lubuskielotnisko
24.12.05, 23:22
Protesty proponuję kierowac do naszych parlamentarzystów. Bardzo dbają o
interes regionu. Nasz port jako jedyny w kraju nie nma np. ILS-u, i dlatego
jako jedyny nie moze przyjmować średnich samolotów, a tu premier z naszego
okręgu pomaga... tylko ze nie nam.
------
RZESZÓW. Na wybudowanie nowego portu lotniczego i płyty postojowej potrzeba
70-80 mln zł. - Będą pieniądze na realizację tego, co można zrobić w
przyszłym roku - twierdzi dyrektor lotniska. Natomiast środki na dokończenie
tej inwestycji obiecał przedwczoraj w Rzeszowie premier Kazimierz
Marcinkiewicz.
- Bardzo istotne jest nakłonienie Polskich Portów Lotniczych do inwestowania -
mówił Kazimierz Marcinkiewicz w czasie konferencji prasowej. - To bardzo
bogata firma. Średnie zarobki w PPL-u wykraczają poza... nie, nie powiem
państwu. To jest coś strasznego... w każdym razie sporo. Ta firma musi zacząć
wreszcie normalnie inwestować, a nie udawać żebraka. Jestem więc przekonany,
że pieniądze na budowę portu lotniczego w Jasionce znajdują w PPL-u.
Te słowa premiera, o ile nie są to puste deklaracje, mają fundamentalne wręcz
znaczenie dla rzeszowskiego lotniska. Polskie Porty Lotnicze są przecież
przedsiębiorstwem państwowym. To właśnie rząd, na czele którego stoi
Kazimierz Marcinkiewicz, decyduje o tym, jak PPL gospodaruje posiadanymi
środkami. Premier oficjalnie przyrzekł, że pieniądze potrzebne na budowę
portu lotniczego w Jasionce zostaną wzięte z budżetu firmy, nad którą
sprawuje on nadzór właścicielski. Oby tylko Kazimierz Marcinkiewicz nie
zapomniał, co obiecał, bo PPL-owskie pieniądze będą potrzebne dopiero w 2007
roku.
- Jutro rozstrzygamy przetarg na sporządzenie projektu wykonawczego nowego
terminala - informuje Jan Straż, dyrektor rzeszowskiego portu lotniczego. -
Będzie on gotowy na wiosnę. Wtedy, również w przetargu, wybierzemy wykonawcę.
Budowa powinna się więc rozpocząć w czerwcu przyszłego roku. Do końca roku
uda się "przerobić" dwadzieścia kilka milionów złotych, a te pieniądze będą.
Dziesięć milionów otrzymam z budżetu województwa, a szesnaście z państwowej
kasy. Wczoraj podkarpaccy połowie przyrzekli mi, że te fundusze zostaną
zapisane w ustawie budżetowej. Jestem więc spokojny o inwestycję.
Polskie Porty Lotnicze są niewątpliwie bogatą firmą. Prowadzą też duże
inwestycje i planują kolejne. Najważniejszym zadaniem PPL-u jest dokończenie
budowy nowoczesnego terminala na Okęciu. Planowana jest też budowa nowego
portu lotniczego w Modlinie koło Warszawy. Ma tam powstać lotnisko dla tanich
linii lotniczych. O budowę lotniska komunikacyjnego zabiega również Lublin.
Budżet każdej z tych inwestycji wyniesie kilkaset milionów złotych. Czy w tej
sytuacji znajdzie się w PPL-owskiej kasie 50 mln zł potrzebne w 2007 roku na
dokończenie rzeszowskiego terminala? Premier obiecał, że tak.
KRZYSZTOF ROKOSZ