marekkl
28.11.05, 21:57
sport.onet.pl/1203090,wiadomosci.html
Wielka bójka polskich i niemieckich chuliganów
Około 100 niemieckich i polskich chuliganów uczestniczyło w bitwie, jaka
rozegrała się w lesie po niemieckiej stronie granicy w niedzielę po południu,
poinformowała berlińska policja.
Stu niemieckich policjantów zatrzymało i przeszukało 45 Niemców, którzy
przybyli 15 samochodami oraz autobus z 53 Polakami, po otrzymaniu informacji,
że planują oni bójkę w pobliżu miejscowości Briesen w Brandenburgii, 60 km na
wschód od Berlina.
Jeden z Niemców zatrzymanych w niedzielę był oskarżony o uczestniczenie w
zamieszkach podczas MŚ 1998 we Francji, w trakcie których jeden z francuskich
policjantów, Daniel Nivel w Lens został pobity do nieprzytomności i z
poważnym urazem czaszki pozostawał w śpiączce przez pół roku.
Polsko-niemiecka bójka odbyła się zaledwie pół roku przed rozpoczęciem MS
2006 w Niemczech, w których zagra również reprezentacja Polski.
Niemcy uczestniczący w bójce to nie tylko stadionowi chuligani, ale też
tzw. "bramkarze" z klubów nocnych i Hell's Angels, pochodzący głownie ze
wschodnich landów. Po obu stronach było wielu rannych - podała niemiecka
agencja dpa.
Obywateli polskich po wylegitymowaniu zwolniono. Przeciwko niemieckim
uczestnikom zajścia wdrożono postępowanie wyjaśniające. Odpowiedzą oni za
napaść i zakłócanie porządku.
Bitwa pod Briesen wywołała alarm w niemieckich mediach. Reportaż w
magazynie 'Der Spiegel' opisuje, że niemieccy i polscy chuligani w starli się
w walce o to, kto będzie rządził na ulicach miast podczas przyszłorocznych
MŚ. Dziennikarze gazety 'Bild" pytają, czy niedzielna wojna między
chuliganami jest przedsmakiem tego, co wydarzy się podczas MŚ.
Przedstawiciel Krajowego Urzędu Kryminalnego uznał za spekulację doniesienia
mediów, że tłem bójki była rywalizacja o wpływy przed czerwcowymi
mistrzostwami świata w piłce nożnej w Niemczech.
Według policji bójka w Briesen była pierwszym przypadkiem konfrontacji
niemieckich i polskich pseudokibiców poza stadionem.