiele wad, a
      trzy podstawowe to fatalny układ komunikacyjny, w Z-G jest 15 razy lepszy, na
      ulicach jest strasznie niebezpiecznie, w Z-G nie lepiej i miasto jest po prostu
      brzydkie, w Z-G znacznie lepiej. A mieszkańcy tacy jak wszędzie indziej w PL,
      tylko że używają jakiegoś dziwnego słownictwa i partykuły "tej" :)))

      >Dyplomatycznie a może przez zwyczajną buńczuczność nie wspominają o tych, w
      >których ustępują. Dlatego szukają objawów swej dziejowej wyższości nad innymi
      >za wszelką cenę.

      Tu także nie wolno uogólniać. Chociaż zauważyłem, że poznaniacy są bardzo pewni
      siebie i zapatrzeni w swój Poznań. na przykład o winobraniu w Z-G nikt tam
      nigdy nie słyszał, za to jeden ludek z Torunia sam z siebie zapytał mnie jak to
      jest z tymi winnicami u nas i co mnie zdziwiło wiedział dość dużo choć w Z-G
      nigdy nie był. Ludzie we Wrocku też są bardziej otwarci na innych, a dla
      poznaniaków istnieje tylko Poznań.

      >Byli zwykłymi szarakami. Ani lepszymi ani gorszymi od innych
      >dajmy na to mieszkańców Lubelszczyzny.

      I tacy pozostali.

      >Rozebrał ich Niemiec, zaszczepił
      >przedsiębiorczość, nauczył porządku, wychował od nowa, stłamsił polot by
      >wpoić zasady solidności. Ponoć tak im zostało. Kłują nas w oczy tym
      >porządkiem poniemieckim, wytykają azjatyckość i brud,

      U nich też za czysto nie jest, wszędzie jest tak samo, są tylko sprawniejsze
      mniej lub bardziej służby miejskie.

      > ostatnio wskazują, że
      >miarą ich europejskości jest duża liczba kibiców na stadionie Lecha. Nie tyle
      >potrafią wskazać swoje przewagi, ile wytykać nasze niedomagania. Na
      >zasadzie, że u was i tak jest gorzej, bo w XIV wieku... itd.

      U nas mamy podobnych, tylko że z Północy... :))))

      >I kaskada tych
      >miażdżących przewag nie jest dla lechitów powodem do dumy, tylko do
      >nienawiści co wyraźnie zauważyć można na tym właśnie forum. Chyba nie mogą
      >sobie czegoś względem nas darować. Czego?
      >Pozostaje się tylko domyślać. Jednak na domysły zazwyczaj nie ma czasu, gdyż
      >wymiana poglądów z kolegami lechitami bardzo szybko przybiera formę bardzo
      >ekspresyjną. I tak oto na poznańskiej forumowej barykadzie stoi rywal
      >przygotowany do dyskusji, zaopatrzony w pomoce naukowe i rekwizyty niezbędne
      >do mozolnych wymian poglądów. W zanadrzu trzyma również przygotowany stosik
      >obelg i wyzwisk jesli zabraknie argumentów. Choć nawet jesli mu nie zabraknie
      >to miło mu sie pisze jacy to inni są gorsi.


      Nigdy nie można przesadzać, ludzie są wszędzie tacy sami, taki sam odsetek
      oszołomów i agitatorów Samoobrony... :))))

      pzdr
    • Gość: Rafal Re: Dlaczego nie lubimy poznaniaków? IP: *.lodz.dialog.net.pl 09.08.02, 11:33
      A my w lodzi lubimy wszystkich, oprucz warszawiakow ktorzy nie sa warszawiakami
      i samej Warszawy. Sam znam kilku bylych lodziakow teraz ze stolicy i zachowuja
      sie jak polacy z niemiec po 2 latach niebytu.Pozdrawiam
      • Gość: Witek Re: Dlaczego nie lubimy poznaniaków? IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.08.02, 15:37
        Gość portalu: Rafal napisał(a):

        > A my w lodzi lubimy wszystkich, oprucz warszawiakow ktorzy nie sa
        warszawiakami
        >
        > i samej Warszawy.

        Rafale zasmuciłeś mnie, że nie lubisz Warszawy. Domyślam się, że tak jest i
        już. Bez podania jakiejkolwiek argumentacji. A może chodzi tylko o "kibolskie"
        antagonizmy warszawsko-łódzkie ?. Mam nadzieję, że tak właśnie jest, bo czym
        mogła Warszawa mogła zasłużyć sobie na Twoje nielubienie- piękną Starówką,
        Łazienkami czy może swoją historią?
        Piszesz, że nie lubisz warszawiaków, którzy nie są warszawiakami. Czyżbyś nie
        lubił ludzi ?. Każdy z nas może był, może jest lub może będzie takim
        warszawiakiem.
        Ślę wirtualną strzałeczkę -> były warszawiak
        • Gość: Rafal Re: Dlaczego nie lubimy poznaniaków? IP: *.lodz.dialog.net.pl 17.08.02, 15:55
          Nie nic z tych zeczy, zadnych antagonizmow. Masz racje do miasta jako zabudowy
          nic nie mam, z Lodzi wyglada to troche inaczej. Warszawa jako miasto lubi
          zabierac, mam na mysli centrale bankow bardzo sobie upodobali Wyzsza Szkole
          Filmowa i Teatralna- ( na szczescie bez powodzenia)Gdyby mozna bylo to
          Piotrkowska tez by zabrali. Itd. Co do ludzi to mam znajomych ktorzy mieszkaj w
          Warszawie(rodowici) a ja w Lodzi i fantastycznie sie rozumiemy.Natomiast ci
          ktorzy sa naplywowi to istny teatr, przerost formy nad trescia. Moja kuzynka od
          roku tam mieszka i zapomniala jak nazywaja sie ulice w lodzi. Jedynymi tematami
          poruszanymi to jest ze metro stanelo w tunelu albo ze na Marszalkowskiej jest
          nowy sklep- tragedia. Chec zaimponowania stolica jest olbrzymia tylko pytanie,
          czy naprawde Warszawa jest miastem wyrozniajacym sie na tle innych?
          Pozdrawiam :))
          P.S Witku jezeli mieszkasz w zielonce to gratulacje sam z checia bym sie tam
          wyniosl z lodzi. Przynajmniej wszedzie blisko.
          • Gość: Witek Re: Dlaczego nie lubimy poznaniaków? IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.08.02, 21:15
            Gość portalu: Rafal napisał(a):

            > P.S Witku jezeli mieszkasz w zielonce to gratulacje sam z checia bym sie tam
            > wyniosl z lodzi. Przynajmniej wszedzie blisko.

            Tak, mieszkam w Zielonce. Polecam Ci je do zamieszkania ale dopiero na
            emeryturze. Ciche, małe, ładne. Teraz Rafale powinieneś pracować dla dobra
            swojego miasta pamiętając, że wszędzie dobrze ale w domu najlepiej. :-)))
            • Gość: Rafal Re: Dlaczego nie lubimy poznaniaków? IP: *.lodz.dialog.net.pl 20.08.02, 11:45
              Dziekuje. Moja zona jest z Zielonki wiec znam ja dobrze i jest mi bliska,
              prawde mowiac to nie jest zly pomysl z ta emerytura. Co do tego ze w domu
              najlepiej to widac bylo po Papiezu.
              Pozdrawiam jeszcze raz.
    • sunrise ja lubię 09.08.02, 16:54
      • Gość: sagan Re: ja lubię IP: *.dialog.net.pl / *.zgora.dialog.net.pl 11.08.02, 00:04
        kurwa, ludzie, 100 razy mówiłem do wasz , nie nadużywajcie cytatów
        bo w efekcie nikt ich nie czyta
    • Gość: P.B Re: Dlaczego nie lubimy poznaniaków? IP: *.czerwonak.sdi.tpnet.pl 11.08.02, 00:11
      Debilny tekst skopiowany ze strony Legii!
      Fuj...
      ViVa Poznań
    • Gość: "Kaczmarek" Re: Dlaczego nie lubimy poznaniaków? IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 12.08.02, 23:25
      Kiedy przed 20 laty z bólem opuszczałam Poznań, do głowy mi nie przyszło, że w
      nowym środowisku będę ze względu na pochodzenie postrzegana jak czarna owca.
      Początkowo dziwiło mnie dobrotliwe: " Aa, Kaczmarek?" Ci, którzy chcieli być
      wobec mnie mili (choć wcale tego nie oczekiwałam) od razu dodawali: "Wiadomo -
      gospodarność, porządek..." Inni wytykali - sknerstwo, przesadną oszczędność.
      Zaczęłam więc z konieczności uważniej przyglądać się sobie i "tutejszym" .
      Wnioski? Nie widzę różnic, zwłaszcza jeśli chodzi o wady. Myślę, że te granice
      przebiegają inaczej. Kim czuję się dzisiaj? Nie wiem. Darzę wielkim sentymentem
      Poznań, choć jest już mi obcy, ale podoba mi się (jako miasto) Zielona Góra.
      • kolejarz_zg Re: Dlaczego nie lubimy poznaniaków? 17.08.02, 19:47
        Gość portalu: "Kaczmarek" napisał(a):

        ale podoba mi się (jako miasto) Zielona Góra.

        No i prawidłowo! :)
    • Gość: kasztan Re: Dlaczego nie lubimy poznaniaków? IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 22.08.02, 14:14
      Bo oni naśmiewają się z tego że w Czerwieńsku przy ekspresach i nie tylko
      trzeba czekać na przetoczenie lokomotywy - a tak nawiasem mówiąc nie było
      kiedyś planów wybudowania łącznicy (Nadodrzanka-linia Gubin/Zbąszynek)
      omijającej Czerwieńsk ? pozdrawiam
    • Gość: x My coraz bardziej lubimy Poznaniaków IP: 216.40.249.* 23.08.02, 07:56
      .
Pełna wersja