Kurski w "Debacie" Durczoka, został zmiażdżony

08.02.06, 23:01
Nie dorastał do pięt swoim interlokutorom. Coś tam beblał o "wehrmahcie", ale
bublika ryczała ze śmiechu i przestał. To dowodzi tylko tego, że "kaczystów"
można załatwić śmiechem. Nie mają oni ani krzty poczucia humoru i dystansu do
siebie. Jednak gwoli prawdy, idealnie pasują do wystroju TV Trwam. ;)
    • Gość: połudnowiec Re: Kurski w "Debacie" Durczoka, został zmiażdżon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 23:12
      Częściowo masz rację, ale wyrażnie widać u wielu "czołowych" z SLD, PO idt. (
      oraz ich poprzedniczek ) wyrażny zanik pamięci jeśli chodzi o poprzednie
      kadencje i koalicje.
    • Gość: południowiec Re: Kurski w "Debacie" Durczoka, został zmiażdżon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 23:18
      Mówisz kaczyzm. A co powiesz o rządach p.Suchockiej, pod jej bokiem był pan
      Rokita. Co powiesz o erze Balcerowicza, liberała Bieleckiego, o rządach
      komuchów ( dlaczego ich nazywają komunistami to wielka zagadka )nie wspomnę.
      Stan idiotyzmów i braku umiejętności w samostanowieniu trwa w tym kraju na tyle
      długo, że cho-cho...
    • dubitando Re: Kurski w "Debacie" Durczoka, został zmiażdżon 08.02.06, 23:33
      Najwyraźniej oglądaliśmy inne debaty. Panowie Kurski i Kołodziejczyk miażdżyli
      jak zawsze interlokutorów logiką wypowiedzi pomimo "zamówionej publiki" i
      stronniczości Durczoka, który prowadził program w formule ciągłego ataku na
      Kurskiego przy pomocy także drugiej strony, czyli 'polskich patriotów" o
      dźwięcznych nazwiskach Gauden i Kutz.

      To już ostatnie popisy Durczoka w TV publicznej, gdyż wolał nie czekać, aż mu
      podziękują jako człowiekowi z nadania, który zbił popularność na własnej
      chorobie i ucieka do nowych-starych panów.
      • pawel.zary Re: Kutz, Dorn, Kalkstein, Wassermann, Gauden 08.02.06, 23:59
        dubitando napisała:

        > jak zawsze interlokutorów logiką wypowiedzi pomimo "zamówionej publiki" i
        > stronniczości Durczoka, który prowadził program w formule ciągłego ataku na
        > Kurskiego przy pomocy także drugiej strony, czyli 'polskich patriotów" o
        > dźwięcznych nazwiskach Gauden i Kutz.
        >



        To tak się właśnie robi program - zaprasza się różnych rozmówców - inaczej niż
        w innych mediach, gdzie zaprasza sie wyłącznie swoich i pozwala im mówić
        bezkrytycznie i nie zadając trudnych pytań. :-)
        Ciekawe - jak ktoś ma na nazwisko Kutz, to jest podejrzany, a jak nazywa sie
        Kowalski to już nie? A jak ma "dźwięczne nazwisko" jak np. Dorn lub Wassermann
        to jest to "polski patriota"? :)))))



        > To już ostatnie popisy Durczoka w TV publicznej, gdyż wolał nie czekać, aż mu
        > podziękują jako człowiekowi z nadania, który zbił popularność na własnej
        > chorobie i ucieka do nowych-starych panów.
        >


        No właśnie! Tak sobie wykombinował, że zachoruje na raka i uda mu sie ujść z
        życiem.
        Całe szczęście, że jeszcze mamy w Polsce prywatne media i nie wszystko zależy
        od "reżimowej" telewizji (jak ja nazwał J.Korwin-Mikke) :-))

        • dubitando Re: Kutz, Dorn, Kalkstein, Wassermann, Gauden 09.02.06, 00:26
          Najwyraźniej Pawle masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
          Określenie 'polskich patriotów" odnosi się nie do ich dzwięcznych nazwisk, ale
          do ich słów i czynów.

          >Tak sobie wykombinował, że zachoruje na raka i uda mu sie ujść z
          > życiem.

          Nikt nie robi mu z tego zarzutu. To jest po prostu fakt z jego życiorysu,
          zdobycie popularności na chorobie.

          > To tak się właśnie robi program - zaprasza się różnych rozmówców

          Tak właśnie manipuluje się dyskusją, zaprasza się czterech gości, po czy
          okazuje się, że z założenia bezstronny prowadzący jest stronny a dwoje gości ma
          tylko zadanie pomagać mu w udowadnianiu swoich tez, przy oklaskach klakierów
          zza pleców.
          Nie dziwię się teraz, że łykasz wszystkie liberalne hasła nie mające za grosz
          logiki, ale popierane zręcznie głosem "autorytetów", które mają w tym interes.
          Samodzielność myślenia i niezależność sądów jest niespotykana u zwolenników PO,
          a co dopiero wśród podrzędnych polityków tej partii.
          • proca_toya Re: Kutz, Dorn, Kalkstein, Wassermann, Gauden 09.02.06, 00:38
            dubitando napisała:

            >
            > Tak właśnie manipuluje się dyskusją, zaprasza się czterech gości, po czy
            > okazuje się, że z założenia bezstronny prowadzący jest stronny a dwoje gości
            ma
            >
            > tylko zadanie pomagać mu w udowadnianiu swoich tez, przy oklaskach klakierów
            > zza pleców.
            > Nie dziwię się teraz, że łykasz wszystkie liberalne hasła nie mające za grosz
            > logiki, ale popierane zręcznie głosem "autorytetów", które mają w tym
            interes.
            > Samodzielność myślenia i niezależność sądów jest niespotykana u zwolenników
            PO,
            >
            > a co dopiero wśród podrzędnych polityków tej partii.
            >

            czy ten Kamilek to jest ten sam pieszczoch komuny - www.gorpol.pl/?
            site=8&artykul=146 ?? Jeżeli tak, to OK - niech sobie tam idzie - kto go
            będzie żałował? Ciekawe czy jeszcze pisze felietony do swojego ulubionego
            pisma - "Trybuny". Wydaje mi się, że "klejent" wyczuł iż już niedługo tę
            publiczną, tfu, (jak ja nie lubię tego słowa) stajnię zaczną czyścić,
            hihihihi :)
            • proca_toya Re: poprawka sznurka 09.02.06, 00:41
              www.gorpol.pl/?site=8&artykul=146
            • Gość: kierst Re: Kutz, Dorn, Kalkstein, Wassermann, Gauden IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 09.02.06, 00:56
              > czy ten Kamilek to jest ten sam pieszczoch komuny

              święte słowa ....
          • pawel.zary Re: Kutz, Dorn, Kalkstein, Wassermann, Gauden 09.02.06, 09:57
            dubitando napisała:


            > Najwyraźniej Pawle masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
            > Określenie 'polskich patriotów" odnosi się nie do ich dzwięcznych nazwisk,
            ale
            > do ich słów i czynów.
            >



            To przytocz proszę jakieś fakty (kilka), np. na temat K.Kutza.



            > Nikt nie robi mu z tego zarzutu. To jest po prostu fakt z jego życiorysu,
            > zdobycie popularności na chorobie.
            >



            Sugestia była wyraźna - przytaczanie takiego przykładu w formie aluzji jest
            nieetyczne. Nie rozwijajmy tego.



            > Nie dziwię się teraz, że łykasz wszystkie liberalne hasła nie mające za grosz
            > logiki, ale popierane zręcznie głosem "autorytetów", które mają w tym
            interes.


            No właśnie :-) Dobrze, że mnie ostrzegłeś - teraz będę bardziej czujny :-)



            > Samodzielność myślenia i niezależność sądów jest niespotykana u zwolenników
            PO,
            > a co dopiero wśród podrzędnych polityków tej partii.
            >


            O! Nareszcie konkrety! :-)) Było coś ostatnio na ten temat jak PiS zabronił
            swojemu posłowi A. Mężydło wypowiadać się w mediach :-))))
        • Gość: południowiec Re: Kutz, Dorn, Kalkstein, Wassermann, Gauden IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 01:45
          pawel.zary - zadając pytanie oczekuje się konkretnej odpowiedzi. Nie zawsze
          odpowiedzieć można w jednym czy dwóch zdaniach, czasami potrzeba więcej czasu.
          Niestety zauważyć można, iż nasi redaktorzy nie dążą do sadna sprawy i nie
          oczekują wyczerpującej odpowiedzi, a jedynie chcą zaistnieć jako niby
          dociekliwi i błyskotliwi dziennikarze. A i sami rozmówcy przypominają bardziej
          bełkocących biesiadników w gospodzie po paru głębszych. Kręcenie i mącenie
          widać z każdej strony... . A pan Kutz? No cóż, ciśnie się pytanie - gdzie był
          do tej pory mimo swojego wieku ? Czy w tym kraju coś się zmieniło na gorsze ?
          Trwamy w narodowym bagnie od wielu lat, a nawet wieków. Która partia czy
          ugrupowanie zrobiło coś mądrego dla kraju ????????
      • Gość: hanno Re: Kurski w "Debacie" Durczoka, został zmiażdżon IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.02.06, 08:02
        Panowie Kurski i Kołodziejczyk miażdżyli
        > jak zawsze interlokutorów logiką wypowiedzi pomimo "zamówionej publiki" i
        > stronniczości Durczoka, który prowadził program w formule ciągłego ataku na
        > Kurskiego przy pomocy także drugiej strony, czyli 'polskich patriotów" o
        > dźwięcznych nazwiskach Gauden i Kutz.

        I to są fakty. Reszta, to tylko konstrukcje umysłu.
    • Gość: wolf Re: Kurski w "Debacie" Durczoka, został zmiażdżon IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.02.06, 02:04
      Ten idiota dubitando nie może wiedzieć że Kutz to wielki Polski reżyser
      który nakręcił wiele patryjotycznych filmów:
      -Sól Ziemi Czarnej
      -Perła w koronie
      -Śmierć jak kromka chleba, Ten film to pokazana tragedia kopalni Wujek
      Dla swoich racji chorzy z nienawiści są skłonni zdeptać każdego.Dobrego
      reportera i wielkiego reżysera.
      pl.wikipedia.org/wiki/Kamil_Durczok
      A to nagrody te najcenniejsze są według mnie od publiczności która widzi w nim
      profesjonaliste w pełnym tego słowa znaczeniu.Jedna szmata na tym forum nie
      zmieni o nim zdania.
      • Gość: MAXX Re: Kurski w "Debacie" Durczoka, został zmiażdżon IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.02.06, 08:15
        Poglady polityczne mozna miec różne.....ale Durczok to jeden z najlepszych o
        ile nie najlepszy dziennikarz TV w tej chwili w Polsce i potrafiacy spojrzeć z
        dystansu na ujadających polityków w swoim programie ( szefostwo TV publicznej
        powinno popelnic na antenie sepuku ,gdyż pozwolili mu zasilić
        konkurencje).....a KUTZOWI większośc z was to moze buty czyscić a nie oceniać
        jego życie - są rzeczy których mówic po prostu nie wypada ........
        • Gość: Bronek Jednym nie wypada inni mają to za punkt honoru IP: *.ztpnet.pl 09.02.06, 08:22
          gdy opluwają innych. Wszystko zależy od wychowania, klasy no i poziomu
          zakompleksienia. Czego tu wymagać od ludzi takich jak dubitando skoro popierają
          takich oszołomów jak min. Kurski?
    • Gość: olo Re: Kurski w "Debacie" Durczoka, został zmiażdżon IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.02.06, 08:48
      p.Durczok od lat jest zwolennikiem ludzi okrągłego stołu,zawsze atakuje ich
      przeciwników,jest słodki dla
      • armex Re: Kurski w "Debacie" Durczoka, został zmiażdżon 09.02.06, 09:37
        Właśnie profesjonalizm Durczoka polega na ty że nie atakuje przeciewników on
        jest bezstronny.Ja wiem że najlepszy dla Kaczorów byłby Pospieszalski ale
        niestety Durczok nie ma takiej dzikości w oczach.On nie musiał się obawiać że
        nowe władze TVP go zwolnią taki krok wykonał by tylko szaleniec.Ale zapewne
        byłby poddany wielkim naciskom i może odstawiony na tor boczny.
    • Gość: stefan Re: Kurski w "Debacie" Durczoka, został zmiażdżon IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.02.06, 12:47
      p.Durczok to mizerny dziennikarzyna wylansowany po swojej chorobie !!!
      • Gość: obiektywny KURSKI - SUPER STAR !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 12:53
        Jest dobry i niezależny.
        • Gość: zg Re: KURSKI - SUPER STAR !!! IP: *.ztpnet.pl 09.02.06, 12:59
          Kolejny anty PiS-owski watek???????????!!!!!!!!

          Kiedy wam t sie znudzi PO-wce ??????????

          Hehe Durczok haha dla mnie juz od dawna ten czlowiek nie jest redaktorem.
          To jakis koles z PO ktory robi programy w TV

          Kogos dziwi ze jest z PO???????
          Przeciez zarabia 60 tys. zl miesiecznie to chyba normalne nie?????

          Jeszcze kaza placic abonament na jego pensje :)

          PZDR
    • Gość: stefan Re: Kurski w "Debacie" Durczoka, został zmiażdżon IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.02.06, 13:09
      Durczok to POchowiec i POfesjonalista,odchodzi do TVN-PO !!!
      • Gość: Bronek Jak widze obecnie mamy trzy nowe IP: *.ztpnet.pl 09.02.06, 13:12
        straszliwe obelgi "Ty POwcu" "Ty PiSowcu" "Ty czerwony". Może ktoś zna jeszcze
        jakieś?
    • Gość: Romek Re: Kurski w "Debacie" Durczoka, został zmiażdżon IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 09.02.06, 13:58
      jednoczesna analiza Kurskiego i Durczoka to pomieszanie kategorii,
      pierwszy może znaleźć poklask tylko wśród ludzi swego pokroju, drugi to
      ulubieniec większości telewidzów
      • Gość: Ela Re: Kurski w "Debacie" Durczoka, został zmiażdżon IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.02.06, 14:07
        Propaganda PiS-u potrafi nawet z Durczoka zrobić PO-wca a z padlizny medialnej
        Kurskiego zrobić świętego.
        • Gość: polonista KURSKI-BE-mówi po polsku a nie hebrajsku - BE ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 14:14
          Boli ICKI ?
          • Gość: scott1 Re: KURSKI-BE-mówi po polsku a nie hebrajsku - BE IP: *.gorzow.mm.pl 09.02.06, 16:24
            Pokaz cos zrobil a powiem Ci kim jestes? Takie pytanie zdalbym do Waszego
            Stefana. Opluwajac ludzi wybitnych obnaza sie swoim mizernym poziomem. Zal mi
            goscia na jego miejscu zmienilbym swoj nick. Kurski to przyklad walki o
            demokracje.... He, he . Przeciez ten facet zemste ma w swoich oczach a piana w
            jego ustach to jad , ktorym wokol sieje. Nie chce demokracji w jego wykonaniu ,
            czyli Trwam, Oj. Rydzyk,Nasz Dzienniki i matury z religii. Polska zwariowala .
            • dubitando KURSKI-mówi po prawdę, to jest niepopularne u nas 09.02.06, 16:43
              Każdy złodziej i donosiciel, który boi się ujawnienia swoich uczynków, może w
              tym kraju obrażać każdego, kto domaga się sprawiedliwości. Sprawiedliwość nie
              jest na rękę złoczyńcom, więc nazywają sprawiedliwych oszołomami, faszystami i
              mścicielami. Jest to bardzo na rękę sbekom i innym mętom wziętym w obronę
              przez "opcję michnikowską".

              "Powinniśmy potępić samą myśl, że jedni ludzie mają prawo prześladować drugich.
              Przemilczając zło możemy spowodować, że powstanie w przyszłości tysiąc razy
              gorsze, a młodzi ludzie będą przekonani, że zło nigdy nie jest ukarane, a
              zawsze przynosi korzyści."

              Sołżenicyn
              • Gość: Wolf Re:Do PiS-u ciągną właśnie tacy jak Kurski. IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.02.06, 18:26
                W polityce są różni ludzie ale obserwując ją nie spotkałem gorszą osobe niż
                Kurski.Facet bez żadnego kręgosłupa moralnego,gotowy się sprzedać za marne
                miedziaki.Rzucajacy kłamstwa na lewo i prawo.Kaczyńscy wykorzystują go chętnie
                do brudnej roboty.Jeszcze usłyszymy o nim nie raz.
                • dubitando Kłamliwe obrzucanie błotem Kurskiego 09.02.06, 18:49
                  Zwykłe kłamstwa. Kurski jest jednym z nielicznych niezależnych dziennikarzy w
                  Polsce właśnie dlatego, że się nie sprzedał. Oczywiście wzorcem dla
                  przeciętnego liberała są dziennikarzyny z Gazetki Wybiórczej, biorący niezłą
                  kasę za artykuły na zamówienie kochającego komuszków Michnika. Cóż płaci -
                  wymaga...

                  "Niechaj ci, co zwykli mówić prawdę, nie liczą na niczyje poparcie na tym
                  świecie."

                  Monteskiusz - Charles Louis de Secondat de Montesquieu
            • Gość: grzesiek234 "Nie ważne prawo. Liczy się sprawiedliwość" IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.02.06, 18:14
              To jest filozofia która nie odpowiada ludziom myślącym i liberalnym. Tak myslał
              i postępował jeden z największych zbrodniarzy ludzkości. To doprowadziło do
              największej tragedii w jej dziejach.
              Co robi PIS? Podstępnie atakuje i pragnie zniszczyć wolne media, a w najlepszym
              razie "kontrolować" je. Ma swoich popleczników i mentora w Toruniu. Nie
              przeszkadza mu to nawet, że zniknęło gdzieś 9 mln z cegiełek na SG. Pragnie
              ukrócić wolność słowa, poprzez nałożenie "kagańca" na gazety i dziennikarzy
              którzy kontrolują poczynaia tej populistycznej trójcy. Podobnie zresztą jak w
              poprzednich latach kontrolowały inne ekipy. to się nie podoba, "bo to my PIS-
              mamy kontrolować i sprawdzać oraz karać".
              "Nie ważne jest prawo. Liczy się tylko sprawiedliwość".
              ps. A ja uczciwy OBYWATEL Polski, chcę czuć że rząd rządzi. nie rozdaje
              publicznych pieniedzy, że zmienia prawo podatkowe na korzyść pracujących, że
              zmniejszaa obciążenia z tytułu wykonywania pracy, podatki itp. Po "Millerowych
              rządach" miało być inaczej. Jest jak zwykle i do tego jeszcze z Lepperem,
              Giertychem i Rydzykiem w tle. nie wyrażam zgody na takie rządy. Do tego o
              zabarwieniu dyktatorskim.
              • Gość: Jagnianin Re: "Nie ważne prawo. Liczy się sprawiedliwość" IP: *.clientes.euskaltel.es 09.02.06, 18:42
                > To jest filozofia która nie odpowiada ludziom myślącym i liberalnym.

                Bardzo rzadkie zestawienie, na ogół jak myslący to nie liberalny.

                > Tak myslał
                > i postępował jeden z największych zbrodniarzy ludzkości. To doprowadziło do
                > największej tragedii w jej dziejach.

                Znowu inwektywy i obrzucanie błotem uczciwych ludzi przez anonimowego netowego
                bohatera.

                > Co robi PIS? Podstępnie atakuje i pragnie zniszczyć wolne media,

                Chwytne hasełko dla idiotów. A to niby w jaki sposób PiS niszczy te wolne media?
                A które to media w tym kraju są wolne? Media ani nie są wolne, bo mają swoich
                właścicieli, sponsorów i mocodawców, ani nie są bezstronne, bo reprezentują
                poglądy swoich właścicieli i mocodawców.

                > Pragnie ukrócić wolność słowa, poprzez nałożenie "kagańca" na gazety i
                > dziennikarzy którzy kontrolują poczynaia tej populistycznej trójcy.

                Znowu kłamstwo, może jakieś fakty?

                > "Nie ważne jest prawo. Liczy się tylko sprawiedliwość".

                Jakie głośne hasło! Oczywiście bez sensu, ale ma się "kojarzyć". Żenada.

                > A ja uczciwy OBYWATEL Polski, chcę czuć że rząd rządzi. nie rozdaje
                > publicznych pieniedzy, że zmienia prawo podatkowe na korzyść pracujących, że
                > zmniejszaa obciążenia z tytułu wykonywania pracy, podatki itp.

                Rządzenie polega właśnie na rozstropnym rozdawaniu pieniędzy, prawo zaś zmienia
                sejm. No ale to trzeba cofnąć się do podstawówki i nadrobić zaległości z wos'u,
                jak się nie wie, co to jest władza wykonawcza...

                > Jest jak zwykle i do tego jeszcze z Lepperem,
                > Giertychem i Rydzykiem w tle. nie wyrażam zgody na takie rządy. Do tego o
                > zabarwieniu dyktatorskim.

                Nie wyrażanie zgody na demokrację jest właśnie zapędem dyktatorskim, ale
                niedouczone głąby słuchające Tuska, bezmyślnie powtarzają jawny idiotyzm.
                Kaczyński, Giertych z Rydzykiem w tle i Lepper, taka jest większość w sejmie
                wybranym demokratycznie.


                • pawel.zary Re: "Nie ważne prawo. Liczy się sprawiedliwość" 09.02.06, 21:48
                  Gość portalu: Jagnianin napisał(a):


                  >
                  > Bardzo rzadkie zestawienie, na ogół jak myslący to nie liberalny.
                  >


                  A jak myślący inaczej to antyliberalny? :-))



                  > A które to media w tym kraju są wolne? Media ani nie są wolne, bo mają swoich
                  > właścicieli, sponsorów i mocodawców, ani nie są bezstronne, bo reprezentują
                  > poglądy swoich właścicieli i mocodawców.
                  >



                  No własnie :-) Teraz te tzw. "publiczne", będą reprezentować PiS :-) " z
                  Giertychem, Lepperem i o.Rydzykiem w tle" :-)))



                  > > Rządzenie polega właśnie na rozstropnym rozdawaniu pieniędzy,



                  Zawsze byłem przekonany, że na roztropnym inwestowaniu i wydawaniu publicznych
                  pieniędzy. Rozdawać można cukierki dzieciom, ale rozumiem ... :-)))



                  > Nie wyrażanie zgody na demokrację jest właśnie zapędem dyktatorskim, ale
                  > niedouczone głąby słuchające Tuska, bezmyślnie powtarzają jawny idiotyzm.
                  > Kaczyński, Giertych z Rydzykiem w tle i Lepper, taka jest większość w sejmie
                  > wybranym demokratycznie.



                  No właśnie :-) Jest większość i rządzi. Wg tej ordynacji - proporcjonalnej
                  można wybrać demokratycznie większość np. Komitet Wyborczy Partia Mandaryny,
                  Komitet Wyborczy Partia Dody Elektrody, Komitet Wyborczy Partia Krzysztofa
                  Krawczyka, Komitet Wyborczy Partia Łysych. Tez jest możliwe. Hitlera też
                  wybrali (nie porównuję do PiS-u tylko mówię o zasadach ordynacji) dzięki
                  ordynacji proporcjonalnej (przy większościowej niemiałby szans)
                  pzdr
                • Gość: mruk Re: "Nie ważne prawo. Liczy się sprawiedliwość" IP: *.ztpnet.pl 09.02.06, 22:01
                  > To jest filozofia która nie odpowiada ludziom myślącym i liberalnym.

                  Liberalny to znaczy myślący jak dać ludziom zarobić. Myślący jak PiS to znaczy
                  uzależnić ludzi od zapomóg i zasiłków?

                  "Nie ważne jest prawo. Liczy się tylko sprawiedliwość".

                  Prawo prawem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie. Do tego posłuży nam
                  mentalność Kurskiego i jemu podobnych.

                  "Rządzenie polega właśnie na rozstropnym rozdawaniu pieniędzy, prawo zaś
                  zmienia sejm. No ale to trzeba cofnąć się do podstawówki i nadrobić zaległości
                  z wos'u,jak się nie wie, co to jest władza wykonawcza..."

                  Rządzenie polega na roztropnym umożliwianiu ludziom i instytucjom zarabiania
                  pieniędzy. Jak zarobią sami nie trzeba będzie im dawać. Włładza wykonawcza nie
                  polega tylko na ściąganiu haraczu od obrotnych aby dać leniwym i niezaradnym.


                  "Nie wyrażanie zgody na demokrację jest właśnie zapędem dyktatorskim, ale
                  niedouczone głąby słuchające Tuska, bezmyślnie powtarzają jawny idiotyzm.
                  Kaczyński, Giertych z Rydzykiem w tle i Lepper, taka jest większość w sejmie
                  wybranym demokratycznie."

                  Demokracja to taki ustrój w którym dwie szumowiny spod budki z piwem mają
                  większą siłę głosu niż jeden profesor. Postawisz szumowinom po piwie i dasz
                  zasiłek a będziesz miał przewagę. Tylko czy akurat o to właśnie chodzi?
                  • Gość: eva Re: "Nie ważne prawo. Liczy się sprawiedliwość" IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.02.06, 22:40
                    Nie interesuje się polityką ale argumenty Pawłażary i jemu podobnych są na
                    zdecydowanie wyższym poziomie niż tych co bronia zaciekle PiS- chłopcom
                    poprostu brak argumentów i przekręcają na siłe fakty.Mam nadzieje że choć
                    politycy PiS-u coś mają do powiedzenia i zrobienia w tym kraju ale jak
                    będziecie polegać na tych wyborcach to ciemnota tego kraju szybko nie odpuści.
                    A tak wogóle admin powiniemn przenościć polityczne wątki.
                    • dubitando Re: "Nie ważne prawo. Liczy się sprawiedliwość" 09.02.06, 22:57
                      A który to argument tego oszołomiastego członka PO tak Cię ujął? Ja na razie na
                      żaden przekonujący nie trafiłem, a czytam jego partyjne wypociny już kilka
                      tygodni...

                      • pawel.zary Re: "Nie ważne prawo. Liczy się sprawiedliwość" 09.02.06, 23:17
                        dubitando napisała:

                        > A który to argument tego oszołomiastego członka PO tak Cię ujął? Ja na razie
                        na
                        >
                        > żaden przekonujący nie trafiłem, a czytam jego partyjne wypociny już kilka
                        > tygodni...



                        Ależ dubitando! :-) Co za brak taktu i kultury :-) Cóż to za nerwowa reakcja
                        wobec kobiety?
                        eva wyraziła tylko swoją opinię, za co Jej dziękuję :-) Dziękuję eva!
                        p.s.
                        Że też Ty dubitando z taką namiętnością czytasz te moje "partyjne wypociny", to
                        mnie zaskoczyłeś :-)
                        "oszołomiasty członek" :-)))
                        • dubitando Re: "Nie ważne prawo. Liczy się sprawiedliwość" 09.02.06, 23:29
                          Bez urazy, ale jeśli to twoja dziewczyna pisała, to masz pewność, że to
                          kobieta, ja jak zresztą wynika z mojej ksywki, niczego na wiarę nie biorę...

                          Czytam z zaciekawieniem twoje wypociny, bo wstyd się przyznać, także kiedyś
                          wierzyłem w idee liberalne, na szczęście po latach przejrzałem na oczy i
                          liberalną utopię traktuje niemal tak samo "poważnie" jak marksistowską. Szukam
                          jakiejś światłej myśli, o którą mógłbym zahaczyć swoje stare poglądy, bo ciągle
                          nie mogę sobie uśwadomić co mnie pociągało w liberal-fiction. Niestety niczym
                          mnie nie zaskakujesz i wróże ci nawet, że kiedyś sam będziesz wstydził się
                          swojego zacietrzewienia (godniejszego lepszej sprawy) w obronie swoich utopii.
                  • admin_zg Re: "Nie ważne prawo. Liczy się sprawiedliwość" 09.02.06, 22:54
                    > Liberalny to znaczy myślący jak dać ludziom zarobić. Myślący jak PiS to
                    > znaczy uzależnić ludzi od zapomóg i zasiłków?

                    Liberalny w naszych realiach to znaczy jak zarobić kosztem ludzi. Myślący jak
                    PiS, to znaczy rozkładać zyski z przemian zarówno na pracodawców, jaki i
                    pracowników. Na razie liberalizm w Polsce doprowadził do powstania pierwszej w
                    Europie kasty niewolniczej, pracującej za pensje nie pozwalające się utrzymać.

                    > Prawo prawem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie. Do tego posłuży nam
                    > mentalność Kurskiego i jemu podobnych.

                    To jest mentalność POwska. Demokratyczne prawo wyborcze, według którego
                    nastąpił podział miejsc w parlamencie prawem, ale władza musi być dla nas...

                    > Rządzenie polega na roztropnym umożliwianiu ludziom i instytucjom zarabiania
                    > pieniędzy. Jak zarobią sami nie trzeba będzie im dawać. Włładza wykonawcza
                    > nie polega tylko na ściąganiu haraczu od obrotnych aby dać leniwym i
                    > niezaradnym.

                    No, no, no. To jakieś nowe bzdury POwsko-liberalne?!? Wojsko ma na siebie
                    zarabiać!? Policja ma na siebie zarabiać!? Oświata ma na siebie zarabiać!?
                    To już się nazywa chyba "liberalizm utopijny". PO idzie w jakąś mega paranoję!

                    > Demokracja to taki ustrój w którym dwie szumowiny spod budki z piwem mają
                    > większą siłę głosu niż jeden profesor. Postawisz szumowinom po piwie i dasz
                    > zasiłek a będziesz miał przewagę. Tylko czy akurat o to właśnie chodzi?

                    To są właśnie poglądy na granicy stalinizmu. Jak nas wybierali do władzy to
                    demokracja i głosowanie na nas żuli spod budki z piwem nam się podobało, jak
                    nas nie wybierają to to demokracja jest zła, gdyż profesor może mniej niż dwóch
                    żuli.
                    To są drodzy liberałowie zasady demokracji, dlatego władza ma dbać zarówno o
                    zaradnych jak i mniej zaradnych, bo ta władza, która nie zadba o wszystkich
                    równo, idzie w odstawkę, tak jak wy obecnie.
                    Dostaliście właśnie najlepszą lekcję demokracji, lekcję praktyczną.
                    • Gość: mruk Wszystko to wina PO :))) już nawet nie SLD? IP: *.ztpnet.pl 09.02.06, 23:21
                      "Liberalny w naszych realiach to znaczy jak zarobić kosztem ludzi. Myślący jak
                      PiS, to znaczy rozkładać zyski z przemian zarówno na pracodawców, jaki i
                      pracowników. Na razie liberalizm w Polsce doprowadził do powstania pierwszej w
                      Europie kasty niewolniczej, pracującej za pensje nie pozwalające się utrzymać."

                      Ciekawe w takim razie jak chcecie skłonić ludzi do zakładania firm? Dzieląc
                      zyski po równo między przedsiębiorcę ryzykującego bankructwem a co za tym idzie
                      wypłacanie odpraw itp. itd a pracownika który popracuje 8 gdzin dziennie (bo
                      więcej to już wysyk) i nie martwiącego się o nic wiecej? Aby byli pracownicy
                      muszą być pracodawcy. No chyba, że IV RP ma być jedną wielką jednostką
                      budżetową. Tylko kto wtedy zapracuje na ten budżet? Jeśli chodzi o kastę -
                      wszyscy pracodawcy/przedsiębiorcy zarabiają kokosy i wyzyskują pracowników?

                      "To jest mentalność POwska. Demokratyczne prawo wyborcze, według którego
                      nastąpił podział miejsc w parlamencie prawem, ale władza musi być dla nas..."

                      Nastąpił taki podział miejsc w parlamencie, że robiąc wszystko co potraficie i
                      tak musicie liczyć się z innymi ugrupowaniami. A, że wolicie układać się z
                      ugrupowaniami, które możecie zaszantażować wizją przegranych wyborów to już
                      świadczy o was. Wątpię aby zadowalał was rozsądny podział władzy. Różnice w
                      wynikach wyborczych były tak małe, że bzdurą jest to co piszesz iż to wy
                      wygraliście i do was musi należeć cała władza.

                      "Wojsko ma na siebie zarabiać!? Policja ma na siebie zarabiać!? Oświata ma na
                      siebie zarabiać!?To już się nazywa chyba "liberalizm utopijny". PO idzie w
                      jakąś mega paranoję!"

                      Wyciągasz wygodne sobie przykłady. Poza tym państwo to nie tylko podmioty które
                      muszą być dotowane z budżetu. Dajcie ludziom swobodnie pracować i płacić
                      przyzwoite podatki. Jak na razie w Polsce opłaca sie cwaniactwo a nie rzetelna
                      praca i nic nie robicie aby to zmienić. Zasiłki , zapomogi powodują tylko
                      niechęć do pracy. Bo komu się opłaca pracować za 1000 zł mies. jeśli może na
                      czarno zarobić 800 zl i z zasiłków dostać drugie tyle?

                      "To są drodzy liberałowie zasady demokracji, dlatego władza ma dbać zarówno o
                      zaradnych jak i mniej zaradnych, bo ta władza, która nie zadba o wszystkich
                      równo, idzie w odstawkę, tak jak wy obecnie."

                      Państwo powinno dbać zarówno o zaradnych jak i o niezaradnych. Tylko aby
                      wspierać tych niezaradnych trzeba pozwolić działać tym zaradnym. I co
                      najważniejsze - musi się opłacać być zaradnym. Inaczej nikt nie zechce pracować
                      na innych. Tak często się odnosisz do socjalizmu jako czegoś złego. Wtedy
                      własnie było tak "czy sie stoi czy się leży" 200 zł sie nalezy. Aby dać tym
                      którzy nie mają trzeba zabrać tym którzy mają. Ale aby byli ci którzy mają musi
                      im się opłacać mieć. Ja też wolę dostać 500 zł zasiłku niż biegać do pracy 20
                      dni w miesiącu z 500 zł czy otworzyć działalność i martwić się o swoje zyski
                      oraz o pensje dla pracowników. Ale aby mi się chciało mieć pracowników moja
                      pensja powinna być odpowiednio większa niż ich.

                      p.s.

                      Nie jestem członkiem żadnej partii. Ale znam się trochę na ekonomii no i wiek
                      też jak ludzie myślą. Ja też chcę dostawać zasiłki za nic i narzekać na
                      wyzyskujących liberłów. Ale moje ambicje są ciut wyższe niż 500 zł zasiłku więc
                      nie mam wyjścia muszę działać. Na szczęście nie muszę zatrudniać pracowników,
                      nikt przynajmniej mi nie wytyka że go wyzyskuję.
                      • admin_zg Wszystko to wina PIS:))) już nawet nie SLD? 09.02.06, 23:42
                        Już nawet nie chce mi się rozkładać twojego nielogicznego wywodu na części, bo
                        jesteś niereformowalny jak się okazuje.
                        Łatwo wytykać błędy jeszcze łatwiej przypisywać je temu, kto nie jest im winny?
                        To PiS jest winny całej sytuacji ekonomicznej tego kraju?? Ależ to liberałowie
                        z czerwonymi rządzą tutaj od przemian. Prawo w Polsce jest liberalne do granic
                        bólu.
                        Jeśli chodzi o zupełnie populistyczno-liberalne wywody o tym, jak to się komuś
                        pracować nie chce, itd. Wytłumacz mi jedną rzecz:

                        Jak to jest, że w państwie liberalnym jakim jest Wielka Brytania pracownik
                        supermarketu zarabia minimalnie 5 funtów na godzinę, pomimo, że market pracuje
                        na mniejszych marżach niż w Polsce i nikt do tego pracownika tam nie dopłaca,
                        za to w Polsce pracownik marketu tej samej firmy zarabia około 1 funta na
                        godzinę?

                        No popisz się teraz uzasadnianiem filozofii liberalnej...
                        • Gość: mruk Odpowiedź jest tak prosta, że nie przyjdzie IP: *.ztpnet.pl 10.02.06, 00:15
                          ci to pewnie do głowy. Polska to nie Wielka Brytania. Tak samo jak rodzina
                          mająca dochody 500 zł mies. to nie Rockefelerowie. Jak nie masz mamusi czy
                          tatusia który kupi cie auto to albo musisz chodzić piesz całe żcie albo ciężko
                          pracować i odkładać. Wielka Brytania to bogaty kraj a Polska to kraj na
                          dorobku. Tak jak z bogatymi każdy chce robić interesy tak tez tam inwestorzy
                          ida w pierwszej kolejności. Z tym wszystkim stoi historia. I tu tez analogia
                          rodzinna, są rodziny na których status majątkowy pracowały pokolenia a sa takie
                          które muszą zaczynać wszystko od zera. Wybacz ale jeśli chcesz porównywać
                          Polskę do GB czy USA to chyba nie wiesz o czym piszesz. Może powinieneś
                          zagłębić się w historię tego kraju a odkryjesz że nie nie dorabiali się jako
                          państwo opiekuńcze. Poza tym za statusem majątkowym stoi też mentalność
                          społeczeństwa. Polska pod tym względem charakteryzuje się raczej skłonnościami
                          destrukcyjnymi, nigdy nie potrafilismy się dogadywać. I nawet czasy kiedy
                          Polska była potęgą skończyły się liberum veto i rozbiorami. I tak jest do
                          dziś , liczy się tylko to aby dostawać jak najmniejszym kosztem. Tylko trzeba
                          mieć skąd brać. Wiem wiem weźmiemy z budżetu a budżet weźmie od tych
                          zaradniejszych. Tylko jakoś tak wychodzi, że obecna polityka powoduje to że nie
                          opłaca sie być zaradniejszym. Tak jak obecnie bardziej opłaca się być
                          pracownikiem niż pracodawcą a jeszcze bardziej być na zasiłku i dorabiać na
                          czarno. Sami sobie tworzymy bezrobotnych, wysokimi podatkami, zasiłkami ogólnie
                          dostępnymi itp.itd. Jeśli u nas podatki i koszty pracy są wysokie to
                          przedsiębiorcy mają dwa wyjścia : 1 - likwidować działalność iść na zasiłek i
                          czekać na frajera który ich zatrudni. 2 - przenieść działalność do innego kraju
                          gdzie podatki i koszty pracy są niższe. I bogaci właśnie tak robią.

                          Drugie rozwiązanie dotyczy tych najbogatszych bo ich na to stać. Pierwsze tych
                          przeciętnych.
                          • admin_zg Ciągle czekam na odpowiedź na to samo pytanie 10.02.06, 00:25
                            Liberalne ideologiczne bleblebleble, słyszałem to setki razy jacy to u nas są
                            leniwi pracownicy, jakie to są wysokie koszty pracy (w GB są wyższe) i tym
                            podobne liberalne głupoty mające uzasadniać wyzysk pracowników. Ale ja nie
                            pytałem się o wysokość zasiłków w GB, wiem są bogatsi dają więcej zasiłków
                            (hehehe liberałowie), do pensji jednak ani w GB ani w USA bogate państwo nie
                            dopłaca.
                            Więc chyba nie zrozumiałeś pytania, także powtórzę o co pytałem:

                            Jak to jest, że w państwie liberalnym jakim jest Wielka Brytania pracownik
                            supermarketu zarabia minimalnie 5 funtów na godzinę, pomimo, że market pracuje
                            na mniejszych marżach niż w Polsce i nikt do tego pracownika tam nie dopłaca,
                            za to w Polsce pracownik marketu tej samej firmy zarabia około 1 funta na
                            godzinę?

                            • Gość: mruk Jest jeszcze coś takiego IP: *.ztpnet.pl 10.02.06, 00:38
                              jak siła nabywcza pieniądza o ile masz jakieś pojęcie o takim terminie. I
                              niekoniecznie za owe 5 funtów kupisz tam tyle ile u nas za 1. Jeśli u nas
                              koszty utrzymania miesięcznego wynoszą dajmy na to 200 euro to powiedz mi jak
                              się tam utrzymasz za 200 euro? Ile tam kosztuje bochenek chleba czy czynsz za
                              mieszkanie. Takie porównania to chyba tylko ty możesz zrobić, każdy rozsądny
                              człowiek wie, że te wielkości są nieporównywalne. A to co musisz wydać w Polsce
                              na miesiąc przeciętnego życia , tam wystarczy ci może na tydzień. Takie
                              porównania może robić ktoś kto jedzie do GB na rok , dwa , może trzy żyje w
                              warunkach w jakich w Polsce nigdy nie chciałby zyć, odkłada funt do funta i
                              przelicza na koszty zycia w Polsce.
                              • Gość: mruk Zresztą , dam ci prostą radę jak możesz IP: *.ztpnet.pl 10.02.06, 00:41
                                zamknąć usta takim liberałom jak ja. Otwórz w Polsce biznes zatrudnij mnie albo
                                kogoś tak myślącego jak ja. I płać nam tyle ile zarabia się w GB. Zobaczymy kto
                                szybciej zmieni poglądy ja czy ty.

                                Podejmujesz się?
                                • Gość: mruk Właściwie wystarczy jak będziesz płacił IP: *.ztpnet.pl 10.02.06, 00:52
                                  zwykłą średnią krajową w Polsce. Nie wiem ile to jest teraz ale chyba jakieś
                                  2,5-3 tys zł.

                                  Jeśli będziesz zaiteresowany propozycją daj znać. A teraz kładę się spać. Zyczę
                                  owocnych przemyśleń.
                            • Gość: mruk No dobra poszerzę odpowiedź o jeszcze jeden IP: *.ztpnet.pl 10.02.06, 00:48
                              aspekt. A może w GB jest więcej przedsiębiorców którym bardziej opłaca się
                              bycie pracodawcą niż pracownikiem? Im więcej przedsiębiorców tym większy popyt
                              na pracowników a co za tym idzie wyższe płace. Skoro w Polsce sami tworzymy
                              sobie bezrobotnych zamiast przedsiębiorców , sytuacja jest odwrotna. Duża podaż
                              siły roboczej obniża płace.

                              Zapewniam Cię, że takich aspektów jest dużo więcej. Nie będę się tu rozpisywał,
                              od tego są szkoły ekonomiczne tam tworzą tak znienawidzonych przez Ciebie
                              liberałów. Niestety prawa ekonomiczne są nieubłagane tak jak i prawa fizyczne.
                              A ich ignorowanie kończy się boleśnie. Gospodarka centralnie planowana już była
                              i rozpadła się z hukiem.
                              • admin_zg Re: No dobra poszerzę odpowiedź o jeszcze jeden 10.02.06, 01:07
                                Nadal nie udzieliłeś odpowiedzi na moje pytanie. Zadałem je właśnie dlatego, że
                                prawa ekonomiczne są nieubłagalne i to właśnie ty, przedstawiciej liberałów,
                                czyli klasy pracodawców możesz mi zamknąć usta pensją taką jak w GB, a nie
                                odwrotnie. Nawiązując jeszcze do praw ekonomicznych to różnica wartości
                                nabywczej pieniądza w GB i PL po pierwsze, jest rzeczą wtórną zależną nieco od
                                zarobków a nie odwrotnie!, po drugie nie wynosi pięć razy. Ponowię więc pytanie
                                i dodam, że ten sam bytyjski supermarket, w którym pracuje Polak w Polsce nie
                                płaci podatków a w GB płaci! No skąd ta różnica?
                                Dodam, że ja znam odpowiedź i jest ona dla ludzi o poglądach liberalnych
                                strasznie niewygodna, jak sam ją znajdziesz, to gwarantuję ci, że zweryfikujesz
                                swoje poglądy. A może już znasz, tylko boisz się jaśniej pomyśleć i do niej
                                przyznać, przecież to takie wygodne mieć już jakieś idee i nie musieć szukać
                                innych?

                                Jak to jest, że w państwie liberalnym jakim jest Wielka Brytania pracownik
                                supermarketu zarabia minimalnie 5 funtów na godzinę, pomimo, że market pracuje
                                na mniejszych marżach niż w Polsce i nikt do tego pracownika tam nie dopłaca,
                                za to w Polsce pracownik marketu tej samej firmy zarabia około 1 funta na
                                godzinę a market w Polsce nie płaci podatków?
                                • Gość: mruk W Chinach pracownicy zarabiają jeszcze mniej a IP: *.ztpnet.pl 10.02.06, 01:20
                                  tam nie ma liberałów.

                                  Ok więc powiedz mi dlaczego płace w Zielonej Górze są niższe niż w Warszawie?
                                  Niby to samo państwo , ta sama waluta ale nawet siła nabywcza złotówki nie ta
                                  sama. W ZG wynajmiesz mieszkanie o tym samym standardzie w cenie przynajmniej
                                  dwa razy niższej niż w W-wie. Podobnie a nawet bardziej wyraziste różnice są w
                                  cenach lokali uzytkowych. Jeśli jeszcze weźmiesz pod uwagę położenie lokalu
                                  (obrzeża/centrum) to może wyjaśni ci się bardziej to dlaczego w GB ludzie muszą
                                  zarabiać więcej.

                                  Zauważ też że przychody marketu nie zależą od marży ale od obrotów. Jeśli
                                  porównujesz supermarket w Londynie do tego w ZG to uśmiech ciśnie się na usta.

                                  Zbyt prosto pojmujesz świat drogi kolego. To wszystko jest dużo bardziej
                                  skomplikowane niż myślisz. Ale chyba musisz się jeszcze dokształcić w zakresie
                                  ekonomi. Później popraktykować a następnie wdawać się w takie dyskusyjki.

                                  Skoro nie chcesz mi udowodnić praktycznie, że w Polsce pracodawca może płacić
                                  tyle ile płaci się w GB to nie rozumiem dyskusji. Dałem ci propozycję a ty się
                                  migasz. Powiedz mi , czy Ty kiedykolwiek zatrudniałeś choć jednego pracownika?
                                  Ja zatrudniałem , nawet kilkunastu.

                                  Ale ok , chętnie zobaczę Twoją teorię na ten sam temat.
                                  • Gość: mruk I rozważając to wszystko nie zapominaj o IP: *.ztpnet.pl 10.02.06, 01:23
                                    historii, stopniu rozwoju danego państwa a także o tak zwanym PKB.

                                    Nie ma lekko , a ja mam wrażenie że Ty chciałbyś wszystko załatwić jednym
                                    prostym pociągnięciem. Tylko jakie to pociągnięcie? Dotacje? Zasiłki? Czy może
                                    powrót do komuny? Każdemu wg potrzeb? Czy moze każdemu wg zasług? No więc co w
                                    tym wypadku będzie tym Prawym i Sprawiedliwym rozwiązaniem?
                                    • Gość: mruk Ok tym razem już idę spać. Jak mniemam Ty i IP: *.ztpnet.pl 10.02.06, 01:30
                                      tak powtórzysz swoje pytanie zarzucając mi omijanie prawdy. A prawda pewnie
                                      jest jedyna i to taka jaką Ty znasz. Wszystko inne to czcze liberalne gadanie.

                                  • admin_zg Re: W Chinach pracownicy zarabiają jeszcze mniej 10.02.06, 02:35
                                    Ależ w Chinach jest inny system niż w Polsce, a w GB jest ten sam, co u nas:)
                                    Co do zatrudniania, to wyobraź sobie, że zatrudniam aktualnie 8 pracowników i
                                    to na stanowiskach fizycznych i mogą oni zarobić w Zielonej Górze, zależnie od
                                    stażu od 4 do 8 tyś. PLN + nadgodziny. Masz prawo jazdy kategorii D i aktualne
                                    świadectwo kwalifikacji? Jak będę miał wolny etat, to o tobie pomyślę.
                                    Wracając do tematu, to pracownicy tej samej firmy w ZG i Wawie zarabiają na
                                    ogół tyle samo, lub porównywalnie i nie tyczy się to jedynie policji, czy
                                    nauczycieli, ale także sieci marketów, dużych firm transportowych, banków, itp.
                                    Nie ma dla firm znaczenia koszt utrzymania w Wawie i ZG, nie bądźmy naiwni, a
                                    to, że "średnio" w Wawie zarabia się lepiej niż w ZG wynika z innych czynników
                                    (głównie ilości stanowisk managerskich i ilości firm zagranicznych płacących
                                    pracownikom porównywalne stawki w Polsce do stawek pracowników w rodzimych
                                    krajach).
                                    Tak więc pomimo różnicy w utrzymaniu pracownik hipermarketu np. T. zarabia
                                    zarówno w Wawie, jak i w ZG - 1 funta na godzinę, a w GB nadal 5 funtów i nie
                                    porównuję, według twojego założenia supermarketu w Londynie i w ZG, ale w
                                    Liverpoolu i w Warszawie, obroty porównywalne... Obawiam, się, że właśnie twoje
                                    proste ekonomiczne myślenie nie wystarczy do rozwiązania tej zagadki, gdyż ma
                                    ona niestety dla pracowników w Polsce podłoże szersze...
                                    • Gość: czerwony Re: W Chinach pracownicy zarabiają jeszcze mniej IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.02.06, 08:26
                                      Z dużą przyjemnością czytam Twoje posty. Masz ciekawe spostrzeżenia i rzadką na
                                      tych forach rzeczowość.
                                    • Gość: psychiatra Re: W Chinach pracownicy zarabiają jeszcze mniej IP: *.dialog.net / *.zgora.dialog.net.pl 10.02.06, 12:51
                                      U nas wprowadzony został "XIX" wieczny kapitalizm, który w odróznieniu od
                                      rozwiązań w krajach europy zachodniej gdzie jest ochrona socjalna i trochę inna
                                      wizja państwowotwórcza, ma w dupie społeczeństo a interesuje się zyskiem
                                      generowanym za wszelką cenę. U nas obowiązuje założenie, że koszty pracy,
                                      podatki no i pensje sąza duże i dlatego jest tak źle. Pieniądze są w obiegu
                                      gospodarki Polskiej, są jednak źle redystrybuowane. Ktoś u nas rzeczywiście
                                      uwierzył, że gospodarka nie może być kontrolowna lub "normowana", co jest
                                      kompletną bzdurą.
                                      • Gość: stefan Re: W Chinach pracownicy zarabiają jeszcze mniej IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.02.06, 13:07
                                        w Polsce nie ma kapitalizmu tylko jest socjalizm i gospodarka sterowana jak za
                                        komuny centralnie !!!
                                        • Gość: psychiatra Re: W Chinach pracownicy zarabiają jeszcze mniej IP: *.dialog.net / *.zgora.dialog.net.pl 10.02.06, 13:26
                                          Co jest w Polsce????? Socjalizm?????? Chcesz się umówić na wizytę???
                                          • Gość: stefan Re: do psychiatry IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.02.06, 13:45
                                            państwo rabuje obywateli wysokimi podatkami i przymusowymi składkami,ukradzione
                                            w ten sposób pieniądze rozdaje,pamiętaj państwo(urzędasy)w ogóle niczego nie
                                            wytwarza ani nie "daje",zasiłków nie wypłaca państwo ale ci którzy pracują !!!!
                                            • Gość: psychiatra Re: do psychiatry IP: *.dialog.net / *.zgora.dialog.net.pl 10.02.06, 14:55
                                              Proponuję "przeanalizować" systemy podatkowe i sposób redystrybucji środków w
                                              innych państwach..np. w Finlandii.
                                              Po co nam Państwo...jak jest takie złe???
                                    • Gość: mruk No cóż widzę że duża częśc społeczeństwa na IP: *.ztpnet.pl 14.02.06, 10:24
                                      gospodarkę patrzy tak jak Lepper,no i Ty (bez urazy). Rozpatrywanie gospodarki
                                      Polski rozważając tylko hipermarkety raczej mija się z celem. A pisanie o
                                      wyzysku itp. itd. to też zagrywka pod publikę. Rozważ może w jakich warunkach i
                                      za jakie pieniądze pracują pracownicy małych prywatnych sklepików. Opiszę ci
                                      przykłaad z mojego podwórka : młoda dziewczyna pracuje w małym sklepiku za 800
                                      zł mies. Pracuje piątek świątek i niedziela. Kiedy przyszły mrozy właściciel
                                      sklepu oszczędzał na ogrzewaniu więc dziewczyna odmroziła sobie palce u rąk.
                                      Jeśli to nie jest wyzysk to co nim jest? Praca w hipermarkecie za 1 funt na
                                      godzinę?

                                      A teraz powiedz mi ile potrzebaby małych sklepów aby zastapić jeden
                                      hipermarket? 20 30? Jeśli w hiperarkecie ztrudnianych jest 200-300 osób to
                                      potrzebaby przynajmniej 50 sklepików z obsadą 4 osobową. Więc hipermarkety dają
                                      sporo miejsc pracy w porównaniu z prywatnymi sklepikami gdzie pracuje po 2
                                      osoby. Ceny tez są niższe i nie sądzę aby artkuły były niższej jakości niż w
                                      małych sklepikach gdzie nie ma nawet warunków do przechowywania prduktów przez
                                      dłuższy czas.

                                      A teraz odnośnie tego co opisałeś o W-wie i ZG. Róznica leży właśnie po stronie
                                      stopnia rozwoju. Miasto bardziej rozwinięte przyciąga wiekszy kapitał
                                      inwestycyjny a co za tym idzie tworzone tam jest więcej miejsc pracy co
                                      zwiększa popyt na pracę za czym to idzie zwiększenie wynagrodzenia za te same
                                      czynności. Proste zależności między popytem i podażą mają zastosowanie takze w
                                      porównywaniu krajów takich jak Polska do takich jak WB. A płace w
                                      hipermarkecie w Polsce różnią się od tych w GB tak samo jak różnią się ceny
                                      tych samych produktów w Poslce i w GB (próbowałem ci to wytłumaczyć w oparciu o
                                      siłę nabywczą pieniądza ale chyba nie bardzo pojąłeś). No chyba, że wg ciebie
                                      nie róznią się?

                                      I jeszcze raz proszę - nie rozpatruj gospodarki państwa w oparciu o
                                      hipermarkety. Bo zaczynam myśleć, że albo nie masz pojęcia o czym piszesz albo
                                      jesteś populistą takim jak Lepper , Giertych i im podobni.

                                      Zatrudniasz to znaczy - jestes właścicielem firmy ? Sam ją stworzyłeś czy może
                                      jesteś tylko kierownikiem w takiej firmie? Bo to wielka różnica. A co do mojej
                                      osoby - kwoty o jakich piszesz potrafię zarobić w jeden dzień. Ale jak tylko
                                      znajdziesz u siebie wakat daj znać na pewno podeślę Ci kogoś kto z chęcią
                                      podejmie u Ciebie pracę.

                                      No i w końcu skoro umiesz tak prosto i ekonomicznie myśleć to podaj wreszcie to
                                      swoje uzasadnienie. Na razie to zachowujesz się tak jak Lepper mówiąc "ja wiem
                                      ale ty nie wiesz więc ci nie powiem ale tak jest i już". Czekam na twoją teorię.

                                      Niecierpliwie czekam.
                                      • admin_zg Re: No cóż widzę że duża częśc społeczeństwa na 14.02.06, 14:06
                                        Panie mruk, z całym szacunkiem, ale raczej małe pojęcie o ekonomii pan tu
                                        prezentuje, rzekłbym gazetowe. Po pierwsze, poziomy zatrudnienia w małym
                                        sklepiku i hipermarkecie nie są proporcjonalne, co oznacza, że jeden pracownik
                                        hipermarketu zabiera pracę 2-3 osobom zatrudnionym w drobnym handlu. Po drugie,
                                        płace w większych miastach zależą głównie od kondycji finansowej tamtejszych
                                        przedsiębiorstw, a mniej od poziomu bezrobocia, czyli ogólnego popytu na pracę,
                                        jest to bardzo łatwo sprawdzić porównując średnie zarobki w miastach o takim
                                        samym bezrobociu a innej wielkości, zarobki różnią się znacznie. Tyle o
                                        niezrozumieniu przez pana podstaw mikro-ekonomii. Jeśli chodzi o makro-
                                        ekonomię, to ogólną przyczyną tak niskich zarobków w Polsce jest ilość gotówki
                                        na rynku, która pomimo nowych inwestycji nie zwiększa się w Polsce tak, jak by
                                        to wynikało ze wzrostu gospodarczego. Przyczyną jest zbyt liberalna polityka
                                        prowadzona przez "rządy przemian", skutkiem czego staliśmy się "ofiarą
                                        globalizacji". Pozwalamy na wyprowadzanie z kraju zysków przez firmy
                                        zagraniczne, nie blokując wypływu gotówki tak, jak inne kraje, chociażby
                                        Czechy. Trudno nie mieć wrażenia, że za taki stan odpowiedzialni są liberalni
                                        politycy, którzy po kończeniu dzieła destrukcji w Polsce dostają w zamian
                                        ciepłe posadki w instytucjach globalnych, które na nas od wielu lat żerują,
                                        myślę tu o np. Bieleckim, Gronkiewicz-Waltz, czy Kołodce. Mechanizm jest prosty
                                        i jawny. Gdy firma finansowo-ubezpieczeniowa np. nazwijmy ją INX wyprowadza z
                                        Polski zyski, to mówi, że robi to legalnie, bo jest przecież firmą INX z
                                        centralą w Nowym Jorku i może tam lokować pieniądze, gdy jednak wgłębimy się w
                                        zabezpieczenia finansowe, to okazuje się, że centrala nie ma nic wspólnego poza
                                        nazwą z tą firmą, bowiem firma ta to niezależna INX Polska a w razie
                                        bankructwa, INX w Nowym Jorku nie ponosi żadnej odpowiedzialności. Brak
                                        symetrii w naszych stosunkach z partnerami zachodnimi są przyczyną tego, że nie
                                        jesteśmy traktowani po partnersku. Tyczy się to zarówno makro-ekonomi, gdzie
                                        pomimo, iż od wielu lat zaciskamy pasa i tyramy jak woły, jesteśmy po prostu
                                        dojeni z wypracowywanych zysków. Podczas, gdy Czesi równają zarobki do
                                        unijnych, my od wielu lat pracujemy za półdarmo bez jakiś widocznych perspektyw
                                        na poprawę najniższej płacy krajowej, który to wskaźnik skaluje inne dochody
                                        obywateli, takie jak pensje, emerytury czy renty. Dodajmy do tego brak symetrii
                                        w otwieraniu rynków pracy, możliwości osiedlania się, itp. i wychodzi na to, że
                                        zostaliśmy zamienieni, przy pomocy kilku „pro europejskich” polityków w obóz
                                        pracy w samym środku Europy. Kołodko doskonale wiedział co mówi, radząc jako
                                        premier młodym ludziom szukać pracy za granicą...

                                        • Gość: mruk Czyli jakie jest antidotum na to wszystko czym IP: *.ztpnet.pl 14.02.06, 14:26
                                          uzasadnia Pan obecny stan płac w Polsce? Zabronić zagranicznym inwestorom
                                          inwestwania w Polsce bo wyprowadzają pieniadze? Nakazać im wypłacanie
                                          wynagrodzeń tak wysokich jak np. w Nowym Yorku? Zabronić im osiągania większych
                                          zysków niż określone w ustawie a ewentualne nadwyżki przekazać bezrobotnym? Bo
                                          nie bardzo rozumiem jakie jest Pańskie stanowisko w tej sprawie.

                                          Jak zmusić pracodawce, który ma dobrze prosperujace przedsiębiorstwo do
                                          płacenia ludziom przykładowo 10 funtów za godzinę skoro są chętni do pracy za 1
                                          funt? Nakazami?

                                          No i w końcu od czego zależy kondycja finansowa przedsiębiorstwa? Bo chyba nie
                                          od ustawowej płacy minimalnej?

                                          Ok, nawet jeśli wszystkiemu winni są liberałowie to co robi obecny rząd w tym
                                          kierunku? Jest już choć jedna ustawa poprawiająca taki stan rzeczy? Poza
                                          szalonymi zagrywkami polityków a właściwie braci Kaczynskich, którzy raczej
                                          starają się wystraszyć kapitał niż go przyciągnąć? Najlepszy przykład
                                          wczorajsze cyrki z odwoływaniem wyborów.

                                          p.s.

                                          Nie odpowiedział Pan na pytanie. No więc owe 4-8 tys. miesiecznie wypłaca Pan z
                                          własnych wypracowanych zysków przedsiębiorstwa czy raczej jest Pan pracownikiem
                                          firmy, odpowiedzialnym za dobór kadr ale nie wysokośc zarobków. To dość istotna
                                          róznica.
                • Gość: VF Re: "Nie ważne prawo. Liczy się sprawiedliwość" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.06, 14:54
                  "...Nie wyrażanie zgody na demokrację jest właśnie zapędem dyktatorskim, ale
                  niedouczone głąby słuchające Tuska, bezmyślnie powtarzają jawny idiotyzm."

                  Znowu inwektywy i obrzucanie błotem uczciwych ludzi przez anonimowego netowego
                  bohatera.
                  • Gość: Polak Re: "Nie ważne prawo. Liczy się sprawiedliwość" IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.02.06, 15:14
                    > "...Nie wyrażanie zgody na demokrację jest właśnie zapędem dyktatorskim, ale
                    > niedouczone głąby słuchające Tuska, bezmyślnie powtarzają jawny idiotyzm
                    Paranoja,przecież to Kaczory mają zapędy dyktatorskie.Przypominam że to sciana
                    wschodnia wybrała Kaczora,na Kaczora głosowali też starsi ludzie słuchający
                    Rydzyka i zdecydowana wiekszość ludzi z wykształceniem podstawowym i zawodowym.
                    Ten elektorat jest łatwy w przyswajaniu populizmu.Przypominam że Studenci np.UJ
                    i UW w 90% głosowali na Liberalną Polske i na Tuska.To są fakty. Co do mojej
                    osoby nie głosowałem ani na Tuska ani na Kaczyńskiego ani jeden ani drugi nie
                    jestlekarstwem na nasze kłopoty.
                    • Gość: psychiatra Re: "Nie ważne prawo. Liczy się sprawiedliwość" IP: *.dialog.net / *.zgora.dialog.net.pl 10.02.06, 15:32
                      Diagnoza jest jednoznaczna, Polak jest zdrowy i ma rację...niestety.
                      • Gość: stefan Re: "Nie ważne prawo. Liczy się sprawiedliwość" IP: *.zgora.dialog.net.pl 10.02.06, 16:26
                        czyli wybrano najlepsze rozwiazanie dla Polski ?!
                        • Gość: optyk pawle.zary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 17:21
                          Uchodzi powietrze?
                          wiadomosci.onet.pl/1258490,11,item.html
                          • Gość: Oleś Re: pawle.zary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 18:07
                            Ciekawe jak zawyjesz jeśli kolejny sondaż pokaże tendencje niekorzystne dla PiS?
                            Mam nadzieję że nie będziesz mówił o nie obiektywiźmie sodaży? Poczekajmy na
                            kolejny sondaż. Po dzisiejszym sondażu znów Kaczyńscy nabiorą apetytu na
                            wcześniejsze wybory. Gra Polską trwa.
                            • Gość: karol Re: pawle.zary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 18:23
                              Prawdziwy z ciebie oleś- biedaku nie wiesz, że już Kaczor nie może rozwiązać
                              Parlamentu.
                              • Gość: baronowie Re: pawle.zary IP: *.gala.net.pl 10.02.06, 20:35
                                hm czy mozna cos powiedziec tak sobie poczytalem - listowski ma proces za
                                basen, blochowiak zniszczyla polska welne , domaszewicz z jakims stowarzyszeniem
                                robi walki, bochenski nie lubi lubuskiego sportu- a ja sie ciesze ze jest PIS ze
                                jest premier marcinkiewicz a nie straszny rokita czy tusk i tyle PIS ma
                                poparcie czy sie to komus podoba czy nie !!!! pozdrowionka
                                • Gość: Oleś Re: pawle.zary IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 22:29
                                  Zapomniałeś o Lepperze Giertychu i Ojcu Dyrektorze. Doborowe towarzycho
                                  spoconych Kaczorów. Gratuluję dobrego humoru. Gilowska w jednej ławie rządowej
                                  z Lepperem- to dopiero będzie cyrk. Najciekawsze przed nami. Zabawa dopiero się
                                  zaczyna. Poprzez zabawę rozumiem czarny humor. PZDR
                          • pawel.zary Re: pawle.zary 10.02.06, 23:09
                            Gość portalu: optyk napisał(a):

                            > Uchodzi powietrze?
                            > wiadomosci.onet.pl/1258490,11,item.html


                            Myślisz, że ten czy inny sondaż mają wpływ na rzeczywistość? Sztabowcy PiS-u
                            twierdzili wszem i wobec, że sondaże są przez władzę fałszowane - teraz władza
                            się zmieniła i zapanowała powszechna uczciwość :-))) Ta władza brzydzi się
                            propoagandą i manipulacjami :-) Sondaże z ostatnich dni są tak rozbieżne, że
                            aż niewiarygodne.
                            Jeżeli chodzi o "uchodzące powietrze" to obawiamsie, że wprzypadku PiS i
                            obecnej koalicji "cała para pójdzie w gwizdek". Juz zresztą idzie.
                          • pawel.zary Re: pawle.zary (a jednak balon sie nadyma?) :-)))) 11.02.06, 16:55
                            Gość portalu: optyk napisał(a):

                            > Uchodzi powietrze?
                            > wiadomosci.onet.pl/1258490,11,item.html



                            No i proszę, kolejne badanie innej sondażowni, z którego wynika, że koalicja
                            SLD-UP nie wchodzi do Sejmu (koalicja potrezbuje 7%?), a wszystko biorą PiS i
                            PO:
                            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3159214.html
    • Gość: tmr Re: Kurski w "Debacie" Durczoka, został zmiażdżon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 23:09
      Niestety spojrzenie subiektywne oraz tendencyjne. Kurski wcale nie został
      zmiazdżony odpowiadał spokojnie i rzeczowo. Bełkotania nie zauważyłem u żadnej
      ze stron.
      Durczok próbował ośmieszyć Kurskiego, lecz mu niestety nie wyszło. Jestem
      odmiennego zdania niż mój przedmówca. Uważam, że wszystko było o key.
      Propoponuję wystawiania opini bez nienawiści i antyklerykalizmu. Tylko
      komunista i pseudointelektualista stosuje termin "kaczysta". Wystrój telewizji
      Trwam jest oryginalny dostosowany do okoliczności, niejednorotnie umieszczane
      są elementy patriotyczne. To jest motyw, którego nie ma w telewizji publicznej,
      a szkoda bo słowo PATRIOTYZM (niezrozumiałe, niewiele mówiące dla młodzieży)
      staje się reliktem z dalekiej przeszłości. Uważam, że TV TRWAM robi świetną
      robotę pedagogiczną, prowadzi nas po zapomnianych, nieznanych kartach historii.
      • pawel.zary Re: Kurski w "Debacie" Durczoka, został zmiażdżon 10.02.06, 23:18
        Gość portalu: tmr napisał(a):


        > staje się reliktem z dalekiej przeszłości. Uważam, że TV TRWAM robi świetną
        > robotę pedagogiczną, prowadzi nas po zapomnianych, nieznanych kartach
        historii.



        Podobnie jak Discovery lub Planete :-) Telewizja sformatowana pod kątem
        określonej grupy odbiorców. Nic w tym złego. Gorzej jak zaczyna mieć zakusy i
        przypisywać sobie miano "jedynych wolnych mediów" i telewizji "publicznej".
        • Gość: gaucho Re: Kurski w "Debacie" Durczoka, został zmiażdżon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 00:10
          Sz.Pawle nie jestem miłośnikiem Trwam i R.M, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu,
          iż jeśli w zamierzeniu to miałbyć dowcip, to wyszedł z tego związek kuli z
          płotem. Discovery, czy planete to lewackie pomioty (zresztą tak jak CNN-
          Clinton's Network News ironizują co niektórzy) najchętniej tropiące faszystów,
          czyli w ich rozumieniu prawicę - casus lat 50-tych i tzw. "polowań na
          czarownicę"(czy to aby nie chodziło o Rosenbergową) .Obecnie Bush w/g tych
          stacji jest przedstawicielem tzw.prawicowego ekstremizmu, ponieważ beżczelnie
          utrzymuje, że małżeństwo to związek mężczyzny z kobietą.
          • Gość: dłabeł Re: Kurski w "Debacie" Durczoka, został zmiażdżon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 00:20
            Chłopaki policztate głosy bo mnie się znowuż pomyliło.
            wiadomosci.onet.pl/1,15,11,17633068,49533620,2028171,0,forum.html
            • Gość: Gość Re: Kurski w "Debacie" Durczoka, został zmiażdżon IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.02.06, 17:09
              Trwam podaje wiadomości jak TVP w czasie stanu wojennego.
    • Gość: and <a href="http://www.parkridge.pl/pl/index.php-menu=projekty" targe IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.02.06, 00:04
      www.parkridge.pl/pl/index.php-menu=projekty&m=5&co=0.htm
    • Gość: donia Re: Kurski w "Debacie" Durczoka, został zmiażdżon IP: *.dialog.net / *.zgora.dialog.net.pl 14.02.06, 15:26
      Kurski to przecież bulterier PiSu, więc jego tak wytresowano aby warczał i
      gryzł kogo mu J. Kaczyński poleci. Już słyszeliśmy, że zajmie się kampanią
      wyborczą w woj. lubuskim na jesieni. Już nie mogę się doczekać kto i za co
      będzie kąsany, a może nawet rozszarpany. Kto u nas ma dziadka z wermahtu, lub
      innej napiętnowanej organizacji, lub może zwyczajnie nie myśli w jedyny
      właściwy sposób, czyli tak jak PIS. Pytanie czy "ten ciemny lud" mu znowu
      uwierzy
      • Gość: heniuś Re: Kurski w "Debacie" Durczoka, został zmiażdżon IP: *.serverpronto.com / 69.60.111.* 14.02.06, 18:45
        Widzisz dziecino, ty nawet nie wiesz kto to jest Kurski. Wszystkie twoje
        informacje pochodzą od tej słynnej partii cieniasów, i myslisz, że sam fakt
        popierania cieniasów uczynił cię inteligentną. Niestety to jest wrodzone, nie
        udało ci się tym razem, może w przyszłym wcieleniu poszczęści ci się bardziej...
        • Gość: Bronek Ot i powiedział co wiedział. Myśli, że IP: *.ztpnet.pl 14.02.06, 19:00
          jak popiera partię mocarzy i wie kto to Kurski to już jest wielki. :)))
          • Gość: tolek Re: Ot i powiedział co wiedział. Myśli, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 19:53
            Jeśli ktoś z was śledził informacje w mediach, to nie mogła mu umknąć
            informacja na temat Tuska i jego rodziny ( w TVN-ie był wywiad z kuzynką Tuska,
            która potwierdziła wszystko o czym powiedział Kurski, i jeszcze bardziej była
            zszokowana reakcją Tuska, którego emisję TVN w ostatniej chwili wstrzymał).
    • Gość: FreakyMisfit Re: Kurski w "Debacie" Durczoka, został zmiażdżon IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 17.02.06, 12:32
      Przecież słowa "Kurski" i "prawda" nie pasują do siebie, to coś w rodzaju oksymoronu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja