Dlaczego rejestratorka nie wie, co się leczy w ...

24.08.06, 18:53
?
    • Gość: lekarz to proste - rejestratorka to nie lekarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 22:52
      moze nie wiedziec. Slowo 'pieprzyk' ma wiele znaczen, od zaskorniaka (czyli np.
      'syfek') przez brodawke, znamie barwnikowe, a na raku czy czerniaku skory
      konczac. Interesujace jest to, co powiedzial lekarz w Przychodni jak zobaczyl
      pacjentke- niby dlaczego nie usuwa zmiany? Bo co? Bo ciaza? Niezagrozona ciaza
      nie jest przeciwskazaniem do zabiegu w miejscowym znieczuleniu. A jesli poloznik
      zdyskwalifikowal pacjentke od zabiegu to nie ma znaczenia gdzie pojdzie - nikt
      nie bedzie leczyl jej operacyjnie. Inna sprawa to niby dlaczego onkolog mialby
      moc zrobic to czego nie moze chirurg w przychodni? Czy onkolog ma 'fach w reku'
      i 'moc uzdrawiania' - jak swiat swiatem znamiona barwnikowe usuwa chirurg a do
      onkologa idzie sie jak w badaniu histopatologicznym okaze sie, ze mamy do
      czynienia ze zmiana nowotworowa.
      Wg mnie jesli artykul jest rzetelnie zrobiony to ja bym sie przypatrzyl odmowie
      chirurga od wyciecia zmiany barwnikowej a nie wieszal sady na rejestratorce. Aha
      - w NFZ mozna sprawdzic jaki zakres uslug ma dana poradnia, jesli ma
      zakontraktowane wycinanie zmian skornych to rejestratorka bledu nie popelnila.
      Ciekawy jestem rozwoju tej sprawy.
      Pozdrawiam.
      • Gość: lekarz II Re: to proste - rejestratorka to nie lekarz IP: *.zgora.dialog.net.pl 25.08.06, 11:20
        Rzeczywiście dziwny artykuł.
        Jest dziwna maniera przepraszania "pacjentów" za to,że np.obrazili
        lekarza ,pielęgniarkę w Izbie Przyjęć lub w Poradni.
        Winni są tylko lekarze i pielęgniarki, nigdy często pijany "pacjent".
        Ktoś znowu przeprasza, poniżając środowisko lekarskie i pielegniarskie do
        poziomu "służby zdrowia" - najlepiej bezpłatnej i natychmiast bo "pacjent" tak
        chce.
        Jak nazwać pijaka ,który wtacza się do Izby Przyjęć Szpitala i wyzywa personel
        żądając natychmiastowej i pełnej diagnostyki i leczenia za darmo ?
        Próbował ktoś z Was zrobić coś takiego w Sklepie spożywczym ? A jeść też trzeba!
        Czy to też pacjent?
    • alpepe Re: Dlaczego rejestratorka nie wie, co się leczy 25.08.06, 14:54
      dermatolog, który wypisuje skierowanie na wycięcie pieprzyka z reguły mówi,
      gdzie można przeprowadzić zabieg, więc może to była bardziej wina osoby
      wypisującej receptę?
    • Gość: ii2 Re: Dlaczego rejestratorka nie wie, co się leczy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.08.06, 21:14
      Artykul jest dziwny, bo to cienkopisarz albo pismak Kolodziejczyk dorabia po
      powrocie z U. pod nazwiskiem Kalina Jakastam.
      Jak sie wprawi napisze lepiej
      • Gość: a Re: Dlaczego rejestratorka nie wie, co się leczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 23:21
        co z bzdury. XXI wiek i takie rzeczy. Należy natychmiast wykonać badanie
        dermatoskopowe i ocenić ryzyko złośliwości zmiany.Jeśli ma cechy zmiany
        łagodnej to ją zostawić do obserwacji i spokojnie przeżywać ciążę.
        Jeśli "pieprzyk" ma cechy niepokoju onkologicznego, to należy go usunąć w
        miejscowym znieczuleniu z minimalnym marginesem. Krzyk o nic- po prostu sezon
        ogórkowy...
Pełna wersja