fars
14.10.05, 18:49
radni mogą spokojnie grać do końca kadencji, która właśnie w przyszłym roku
się kończy. Tam potrzeba ludzi oddanych sprawie, czyli co najmniej po trzech
pasjonatów z każdego miasta. Przeciętnemu radnemu i nie tylko, sprawa
trójmiasta jest delikatnie mówiąc obojętna.