Gość: Miguel
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
06.02.03, 08:58
Pochwalono mnie ostatnio za wklejenie na forum artykułu z "Lubuskiej", więc
robię to ponownie! ;-)
"Jest klepisko ma być jezioro
Koło Zielonej Góry ma powstać akwen, hotel i trasy narciarskie. Inwestorzy
zapowiadają, że roboty ruszą za pół roku.
Jezioro ma liczyć ok. 100 hektarów i wraz z wypoczynkowymi obiektami tworzyć
rekreacyjne zaplecze dla Zielonej Góry i Berlina. Kompleks będzie się
mieścić na terenach koło Ochli, Jeleniowa i Świdnicy. Właścicielem gruntów
jest spółdzielnia agroturystyczna, którą tworzą osoby prywatne.
To jest w planach
Jezioro ma być również stawem rybnym i miejscem do uprawniania sportów
motorowych. Zbiornika na razie nie ma, trzeba go będzie wykopać. Z wykonanej
ekspertyzy wynika, że wód podziemnych jest pod dostatkiem. Wystarczy tylko
wybrać ziemię, a dół sam się zapełni.
Wybrana ziemia posłuży m.in. do usypania góry. Na której stoku ma być
urządzona nartostrada. Dostępna do szusowania przez cały rok, bo pokryta
sztuczną nawierzchnią.
W okolicy jeziora ma powstać baza sportowa, turystyczna i letniskowa –
plaże, punkty gastronomiczne i handlowe, pola namiotowe i kempingowe,
ścieżki rowerowe. Planowany jest ogród botaniczno–zoologiczny. Obok ma
wyrosnąć osiedle mieszkaniowe. Ekologiczne, bo zasilane przez m.in.
elektrownię wiatrową i wodę z własnych studni głębinowych.
O rekreacyjnym planie było dotąd cicho.
- Nie chcieliśmy rozgłosu i mimowolnych skojarzeń z nieudanymi
przedsięwzięciami typu Wodny Świat, Aquarena – mówi wiceprezes spółdzielni
Stanisław Nowak.
Czy plany staną się rzeczywistością?
Pomysł pt. jezioro jest kosztowny i obliczony na lata. Kosztował już trochę
pieniędzy – prywatnych więc jest szansa, że to nie kolejna wodna mrzonka.
Inwestorzy sfinansowali ocenę oddziaływania planowanej inwestycji na
środowisko naturalne (według prognozy nie ma żadnego zagrożenia). Zlecili
także badanie jakości wody w rzece Śląska Ochla, wzdłuż której położony ma
być zbiornik.
Inwestorzy są pewni sukcesu. Mają grunty, wkrótce mają mieć także warunki
ich zabudowy.
Ogółem wartość robót ma wynieść ponad 47 mln. Na rozpoczęcie mają kapitał
własny. Liczą też na dochód ze sprzedaży działek rekreacyjno – budowlanych
pod budownictwo apartamentów oraz sprzedaż usług związanych z obsługą
mieszkańców ekologicznego osiedla i turystów.
- Maszyny budowlane już czekają na placu. Z pracami chcemy ruszyć za około
pół roku – mówi S. Nowak.
30 stycznia zmarł Joachim Staschiok, jedna z trzech osób, która powołała do
życia spółdzielnię i jej dotychczasowy prezes. – Jezioro to był nasze
wspólne marzenie i pomysł. Będę chciał go realizować choćby ze względu na
pamięć po Joachimie – zapowiada S. Nowak."
No cóż, nie takie zapowiedzi Zielona Góra już słyszała... Ja dostrzegam już
w samych planach tego przedsięwzięcia kilka zagrożeń dla samej Zielonej Góry
(zakładając, żebędzie ciągnąć się to latami):
1. Nikt rozsądny nie zdecyduje się na inwestycje w igielit na Tatrzańskiej
mając przed sobą w perspektywie konkurowanie z tak wspaniałym ośrodkiem.
2. Nikt rozsądny nie zainwestuje w przywrócenie świetności kąpieliskom w
Ochli - powód identyczny jak powyżej.
Zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest to najbardziej trapiąca zielonogórzan
sprawa, ale do czasu zmaterializowania się tych planów lub też zdecydowanego
ich porzucenia mieszkańcy naszego miasta nie będą mieli gdzie zjeżdżać w
cywilizowanych warunkach na nartach oraz nie będą mieli możliwości
poopalania się i wykąpania w ciepłe dni bez konieczności pokonywania
dystansu dzielącego Zieloną Górę od najbliższego jeziora...