dlaczego fizyka jądrowa kojarzona jest z seksem...

04.11.01, 22:06
... przez niektórych uczestników forum?

mnie zastanawiają wciąż moralne konsekwencje nauki - które czasami da się
przewidzieć a czasami nie. Czy Los Alamos było świadome Hiroszimy? Czy
zrobiliby to samo? Czy spali potem dobrze?
Z drugiej strony energia - w sensie pozytywnym.
Efekty nauki a jej wykorzystanie.
Kontrola. Przez kogo?

psycholog pewnie powie, że mam zaburzone relacje ze światem rzeczywistym i w
ten sposób tworzę własny, lepszy świat, który wszelako nie istnieje. I to jest
bardzo niebezpieczne.
Jeśli ktoś będzie słuchał i takie coś usłyszy, to bardzo proszę o info. Upiję
się z radości.

Pozdrawiam
A
    • Gość: b.G. Re: dlaczego fizyka jądrowa kojarzona jest z seksem... IP: *.arcor-ip.net 04.11.01, 22:18
      Czy Nobel wiedzac, co przyniesie Swiatu jego odkrycie nie schowalby tego
      do "szuflady" ?
      Arweno, bardzo dobrze, ze sa na swiecie tacy ludzie, ktorzy poprawiaja ten
      swiat. Nie mam tu na mysli akcji zbrojnych.
      Pokoj jest idea, ale do niego trzeba dazyc.
      ;)
      • arwena Re: dlaczego fizyka jądrowa kojarzona jest z seksem... 04.11.01, 22:27
        nie pytam o akcje zbrojne - te akurat w wiekszosci popieram calym sercem

        mialam na mysli szeroko rozumiana energie atomu. wlasnie nobla tez.
        myślę, ze w znakomitej wiekszosci naukowcy - nawet w pelni swiadomi
        konsekwencji - nie mogliby sie oprzec pieknu odkrycia. poza tym na takie rzeczy
        najczesciej pracuje juz nawet nie sztab, ale i pokolenia. czastka w procesie.
        lawinie?

        a sztuczna inteligencja? co o niej sadzicie?
        przydalaby sie niekiedy nieprawdaż;)))
        mnie trochę przeraża jej tempo ewolucji. stadium ameby - ? lat? - i
        porownywalna z czlowiekiem bedzie?

        dobra, w koncu jest niedzielny wieczor, sa wazniejsze sprawy:)) pozdrowka a
        • Gość: b.G. Re: dlaczego fizyka jądrowa kojarzona jest z seksem... IP: *.arcor-ip.net 04.11.01, 22:44
          arwena napisał(a):

          > nie pytam o akcje zbrojne - te akurat w wiekszosci popieram calym sercem
          Masz na mysli np.Czeczenie? Troche to spowszedniale haslo, niestety.
          > mialam na mysli szeroko rozumiana energie atomu. wlasnie nobla tez.
          > myślę, ze w znakomitej wiekszosci naukowcy - nawet w pelni swiadomi
          > konsekwencji - nie mogliby sie oprzec pieknu odkrycia. poza tym na takie rzeczy
          > najczesciej pracuje juz nawet nie sztab, ale i pokolenia. czastka w procesie.
          > lawinie?
          Wydaje mi sie, ze opublikowanie odkryc, bez wzgledu na skutki, jest bardziej
          spowodowane mysleniem, jezeli nie ja to ktos inny bedzie tym pierwszym.
          > a sztuczna inteligencja? co o niej sadzicie?
          > przydalaby sie niekiedy nieprawdaż;)))
          > mnie trochę przeraża jej tempo ewolucji. stadium ameby - ? lat? - i
          > porownywalna z czlowiekiem bedzie?
          Kiedys dojdzie i do tego, ze stworzymy sobie sztuczna "inteligencje", olbrzymiej
          pamieci komputer o wielkosci np. jajka. Jednak nie zastapi to urzadzenie
          Czlowieka. Automat nie nauczy sie Milosci, Wiary ... Nauczy sie uczucia bolu czy
          tez radosci ?
          > dobra, w koncu jest niedzielny wieczor, sa wazniejsze sprawy:)) pozdrowka a
          Pozdrowka.:)

        • borys-krakow Re: dlaczego fizyka jądrowa kojarzona jest z seksem... 06.11.01, 22:11
          arwena napisał(a):

          > nie pytam o akcje zbrojne - te akurat w wiekszosci popieram calym sercem
          Też czasami klepiesz szybciej niż myślisz...
          • arwena czasami - to fakt 06.11.01, 22:19
            napisalam 'w wiekszosci'
            przykro mi, ale uwazam, ze czasami inne rozwiazania niz silowe sa nieskuteczne
            w wiekszosci wlasnie
            wiem czym to moze grozic
            ale uwazam wciaz ze to mniejsze zlo - pamietasz dyskusje o wojsku? to
            paradoksalnie brzmi, ale brak wojsk nie zagwarantuje pokoju nigdy
            takie jest moje zdanie
            • borys-krakow Re: czasami - to fakt 06.11.01, 22:27
              Bardzo ciekawy przykład najgłośniejszy obecnie: akcja zbrojna, którą jest w
              stanie przeprowadzić świat w Afganistanie tylko amputuje ekipę terrorystów
              najbardziej zagrażającą Zachodowi. Bez wzgledu na to, czy będziemy mieli
              wieloletnią okupację Afganistanu pod egidą ONZ, czy wszyscy wyniosą się stamtąd
              dwa dni po zlikwidowaniu Bin Ladena et consortes - problemy pozostaną a na
              stare nałożą się nowe.
              Akcja zbrojna - z pewnym wahaniem tak. Ale bez przedłużenia jej w sferze
              gospodarki i polityki to tylko interes przemysłu zbrojeniowego i co tam
              podchodzi.
              • arwena no wlasnie 06.11.01, 22:55
                ja nie mowie, ze swiatem ma armia rzadzic
                ale jak ide ulica i ktos mnie napada / straszy / okrada, dalej nie ma potrzeby
                wymieniac, to dla mnie wyjście jest tylko siłowe
                małą skalą operuję
                ale ideę przenoszę na wszelkie zło czynione przez człowieka drugiemu człowiekowi
                nie wierzę w pokojowe rozwiazywanie takich problemów i juz
                • borys-krakow Re: no wlasnie 06.11.01, 23:28
                  arwena napisał(a):

                  > nie wierzę w pokojowe rozwiazywanie takich problemów i juz
                  Nie wierzę w zbrojne załatwienie ostateczne czegokolwiek.
                  • arwena czemu nie wierzysz? 06.11.01, 23:40
                    zreszta - co do ostatecznosci to nie wiem, wszystko to trudne
                    ale znam swoje reakcje na agresję. w swiecie zwierzat równowaga jest zachowana,
                    gdy odda sie wet za wet ale o punkt mniej.
                    polecam 'biale lwy musza umrzec'
                    • borys-krakow Wątpiącym jestem... 06.11.01, 23:44
                      Uwielbiam walnąć w mordę. Robię to pasjami. Ale społeczności są zbyt delikatne,
                      by to rozwiązywać ich problemy jak karczemne awantury. Poza tym jeszcze nikogo
                      tak się nie przestraszyłem, żeby chcieć go załatwić na cacy...
                      • arwena taaaa watpic jest rzecza ludzka... 06.11.01, 23:50
                        ... ale mowimy o tym samym
                        mam na mysli obrone, nie atak
                        i nie rozwiazywanie 'problemow delikatnych spolecznosci' ale mozliwosc ich
                        przetrwania - razem z problemami
                        czy mojego przezycia w ciemnej uliczce. jesli ktos mi grozi - nie mam zamiaru
                        paktować z nim o pokoju miedzy warstwami spolecznymi
                        • borys-krakow Navigare necesse est! 06.11.01, 23:56
                          Toteż menela walić w mordę bez przymiarki, Afganom podkopsać model i sposobność
                          funkcjonowania bez miecza.
                          • borys-krakow Re: Navigare necesse est! 07.11.01, 00:01
                            Zabrawszy mu go wprzódy.
                          • arwena definitely necesse!!!! 07.11.01, 00:04
                            Nie wiem czy ironizujesz, biorac pod uwagę okrutny kontekst cytatu.
                            Ale kto mówił, że ma być sprawiedliwie?
                            Przegiełam, wiem.
                            Po prostu tak uważam i juz.
                            • borys-krakow Re: definitely necesse!!!! 07.11.01, 00:09
                              Ja po prostu przypuszczam, że jak nie będzie sprawiedliwie (przynajmniej nie-
                              nieludzko) to nie będzie spokoju. A życie pod osłoną karabinów mnie nie bawi.
                              Okazało się, że nie trzeba kupować bomby atomowej, żeby pół świata bało się
                              otwierać listy...
                              • arwena abstrahując od bomby na razie 07.11.01, 00:13
                                ... jakie widzisz rozwiązanie sprawy listów?
                                • borys-krakow ...probówki 07.11.01, 00:19
                                  Mało wiem. Ale przy tym co wiem:
                                  1. wytłuc potencjalnych morderców
                                  2. znaleźć probówki
                                  3. uregulować Afganistan, cały bliski i środkowy wschód
                                  • arwena to co do mnie protestujesz... 07.11.01, 00:21
                                    ... jak jeszcze ostrzej piszesz?
                                    sztuka dla sztuki? sobie a muzom? podrażnic?
                                    • borys-krakow bom protestant 07.11.01, 00:30
                                      Klucz w regulowaniu, nie w wojnie. Z bandytami trzeba ostro. Walę meneli w
                                      mordę. Ale to nie rozwiąże wszystkich problemów, bo one są nierozwiązywalne
                                      karabinem,tylko (i tu truizm) szkołą, kasą, czasem wodą, szpitalem...
                                      Od morderców bardziej boję się ich dzieci. Będą miały lepsze środki. Trzeba ich
                                      przekonać, że warto żyć a nie walić z boeingiem.
                                      • arwena bom bom 07.11.01, 00:34
                                        zamet niesiesz
                                        ja nie mowie ze inaczej
                                        ale mowie ze bez sily sie nie da
                                        akademicki spor
                                        • borys-krakow le clee 07.11.01, 00:46
                                          Z czymś tam się nie zgadzamy. Inaczej rozłożone akcenty. A tu to klucz do
                                          problemów może być...
                                          • arwena diabel... 08.11.01, 00:23
                                            ...tkwi w szczegolach
                                            ale chyba tym razem jednak o tym samym mowimy
                                            • borys-krakow diabel na końcu szpilki 08.11.01, 09:56
                                              arwena napisał(a):

                                              > ale chyba tym razem jednak o tym samym mowimy
                                              ZNOWU????????????
                                              • arwena tylko jeden??? 08.11.01, 13:49
                                                jakie znowu? to juz bylo cos takiego?
                                                • borys-krakow No właśnie uczeni wiedli spór. Ale to na Sorbonie 08.11.01, 15:10
                                                  W zasadzie nie było inaczej, można powiedzieć.
                                                  • arwena gdzie diabeł nie moze... 10.11.01, 11:26
                                                    bylo bylo. jesz mieso. nie przepadasz za wojskiem. lubisz prawników.
                                                    kurna, wszystko nas dzieli?
                                                  • borys-krakow ...tam sieje zboże 11.11.01, 14:08
                                                    arwena napisał(a):

                                                    > jesz mieso.
                                                    Jem, ale nie lubię. Robię to bo muszę.

                                                    > nie przepadasz za wojskiem.
                                                    A Ty wojskowa?

                                                    > lubisz prawników.
                                                    Na deser.

                                                    > kurna, wszystko nas dzieli?
                                                    Wojskowa grochówka na wędzące. Podawana przez asesora.
                                                  • arwena ...i zbiera burze... 11.11.01, 16:11
                                                    borys-krakow napisał(a):
                                                    > Jem, ale nie lubię. Robię to bo muszę.
                                                    ?

                                                    > A Ty wojskowa?
                                                    lepsze to niz wioskowa;)

                                                    > Na deser.
                                                    nawet nie! precz z nimi!

                                                    > Wojskowa grochówka na wędzące. Podawana przez asesora.
                                                    a moze jednak sie skusze?
                                                  • borys-krakow ...jeżeli może... 12.11.01, 13:36
                                                    arwena napisał(a):

                                                    > borys-krakow napisał(a):
                                                    > > Jem, ale nie lubię. Robię to bo muszę.
                                                    No bilans energetyczny zamyka mi się tylko po uwzględnieniu mięsa w jadłospisie.
                                                    >
                                                    > > A Ty wojskowa?
                                                    > lepsze to niz wioskowa;)
                                                    Otóż wolę wioskowe!
                                                    Jurniejsze i bez onuc.

                                                    > > Wojskowa grochówka na wędzące. Podawana przez asesora.
                                                    > a moze jednak sie skusze?
                                                    Polecam. Może być rejent milczek, żeby nie wygadał.
                                                  • arwena ...jeżeli chce.... 13.11.01, 21:36
                                                    borys-krakow napisał(a):
                                                    > No bilans energetyczny zamyka mi się tylko po uwzględnieniu mięsa w jadłospisie.
                                                    taaaa? masz na to wyniki badań? najlepiej przeprowadzonych przez amerykańskich
                                                    uczonych?

                                                    > Otóż wolę wioskowe! Jurniejsze i bez onuc.
                                                    ...on pochwalił i rzekł...

                                                    > Polecam. Może być rejent milczek, żeby nie wygadał.
                                                    Kusy wychłeptał.
                                                  • borys-krakow ...pożera owce... 14.11.01, 10:45
                                                    arwena napisał(a):

                                                    > > No bilans energetyczny zamyka mi się tylko po uwzględnieniu mięsa w jadłos
                                                    > pisie.
                                                    > taaaa? masz na to wyniki badań? najlepiej przeprowadzonych przez amerykańskich
                                                    > uczonych?
                                                    Własne, wieloletnie doświadczenia. Bezmięsna dieta powoduje opad i uwiąd
                                                    wszystkich wskaźników.

                                                    > > Polecam. Może być rejent milczek, żeby nie wygadał.
                                                    > Kusy wychłeptał.
                                                    Nie dla psa wędzonka!
                                                  • arwena Re: ...pożera owce... 17.11.01, 00:10
                                                    borys-krakow napisał(a):
                                                    > Własne, wieloletnie doświadczenia. Bezmięsna dieta powoduje opad i uwiąd
                                                    > wszystkich wskaźników.
                                                    borys borys... bledne przeslanki... tobie innego lekarstwa trzeba!

                                                    > Nie dla psa wędzonka!
                                                    wedzonki sie nie chlepce!
                                                  • arwena to smok chyba? 17.11.01, 00:12
                                                    arwena napisał(a):
                                                    > borys borys... bledne przeslanki... tobie innego lekarstwa trzeba!
                                                    znow to zrobiles borys! skojarzyłes fizyków jadrowych z seksem!!!
                                                  • borys-krakow Re: to smok chyba? 17.11.01, 21:45
                                                    "Wskaźnik" cóż ma wspólnego z seksem?
                                                    <niewinność>
                                                  • arwena wskaźnik 18.11.01, 10:23
                                                    duzo
                                                  • borys-krakow co pożera wskaźnik ? 19.11.01, 17:24
                                                    Owce, czy dziewice?


                                                    Czekamy na syntezę jądrową. Żeby wyzwalać energię.
                                                  • borys-krakow Re: ...pożera owce... 17.11.01, 23:05
                                                    arwena napisał(a):

                                                    > ... tobie innego lekarstwa trzeba!
                                                    LKCh zwróci kasę?

                                                    > > Nie dla psa wędzonka!
                                                    > wedzonki sie nie chlepce!
                                                    Chłepce się grochówkę w nadziei na ujrzenie wędzonki.
                                                  • arwena Re: ...pożera owce... 18.11.01, 10:26
                                                    borys-krakow napisał(a):
                                                    > > ... tobie innego lekarstwa trzeba!
                                                    > LKCh zwróci kasę?
                                                    i to nie od LRKCh! ładnie sie uśmiechnąć do blondynki powinienes...

                                                    > Chłepce się grochówkę w nadziei na ujrzenie wędzonki.
                                                    a to tylko aromat dymu wedzarniczego... brrrr
                                                  • borys-krakow Re: ...pożera owce... 19.11.01, 10:43
                                                    arwena napisał(a):

                                                    > i to nie od LRKCh! ładnie sie uśmiechnąć do blondynki powinienes...
                                                    Blondynko! Blondynko???????????
                                                    :)))))))))))))))))))))))))))))))
                                                    (ładnie?)

                                                    > > Chłepce się grochówkę w nadziei na ujrzenie wędzonki.
                                                    > a to tylko aromat dymu wedzarniczego... brrrr
                                                    To tylko aromat dymu, który przeniknął przez mięsko i uwolnił stosowne estry.
                                                  • arwena wskaźnik? pożera owce???? 20.11.01, 21:38
                                                    borys-krakow napisał(a):
                                                    > Blondynko! Blondynko???????????
                                                    > :)))))))))))))))))))))))))))))))
                                                    > (ładnie?)
                                                    to juz zebow szczerzenie! a czy choc szczere?

                                                    > To tylko aromat dymu, który przeniknął przez mięsko i uwolnił stosowne estry.
                                                    nie znasz aromatu dymu wedzarniczego? skladnik paru potraw nabywanych w sklepach
                                                    i mcdonaldsie!!! paskudztwo!
                                                  • borys-krakow Re: wskaźnik? pożera owce???? 20.11.01, 22:26
                                                    arwena napisał(a):

                                                    > to juz zebow szczerzenie! a czy choc szczere?
                                                    Tak rzadko szczerzę zęby, że tylko szczerze.

                                                    > nie znasz aromatu dymu wedzarniczego?
                                                    Pierwsze słyszę! Jak bonie dydy!
                                                  • arwena Re: wskaźnik? pożera owce???? 26.11.01, 00:02
                                                    borys-krakow napisał(a):
                                                    > Tak rzadko szczerzę zęby, że tylko szczerze.
                                                    a do pastowania pastą?

                                                    > Pierwsze słyszę! Jak bonie dydy!
                                                    szczęsciarz! omijaj z daleka jakby co brrrrrrr
                                                  • borys-krakow Re: wskaźnik? pożera owce???? 26.11.01, 10:11
                                                    arwena napisał(a):

                                                    > a do pastowania pastą?
                                                    Correga tabs.
                                                    W szklance.
                                                  • arwena Re: wskaźnik? pożera owce???? 26.11.01, 23:02
                                                    borys-krakow napisał(a):
                                                    > Correga tabs.
                                                    > W szklance.
                                                    z siłą wodospadu?

                                                    borys, co my najlepszego zrobiliśmy z fizyką jądrową?
                                                    to mój wątek do jasnej cholery!!!

                                                  • Gość: b.G. Pozwolicie ? IP: *.arcor-ip.net 27.11.01, 00:25
                                                    ...ze i ja trzy grosze doloze ?

                                                    arwena napisał(a):

                                                    > borys, co my najlepszego zrobiliśmy z fizyką jądrową?
                                                    > to mój wątek do jasnej cholery!!!
                                                    Arweno, nie wiem co z fizyka sie stalo, ale jadra sa juz napewno rozbite na ...
                                                    protony, neutrony ...kwanty tez bylo widac. ;)))
                                                    Ale jaja ...
                                                    :)))))))

                                                  • arwena Re: Pozwolicie ? 28.11.01, 22:42
                                                    Gość portalu: b.G. napisał(a):
                                                    > ...ze i ja trzy grosze doloze ?
                                                    :))))))

                                                    > Arweno, nie wiem co z fizyka sie stalo, ale jadra sa juz napewno rozbite na ...
                                                    > protony, neutrony ...kwanty tez bylo widac. ;)))
                                                    kwanty?? widać? to co z nieoznaczonością heisenberga?

                                                    > Ale jaja ...
                                                    jak berety!
                                                  • Gość: b.G. Re: Pozwolicie ? IP: *.arcor-ip.net 29.11.01, 22:46
                                                    arwena napisał(a):

                                                    > > Arweno, nie wiem co z fizyka sie stalo, ale jadra sa juz napewno rozbite n
                                                    > a ...
                                                    > > protony, neutrony ...kwanty tez bylo widac. ;)))
                                                    > kwanty?? widać? to co z nieoznaczonością heisenberga?
                                                    Heisenberg, wspoltworca teorii, biedny czlek, nie bylo mu dane dozyc tak
                                                    znaczacego eksperymentu, jaki tu mial miejsce. ;)
                                                    > > Ale jaja ...
                                                    > jak berety!
                                                    A w jakim kolorku ?
                                                    Pozdr. :)))

                                                  • arwena Re: Pozwolicie ? 05.12.01, 20:03
                                                    Gość portalu: b.G. napisał(a):
                                                    > Heisenberg, wspoltworca teorii, biedny czlek, nie bylo mu dane dozyc tak
                                                    > znaczacego eksperymentu, jaki tu mial miejsce. ;)
                                                    no no no... w aż tak ciekawych czasach zyjemy???

                                                    pozdrowionka;)))))))a
Inne wątki na temat:
Pełna wersja