Gość: owszem
IP: *.zgora.dialog.net.pl
22.03.03, 02:09
Nadgorliwość gorsza od faszyzmu. Wbijanie do głowy pro-unijnej
propagandy na dobre nikomu nie wyjdzie. Trzeba organizować
debaty, na których młodzi ludzie będą uczyć się dyskutowania,
spierania się w kulturalny i rzeczowy sposób, prezentowania
swoich racji, występowania przed publicznością itd. Potrzebne są
nam myślące głowy, bo deficyt w tym zakresie jest potworny.
Potrzebni są nam myślący obywatele. Odpowiedzialni i myślący.
Problemem nie jest samo wejście do UE, ale brak społeczeństwa
obywatelskiego. Ludzie nie potrafią się porozumiewać w
najprostszych sprawach, nie umieją szukać i egzekwować kompromisu
w sprawach ważnych dla społeczności (mniejszej czy większej).
To są znacznie większe wyzwania, niż głosowanie w sprawie UE.
Problemem jest też nieznajomość podstaw ekonomii i nieznajomość
współczesnego świata. Bezmyślna gloryfikacja UE jest po prostu
ogłupianiem. Znacznie ważniejsze są rzeczowe debaty, ale do tego
potrzeba ludzi myślących, których tak nam brakuje. Jestem za
wejściem do UE, ale uważam, że pieniądze wydane na propagandę
pro-unijną są wyrzucane w błoto.