Dodaj do ulubionych

Jak Kasztelan Tadeusz w celi mądrzał - opowiadanie

26.01.06, 11:14
Kiedy Kasztelan Tadeusz trafił do celi szybko zrozumiał, że czas będzie jego
wrogiem. Co robić, co robić? – myślał, ale nic szczególnego nie wymyślił.
Ktoś podesłał mu książkę - Krzyżacy. Przeczytał raz, potem drugi i trzeci.
Potem zrozumiał, że może przeczytać też inne książki. I czytał. I dużo się z
nich dowiedział. – Boże, ile ja rzeczy do tej pory nie wiedziałem -
stwierdził poruszony Tadzio. Łzy skruszenia spłynęły mu po policzkach. Jak
bym wcześniej co nieco wiedział to byłbym mądrzejszy i za kraty nie trafił –
stwierdził smutnie.

A mój lud czy on czyta książki? - zastanowił się poważnie Kasztelan. Czarne
myśli przebiegły mu po zwojach nerwowych i trwoga ogarnęła wielka. Tadzio
odkrył, że źle postąpił zaniedbując swój lud. Zrozumiał, że z książek mądrość
płynie, a jak lud nie będzie czytał to skończy jak on. Trzeba cos zrobić,
trzeba cos zrobić, ale jak? – pytał sam siebie. Mam! I wtedy przyrzekł sobie,
że jak tylko wyjdzie z celi to dla swego ludu każe zbudować ogromną
bibliotekę i napełni ją książkami.

Kiedy pewnego dnia Kasztelan opuszczał celę, w ręku ściskał ulubionych
Krzyżaków. Idąc do zamku pamiętał, co sobie obiecał. Usadowiwszy się na
tronie zwołał swoich czerwonych giermków. Wybudujemy wielką bibliotekę i
zapełnimy ja książkami - oznajmił. Jakimi książkami? – jęknęli giermkowie.
Mądrymi, mądrymi – moi panowie. No, ale szefie, tytuły, tytuły prosimy –
domagali się zdezorientowani giermkowie. Kasztelan już miał przekazać
wcześniej przygotowaną listę, gdy nagle wstał i uśmiechnął się zawadiacko.
Na początek wystarczy to – i rzucił na stół Krzyżaków. I ma być ich tyle
sztuk, aby dla każdego poddanego starczyło – dorzucił wychodząc z sali. A co –
żachnął się Kasztelan Tadeusz – nie daj Bóg, za dużą mądrość posiądą i same
kłopoty z tego potem będą. A tak, im lud prostszy tym łatwiej nim
manipulować.

Noc była głucha i ciemna. W grodzie Kasztelana wszyscy spali. Tylko w
kasztelańskiej komnacie paliło się małe światełko.- Właściwie to chyba
dobrze, że ja do tej celi trafiłem - pomyślał Kasztelan, przewracając kolejną
kartkę „Ogniem i Mieczem”. Jego myśli nieustannie kierowały się w stronę
sąsiedniego księstwa na południu.



Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka