Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felieto...

06.02.06, 20:40
Nie przesadzajmy, ale nie widzę tu zbyt wielkiej winy MZK. Kontroler należy
do firmy zewnętrznej. Sądzę jednak, że MZK z chęcią przyjmie skargę i pomoże
w załatwieniu sprawy.
Sprawa zniżek i opłat bagażowych też nie leży w gestii MZK. Jest to firma
stosunkowo mało rynkowa i mało samodzielnia. Wszystkie opłaty są ustalane
przez Radę Miasta. Wiele pomysłów upadło podczas głosowania. Stąd też nie ma
możliwości jak w PKS stosowania tzw. ulg handlowych, dzięki którym można
promować środki komunikacji miejskiej, np. wspólny bilet MZK i do teatru lub
filharmonii. W Niemczech w niektórych teatrach bilet upoważnia do
podróżowania komunikacją miejską na godzinę przed i do trzech godzin po
spektaklu.
    • Gość: GRZESIEK Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.ztpnet.pl 06.02.06, 20:53
      Otóż ten kontroler się myli !!!
      W każdym autobusie jest informacja o tym, że płaci się za bagaż !!!

      A "redaktor" mógłby to sprawdzić przed opublikowaniem, tego pożal się Boże,
      artykułu...

      ŻENADA...
      • Gość: Zielonogórzanin Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.06, 21:20
        W UE nie ma opłat za bagaż. Dlatego zniesiono opłatę w Warszawie. Można wozić
        rowery w tramwajach, autobusach i w metrze - tak jak w UE.
        • Gość: GRZESIEK Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.ztpnet.pl 06.02.06, 21:26
          W Zielonej Górze trwają zmiany nad regulaminem przewozów - może uda się to
          zmienić...
          Ale bardziej bulwersuje mnie co innego - do przejazdów ulgowych mają prawo
          WSZYSCY studenci, ale uczniowie szkół średnich już tylko DZIENNI !!!
          A nie na wszystkich legitymacjach szkolnych jest napisane czy to szkoła dzienna
          czy nie więc co bardziej cwani jeżdżą na ulgowych a gamonie i uczciwi nie.
          A wystarczyłoby tylko zrobić granicę wiekową jak w większości miast np. 24 lata
          i byłoby po problemie.
          • Gość: ja Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.us 06.02.06, 22:59
            Ciekawi mnie w ilu warszawskich automatach płaci się banknotami? Ten felieton
            (???) to takie sobie pieprzenie.
            • Gość: ink Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.02.06, 23:22
              W Wwie nie ma żadnych automatów w autobusach, tramwajach czy metrze. Bilet w
              kiosku lub trochę droższy u kierowcy.
              I oczywiście nie płaci się za bagaż. Nie rozumiem, dlaczego płacić za plecak.
              Bądź co bądź 3 reklamówki wiezione z supermarketu zajmują więcej miejsca.
              Zlikwidować ten haracz!
            • Gość: Esiak Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.net.pl 06.02.06, 23:22
              Heh, to ma być felieton...
            • Gość: Gość w Zielonej Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 07:30
              Dużo podróżuję! Akurat w Zielonej jest punktualnie,czysto i przyjaźnie!!! Wiem
              co pisze! A kontrolerzy to super specjalna grupa ludzi!!!!! I to wszędzie!!!!!!!
    • Gość: przyłapana Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 23:42
      zielonogórskie MZK obfitują w niespodzianki. mnie taka jedna, o wyglądzie
      smoczycy (długie, czerwone pazury, burza wysuszonych wściekle wiśniowych
      włosów)dorwała pięknego poranka tamtego roku. jechaliśmy na zajecia, w ostatniej
      chwili udało nam się złapać jeżdżący co godzinę autobus. mieliśmy jednak pecha.
      jedynym miejscem, w którym można byłe jeszcze jakoś kiwnać palcem był tył
      autobusu, do kolejnego przystanku nie zdążyliśmy dojść do automatu. wtedy
      dorwała nas smoczyca, na nic zdały się tłumaczenia, że właśnie podążamy przez
      zatłoczony pojazd aby kupić bilet. mandat i tyle, za "pyskowanie" wywieżli nas
      na samą pętlę:)
    • Gość: Mareck Jechałem Metrem w W-wie, tramwajem w Poznaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 01:15
      I niech się Pan felietonista nie lansuje jaki to zaścianek w Zielonej Górze. W
      Poznaniu trzeba mieć bilet zawsze ale kupić się go nie da nigdzie i nikogo to
      nie obchodzi. W Warszawie można kupić u kierowcy ale tylko za odliczoną kwotę i
      tylko na przystanku więc jak już ruszy to może kierowca nie sprzedać a
      kontroler stwiedzić, że mam mieć i koniec. Bilety bagażowe też w W-wie
      obowiązują. Studiuję tutaj i jak komuś opowiadam, że w ZG są automay w _każym_
      autobusie to wszyscy są pod wrażeniem!
      • Gość: ink Re: Jechałem Metrem w W-wie, tramwajem w Poznaniu IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.02.06, 20:40
        W Wwie transport ma tę zaletę, że nie ma biletu za bagaż NIGDZIE, więc nie wiem,
        gdzie Mareck studiuje.
    • Gość: Pasazer Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 07:46
      W Berlinie i nie tylko sa automaty biletowe pozwalajace placic banknotami (koleje Niemieckie maja tez takie automaty na kazdej stacji).
      We Wroclawiu sa juz automaty, ktore wydaja reszte ale bilon jest niezbedny.
      Moze kiedys bedzie u nas normalnie.
      • Gość: piter Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 07.02.06, 10:30
        No tak, bo u nas nie jest normalnie i automaty nie wydają reszty :>
    • Gość: karotek MZK ma dla mnie tylko jedną wadę IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 07.02.06, 08:45
      Wybiera palących kierowców. Niestety, wiele razy zdarzyło mi się już jechać w
      kłębach dymu, bo:
      a) kierowcy nie chciało się wyjść na pętli z autobusu, żeby zapalić
      b) kierowca PALIŁ w czasie jazdy!

      Ciekaw jestem, ile skarg na konkretnego człowieka musi wpłynąć, żeby autobusami
      jeździł już tylko jako pasażer...


      M.
    • Gość: jb Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.06, 11:00
      :-OOOOOOOO --
      • Gość: Jacek z MZK ZG Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.02.06, 12:38
        Brawo Zielonogórzanie. Pozwole sobie nie komentować tego artykułu, bo
        zrobiliscie już to za mnie.Cieszy, że macie odmienne zdanie niż autor tego niby
        felietonu.Ze swojej strony dodał bym tylko by warszawiacy uczyli się od nas i
        aprobowali nowości tak ułatwiające nam wszystkim życie...
        Co do palących kierowców nie twierdze, że problem nie istnieje, trudno
        odpowiadac za wszystkich, może się czasem zdarzyc , że kierowca zapali na
        petli (oczywiście nie powinien).Mogę Was tylko za nich przeprosić.Ale na pewno
        nie zgodze się z tym ,że kierowcy palą poDczas jazdy z pasażerami.W to akurat
        nie uwierze , ciągle się mijamy, machamy sobie i z papierosem podczas jazdy jak
        pracuje nikogo nie widziałem.Jeśli jednak taki fakt nastapił ( nie moge
        przecież widzieć wszystkiego ) to przepraszam jeszcze raz za kolegów.
        • Gość: Dam Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.uz.zgora.pl / *.uz.zgora.pl 07.02.06, 13:04
          Też uważam to za znakomity pomysł, żeby w kazdym autobusie można było kupić
          bilet.
          Brakuje mi tylko automatów na banknoty i/lub możliwości zapłaty kartą i/lub SMS-
          em.
          Dobry biletomat powinin od razu bilet kasować - po co dublowac czynności.

          Ale i tak sens biletomatów w autobusach jest spory.
          Lepiej zawsze być moze.

          A propos - niech się Obywatel Warszawiak tak nie ekscytuje - na prowincje się
          zajechało, trza tubylców zrozumieć. Autobusy mają jakieś takie nowoczesne, z
          automatami.
          Jak to to obsługiwać???

          Komunikacja publiczna w Wawie działa całkiem nieżle uważam przy tej okazji
          Ostatnio sie do niej przekonałem porzucajac częsciowo ideę motoryzacji
          indywidualnej.

          Choć autobusy i tak mamy o niebo lepsze.

          Pozdrawiam
          • Gość: piter Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 07.02.06, 15:06
            > Dobry biletomat powinin od razu bilet kasować - po co dublowac czynności.

            Po to, że automaty są w ZG jedynym źródłem zaopatrywania się w bilety i gdyby
            miały odrazu je kasować to nie było by możliwości zakupu na zapas. Logiczne.
            • Gość: karotek Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 09.02.06, 09:43
              Są jeszcze na przystankach. Tam możnaby było kupować "czyste", a w autobusach
              już skasowane.
              Ilu pasażerów i jak często kupuje bilety na zapas, skoro wiedzą, że w każdym
              autobusie i tak znajdą automat?


              M.
        • Gość: karotek Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 09.02.06, 09:14
          Gość portalu: Jacek z MZK ZG napisał(a):

          > (...)nie zgodze się z tym ,że kierowcy palą poDczas jazdy z pasażerami.W to
          akurat
          > nie uwierze , ciągle się mijamy, machamy sobie i z papierosem podczas jazdy
          > jak pracuje nikogo nie widziałem.Jeśli jednak taki fakt nastapił ( nie moge
          > przecież widzieć wszystkiego ) to przepraszam jeszcze raz za kolegów.

          Teraz są kamery w autobusach, więc jeśli naprawdę nie wierzysz, to poproś o
          dostęp do nagrania z autobusu linii 23 - kurs w stronę Dworca PKP (start o
          godz. 21:00). Problem mam z przypomnieniem sobie dnia tygodnia, ale autobusem
          tym jeżdżę w środy, piątki i soboty. Było to w zeszłym tygodniu.

          Pozdr.,
          MMM

          Nie masz mnie co przepraszać, bo nie odpowiadasz za to, co wyprawiają Twoi
          koledzy (no chyba, że to Ty pracujesz w Dziale Kadr).
    • Gość: Gość Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.uz.zgora.pl 07.02.06, 13:00
      Tak to jest jak przyjezdza ćwok z Wa-wy. Od razu wiadomo - wszystko mu sie nie
      podoba, wszystko krytykuje,
      Pozdrowienia
      B
      • Gość: manitu Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.ztpnet.pl 07.02.06, 13:10
        też uważam, że ten felieton jest tendencyjny, owszem można się wkurzać na
        chamstwo kanarów tudzież durne przepisy, ale cały wątek o automatach do biletów
        uważam za czepianie się, przyjmuje wielu gości z polski i nie spotkałem się
        NIGDY z krytyką automatów a wręcz przeciwnie podziw za nowoczesność i
        ułatwienia dla pasażerów, nie kumam pretensji o bilon do automatu (tak jest w
        wiekszości wszelakich automatów w europie), nie prawdą jest też, że te autoamty
        zjadają kase (te na przystankach a i owszem) jeżdżę MZK codziennie od lat i nie
        zdarzyło mnie się aby automat zeżarł mi bilon, a tak na marginesie -
        nieznajomość prawa działa na niekorzyść złapanego, reasumując napisał
        warsiawiak spod grójca co wiedział;) a gazeta to jeszcze wydrukowała co uważam
        za największe buractwo w tej sprawie
        • Gość: booraq Jaka nieznajomosc prawa? IP: *.com / *.hkicable.com 07.02.06, 13:27
          Ktorego prawa...?
          srednio obchodzi mnie prawo ktore narusza inne prawa - jesli za te sama cene
          jeden obywatel kupuje 48000cm^3 a drugi tylko 20000cm^3 to nie jest to
          sprawiedliwe ani zgodne z prawem ktore mowi o rownosci wszystkich obywateli -
          tyle w kwestii prawa bo innego fragmentu gdzie mozna by sie przyczepic nie
          znalazlem.
          Teraz kilka kamyczkow
          po pierwsze - ZG to male miasto a dojazd autobusem MZK z jednego konca ZG na
          drugi zajmuje ok 1 godziny... to chyba porazka...
          Co do automatow - znow przewaga malego miasta - maly park maszynowy, latwiej
          przeprowadzic taka inwestycje.
          Automaty do sprzedazy sa ogolednie mowiac nienajlepsze - maja klopoty z
          przyjmowaniem bilonu znajdujacego sie w obrocie w Polsce - jesli bilon jest
          dopuszczony do obrotu w Polsce to jest pelnoprawnym srodkiem platniczym i
          automat nie moze go sobie odrzucic - to jest lamanie prawa.
          Na szczescie wystarczy odpowiednio "podbijac" bilon i wskakuje... - problem jest
          w konstrukcji automatow.
          Jeden automat to za malo - wszyscy widzimy tlok w autobusach na przystankach
          przy automacie - niemozliwosc kupienia normalnie biletow moze byc w tym momencie
          wada a nie zaleta - w tramwajach i autobusach w Bremen znajduja sie co najmniej
          2 - 3 automaty do sprzedazy biletow.
          I moglbym jeszcze tak pare rzeczy wymeiniac - po prostu skonczy sie tym ze pare
          osob nie majacych komunistycznego nawyku - leku przed kwestionwoaniem autorytetu
          "waaadzy" pozwie MZK i miasto do sadu, miasto przegra, zmieni prawo, wyplaci
          odszkodwania z naszych pieniedzy...
          Bierzmy przyklad z krajow europejskich a nie Bialorusi czy Rosji jesli chodzi o
          funkcjonowanie komunikacji masowej.
          A dodam juz na koniec ze miasto lamie ustawowy wymog skomunikowania srodkow
          transportu publicznego - takiego skomunikowania nie ma... mimo obowiazujacego prawa.
          A na koniec koncow ;) - ZG nie jest taka zla jak inne miasta w kwestii
          komunikacji - dzuo mozna jeszcze poprawic ale i tak komunikacja jest jedna z
          tych rzeczy ktorych ZG nie musi sie az tak bardzo wstydzic (w porownaniu do Polski)
          • Gość: szpiki Re: Jaka nieznajomosc prawa? IP: *.csn.tu-chemnitz.de 07.02.06, 14:50
            Gość portalu: booraq napisał(a):
            > Jeden automat to za malo - wszyscy widzimy tlok w autobusach na przystankach
            > przy automacie - niemozliwosc kupienia normalnie biletow moze byc w tym momenci
            > e
            > wada a nie zaleta - w tramwajach i autobusach w Bremen znajduja sie co najmniej
            > 2 - 3 automaty do sprzedazy biletow.

            Chyba przesadzasz z ta krytyka. Po pierwsze, biletomat ma jedynie pomoc w kupnie
            biletu jesli nie zdazyles sie wczesniej w niego zaopatrzyc. Po drugie, widzialem
            juz rozne modele autobusow i tramwajow w kilku niemieckich miastach ale +
            automatow wjednym autobusie jeszcze sie nie dopatrzylem. Dwa biletomaty na
            dluuuuugi tramwaj to optimum, ale zeby w autobusie?
            No, a poki co w Zielonej trawajow nie ma wiec jeden biletomat w kazdym autobusie
            ku chwale MZK musi wystarczyc :)
            Pozdrawiam
          • Gość: Zuza Re: Jaka nieznajomosc prawa? IP: *.ztpnet.pl 07.02.06, 16:07
            ależ w niektórych dłuższych autobusach mzk w zg są dwa automaty do biletów,
            pozdro a kanary to rzeczywiście straszne obrzyny...
          • jorn Booraqu, mam nadzieję, że nie jesteś prawnikiem... 07.02.06, 19:37
            ... bo takiego idiotyzmu, jak interpretowanie konstytucyjnej zasady równości
            obywateli wobec prawa jako ustawowego wymogu równości cen (>>jeśli za te sama
            cenę jeden obywatel kupuje 48000cm^3 a drugi tylko 20000cm^3 to nie jest to
            sprawiedliwe ani zgodne z prawem, które mówi o równości wszystkich
            obywateli<<), to nawet Lepper nie wymyślił. Podałbyś jeszcze może przepis
            stanowiący ustawowy wymóg skomunikowania środków transportu publicznego<<?
            • Gość: RT On chyba nie jest prawnikiem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.06, 00:55
              Ale cos w tym jest - Ustawa Prawo Przewozowe naklada na wszystkich (w tym i
              sluzby transportu publicznego) obowiazek skomunikowania... Nie mam teraz pod
              reka jednolitego teksu ustawy ale w wolnej chwili zajrze by sie upewnic (ostatni
              raz mialem utawe w reku gdy regulowala ona poprzez rozporzadzenie wlasciwego
              ministra kare za przejazd bez biletu - znajomy mial problem z biletem - sprawa
              nie dotyczyla Zielonej Gory bo nie mamy biletow czasowych - tam byla sprawa
              kursowania niezgodnie z rozkladem jazdy - jeden tramwaj pojechal za wczesnie i
              bilet sie skonczyl... znajomy wygral sprawe w sadzie - tu tez musze niestety
              przyznac racje "booraq" - czesto sie zdarza ze rozne sluzby powolane by nam
              pomagac, chronic czy po prostu dbac o wspolne mienie - czy to swiadomie czy nie,
              lamia prawa ktore posiadamy - czynia proste zalozenie ze nie bedzie nam sie
              chcialo dochodzic w sadach tychze praw - maja czesto racje - ludzie widzac jak
              opieszale i chimeryczne sa polskie sady czesto rezygnuja a wystarczyloby
              przeciez troche wzajemnej zyczliwosci.)
              przepraszam za przydlugi wywod ale tak jakos mnie naszlo...
    • Gość: booraq Kwestionuje taki rodzaj pomiaru IP: *.com / *.hkicable.com 07.02.06, 13:08
      To ze sa w naszych urzedach analfabeci to fakt, jakis debil wymyslil sobie
      okreslone wymiary bagazu (60x40x20) - w wypadku przekroczenia ktoregokolwiek
      wymiaru brzegowego lub ich sumy (tu sa rozne przepisy) placi sie kare... ale
      zaden z tych debilkow nie pamieta ze szkoly podstawowej ze prostopadloscian o
      wysokosci 60cm, szerokosci 40cm i glebokosci 20cm to jest 48000cm^3
      (szesciennych) - zgodnie z prawem moge przewiezc bagaz o takiej objetosci bez
      dodatkowych oplat - a panom kontrolerom dedykuje podstawy geometrii...
      jesli MZK bedzie sie upierac przy durnych przepisach to sprawa skonczy sie w
      sadzie...
      • Gość: czarek Re: Kwestionuje taki rodzaj pomiaru IP: *.ztpnet.pl 07.02.06, 14:22
        ogoolnie firmy kontrolerskie(i ich pracownicy)to dosc specyficzny fenomen, ale
        to nie tylko w Polsce. Slawomirze - opisalbys ta sytuacje MZK,na pewno by kare
        cofneli.
        Sam w zeszlym roku bylem swiadkiem akcji terrorystycznej dwoch 'kanarek' -
        zgroza!
        Regulamin przewozow powinien byc w kazdym autobusie, niestety tak nie jest.
        Zielonogorskiemu mzk mozna duzo zarzucac, ale i tak mpk/mzk innych miast
        pozostana w tyle (np. taka warszawka)
        Automaty sa ok, fakt, moglyby przyjmowac banknoty (przynajmniej te na
        przystankach), choc wtedy pewnie by je okradano
        Z tymi bagazami to rzeczywiscie paranoja.
      • Gość: ink Re: Kwestionuje taki rodzaj pomiaru IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.02.06, 20:45
        Z uporem maniaka też wracam do sprawy bagażu. Przekroczyć 20cm, czyli jeden z
        owych wymiarów brzegowych chyba jest bardzo łatwo. Może tak kasować za wszystkie
        damskie torebki wszystkie staruszki?
    • Gość: mis uszatek Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.02.06, 14:19
      na automacie jest napis: jezeli nie mozesz kupic biletu skontaktuj sie z kierowca.
      na kabinie kierowcy napis: nie wolno rozmawiac z kierowca.

      i co zrobic? kopnac kanara w dupe. no moze jeszcze tego, ktory wymyslal durne przepisy w MZK.
      • Gość: piter Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 07.02.06, 15:11
        Kolejny czepiacz. Przecież powiedzenie dwóch słów do kierowcy to nie dysputa z
        nim.
        • Gość: Jacek z MZK ZG Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.02.06, 17:47
          Po pierwsze w każdym autobusie w ramkach są umieszczone regulaminy przewozów
          oraz dodatkowo cenniki wiszące przy podsufitce w starszych pojazdach i
          ponaklejane nad oknami w nowszych.Są tam też wskazówki dotyczące zachowan
          pasażera i kontrolera, narzekającym radze je poczytacby nie pisac tu
          niepotrzebnie nieprawdy.
          Po drugie na kabinie kierowcy jest napisane, że zabrania się kierującemu
          rozmawiać w czasie jazdy.W czasie postoju zawsze można się o coś zapytać czy
          zgłosić awarie automatu ( to 2 nawet trzeba ).
          Po trzecie czytając niektóre wypowiedzie zdaje mi się , że niektórzy potrafią
          tylko narzekać, kiedy piszą nieprawdę sami widzicie, a niestety zdarza się.
          • Gość: ??? Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.ztpnet.pl 07.02.06, 21:02
            Czy ktoś wie jak interpretować te wymiary 60 x 40 x 20 ???
            Pytam poważnie, bo praktycznie każda reklamówka przekracza 20 cm...
            Może Jacek z MZK coś wie ?
            • lad_i_porzadek a ja pokrytykuję tym razem 07.02.06, 22:32
              Jakby na przystankach przy dworcu PKP - bo pewnie tam wsiadała ta osoba, była
              duża tablica informacyjna MZK - nie byłby problemu. Swego czasu opłaty za bagaż
              wprowadzał PKS - były duże kartki przy wsiadaniu do autobusu z informacją od
              jakich rozmiarów zaczyna się bagaż. Skoro reklamy wiszące w autobusach są stare
              (wiszą po kilka miesięcy te same) to można by taką "reklamę" powiesić na oknie
              przy automacie... z informacją o wymiarach bagażu... Pisałem też kiedyś o
              obcokrajowcach ... dla nich nie ma żadnych informacji nigdzie??? A czy w nowym
              automacie przy centrum jest pozycja "bagaż" i cena biletu który można kupić? Bo
              jeśli nie ma to.... (prosze sobie dopisać co...)

              Tablica świetlna przy dworcu PKP - po 20.00 nie jeżdzą w naszym mieście
              autobusy linii 8 ??? Tablica nie wyświetla o tych autobusach informacji.
              • Gość: piter Re: a ja pokrytykuję tym razem IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 07.02.06, 23:11
                Przy dworcu PKP jest centrum informacji. Wystarczy tam się przejść i można się
                zapoznać z regułami panującymi w MZK.
            • Gość: Jacek z MZK ZG Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.zgora.dialog.net.pl 08.02.06, 14:37
              Interpretować tak by suma wszystkich wymiarów nie przekraczała 120 cm.
              Co do tablicy na BEMA, na pewno czas testu to czas wykluczenia wszystkich
              błedów i niedociągnięć programowych, także spokojnie wszystko będzie dobrze:)
              • Gość: zgorzanin Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.ztpnet.pl 08.02.06, 18:21
                Dlaczego odnoszę wrażenie, że przetarg już jest rozstrzygnięty i będzie to R&G,
                czyli producent tablicy??? Czy nikt inny w Polsce/na świecie nie produkuje
                takich rzeczy?
    • Gość: XYZ PUNKTY SPRZEDAŻY BILETÓW IP: *.ztpnet.pl 07.02.06, 22:24
      A co sądzicie o obsłudze na punktach sprzedaży biletów miesięcznych ???
    • Gość: grander Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 22:29
      to ma byc felieton? a tak przy okazji ten biletomat jest po prostu ogolnie
      dostepnym w Polsce tego typu urzadzeniem wiec nie wiem skad przypisywanie go do
      wizerunku "mzk". co do kanarow to firma zewnetrzna -konsol albo arsen- jak ktos
      jest burakiem to nie pracownik mzk. nie ma to jak felieton z mzk w tytule a nie
      majacy z ta firma praktycznie nic wspolnego.
    • Gość: falubaz Re: Jechałem zielonogórskim autobusem MZK - felie IP: .1P3D* / 194.75.37.* 09.02.06, 00:50
      Falubaz naszym Klubem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja