maxtender
10.11.05, 08:26
gdyby nie fakt, że ma pani redaktor ładnie na imię, to bym objechał jak burą
s....ke...
ale w tym wypadku to skomentuję w sposób następujący - zapraszamy pani
redaktor do sklepu, zapraszamy - ale w formie pracownika - niech pani
popracuje sobie w święta, szczególnie weekendy polecam, niedzielę od 7 rano -
obiecuję, że będę u pani kupował poranną kawę...
znaczy nie o 7 rano w niedziele, muisiałbym na łeb upaść - niedzielny poranek
jest dla rodziny.. ale jak wstaniemy, po śniadanku, po odwiedzinach rodzinki -
podejdziemy do pani na kwadrans, tak koło 17.00 - deal?
praca w markecie będzie miała dla pani jeszcze jeden pozytywny aspekt -
zdejmie z pani martwienei się o żurawinę do faszerowani indyka - czy jest czy
nie - po prostu nie będzie panią stać... na jedno i drugie