mr_wang
22.02.06, 11:57
głos w dyskusji na temat sprzątania po pieskach. Niestety wnioski mam już
mniej optymistyczne. Jedyne co można tam przeczytać to to, że właściciele
psów to brudasy, smierdziuchy i powinni sami sprzatac po pieskach.
Zadałem kilka pytań ale nikt nawet nie podjął się odpowiedzi na nie. Więc
wnioskuję, że mamy społeczeństwo które tylko potrafi wytykać i narzekać.
Wolimy postawić policjanta przy kazdym trawniku niż stworzyć infrastrukturę
pomocną w utrzymaniu czystości. Proszę jednak zauważyć, że policjanci polują
na "psiarzy" nie od dziś. I jaki tego skutek? Żaden.
Może jednak warto ruszyć trochę szare komórki i wymyślić coś lepszego? Tym
bardziej, że psie kupy w śmietnikach to złe rozwiązanie.
Czy naprawdę pozostaje nam zabawa w chowanego z policjantami i traktowanie
trawników jak pól minowych?
Jeśli ktoś wyobraża sobie, że właściciele psów będą chować kupy do kieszeni i
nieść do wc to ma bujną fantazję. Stwórzmy coś bardziej praktycznego. Tym
bardzej, że za pieski pobierane są podatki, a kotki wcale nie sa takie
czyściutkie jak niektórzy próbują to pokazać. Sam mam b. często obsikane
przez kocury koła w samochodze.
Jak na razie to czytając to co piszecie odechciewa mi się w ogóle sprzatać po
moim piesku. Najwyżej kiedyś jakiś policjant zechce wlepić mi mandat a wtedy
będę sie odwoływał, odwoływał .... i tak bez końca. Przecież za coś płacę ten
podatek.