Czy śmiertelnym grzybobraniem zajmie się prokur...

27.08.05, 12:17
Podajcie nazwisko lekarza rodzinnego...
    • Gość: dj Re: Czy śmiertelnym grzybobraniem zajmie się prok IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.08.05, 13:04
      Boże jaka tragedia, jest mi bardzo, bardzo przykro. Sam 31 lipca zjadłem
      kawałek surowego borowika szatańskiego myśląc, że to prawdziwek. Odbiło mi i
      nadgryzłem pół kapelusza, ale nie zdążyłem połknąć bo poczułem gorzki smak.
      Połknąłem mały kawałek i nic sie na szczeście nie stało. Ludzie uważajcie na
      grzybach!!! Najniebezpieczniejszy sromotnik jest słodki w smaku wiec tym
      bardziej UWAŻAJCIE, nie zbierajcie grzybów z blaszkami!

      Co do lekarza. On swoje, wujek ma inną wersję, że mówił o grzybach a wtedy
      lekarz popełnił mega błąd. A tak wogóle co to ma znaczyć, że pacjent ma się
      domyślać, że wizyte trzeba zamawiać - sami lekarze rodzinni mogliby to
      proponować, no nie chce tu za szybko wydawać osądów wiec czekam na rozwój
      wydarzeń licząc, że Gazeta na bieżąco bedzie informowała o postepach w
      śledztwie.

      • Gość: nicelus Re: Czy śmiertelnym grzybobraniem zajmie się prok IP: *.dip.t-dialin.net 27.08.05, 22:56
        dj napisał:

        > Sam 31 lipca zjadłem kawałek surowego borowika szatańskiego myśląc, że to
        prawdziwek. Odbiło mi i nadgryzłem pół kapelusza, ale nie zdążyłem połknąć bo
        poczułem gorzki smak. Połknąłem mały kawałek i nic sie na szczeście nie stało.
        Ludzie uważajcie na grzybach!!! Najniebezpieczniejszy sromotnik jest słodki w
        smaku wiec tym bardziej UWAŻAJCIE, nie zbierajcie grzybów z blaszkami! <

        borowik szatański (boletus satanas) ma łagodny, a nie gorzki smak. bardzo
        trudno go odróżnić od jadalnego borowika purpurowego (boletus rhodopurpureus).
        jeżeli grzyby rozpoznajesz po smaku to raczej nie powinieneś ich zbierać. taka
        moja dobra rada.
    • Gość: paw Re: Czy śmiertelnym grzybobraniem zajmie się prok IP: 5.6.2R* / *.nokia.com 27.08.05, 13:04
      JESLI pogotowie zostalo poinformowane o zatruciu GRZYBAMI, to absurdalna jest
      reakcja POGOTOWIA odsylajaca do lekarza rodzinnego. Z pogotowiem prokurator
      powinien wyjasnic sprawe. Z artykulu wynika ze pogotowie zbagatelizowalo
      wezwanie.
      • Gość: dj Re: Czy śmiertelnym grzybobraniem zajmie się prok IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.08.05, 13:08
        masz w pełni racje PAW - w ferworze emocji tragedii opisanej rodziny
        zapomniałem o pogotowiu! No właśnie! Przecież Ci państwo najpierw tam dzwonili
        i padły słowa GRZYBY!!! Trzeba było wysłać karetke! ale lekarz rodzinny też
        zbagatelizował sprawe zwłaszcza, że wujek małej mówił, że obie leżą w domu i
        nie mogą się ruszyć!
        • Gość: m Re: Czy śmiertelnym grzybobraniem zajmie się prok IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.05, 02:19
          to normalne - teraz pogotowie nie fatyguje się do chorych, bo to się nie
          kalkuluje - paliwo itp...
          Też mialem 6-cioletniego kuzyna, który zmarł na chorobę uleczalną od dawna,
          uleczalną, ale wymagającą fachowej pomocy szybkiej i hospitalizacji, natomiast
          pogotowie nie chciało przyjechać, jak juz przyjechało lekarz grypę stwierdził i
          skończyło się to jeszcze tej samej nocy.
          Nie było to w Łodzi...
      • Gość: pacjent pogotowia Re: Czy śmiertelnym grzybobraniem zajmie się prok IP: *.ztpnet.pl 27.08.05, 21:13
        To prawda! Niech na prokuraturę złoszą też pogotowie!!!!!!
    • Gość: rer Re: Czy śmiertelnym grzybobraniem zajmie się prok IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.08.05, 18:31
      Zawsze doktory winne w morde kopani-słyszałem,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,że jeden
      facet skoczył zdachu wieżowca a lekarze nie umieli go uratować.A przecież każdy
      może się pomylić nawet babcia co skarmia wnuczkę sromotnikami-ale lekarz
      rodzinny nie może,przysięgę składał-jak wujek mówi ,że ma przyjść na wizyte to
      jazda heJ!
      • Gość: xjd Re: Czy śmiertelnym grzybobraniem zajmie się prok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 19:01
        w ogole jak mozna cos takiego jesc,prawdziwki, podgrzybki to ja rozumiem, ale
        hmmm ----> www.fotografie.waw.pl/strony/grzyby/surojadka.htm
    • Gość: ghj Re: Czy śmiertelnym grzybobraniem zajmie się prok IP: *.dialin.iskon.hr 27.08.05, 21:27
      Jak nazywa sie ten lekarz rodzinny? Czy to lekarz Tylewicz?
      • Gość: piter Re: Czy śmiertelnym grzybobraniem zajmie się prok IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.08.05, 01:57
        Owszem.
        skocz.pl/acnh
    • fars Re: Czy śmiertelnym grzybobraniem zajmie się prok 27.08.05, 21:39
      wg mnie wina rozkłada się dość równomiernie - najwięcej przewiniła babcia,
      potem pogotowie, rodzina i lekarz rodzinny. Rodzina dlatego, że reagowała póżno
      i relacjonowała objawy niezbyt dokładnie i przekonywująco.
      Nie zawsze przy takich tragediach można jednoznacznie wskazać kto zawinił.
      Współczuję Wszystkim związanym z tą tragedią
    • Gość: adam Re: Czy śmiertelnym grzybobraniem zajmie się prok IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 27.08.05, 22:30
      także i adres to mu obijemy gębę.
      Lekarzom się wydaje, że są panami życia i śmierci.
      A zwyczajnie są konowałami. A co z przysięgą?
      Hipokrates przewraca się w grobie.
      Lekarzy z pogotowia także po pręgież i batami ich, batami...
      • Gość: Lekarz powalilo was??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.05, 22:55
        A co ma pogotowie do zatrucia grzybami, co??? Czy ten grzyb jechal 100 km/h lub
        byl betonowy i spadl komus na glowe...? Oj, kochani ludzie.... Cos sie pomylilo
        w glowach :( Jak sama nazwa wskazuje, Pogotowie Ratunkowe swiadczy uslugi "na
        ratunek" a nie jezdzi do sraczek, goraczek ect. Takie myslenie to zaszlosc
        komunizmu! W cywilizowanej czesci swiata nie ma wyjazdow "emergency" do sraczki
        nawet jak jest spowodowana zatruciem grzybami, bo co niby ma zrobic lekarz a PR?
        Przeciez karetka to nie laboratorium, nie pobierze stolca na badania, nie zbada
        krwi ect. Sprawa jest dosc zagmatwana, choc na pierwszy rzut oka wydaje sie
        prosta: ja bym obwinil rodzine na pierwszym miejscu (primo: nakarmili grzybami,
        secundo: nie zawiezli dzieciaka na SOR do szpitala), a na drugim miejscu wine ma
        lekarz rodzinny (jednak zakres winy okresli sad, na pewno NIE WOLNO wystawic
        recepty bez badania pacjenta!!).
        Poczekajmy wszyscy na wyniki sledztwa. Wstrzymajmy emocjonalne sady kapturowe.
        Mysle, ze sprawa sie rozejdzie "po kosciach" wbrew nadziejom gawiedzi... I osoba
        najchetniej widziana na szafocie (lekarz, niezaleznie czy to rodzinny czy to z
        pogotowia) nie zagrzeje miejsca w wiezieniu. Poczekajmy, zobaczymy....
        Aby ostudzic potencjalny atak na mnie powiem, ze uwazam, ze wszyscy lekarze
        popelniajacy bledy powinni za nie odpowiadac z cala surowoscia a krycie ich to
        noz w plecy idei lekarza przed duze "L".
        • Gość: rer Re: powalilo was??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.08.05, 10:48
          ja wiem wszystkiemu są winne doktory-oni są gorsi niż te sromotniki
          • Gość: Lekarz Re: powalilo was??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 01:29
            ...za to Cie kocham! ;)
            • Gość: mk Re: powalilo was??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.05, 02:25
              lekarz to moim zdaniem powinien tylko spać w nocy - na dyżurze, powinien
              siedzieć w gabinecie w dzień i w okno się gapić, to za komuny tylko pracowali,
              ale czasy się zmieniły - zapłacic trzeba w kopertce i będzie o.k.
              Czy to n,.p. nie skandal, że polscy lekarze musza sobie dorabiać w firmach
              pogrzebowych?
              Płaćcie ludziska, płaćcie, a potem wymagajcie, by ktoś pracował.
              To nie komuna, żeby lekarz na dyżurze pracę wykonywał, to se ne wrati.
        • Gość: michu Re: powalilo was??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.08.05, 11:18
          Lekarz jeśli jesteś naprawde lekarzem to ja wiem teraz chłopaku dlaczego jest
          tak w naszej zasranej służbie zdrowia. Twoje stwierdzenia "nie jeździ sie do
          sraczek, gorączek" to żenua na najwyższym poziomie - tak własnie traktujecie
          pacjentów (nie wszyscy) przedmiotowo, jako intruzów ze sraczkami, rzygami i
          bólami jakiejś tam głowy. Idąc twoim pożal się Boże tokiem myślenia jeśli
          pogotowie nie ma wyjeżdżać do jakiś tam sraczek, gorączek to również do jakiś
          tam bólów w mostkach czy wątrobach bo pewnie pijany to boli go wątroba...
          Walnij się konowale w ten durny łeb!!! Jeśli nie wyślesz karetki czy wizyty
          domowej to nigdy nie stwierdzisz czy sraczka to wynik skórki od pomidora czy
          śmiertelnego sromotnika (zwłaszcza, że koleś mówił iż zjadły grzyby), gorączki
          też bywają różne od przeziębienia bo ebola więc powtórze: jebnij się w czółno!
          i jak rymuje sidney polak o butelkach piwa "a mnie kupili jacyś lekarze/nic nie
          kumałem o czym nawijali/jakieś skóry sprzedali, pavulon podali... DNO!!!
          • Gość: Lekarz poknij sie Michu w glowe a uslyszysz duuuze echo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 01:38
            > Walnij się konowale w ten durny łeb!!! Jeśli nie wyślesz karetki czy wizyty
            > domowej to nigdy nie stwierdzisz czy sraczka to wynik skórki od pomidora czy
            > śmiertelnego sromotnika (zwłaszcza, że koleś mówił iż zjadły grzyby), gorączki
            > też bywają różne od przeziębienia bo ebola więc powtórze: jebnij się w czółno!
            > i jak rymuje sidney polak o butelkach piwa "a mnie kupili jacyś lekarze/nic nie
            >
            > kumałem o czym nawijali/jakieś skóry sprzedali, pavulon podali... DNO!!!

            Przeczytaj co napisales ale ze ZROZUMIENIEM!!! A przedtem przeczytaj co ja
            napisalem... Nie kumasz - rozumiem, jakbym mial IQ na poziomie kaczki to tez
            myslalbym, ze jestem taki wygadany....
            Jak sadzisz (jesli wogole) dlaczego w USA czy Kanadzie pogotowie nie jezdzi do
            tego typy zgloszen?? Bo tam murzyn jest madrzejszy od przecietnego polaczka :(
            Masz racje: DNO - ale to dotyczy PL obywateli co pozostali na poziomie komuny
            myslac, ze podstawa leczenia jest pogotowie a nie lekarz rodzinny. I to On jest
            z calego lancuszka medycznego najbardziej winny - o tym tez napisalem. Ale Ty w
            swoim tepym zacietrzewieniu chcesz aby winne bylo pogotowie.. co ja ci tlumacze,
            i tak nie zrozumiesz :( ale moze reszta forumpowiczow zrozumie o czym ja pisze.
            • Gość: Jan Re: poknij sie Michu w glowe a uslyszysz duuuze e IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.08.05, 12:00
              Kłamiesz jak pies. W Stanach wystarczy podnieść słuchawkę i wykręcić "112" bez
              powiedzenia ani słowa i za 4 minuty masz pod domem Pogotowie, Straż i Policję.
              Wiem z doświadczenia, bo na imprezie na której byłem, kumpel dla kawału tak
              właśnie zrobił i za chwilę wszyscy się zdziwili.
              Pacjent nie jest od diagnozowania choroby. Jeśli człowiek rzyga i ma sraczkę i
              wezwano do niego pogotowie, to pogotowie ma przyjechać!
        • Gość: dj Re: powalilo was??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.08.05, 11:26
          lekarz napisał:

          Pogotowie Ratunkowe swiadczy uslugi "na
          > ratunek" a nie jezdzi do sraczek, goraczek ect.

          NO WŁAŚNIE DURNIU! TEJ DZIEWCZYNCE NIKT NIE CHCIAŁ POMÓC i ZESZŁA BYŁA Z TEGO
          PADOŁU!!!! KUMASZ TO BURAKU???
          • Gość: Lekarz DJ - mozg ci sie zagotowal od mielenia plyt ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 01:43
            > NO WŁAŚNIE DURNIU! TEJ DZIEWCZYNCE NIKT NIE CHCIAŁ POMÓC i ZESZŁA BYŁA Z TEGO
            > PADOŁU!!!! KUMASZ TO BURAKU???

            Ot, kolejny osobnik z IQ lekko powyzej kaczki: jak chodzisz po obejsciu to
            zapewne nie srasz pod siebie, a nawet potrafisz dac glos (niestety) nic nie
            wnoszacy :( na forum...
            Dlaczego nie czytasz ZE ZROZUMIENIEM tego co ja napisalem?????
        • Gość: Paw Re: powalilo was??? IP: *.server.ntli.net 28.08.05, 12:57
          Drogi Panie Lekarzu,
          Zatrucie grzybami to wlasnie taki NAGLY toksykologiczny wypadek zagrozony
          smiercia, kiedy wystepuja juz objawy to pozostaje bardzo niewiele czasu i
          mozliwosci by pomoc.

          Zatem majac NAGLY WYPADEK, to sytuacja dla POGOTOWIA, ktorego zadaniem jest
          ustalanie stopnia zagrozenia zycia i ustalenia procedury pomocy na podstawie
          rozmowy ze zglaszajacym sie o pomoc. Zadaniem pogotowia nie jest WERYFIKACJA
          wiec odpadaja sugerowane przez Lekarza laboratoria. W tym przypadku wiedzac o
          zatruciu grzybowym i stanie osob powinien wyslac karetke ktora zabralaby je na
          na ostry dyzur do szpitala, gdzie lekarze zadecydowaliby o dalszym
          natychmiastowym dzialanu, prawdopodobnie przewiezieniu karetka na oddzial
          toxykologi w PZ.
          Na POGOTOWIU spoczywa odpowiedzalnosc za wywiad z proszacym o pomoc. Zadaniem
          POGOTOWIA instytucji dysponujacej wiedza medyczna, oraz doswiadczeniem
          (zatrucie grzybami nie jest rzadkie w pewnym okresie roku) jest uscislenie
          stanu faktycznego (w tym przypadku, ze biegunka jest wynikiem zatrucia
          grzybami - tymi informacjami dysponowalo) wdrozenie dzialania pomocy. Tak jest
          w cywilizowanym swiecie gdzie te sluzby sa zintegrowane pod jednym numerem
          telefonu i identyfikuja zagrozenia wszelkiego rodzaju. Mierzy im sie czas od
          zidentyfikowania zagrozenia po dostarczenie pod wlasciwy adres.
          Pogotowie jako autorytet w sprawie identyfikacji powaznych naglych wypadkow
          wyposazylo Pana Zdzislawa w bledna informacje ze zagrozenie nie jest powazne
          pozwalajac mu dzialac z nagloscia stosowna do okolicznosci. Byc moze uspokojony
          ocena zagrozenia pogotowia potraktowal wizyte u lekarza rodzinnego jako pomoc o
          przepisanie o cos na niestrawnosc?

          Nie wiem dlaczego pan Lekarz upiera by winic rodzine? ABSURDY DWA - PIERWSZY
          zaklada, ze albo Babcia swiadomie trula siebie i dziecko albo DRUGI ze rodzina
          powinna byc wyposazona w medyczna wiedze i dzialac stosownie do zagrozenia.
          • Gość: rer Re: powalilo was??? IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.08.05, 13:11
            Wszysce którzy liczą na pomoc państowych(publicznych) instytycji skończą żle-i
            dobrze bo większość narodu popiera np brak prywatyzacji szpitali i woli żeby
            tam panowal(w pogotowiu też) burdel niż żeby na to lacić prawdziwe pieniązdze
          • Gość: naskret hmm IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 28.08.05, 16:13
            po 1

            co za kretyn je takie grzyby jak zostaly pare postow wyzej przedstawione w
            linku.

            po 2

            taki faco winien zabrac babcie i dziewczynke w taxi i zawiezc na izbe przyjec
            do szpitala a nie sobie chodzi pomiedzy pogotowiem a lekarzem rodzinnym -


            po 3

            zgadzam sie z panem lekarzem ze karetki z pogotowia ratunkowego sa wlasnie po
            to by jezdzic i ratowac zycie w wypadkach (chocby komunikacyjnych ale nie
            tylko).

            w tym przypadku ewidentna wina jest zjedzenie czerwonego grzyba z blaszkami pod
            daszkiem - nie moge normalnie nie daje rady jak cos takiego mozna zjesc.
            na sroogim miejscu jest rodzina ktora totalnie zbagatelizowala sprawe po tym
            jak pogotowie sobie ich olalo.

            winni w odpowiedniej kolejnosci

            1 zbieracz i zjadacz grzybow

            2 rodzina

            3 pogotowie, lekarz rodzinny tej rodziny
            • Gość: zieleniogórzanin2 Re: hmm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.05, 17:18
              a) muchomor sromotnikowy nie jest czerwony i w tym problem - udaje np. kanię.
              b) stopień znajomości grzybów, a poziom pomocy medycznej to dwie różne sprawy,
              nie można więc oceniać to w kategoriach "w 65% winna rodzina, a Pogotowie w
              15%". Zwłaszcza, że zdarzyło mi się wezwać pogotowie w -jak się okazało -
              znaczne błahszej sprawie. I lekarz mnie nie opieprzył, lecz pochwalił - wszak
              nie mam wiedzy medycznej (chodziło o starszą osobę, nie o mnie).
              c) kilka dni temu w panice pobiegłem do lekarza prywatnego, bo objawy były
              niepokojące. Okazał się, że to inna choroba, niz myślałem. Powiedziałem "a to
              się wygłupiłem", a lekarz zwrócił uwagę, że właśnie tak powinien zachować się
              pacjent.
              Jeszcze raz: nie mamy wiedzy medycznej, po to wydajemy grubą forsę na
              kształcenie lekarzy, by uzyskać fachową poradę nt stopnia zagrożenia.
              • Gość: rer Re: hmm IP: *.zgora.dialog.net.pl 28.08.05, 17:42
                Jaką forsę wydajemy na kształcenie lekarzy-mam w rodzinie lekarza na
                kształcenie po ukończeniu studiów (a po studiach do nawet dotknąć pacjenta nie
                można tylko treba robić specjalizacje)nie dostał nic.Tylko w kółko słyszał
                studiwałeś za darmo to pracuj za darmo(odziwo prawnicy tak nie słysza0
                • Gość: prawnik Re: hmm IP: *.ztpnet.pl 05.09.05, 17:36
                  a zdziwiłbyś sie! Słyszałeś o aplikacji bezetatowej???
            • Gość: Lekarz moja sekwencja "winy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 01:59
              > winni w odpowiedniej kolejnosci
              > 1 zbieracz i zjadacz grzybow
              > 2 rodzina
              > 3 pogotowie, lekarz rodzinny tej rodziny

              Errare humanum est :( - dotyczy rodziny zbierajacej i zjadajace grzyby.

              Po swojej - lekarskiej drodze, widze na pierwszym miejscu wine lekarza
              rodzinnego (wiedzial, ze jedli grzyby i zbagatelizowal problem zalecajac jakies
              glupkowate dostepne bez recepty specyfiki NIE BADAJAC PACJENTA)!
              Rola Pogotowia jest naprawde marginalna!!!! Nie ta rola tej instytucji!!!!!
              Zrozumcie to wreszcie!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedzialbym tekstem z "Dnia swira":
              k... ja pier... !!! -ale zaraz moderator to wytnie....
            • Gość: Piotr Re: hmm IP: *.lodz.msk.pl 30.08.05, 21:21
              Przede wszystkim muchomor sromotnikowy nie jest czerwony!! Dla ostrzeżenia
              zerknijcie sobie na link: www.grzyby.pl/gatunki/Amanita_phalloides.htm
              A muchomory sromotnikowe to nie są jedyne śmiertelnie trujące grzyby.. Tak że
              lepiej zbierać tylko podgrzybki, prawdziwki i maślaki albo wogóle dać sobie
              spokój z grzybami.
          • Gość: Lekarz Paw, po czesci masz racje.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 01:52
            > Drogi Panie Lekarzu,
            > Zatrucie grzybami to wlasnie taki NAGLY toksykologiczny wypadek zagrozony
            > smiercia, kiedy wystepuja juz objawy to pozostaje bardzo niewiele czasu i
            > mozliwosci by pomoc.

            Ale to NIE rola Pogotowia!!
            PR jezdzi do wypadkow a nie do zatruc grzybami! Od tego jest lekarz rodzinny,
            oraz SOR - jesli rodzina przywiezie pacjenta do szpitala. A na lekarzach ze
            szpitala spoczywa odpowiedzialnosc kierowania pacjenta dalej lub leczenia.
            To i tylko to chcialem wyartykulowac. Ale niektorzy na tym forum chca ofiary
            zlozonej z lekarza PR :( -ja nigdy nie jezdzilem w Pogotowiu, ale jakbym mial
            zawal lub wypadek, to chcialbym, aby lekarze z PR dojechali do mnie a nie do
            sraczki, czy jasno sie wyrazam???? Czy widzisz WAGE sytuacji? Kto szybciej
            umrze: zawalowiec lub osobnik z wypadku czy (nawet) dziecko zatrute grzybami?
            Place podatki jak i wszyscy i chce miec opieke medyczna z prawdziwego zdarzenia.
            Wzywanie PR do sraczki lub goraczki uwazam za chodzenie na latwizne oraz
            narazanie zycia ofiar wypadkow czy zawalow. A pyskacze z tego forum to zapewne
            niedojrzali emocjonalnie osobniki lub jacys frustaci plujacy na kazdego kogo
            moga opluc bo sa niby_anomimowi w necie :(
            • Gość: m Re: Paw, po czesci masz racje.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.05, 02:33
              a mnie kiedyś ukłuła osa i okazało się, że jestem uczulony. przewróciłem się na
              chodniku i nie mogąc się podnieść poprosiłem faceta, żeby zadzwonił po karetkę,
              przyjechali, dali mi zastrzyki, pozwolili wyrzygać mi się, i wystawili rachunek
              za tą karetke, ale ch..ja, nie zapłaciłem:)
            • Gość: Paw Re: Paw, po czesci masz racje.... IP: *.server.ntli.net 29.08.05, 13:22
              Drogi Panie Lekarzu,

              Prosze dobrze zrozumiec przytoczony fragment mojego posta. TO BYL WYPADEK.
              Przykre uswiadamiac to lekarzowi:( Chcialbym, ze wyjasniono dlaczego Pogotowie
              blednie rozpoznalo sytuacje i nie udzielilo pomocy w sytuacji zagrozenia
              smiercia. Bowiem w przyszlosci rownie dobrze mogloby blednie rozpoznac i nie
              wyslac do Pana karetki twierdzac, ze to zgagowy bol okolomostkowy, prosze sie
              skontaktowac z lekarzem rodzinnym.
              Sprobuje prosciej wyjasnic:
              Proszacy o pomoc nie ma swiadomosci powagi sytuacji i zagrozenia (nie kazdy
              jest lekarzem) i tu jest rola POGOTOWIA, wywiad ocena zagrozenia dzialanie.
              Latwo i demagogicznie jest mnipulowac stwierdzeniami typu sraczka czy goraczka
              Pan sam je bagatelizuje, choc wlasnie problem w tym ze PoGOTOWIE tak to
              traktowalo nie dopatrujac sie smiertelnego zagrozenia zycia i tu jest POGOTOWIA
              odpowiedzialnosc, dysponowalo wiedza lekarzami, popelnilo blad w sztuce. Sam
              jestem przeciwny wysylaniu karetek z blahych powodow co kosztuje podatnika, ale
              bez tej demagogi prosze. Podobnie demagogicznie operuje sie Panu
              wartosciowaniem zagrozenia. Moja odpowiedz: time management co jest rowniez w
              zakresie odpowiedzalnosci decyzyjnej POGOTOWIA.

              Probuje wyjasnic, ze ciezar i procedury postepowania zaleza od instytucji do
              tego powolanych a nie samoswiadomosci, stopnia edukacji i wlasnej oceny
              sytuacji, wreszcie stanu emocjonalnego osoby zglaszajacej sie o pomoc.

              W cywlizowanym kraju, w najwiekszej erupejskiej metropolii, gdzie ER ma pelne
              rece roboty, zadzwonilem wczoraj pod numer informacyjny pogotowia (zeby nie
              blokowac hotline) pytajac czy wobec informacji o zatruciu grzybami i objawach
              (sraczka, goraczka) udziela mi pomocy, natychmiast wysylaja wyspecjalizowana
              zatruciowa karetke.
              Acha tez maja ciagly deficyt karetek i podejmuja te same decyzje.

              Z calym szacunkiem dla Pana Panie doktorze, bardzo ciesze sie, ze nie jezdzi
              Pan w Pogotowiu.
              Jestem przekonany ze Pogotowie nie dysponowalo wszystkimi waznymi informacjami
              by wyslac karetke i w to wole wierzyc nizli ze mysla w podobny do Pana lekarza
              sposob.
              pozdrawiam serdecznie
    • verdiprati Re: Czy śmiertelnym grzybobraniem zajmie się prok 29.08.05, 08:56
      "Nie mam w papierach żadnego śladu tej wizyty. Ten pan nie rejestrował się ani
      osobiście, ani telefonicznie. Nie zamawiał też wizyty domowej. Przypominam
      sobie tylko, że wszedł i poprosił o coś na zatrzymanie biegunki, bóle brzucha i
      wymioty" - Janusz Tylewicz, lekarz rodzinny. (GL, 29.08.2005)

      Jakie choroby dają takie objawy? Może lekarze obecni na forum coś podpowiedzą.

      Po drugie - przepisywanie leków przez lekarza bez badania pacjenta, brak
      adnotacji w karcie pacjenta. Ale co się dziwić. Gdy przeprowadziłem się do ZG
      10 lat temu zapisałem dziecko do tego lekarza. W jakąś niedzielę dziecko miało
      wysoką temperaturę etc. więc pojechałem na pogotowie. Pielęgniarka na pogotowiu
      zadaje pytanie "Do Tylewicza pan z dzieckiem chodzi???!" Lekarza nie zmieniłem
      do dzisiaj, mimo że nigdy nie słyszałem dobrego słowa na jego temat. Teraz będę
      musiał się zastanowić.


    • Gość: jhgf Re: Czy śmiertelnym grzybobraniem zajmie się prok IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 29.08.05, 09:51
      Janusz Tylewicz
      • Gość: valdi Re: Czy śmiertelnym grzybobraniem zajmie się prok IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.08.05, 10:40
        Tylewicz? czy te nazwisko nie wystąpiło już kilka lat temu z przypadkiem
        śmiertelnym? ze złą oceną choroby? gruźlica?
        • Gość: Piotr Re: Czy śmiertelnym grzybobraniem zajmie się prok IP: *.zgora.dialog.net.pl 29.08.05, 12:57
          Tylewicz to działacz Porozumienia Zielonogórkiego prawa ręka Sapy.Obaj
          przyjmują w tej samej przychodni.
          • lad_i_porzadek troche rozsadku a mniej emocji.... 29.08.05, 23:24
            Moim zdaniem :
            1. Jesli by facet wspomnial dzwoniąc na pogotowie ze jedli grzyby i podal
            objawy pogotowie by pojechalo a nie odeslalo do rodzinnego, bo przeciez wiedzą
            ze w przypadku zatrucia sromotnikiem liczą się godziny...
            2. Jesli by lekarzowi powiedzial ze jedli grzyby na pewno by cos z tym zrobil a
            nie przypisal No-SPA, tym bardziej ze chodzilo o male dziecko...
            3. To są ludzie inteligentni zarówno lekarz rodzinny jak i przyjmujący
            zgloszenie na pogotowiu - nie sądzę żeby olali tak poważna sprawę zwłaszcza że
            jest sezon na zatrucia... bo wysyp muchomorów przecież tez jest....

            Podsumowując : sądze że ten "wujek" zbagatalizowal sytuację i dlatego umarlo
            dziecko - nie powiedzial wszystkiego lekarzowi i osobie przyjmujacej zgłoszenie
            na pogotowiu. Zreszta sledztwo wszytko wykarze.

            Jak widzialem tego "wujka" w TV to mnie krew zalała - ja bylm sie nie uśmiechał
            jakby mi w rodzinie takie dziecko zmarło....
            • deras1 Rprokuratora powinna to sprawdzić. 30.08.05, 00:40
              lekarz rodzinny robi wywiad myślisz że nie pytał się co jadło dziecko?
              Problem polega w tym że cały system jest chory lekarze rodzinni idą na ilość a
              nie na jakość.Mam nadzieje że prokuratura zbada wszystko dokładnie.Może ta
              tragedia otrzeżwi niektórych lekarzy rodzinnych . Przypomną sobie przycięgę
              hipokratesa i zaczną się zajmować tylko i wyłącznie leczeniem pacjentów.
              • Gość: helloł Re: Rprokuratora powinna to sprawdzić. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.05, 16:22
                Uwierzę we wszystko,co zaniedbał Tylewicz. Kiedys trafiłam z dzieckiem do
                niego - zastępował mojego lek. w sobotę - usłyszałam, że jestem histeryczką i
                gdyby każda "mamuśka" przybiegała do niego z "każdym kaszelkiem" to miałby,
                biedak, niezły bigos. Tylewicz nie zajrzał do karty dziecka, a dowiedziałby sie
                z niej, ze mój trzylatek miał juz 3 zapalenia płuc i 6 zapaleń oskrzeli.
                Osłuchał małego pobieznie i kazał dawać syropek prawoślazowy. Nie słuchał, co
                do niego mówiłam. Nazajutrz mały miał juz zapalenie oskrzeli. Inni lekarze
                wyłapywali to zagrożenie na etapie "kaszelku". Tyle o tym panu. Omijam z
                daleka.
                2. Mam lekarzy w rodzinie, sytuację dzisiejszą znam dobitnie, ale nigdy nie
                spotkałam się z takim hmmm ..."olewactwem" jak to zaprezentowane tu przez
                Lekarza(?!?). Oczywiscie nie chodzi o szafowanie karetką i pieniedzmi, których
                brakuje, -ale właśnie dlatego przy telefonie powinien siedzieć ktoś
                kompetentny, "madrzejszy od tych głupich ludzi"i profesjonalnie zrobic wywiad.
                To taka sama odpowiedzialność, jaka obowiązuje rodzica wobec dziecka. Rodzic
                jest dorosły i umie posługiwać się swoim doświadczeniem i wiedzą, i to on jest
                odpowiedzialny za to, co dzieje się z dzieckiem. Przepraszam, ze takie truizmy
                tu lansuję, ale skoro niektórzy nie rozumieją...
                3. Jeszcze jedno: pewna osoba z (lekkim na szczęście) zawałem była przez 3
                miesiące leczona przez swojego rodzinnego na zgagę. Gdy się wreszcie wydało, że
                to nie zgaga,(!!!) chory został odesłany do szpitala na ostry dyzur. Tak jak
                przez cały czas od zawału- doszedł tam na własnych nogach! No i czekał 1h i
                20minut na krzesełku w korytarzu. W tym czasie dyzurni zajmowali się szyciem
                jednego palca u jednej osoby - i nikim innym!!! Rece opadają. Zielonogórzanom
                zyczę duuużo zdrowia.
    • Gość: Piotr Przede wszystkim debilizmem jest zbieranie grzybów IP: *.lodz.msk.pl 30.08.05, 21:10
      zwłaszcza jak się ich bardzo dobrze nie zna. Czy w Polsce jest taki głód że
      trzeba chodzić do lasu i zbierać bezwartościowe pod względem dietetycznym
      badziewie, ryzykując przy tym życie w wypadku pomyłki?
      • Gość: dagmara Re: Przede wszystkim debilizmem jest zbieranie gr IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 30.08.05, 21:14
        to polska tradycja wynikająca z biedy, w Niemczech nie zbierają runa leśnego
        • Gość: Lekarz mysle, ze to raczej nasz Polska tradycja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.05, 23:47
          emigranci z PL mieszkajacy w Niemczech, Anglii czy USA lub Kanadzie tez zbieraja
          grzyby... My Polacy to lubimy, to nasza tradycja.
          Czasami bledy sie zdarzaja - i to jest smutne!
          Najgorzej, jak za te bledy obarcza sie innych (np. pogotowie ratunkowe)...
          PS.
          Czy wywolam nowa dyskusje ze stekiem obelg pod adresem Pogotowia lub moim...?
          Najwiekszych pieniaczy odsylam do linku:
          serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,2893111.html
          tam wasze miejsce!

          Rozsadni zachecani sa do kulturalnych dyskucji :)
          Zanim ktos mnie zechce zmieszac z blotem to odsylam do moich poprzednich postow
          (vide "moja sekwencja winy":
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=73&w=28253754&a=28309164 ). Ja nie
          obwiniam rodziny zmarlej dziewczynki (choc uwazam, ze zrobili zle), ja uwazam (a
          wyjasni to sad) ze najwiecej winy ma lekarz rodzinny!
          • Gość: Monika Re: mysle, ze to raczej nasz Polska tradycja IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.08.05, 19:01
            Lekarzu jeśli według ciebie dyskusja ze "sraczką" w tle jest dyskusją
            kulturalną to ani nie chciałabym trafić do ciebie nawet z bólem palca ani
            dyskutować w sposób nawet kulturalny. Czas umierać...
            • Gość: Lekarz Pani Moniko, dlaczego Pani sie mnie czepia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 00:11
              Przeciez pierwsza (przede mna) o tej tradycji wspomniala Pani Dagmara... Moze to
              Pani wyjasnic? Dlaczego nie komentuje Pani watku o tradycji nadanego przez
              Dagmare tylko akurat moj (lub mnie)???
              • Gość: Monika Re: Pani Moniko, dlaczego Pani sie mnie czepia? IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.09.05, 09:35
                Panie Lekarzu to nie jest wątek o polskiej tradycji grzybobrania!!! To wątek o
                śmiertelnym zatruciu grzybami i być może błędach lekarskich. W poprzednim
                wpisie nie komentowałam Pańskich i Pani Dagmary przemyśleń na temat tradycji
                grzybobrania w Polsce. Odniosłam się do Pana słów cytuję: "Rozsadni zachecani
                sa do kulturalnych dyskucji :)
                Zanim ktos mnie zechce zmieszac z blotem to odsylam do moich poprzednich
                postow" - koniec cytatu. Odesłana do Pańskich poprzednich postów stwierdziłam
                tylko, że najbardziej niekulturalnym dyskutantem w tym wątku jest ten, który
                kultury się domaga czyli Pan Panie Lekarzu piszący ignorancko o "sraczkach"
                swoich pacjentów. Nie chce mi się z Panem gadać, parafrazując pewien polski
                film z początku lat 90-tych. Tym samym kończę z Panem Panie Lekarz dyskusję a
                jeśliś chcesz Pan porozmawiać kulturalnie o tradycji grzebobrania to odsyłam do
                portalu www.grzyby.pl bo tu rozmawiamy zupełnie o czym innym.
                • Gość: nicki Re: Pani Moniko, dlaczego Pani sie mnie czepia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.05, 01:50
                  Pewnie a jakze wszyscy są winni: pogotowie, lekarz rodzinny, rodzina a nawet
                  babcia... Czemu sie tak zołądkujecie, tragedię zbada prokuratura, sprawa się
                  wyjaśni i znajdą się winni. Niecierpię jak ktoś a już szczególnie media
                  przedwcześnie forują wyroki. Wydarzyła się wielka tragedia a tu wiekszośc
                  majaczy o przypadkach biegunki, pije do Łodzi, biednych zbieraczy runa leśnego
                  itp. Żenada.
                  • Gość: jhg Tylewicz do Prokuratury!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.09.05, 20:28
                    Tylewicz do Prokuratury - dlaczego nie ma śledztwa?
                    • Gość: kjh Re: Tylewicz do Prokuratury!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.09.05, 21:17
                      Prokuratura wszczeła śledztwo !!! Mamy nadzieje ze Tylewicz nie jest
                      nietykalny!!!
                      • Gość: pacjent Re: Tylewicz do Prokuratury!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.05, 16:46
                        ostatnio mój lekarz rodzinny po wysłuchaniu o moich dolegliwościach nie zbliżył
                        się do mnie tylko przystąpił do wypisywania recepty. Wizytę zakończył słowami
                        te leki powinny panu pomóc. Bez badania, na jakiej postawie postawił diagnozę.?
                        • Gość: hjdu Re: Tylewicz do Prokuratury!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.09.05, 18:52
                          A u kogo byłaś/byłeś?
                          • Gość: madzik Re: Tylewicz do Prokuratury!!! IP: *.ztpnet.pl 10.09.05, 22:37
                            To jest moj lekarz rodzinny od dziecka!!! Super facet! Wykryl u mnie chorobe,
                            ktora trudno rozpoznac. Wpolczuje mu. I wydaje mi sie ze ten dziadek nie
                            powiedzial rodzinnemu o grzybach :/ ale to moje zdanie. Jak ta spraa sie
                            potoczyla dalej wiecie?
                            • Gość: :-) Re: Tylewicz do Prokuratury!!! IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 10.09.05, 23:25
                              My tu na forum też wykrywamy u Ciebie chorobę. Wcale nie trzeba być lekarzem,
                              aby to zauważyć.

                              Ps.
                              Pozdrów Bosaka
                              • Gość: rex Re: Tylewicz do Prokuratury!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.09.05, 23:44
                                Ciekawe co łączy Bosaka z Tylewiczem??
                    • Gość: M.Aszek Re: Tylewicz do Prokuratury!!! IP: 87.105.30.* 11.09.05, 00:06
                      Nie jest moim zamiarem ocena kto jest winny tragicznej śmierci
                      dziewiecioletniej dziewczynki zatrutej grzybami.
                      Podaję tylko suche fakty: trzy lata temu, w tydzień po wizycie mojej córki u
                      stomatologa, który ocenił jej stan uzębienia na bardzo dobry, czyli nie
                      wymagający żadnej interwencji dentysty, pan dr Tylewicz będący w tym czasie
                      naszym lekarzem rodzinnym napisał w bilansie siedmiolatka wymaganym do
                      przyjecia do szkoły podstawowej w rubryce uzębienie: "zęby z pruchnicą"! Od
                      tego czasu mineło trzy lata, a moja córka ma co trzy miesiące wizyty
                      profilaktyczne u dentysty i jakoś do tej pory ani razu nie była potrzebna
                      jakakolwiek interwencja stomatologiczna! To ja się pytam pana dr Tylewicza na
                      tym forum: Gdzie ta pruchnica zębów u mojej córki??? Pan dr Tylewicz na
                      szczęście od trzech lat nie jest już naszym lekarze rodzinnym!!!
                      • Gość: roman Re: Tylewicz do Prokuratury!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.09.05, 11:12
                        Ja osobiście bardzo się dziwie tym pacjentom którzy chodzą do przychodni ABC
                        Medic na Anieli Krzywoń.
                        • verdiprati Re: ABC Medic 11.09.05, 11:41
                          Pracuje tam bardzo dobry lekarz Jakubiak.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja