antoni1934.pl
28.08.05, 06:30
Osobie niepełnosprawnej przysługuje dodatek pielęgnacyjny, wypłacany
dotychczas przez ZUS. W ZUS dowiedziałem się /po godzinnym odstaniu w
kolejce/, że funkcję płatnika przejmuje właśnie Wydział Infrastruktury
Społecznej UM przy ul. Zachodniej. Dwukrotnie przeszedłem tę ulicę i nigdzie
żadnej tabliczki, która by mnie nakierowała na ten urząd. Zapytany kolejny
przechodzeń wskazał mi właściwą przecznicę, przy której mieści się
poszukiwany wydział. Doszedłem prawie do jej końca i rozczarowanie. Duży
publicznej użyteczności budynek to Gimnazjum bodajże nr VII w Zielonej Górze.
Zakląłem siarczyście i już chciałem wracać, gdy nagle olśnienie. Przy bocznym
skrzydła wspomnianego budynku zobaczyłem kolorowy polbruk na ulicy i taką
kostkę na chodniku. Byłem w domu. Tym bardziej, że do szkoły prowadził
chodnik z licznie wystającymi i pokrzywionymi - tradycyjnymi przed laty
płytkami /a niech se młodzież rozbija nosy/. Nie było wątpliwości, że tam
mieści się z takim trudem poszukiwany urząd. Nie pomyliłem się. Duży parking,
na nim spora ilość samochodów – na pewno nie petentów, którzy korzystają z
pomocy tego wydziału, lecz urzędników tam zatrudnionych. O trudnościach
dotarcia do tak ważnego dla mieszkańców wydziałem chciałem poinformować
szefostwo. Na pytanie skierowane do sekretarki czy jest kierownik,
odpowiedziano pytaniem: czy był pan umówiony? Nie, ale to pilna sprawa, która
dotyczy pracy tego wydziału. Padła odpowiedź –nie ma. To proszę z zastępcą.
Nie ma A kiedy będą? Nie wiem. To, po jakiego licha pytała się pani czy byłem
umówiony, rzuciłem opuszczając sekretariat. Wracając uważnie jeszcze raz
sprawdziłem czy jest naprowadzająca petentów na urząd jakaś tablica
informacyjna. Owszem był po drugiej stronie ulicy kierunkowskaz - URZĄD
MIASTA ale widoczny tylko z przejeżdżającego ulicą samochodu. A więc, dla
kogo, skoro petentami tego wydziału są najbiedniejsi mieszkańcy naszego
miasta lub inwalidzi, często na wózkach. Ci lepsi mieszkają naprzeciw
wspomnianej przecznicy, w osiedlu dumnie zwanym UNII EUROPEJSKEJ. O jak
daleko nam do Europy.