lubuskielotnisko
12.12.05, 11:53
Myślę że pozyskanie takiego przewoźnika ozywiłoby nasze lotnisko. Ja tam nie
widzę przeszkód- Ryanair w Niemczech ma swoją bazę np. na lotnisku Frankfurt-
Hahn, które jest na dużo większym uboczu niż nasz Babimost, i od właściwego
Frankfurtu jest oddalony o ponad 140 km (tyle co Babimost od Berlina). Do
Poznania stamtąd też blisko, i możnaby zrobić przystanek na linii kolejowej z
Ziel. Góry do Poznania która przebiega nieopodal portu.
Nie wiem, jak dla mnie to nasze władze powinny próbować walczyć o
p4rzewoźników dla naszego lotniska. Dziś jest ono niemal zupełnie
niewykorzystane, a ma podobno 2-gi największy w Polsce system dróg kołowania
i wydaje mi się że dobrze by się nadawało na bazę serwisową czy nawet zwykłą
dla jakiejś taniej linii. A poza tym jest w miarę nie aż tak odległe od
Berlina.
Adam
----------------
Czy baza Ryanaira powstanie jednak w Krakowie?
Krzysztof Fijałek 11-12-2005 , ostatnia aktualizacja 12-12-2005 11:11
Ryanair wciąż jest zainteresowany utworzeniem bazy w Balicach - taką
wiadomość przywiózł z centrali największego europejskiego taniego przewoźnika
Paweł Jastrzębski, wiceprezes zarządzającej krakowskim portem spółki MPL.
Jak informowaliśmy kilka tygodni temu, Irlandczycy zniechęcili się do
zaangażowania się w rozwijanie swojego przyczółka w porcie im. Jana Pawła II.
W Balicach zainstalowali się jedynie z trasami do Londynu i Glasgow, choć już
przed rokiem złożyli szefostwu lotniska ofertę otwarcia swojej bazy. Z czym
wiąże się taka inwestycja? Z przydzieleniem kilku samolotów, które na stałe
operują z lotniska, co przekłada się na zatrudnienie paruset osób do obsługi
maszyn. Bazujące w porcie boeingi mogłyby latać na dziesiątkach tras,
gwarantując lawinowy wzrost liczby turystów odwiedzających Kraków, a przez to
przyczyniając się do stworzenia w mieście i regionie setek miejsc pracy.
Pomimo otrzymania oferty krakowski port nie robił nic, aby Irlandczyków sobie
zjednać. Dlatego też Ryanair dał sygnał, że rezygnuje ze swoich planów wobec
Krakowa i swoją polską bazę ulokuje gdzie indziej, np. we Wrocławiu.
Dopiero w takiej sytuacji szefostwo portu zareagowało, a do Dublina wybrał
się wiceprezes Jastrzębski. - Nie przegraliśmy jeszcze walki o bazę.
Otrzymałem zapewnienie, że Ryanair widzi Kraków w planach ekspansji -
stwierdził po powrocie w sobotę z Dublina.
Irlandczycy przedstawili swoje oczekiwania wobec portu. Przede wszystkim chcą
szybkiego podwyższenia kategorii systemu naprowadzania samolotów. - W tej
sprawie będziemy rozmawiać z Agencją Ruchu Lotniczego i liczymy na szybki
efekt - zapowiada wiceprezes MPL. Irlandczycy będą też potrzebować większej
liczby stanowisk na płycie postojowej i ewentualnie hangaru. Co na to
szefostwo lotniska? Rozbudowa płyty i utworzenie nowej drogi kołowania
przewidziane są w planach inwestycji na przyszły rok.
Ryanair obawia się też o przepustowość terminala w Balicach. Według
Jastrzębskiego wszystko jest na najlepszej drodze, aby w przyszłym roku
dokończyć budowę tzw. terminala Schengen, co znacznie powiększy powierzchnię
poczekalni odlotów. Ponieważ jednak niewiele usprawni to zatykającą się
obsługę na stanowiskach odpraw, potrzebne jest wzniesienie nowego terminala. -
Gdzie i kiedy go stawiać, odpowie nam tzw. master plan dla portu, który za
kilka dni mamy otrzymać. Niezależnie od tego, czy baza Ryanaira powstanie,
czy nie, i tak będziemy potrzebować nowego obiektu do obsługi pasażerów -
wyjaśnia Jastrzębski.
W planach na przyszły rok zarząd spółki MPL zakłada wydanie na inwestycje 80
mln zł. Zdaniem wiceprezesa Jastrzębskiego zrealizowanie tych projektów
spowoduje, że od strony technicznej nie będzie trudności ze spełnieniem
oczekiwań Ryanaira. - Kwestia taryf nie była stawiana w sposób kategoryczny.
Z naszej strony nie ma mowy o tym, żebyśmy udzielili jakichś specjalnych
warunków jednemu przewoźnikowi - zaznaczył Jastrzębski.
Należy się spodziewać, że decyzja o polskiej bazie Ryanaira zostanie
ogłoszona do połowy przyszłego roku. Za rok o tej porze na jednym z polskich
lotnisk będą stacjonować boeingi 737 z lirą na ogonie.
--------------------
Nie ma decyzji w sprawie bazy Ryanaira
mb 05-12-2005 , ostatnia aktualizacja 05-12-2005 19:58
Prawdopodobnie w tym roku nie doczekamy się decyzji w sprawie lokalizacji
bazy serwisowej Ryanaira. Delegacja Państwowej Agencji Inwestycji
Zagranicznych z marszałkiem Leszkiem Deptułą dopiero w styczniu wybiera się w
tej sprawie do Singapuru
Do końca tego roku kalendarzowego azjatycka firma Singapur Technology
Aerospace i irlandzki Ryanair mieli zdecydować, czy baza serwisowa dla tanich
linii lotniczych zostanie wybudowana na lotnisku w podrzeszowskiej Jasionce,
czy też w łotewskiej Rydze.
Z inwestorem negocjuje Państwowa Agencja Informacji i Inwestycji
Zagranicznych. Dowiedzieliśmy się, że w tej właśnie sprawie delegacja z
Agencji razem z marszałkiem podkarpackim Leszkiem Deptułą miała wylecieć do
Singapuru w najbliższą środę.
Wyjazd jednak został odłożony. - Zaprosiła nas firma Singapur Technology
Aerospace. Prosiłem o sprawdzenie, czy na miejscu będą osoby, które
ostatecznie zdecydują o lokalizacji tej inwestycji. Okazało się, że nie.
Dlatego poprosiłem o przełożenie wyjazdu - tłumaczy Deptuła.
W PAIZ-ie trudno zdobyć informacje na temat i wyjazdu, i tej inwestycji.
Prezes Andrzej Zdebski potwierdza jedynie, że Agencja traktuje tę sprawę
priorytetowo: - Pomysł, by baza została wybudowana w Rzeszowie, jest bardzo
dobry - mówi. - Z praktyki jednak wiadomo, że na tego typu decyzje trzeba
czekać średnio do roku. Ale to nie znaczy, że w sprawie Ryanaira musi być tak
samo. Na temat podróży do Singapuru Zdebski mówi: - W najbliższym czasie nie
planujemy.
Tymczasem marszałek Deptuła chce tam lecieć na początku stycznia. Czy nie
będzie za późno? - Nie, to PAIZ ustalił nowy termin. Na pewno do tego czasu
nie zapadnie decyzja - zapewnia.
Przypomnijmy, firma Ryanair ma jedną swoją bazę serwisową w Irlandii.
Chciałaby uruchomić drugą w Europie Środkowo-Wschodniej. Chce wybrać między
Polską a Łotwą. Rzeszów jest jedynym w naszym kraju miejscem branym pod
uwagę. Koszt budowy hangarów, które mają stanąć na terenie lotniska, to ok.
100 mln dolarów. Pracę w bazie znalazłoby docelowo półtora tysiąca osób.