Gość: mnich
IP: *.zgora.dialog.net.pl
06.10.02, 21:16
Jetem pod wrażeniem wydarzenia telewizyjnego z gatunku "niereality-szoł"
nadanego przez Kablówkę. Program z udziałem byłego i obecnego posła
(Fiedorowicz - Wontor), gwiazd publicystyki (Łukasiewicz - Flugel) oraz
prześlicznej urody gospodarza - nic nie mówiącego Kotalli - to prawdziwa
perła na mapie telewizyjnej ZTP. Przez godzinę pieprzono o sporcie (czyli o
polityce). Wyliczano ile kto boisk szkolnych zbudował a ile kto pieniędzy na
nie stracił. Wontor chwalił Listowskiego, że ten zastał Zieloną drewnianą a
wybudował mnóstwo obiektów sportowych, Fiedor zarzucał Wontorowi, że ten jet
sportowym komuchem i to co mówi to nieprawda bo to on budował a nie czerwoni.
Łukasiewicz nazwał Wontora Gierkiem a Flugel powiedział, że mamy boisko do
kopania piłki i jest dobrze, ale nie najlepiej, bo mogłoby być lepiej.
Wszyscy dobrze się przez godzinę bawili i gówno co ustalili. O...
Przepraszam. Wontor powiedział, że muszą się spotykać częściej na piwie, to
ustalą co w sporcie będzie dobre. Rewelacyjny szoł. Szkoda tylko, że Kotalla
nic nie mówił.