Szusujmy na igielicie

16.01.03, 20:27
Nie ma śniegu - nie ma jazdy na nartach czy sankach. Jednak za
ok. 100 tys. zł można na Tatrzańskiej położyć igielit i jeździć
tam przez cały rok. Co sądzicie o tym pomyśle? Czy po sztucznej
murawie piłkarskiej na Sulechowskiej warto teraz zainwestować w
igielitowy stok narciarski?
    • redakcja_zg Re: Szusujmy na igielicie 16.01.03, 20:28
    • markoniec Re: Szusujmy na igielicie 16.01.03, 20:47
      przy takim klimacie warto, inaczej co roku pieniądze będą marnotrawione.
      Warunek - pobierane opłaty muszą zaspokoić koszty całorocznego utrzymania
      obiektu .
    • Gość: Witek Re: Szusujmy na igielicie IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.01.03, 07:01
      Pomysł mi się podoba. Obawiam się tylko, że frekwencja na stoku mogłaby nie
      zapewnić samofinansowania się inwestycji.
      Niestety, zielonogórzanie ciągle jeszcze wolą ciepłe kapcie zamiast nart.
      Aktywny wypoczynek wielu z nas traktuje jak najgorszy sposób spędzania wolnego
      czasu.
    • Gość: Miguel Re: Szusujmy na igielicie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.03, 07:29
      Aż dziw bierze, że ten pomysł pojawił się dopiero teraz... No pewnie, że
      warto! A jeśli pomysł się sprawdzi i obiekt zacznie na siebie zarabiać - co
      jest bardziej, niż pewne, bo narciarzy w Zielonej Górze z tego co wiem jest
      całe mnóstwo -, to w przyszłości można by zająć się remontem naturalnego toru
      saneczkarskiego i zastanowić się, jak można wykorzystać tzw. "skocznię" po
      przeciwległej stronie stoku.
      • Gość: dorado Re: Szusujmy na igielicie IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 17.01.03, 12:27
        Mysle Miguel ze zrobimy skocznie narciarska i kto wie, moze za
        pare lat odbeda sie u nas pierwsze na swiecie (chyba) zawody
        Pucharu Swiata nie zorganizowane w gorach :-) A tak serio to
        pomysl swietny, chociaz jak znam to wandale tak czy innaczej cos
        zniszcza... krew mnie zalewa normalnie jak slysze o coraz to
        nowych zniszczeniach :(
    • Gość: jerzyk Re: Szusujmy na igielicie IP: *.adm.pz.zgora.pl 17.01.03, 08:19
      Zanim ostatnio zaczął zarządzać wyciągiem Mosir to miał go przez
      jakiś czas ajent który prowadzi Kapielisko w Ochli i jakość w
      tym czasie nie było zadnych kłopotów z uruchomieniem orczyka .
      Na stoku grała muzyka była gastronomia , można było kupić kawę ,
      herbatę , i coś do zjedzenia. Orczyk był czynny o rana do
      wieczora . Wydatki miasta były zerowe . A więc można to inaczej
      zorganizować i nie naciągac miasto na koszty.
    • Gość: Waldi Re: Szusujmy na igielicie IP: *.swiebodzin.sdi.tpnet.pl 17.01.03, 12:56
      jakieś 20-30 lat temu były inne zimy (bardziej śnieżne), wykorzystanie
      Tatrzańskiej było wtedy lepsze(ludniejsze), nawet bez orczyka. Teraz aż się ta
      górka prosi o igielit i to jest szansa dla zaktywizowania terenu Parku
      Piastowskiego, okolic amfiteatru. Byłem na Malcie w Poznaniu i widziałem ilu
      ludzi tam przychodzi - dla wypoczynku nie tylko na narty. Oj dzieje się tam
      dużo,na górce i obok niej!
      Jeżeli nas na to stać GORĄCO POPIERAM Wasz projekt !!!
    • Gość: Ewa Re: Szusujmy na igielicie IP: *.adm.pz.zgora.pl 17.01.03, 13:49
      Bardzo często spaceruję sobie trasami od Anfiteatru po tak zwany
      dziki Zalew pomiedzy Zielona Górą a Ochlą. Muszę powiedziec ze
      jest prawdziwy trakt rekreacyjny i tam powinno sie stworzyć
      ściezki rowerowe i rekreacyjne - letnie i zimowe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja