cembe Re: Zwierzęta poświęcone w dniu św.Franciszka 04.10.06, 22:50 Za niespełna pół roku, kiedy słońce wejdzie w znak wodnika. Pamiętaj, najlepiej jest 7 godzin i 6 minut przed kulminacją pełni. Spotkakją się na Wzgórzech Piastowskich, b ściekająca krew chomików, kanarków, kotów i psów była przyjęta prosto do ziemii, gdzie duchy ciemności .... bla bla bla Mam serdeczna prośbę - czy ktoś ze święcących te zwierzaki może pogadać w noc wigilijną co one właściwie o tym sądzą? i dwa - czy to to samo co święcenie baraniny i inszych jajków na święta wielkanocne? i trzy - czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć, bo nie znam doktryny katolickiej, co oznacza poświęcienie psa? Czy w ten sposób pies jest święty, czy jego mięso staje się oczyszczone? Czy jeśli ja skarcę takie bydlątko (jeśli takim będzie), to znaczy, że jestem bluźniercą? Czy jeśli taki pies zagryzie pacholę młode, oznacza to wyrok boski? I w końcu co z psimi odchodami? Czy miasto w końcu nie powinno zajać się z najwyższą troską uśięconą psią kupą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andzia Re: obłudne klechy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 23:39 Cholerne obłudne klechy. zamiast swięcić zwierzaki lepiej z ambony uświadamiali by ten ciemny polski naród ŻE ZWIERZE TO NIE RZECZ!! że nalezy mu sie szacunek i opieka. Czy ktoś kiedyś słyszał jakiegoś klechę żeby z ambony pouczał lud ciemny w tej sprawie?? Kiedyś w radiu co ma ryja,słyszałam(słucham tylko wtedy jak chcę sobie podnieśc poziom adreanliny we krwi)..zadzwonił dzieciak i klecha rydzyk zadał pytanie: "kto wchodzi w skład twojej rodziny chłopcze".. i wiecie co?:)...chłopiec wymienił wszystkich na koncu dodał swojego psa... o rydzyk poprostu dzieciaka wyśmiał mówiąc "ależ chłopcze przecież pies to nie żaden członek twojej rodziny!!.to tylko pies! ...chłopiec zaniemówił a mnie krew zalała... Tak to klechy uczą jak szanować zwierzęta..:( No być moze przykład rydzyka nie nie jest najlepszy(bo jaki z nigo ksiądz:))- raczej przywódca sekty i biznesmen),jednak reprezentuje ten szatan- polski kościół,który jak do tej pory nie wyparł się go..:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mnich mordercy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 15:26 Rzeźnik, mysliwy, wędkarz, mordercy jednacy :( forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=73&w=49654481 Odpowiedz Link Zgłoś
ikonka11 Do mięsożęrców 05.10.06, 15:15 DO MIĘSOŻERCÓW Dla nich ryby skrzelami pracują w szafliku. mając na ustach ciszę i krwawiące rany. Dla nich kuchnia rozbrzmiewa od wrzasku i krzyku gardzieli podrzynanych i szyj ukręcanych. Oni to piją grozę z krwią zabitej kaczki i warzą głowy dzieci: zadziwionych cieląt. Wypruwają wnętrznosci, krzycząc: flaczki, flaczki, i jedzą je w niedzielę, z rodziną się dzieląc. Lubią wody na smaku bezradnych piszczeli, wszechzwierzęce girlandy cynicznej kiełbasy, krwawe raki z piekielnej wyjęte kąpieli i baraniego ciała brązowe atłasy. Rozsmarowują trupy na niewinnym chlebie, obwąchują zająca, czy aby dosć skruszał z martwym ozorem w zębach czują się jak w niebie i do cudzego mózgu smieje im się dusza. Pożerają, dymiący, jak nowe cmentarze, te stroskane przystawki, te gorzkie potrawy, karki im nabrzmiewają, obwisają twarze, na których smieszek hieny zawisa trupawy. Po pięknookiej sarnie nie noszą żałoby, ale żrą ją na stypie, w dzień pogrzebu radcy, i zezują miłosnie do gęsiej wątroby, bujni brzuchem jedynie, a łysiną gładcy, a twardzi tylko sercem i w całej stolicy głosni ale mlaskaniem, smętni biesiadnicy. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vege Re: Do mięsożęrców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 17:30 Po pierwsze, trzeba przestać jeść mięso - to spowoduje zaprzestanie zabijania! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piątek Święta prawda. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.06, 11:04 Święta prawda. Jak można kochać swojego zwierzaczka-pupilka, a zabijać i zjadać inne steorzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
ikonka11 Nie wtrządzać żadnej krzywdy 06.10.06, 18:07 Nie wyrzadzać żadnej krzywdy naszym braciom mniejszym to nasze główne posłannictwo wobec nich. Ale powstrzymanie aktow okrucienstwa nie wystarczy. Przed nami cel wyższy: służyć im pomocą, zawsze i wszędzie, gdy tego potrzebują. Święty Franciszek z Asyżu (1181-1226) Odpowiedz Link Zgłoś