pepi_2
03.03.06, 19:58
Pan Warsicki uważa się za wielkiego biznesmena
a własnego terenu nie umie i nie chce utrzymać
w porządku i czystości.Na jego terenie przy Hali Ludowej
na okrągło jest jeden wielki bałagan ,masa papierów ,gruzu
i innych nieczystości -jest "piękną" wizytówką miasta.
Także chodnik wzdłuż Wrocławskiej ,jako przylegający do
nieruchomości tego Pana ,powinien być przez niego utrzymywany
Od lat nie widział on miotły.
To między innymi dzięki takim pożal sie Boże "przedsiębiorcom"
mamy takie "czyściutkie" miasto.