Święto niepodległośći spędzą w pracy

09.11.05, 22:42
co wy pieprzycie?
pracuje w zielonogorskim auchanie jako sprzedawca. i tak jakos sie dziwnie
sklada,ze czwartek, piatek i sobote mam wolne...
    • Gość: lechu Re: Święto niepodległośći spędzą w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 07:42
      O take płolskie walczylyśmy!!
      • Gość: ANO Re: Święto niepodległośći spędzą w pracy IP: *.ztpnet.pl 10.11.05, 13:32
        Co ty pieprzysz? Ty to wszyscy? Kilkuset ludzi musi pracować. A propo Pani Kłapouch, trzymamy panią za słowo !!!!!!!!!!DWA DNI WOLNE ZA PRACĘ 11 LISTOPADA !!!!!!!!!!!Tak ??? Dla Pani czy dla pracowników? Każdy porządny człowiek uszanowałby to że sklep w niedzielę i święta jest zamknięty, niszę przęjęł by małe sklepiki osiedlowe, gdzie w większości sprzedają sami właściciele i to oni decydowali by czy otwierać, czy może zamykać. Ich wolny wybór. W święta i w niedzielę Policja, Wojsko i inne służby, które MUSZĄ pracować!! Ja muszę, pracuję w takiej formacji, ale nie zgadzam się że NORMALNY ZWYKŁY CZŁOWIEK MA MUSIEĆ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: verdiprati Re: Niech spędzą! IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.11.05, 15:52
      Niech siedzą. Dzisiaj przy okazji zakupów spytałem kasjerkę w Carrefourze czy
      jutro przacuje. Tak, pracuje, ale powiedziała też że za to ma dwa dni wolnego.
      I nie piszczcie, że tak kazała mówić dyrekcja bo ja mogłem być z Insp. Pracy.
    • fars Re: Święto niepodległośći spędzą w pracy 10.11.05, 16:51
      a moja rodzina prowadzi średniej wielkości sklep w jakimś tam molochu i nie
      mogą go zamknąć choćby chcieli, wszystkie święta mają rozpierdzielone i soboty
      z niedzielami także, to jest od kilku lat zespół ludzi nie tworzący rodziny
      tylko spółkę handlową. Tak funkcjonuje bardzo wielu Polaków i osobiście
      uważam , że jest to nieludzkie
      • Gość: tess Re: Święto niepodległośći spędzą w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 16:45
        Bo nie chcą zamknąć . liczą na szmal. Pracuję też i sądzę źe o wolne to
        walczy konkurencja żeby przyjśc do nich . Dlaczego uczepiliście się marketów ,
        zobaczcie ile osiedlowych psudosklepików jest czynnych do 22,00.Sprzedają
        patykiem pisane+ kubek.
    • Gość: tomek Re: Święto niepodległośći spędzą w pracy IP: *.adsl.alicedsl.de 10.11.05, 23:17
      dopoki my sami, Polacy nie bedziemy sie szanowac, nikt z zewnatrz tez nie bedzie
      nas, jako narodu, darzyl szacunkiem.
      11 listopada czy 3 maja to nie sa dni wolne po to by bylo talko wolne. za nimi
      stoi jakas idea. wiem ze brzmi to naiwnie i abstrakcyjnie ale to najwazniejsze
      swieta w hisorii naszego narodu. Spojrzmy jak Amerykanie szanuja swojego 4
      lipca, albo Francuzi 14 lipca, albo Niemcy swieto zjednoczenia 3 pazdziernika.
      Jest nie do pomyslenia by w te dnie ktos musial pracowac (za wyjatkiem
      specjalnych zawodow). Oni sie po prostu szanuja, nie pozwola sobie by w swieto
      narodowe stac w kolejce do kasy, lub co gorsza "przy kasie".
      My Polacy dajemy dowod ile dla nas znaczy nasza historia. moze to brzmi
      staromodnie i nie nowoczesnie ale wlsanie stosunek do narodowej historii w
      durzej mierze swiadczy o sile i wizerunku danego narodu.
      Mam nadzieje ze nowy rzad (choc sam go nie popieram) uczyni przynajmniej 11
      listopada i 3 maja jak rowniez swieta Bozego Narodzenia I Wielkiej Nocy dniami
      ustawowo wolnymi od pracy.
      Szanujmy sie! Czujmy swoja wartosc!
      • Gość: piter Re: Święto niepodległośći spędzą w pracy IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.11.05, 23:22
        Przecież dni które wymieniłeś są dniami ustawowo wolnymi od pracy!
    • Gość: yo Re: Święto niepodległośći spędzą w pracy IP: *.ceron.pl / *.ceron.pl 11.11.05, 17:07
      Z każdej strony narzekania , ze sklepy otwarte , że święto , że biedni ludzie a
      w hipermarketach dzisiaj tłumy. Byłem w Auchanie i Carefourze wszedzie dużo
      ludzi więc gdzie ci przeciwnicy pracy ?? Czyżby z okazji wolnego poszli na
      zakupy ??
    • Gość: AninimowyGość Ja (dobrowolnie) spędzę, pracując i piątek i sobot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 17:52
      piątek i sobotę.I nikt mnie do tego nie zmusza, bo nade mną nie ma żadnego
      własciciela (a pode mną żadnego pracownika zresztą). Po prostu chcę, bo mi to
      sprawia wielką przyjemność. Rozumiecie? Narzekający nie lubią swej pracy.
      • Gość: ferment Re: Ja (dobrowolnie) spędzę, pracując i piątek i IP: *.chello.pl 11.11.05, 18:00
        Gość portalu: AninimowyGość napisał(a):

        > piątek i sobotę.I nikt mnie do tego nie zmusza, bo nade mną nie ma żadnego
        > własciciela (a pode mną żadnego pracownika zresztą). Po prostu chcę, bo mi to
        > sprawia wielką przyjemność. Rozumiecie? Narzekający nie lubią swej pracy.

        Wspołczuję Ci. To mi pachnie pracoholizmem. A to niezdrowe.
        • Gość: AnonimowyGość Re: Ja (dobrowolnie) spędzę, pracując i piątek i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 18:10
          Ferment napisał: "to mi pachnie alkoholizmem".
          E, chyba nie. W sobotę będę sie też bawił, dziś wieczór przy kompie, w niedzielę
          rodzinka zabiera nad jezioro (choć zimno). Pracoholicy tak nie postępują. Więc
          podtrzymuję swą opinię.
          • Gość: AnonimowyGość sprostowanie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 18:13
            ferment pisał oczywiście o pracoholiźmie, a nie alkoholiźmie, choć oczywiście i
            to i to jest uzależnieniem (podobnie jak uzależnienie od netu zresztą;))
            • Gość: ferment Re: sprostowanie!!! IP: *.chello.pl 11.11.05, 18:33
              No to dlaczego, AnonimowyGościu, właśnie w święto narodowe taką masz radość z
              pracy
              • Gość: AnonimowyGość Re: sprostowanie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 18:41
                Ależ ja mam ją zazwyczaj, a nie tylko w narodowe święto!
                A odpoczywać i zajmować się innymi sprawami też potrafię.
                Zdaję się też sobie sprawę, że bycie sprzedawcą nie jest źródłem zadowolenia.
                No, ale moze by tak rozważyć możliwość zmiany pracy?
                • Gość: ferment Re: sprostowanie!!! IP: *.chello.pl 11.11.05, 19:02



                  AnonimowyGościu!

                  Czy nie lepiej, by w swięta świętować, z a nie ganiać po sklepach?

                  Pracownicy handlu też mają satysfakcję z wykonywania swojej pracy. Swięto to
                  znaczy dzień inny niż powszednie, wyjątkowy. Wyjątkowy, bo jesteśmy razem. Mamy
                  czas pogadć, być ze sobą. Mamy czas na zastanowienie śie dokąd idziemy/
                  Czy przed ta refleksją uciekamy do supermarketu. uciekamy przed rodziną, przed
                  bliskością?
                  • Gość: AnonimowyGość Re: sprostowanie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 20:28
                    Właściwie to z tobą się zgadzam w wielu sprawach. Zwłaszcza jeżeli chodzi o
                    świętowanie i bliskość. Tyle że niektórzy muszą wykonywać pracę w święta, a
                    niektórzy chcą. A nawet nie tyle chcą, co nie sprawia im obrzydzenia. Zauważ
                    jednak, że w święta niektórzy udają się do marketów całymi rodzinami! I ktoś
                    musi ich obsługiwać.
                    • Gość: ferment Re: sprostowanie!!! IP: *.chello.pl 11.11.05, 21:14
                      Gość portalu: AnonimowyGość napisał(a):

                      Zauważ
                      > jednak, że w święta niektórzy udają się do marketów całymi rodzinami! I ktoś
                      > musi ich obsługiwać.

                      Zauważam to i stąd moje zaniepokojenie.
                      W święta nie musimy! robić zakupów. Więc ich nieróbmy. Wtedy nikt nas nie będzie
                      musiał w sklepach obsługiwać. Pracownicy handlu powinni mieć prawo do
                      świętowania. Ich praca nie jest niezbędna tak jak praca lekarzy, kolejarzy,
                      energetyków itp. służb, bez których mocno zmieniłaby się jskość naszego życia.
                      Przy takim nasyceniu rynku towarem nie ma problemu z zakupami. do tego jeszcze
                      mamy lodówki, w których możemy pezrchowywać żywność wrażliwą na zepsucie.
                      Wiem o czym mówię. Dane mi było żyć w czasach kompletnie pustych pólek
                      sklepowych. Dziś zakupy to fraszka, pestka, sama przyjemność. Nie mówię o
                      dostępności/niedostępności w aspekcie ekonomicznym.
                      Znam pracę w święta z własnego doświadczenia. Nie była to praca w handlu.
                      Placówki handlowe mogą poczekać na klientów. Klienci wswięta powinni zająć sie
                      vzymś innym niż zakupami. Zakupy same w sobie nie są zcymś złym, jednak
                      nadmierne nasycenie życia rodzinnego wyjściami do centrów handlowych zubaża
                      życie rodzinne. Ludzie przestaja z sobą rozmawiać. dzieci śtają się sierotami,
                      nawet jeżeli ich rodzice żyją z nimi pod jednym dachem. Nie przesadzę chyba
                      stwierdzająć, że ludzie boją sie zostawać w domu. Boją się, ze nie uda im sie
                      wypełnić czasu. Oduczyli sie żyć poza pracą, TV i zakupami.
                      No, jak doczytałeś do tego miejsca to gratuluje wytrwałości. Pozdrawiam
                      • Gość: AnonimowyGość Re: sprostowanie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.05, 21:40
                        Doczytałem do końca. No, wiec wielu robi zakupy. Dobre to lub złe,ale robi.
                        Pozdrawiam.
    • Gość: he [...] IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.11.05, 11:52
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Pełna wersja