Bezpłatne studia dla nauczycieli

18.10.05, 07:25
No to ładnie, ja mam skończone dwa kierunki ( drugi podyplomowy za który
zapłaciłem z własnej kieszeni - chyba jako jedyny:( )i nie mogę znaleść pracy
w zawodzie nauczyciela, a tu daja za free innym nauczycielom ( czynnym)
możliwość nauki za darmo i uniemożliwiają "bezrobotnym" nauczycielom (
"czynnym zawodowo") podnoszenie swoich umiejętności i przez to szanse na
prace. Beznadzieja. i jak w tym kraju ma być dobrze?
Znowu wszystko dla wybranych, ehh
    • Gość: studentka Re: Bezpłatne studia dla nauczycieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 07:45
      Złożyłam podanie o pracę do 35 szkół bez żadnych efektów, z własnych funduszy
      zaczęłam studia podyplomowe, mam różnego rodzaju kursy i szkolenia, wszystko po
      to, żeby uczyć w szkole.... i co po? nie dość, że chcą zmienić czas, w którym
      nauczyciele mają odejść (zgodnie z Kartą Nauczyciela) to teraz studia, które
      trawły 5 lat ktoś inny zrobi za darmo w kilka miesięcy... Później szkoły przyjmą
      swoich "starych belfrów" na 1/2 etatu a młodzi nie mają pracy.
      Świat się dziwi, że młodzi Polacy wyjeżdzają masowo z kraju... a jak maja tu
      żyć? i gdzie szukać pracy?
      • Gość: IvAnHo Re: Bezpłatne studia dla nauczycieli IP: *.anr.gov.pl / 212.244.77.* 18.10.05, 09:03
        I ja dlatego pomogę Polsce zniejszyć berobocie i wyjade. Mam gdzieś "taki"
        kraj. Skorzystałem tylko z darmowej podstawówki, z resztę płaciłem, także nie
        musze dziękować. Jedźmy tam gdzie nas chcą choćby i do fizycznej rpacy, ale
        będą szanowac nas i nasz wysiłek. Może i bedzie cieżko ale z perspektywą że za
        par lat będziemy życ normalnie jak na człoiweka XXI wieku przystało, a nie w
        XIX ( w Polsce jak narazie). Widze co sie dzieje i krew mnei zalewa jak na to
        patrze - chamstwo, obłuda i korupcja... reszcie sobie dopiszcie. Jak mam iść do
        pseudo-pracy w Polsce za 600zł netto ( jeśli wogóle coś znajde, bo tu nawet do
        fizycznej mnie nie będa chcieli boi nie mam przygotowania, a dodatkow "szef"
        będzie się bał że go wygrye bo bo mam wyższe), to już wole wyjechać i niestety
        stracić na kontaktach z rodzina i znajomymi, ale żyć normalnie i zarabiac mimo
        minimalnego wynagrodzenia godziwe pieniądze starczające spokojnie na własne
        utrzymanie i odłożenie jakieś 2000zł, któych bym nie odłożył przez rok, czy dwa
        żyjąc w nędzy w Polsce. Wyjedźmy wszyscy razem z rodzinami i znajomymi. Nie
        będzie żal!!!, bo wszyscy będa razem z nami, a i będą szczęśliwi, bo zarobia
        normalne pieniądze!!!, i nauczą się języka!!!
        • Gość: Dam Re: Bezpłatne studia dla nauczycieli IP: *.uz.zgora.pl 18.10.05, 10:50
          Witam!
          1) Też mam mieszane uczucia co do studiów czy innych preferencji bezpłatnych
          dla róznych grup społecznych czy zawodowych, gdy inni aby osiągnąć to samo
          muszą wiele inwestować oprócz czasu i pieniędzy własnych.
          To takie trochę psucie rynku, choć oczywiście ma też swoje zalety.
          2) Natomiast Wasze biadolenie po prostu mnie mierzi :-/
          Jak chcecie to sobie wyjeżdżajcie nawet na zawsze. Potrzeba nam trochę
          życiowego optymizmu, więc z Waszym hurra-pesymizmem to lepiej jedźcie sobie na
          Wschód, bo na Zachodzie się nie odnajdziecie.
          I jeszcze jedno - tzw. bezrobocie to zasadniczo pic na wodę. Jak chcesz mieć
          prace i coś jeszcze umiesz to ją znajdziesz.
          3 przykłady krótkie bo nie mam za wiele czasu. Wyjeżdżam bowiem na jakiś
          miesiąc (2 konferencje i 1 szkolenie - dobrowolnie, bo lubię się szkolić i
          przyswajać wiedzę i umiejętności), a potem praca w terenie, z dala od rodzinnej
          miejscowości.
          a) chodził po osiedlu młody człowiek po zawodówce - stolarz. Zarabiał nie
          żebrząc, a oferując pomoc w drobnych pracach domowych. Zarabiał nie najgorzej
          jak na 18-latka z niewielkimi kwalifikacjami.
          Kiedy w kóncu przygotowałem masę rzeczy do wyniesienia, i zadzwoniłem, żeby
          przyszedł pomóc, to okazało się że znalazł stałą, niezłą pracę, tyle, że w
          innej miejscowości. No i sam targałem te graty. A no nie sam - brat trochę
          pomógł :-)
          b) Szukałem 1,5 roku temu ludzi, którzy chcieli by zarobić trochę dobrego
          grosza w projekcie dla dobrego klienta. Nie znalazłem. Sam zrobiłem 1/3
          projektu własnymi siłami, bo w szyscy do których się zwróciłem mieli mase
          roboty. Resztę zrobili studenci ze szkoły w mieście-siedzibie klienta.
          c) mam dobrego przyjaciela. Rodowity Anglik, który zakochał się w Polsce i,
          może zwłaszcza w Polce. Trochę pracował w róznych miejscach - szkołach
          językowych, a nawet w jednej firmie inżynierskiej hi-tech. Jednak na ogół były
          to prace kilku-miesięczne, z dużymi trudnościami adaptacyjnymi. Mimo naprawdę
          dużych kwalifikacji nie znalazł nic na stałe, a w każdym razie nic co by go
          satysfakcjonowało. Zasadniczy powód tych trudności - brak znajomości języka
          polskiego w stopniu komunikatywnym.
          Ot właśnie tak to wygląda.
          Troche wiecej realnego optymizmu!
          Pozdrawiam
          • Gość: hehe Re: Bezpłatne studia dla nauczycieli IP: *.anr.gov.pl / 212.244.77.* 18.10.05, 13:20
            Njalepsze ze z twojego tekstu nei wynika jakis optymizm, tylko jak ktos sie
            doczyta to jeszcze podupadnie na duchu:), wynika z tego ze jesli jest praca to
            fizyczna i na pare miesiecy:0, - nie kazdy sie nadaje, i nei kazdego wezma na
            przeszkolenie:(, co do delegacji, to mi nie przeszkadzaja:), byleby miec skad
            miec ta delegacje, bo jak narazie to sam pare razy wyjechalem w poszukiwaniu
            pracy do wiekszych miast typu - Poznań 30zł w jedna strone jak nic sie nie
            zarabia to nie jest wesolo( CV zlozylem chyab w 30 roznego rodzaju szkolach), i
            nic. I pewnie gdyby nie rodzinka to juz by mnie tu nie bylo, bo niby z jakiej
            racji? - doslownie, albo w najlepszym razie skonczylbym "pod mostem" (szacunekj
            dla ludzi ktorzy jakos sobie radza i wola jednak troche "popracowac" na wlasna
            reke - inni sie z nich moze smieja, ale oni nie kradna jak inna czesc
            spoleczenstwa, na którą niektórzy patrza jeszcze z podziwem, że sa tacy zaradni
            i umieli "ukraść". Albo jak pracuja niektorzy nienazarci na 3-4 etaty, to co tu
            sie dziwic ze jest bezrobocie?
      • Gość: vivianka30 Re: Bezpłatne studia dla nauczycieli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.05, 00:37
        ja teraz kończę studia podyplomowe w Gorzowie oczywiście płatne a mieszkam w
        ZIEL-GÓRZE.Pracuję w szkole i to właśnie dyrekcja zaproponowała mi te studia i
        obiecała 100% zwrotu kosztów.Stało się inaczej -dostałam zwrotu 30%.Denerwuje
        mnie ta cała sprawa, opłacenie każdego semestru to dla mnie duży problem.A teraz
        doiwiaduję się że moje koleżanki zaczęły te same studia za darmo i w dodatku
        jeszcze na miejscu.Za miesiąc już się bronię, bardzo się cieszę ale zdaję sobie
        sprawę że odbyło się to kosztem mojej rodziny.Pensja na-la to prawdziwa
        porażka-kosztowało mnie to dużo wyżeczeń a i tak nie zapewnia mi to gwarancji
        pracy w tej szkole- co więcej,znowu po wakacjach może się okazać że nie mam
        kwalifikacji.A wszystko to przez ciągle zmieniające się ustawy.Też mam takie
        myśli, żeby stąd wyjechać-życie w tym kraju to po prostu wegetacja.
    • fars Re: Bezpłatne studia dla nauczycieli 18.10.05, 15:02
      Z tego co wiem , to taka jest polityka państwa, chodzi o to , aby w przyszłości
      każdy nauczyciel miał uprawnienia do nauczania co najmniej dwóch przedmiotów.
      Jest to wskazane ze względu na duże wzajemne przenikanie treści nauczania na
      różnych przedmiotach jak i ze względów organizacyjnych pracy szkoły. W wielu
      krajach już tak jest. Nie ma to wpływu na łączną ilość godzin pracy nauczycieli
      przysługującą danej szkole. Polscy nauczyciele będą następną grupą , która
      zawojuje Europę, tak, że skala bezrobocia będzie marginalna, przewiduję raczej
      wzrost ich wynagrodzeń, gdyż nie będą chcieli za marne grosze pracować.
Pełna wersja