lubuskielotnisko
11.09.05, 23:56
Mi brakowało czegoś centralnego, jakiegoś takiego eventu na który trzeba iść
zobaczyć. Kiedyś to był korowód, potem jakieś widowisko, ale w tym roku chyba
bardzo blade było, bo mało kto się tam wybierał. Część imprez to chętnie bym
odwiedził (np. występ tutejszych bębniarzy z grupy Tupot Białych Mew) ale w
zasadzie mało kto o ich występie wiedział- promocja atrakcji winobrania
absolutnie nietrafiająca była. A niektórych to nawet nie było w programie,
jak np. kończący wiobranie pokaz fire show fenomenalnego teatru ognia z
bartoszyc chyba.
Mi by bardzo pasował taki korowód w rytmach karaibskich (soca, dub, ragga,
dancehall, etc) identyczny jak na Notting Hill
(en.wikipedia.org/wiki/Notting_Hill_Carnival ). Tam przyciąga on
półtora miliona uczestników, i takie tłumy chyba by się przydały u nas.