W lubuskich lasach kradną drzewo

14.03.06, 23:55
1,5 tyś. metrów sześciennych o wartości 150 tyś. złotych... To wychodzi, że
cena metra drewna to 10 złotych. Tak wiec Lasy Państwowe nieźle nas łupią, bo
sprzedają najtaniej za 70-80 złotych za 1 metr!!! Taka przebitka jakiej w
lombardzie nie ma :( Jeśli leśniczy sprzedawałby drzewo za 3x jego wartość to
i tak miałby zysk a mniej byłoby pokusy na kradzież. Myślę, że częściową
odpowiedzialnością za kradzież drewna z lasu ponosi SKĄPSTWO Lasów Państwowych
i windowanie cen (chyba, że cenę ustala leśniczy a nie centrala, ale tego nie
wiem).
    • Gość: ad-am Re: W lubuskich lasach kradną drzewo IP: *.ztpnet.pl 15.03.06, 08:56


      "W lubuskich lasach kradną drzewo".

      BUHAHAHAHAHAHAHAHA !!!

      Kradną DREWNO, a nie DRZEWO !!!

      Drzewo, to jest to co rośnie - wszystko pozostałe to drewno !!!

      Dziennikarze nauczcie się w końcu to rozróżniać !!!
    • bugan1 Re: W lubuskich lasach kradną drzewo 15.03.06, 09:01
      Właśnie niech ktoś wyjaśni na jakiej podstawie ustalana jest cena drewna opałowego i kto to ustala
    • Gość: czytacz Re: W lubuskich lasach kradną drzewo IP: *.zielonagora.lasy.gov.pl / 80.51.39.* 15.03.06, 09:38
      Najpierw "Ktoś" powinien nauczyć się matematyki .....
      150/1,5 = 100 !!!
      • wsciekly_masturbator fakt, zgubilem jedno zero 15.03.06, 23:29
        :(
        Pomyliłem się o jeden rząd wielkości. No tak, czyli metr drewna kosztuje 100
        złotych, to wyjaśnia cene drewna liściastego u leśniczych. Czyli przepraszam za
        pomówienia!
        ----------
        Errare humanum est.
    • Gość: Dociekly Re: W lubuskich lasach kradną drzewo IP: *.zielonagora.lasy.gov.pl / 80.51.39.* 15.03.06, 13:09
      Zera Ci się pomyliły, 150 tys. zł na 1,5 tys. daje cenę 100,00 zł za 1 metr3
    • Gość: Wikcia Re: W lubuskich lasach kradną drzewo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 17:24
      Zbyt duże przyzwolenie społeczne na kradzieże
      drewna z lasu,powoduje,że tak wielkie ilości giną...
      Gdyby ludnośc wsi piętnowała te bezrobotne wioskowe pijaczyny(bo to tacy
      zwykle kradną)napewno skala procederu by zmalała..
      Ja złapałam dwóch delikwentów w lesie na wycince w biały dzień
      pięknych brzóz.
      Natychmiast zadzwoniłam na policję.
      Spotkaliśmy się w sądzie.Dostali po 5 tys kary..i co??
      i żyję !!.nie zabili mi dzieci nie spalili domu ..a ja mam satysfakcję,
      że teraz to meliniarstwo do lasu nie pójdzie!
      i ze odsiedzi w pierdlu bo przecież nie chce im się pracować wiec nie mają z
      czego płacić grzywny...

Inne wątki na temat:
Pełna wersja