tomtom21
23.10.06, 17:12
W piątek (20.10.2006) ok 20:35 na Trasie Północnej w wypadku motocyklowym
zginął TOMEK, jeździł Hondą CBR900. Słabo go znałem, jedynie kilka razy
jechaliśmy gdzieś wspólnie...ale w sercu mnie ściska, że taki fajny gość
nadle odszedł. Nie był szaleńcem, mówił, że bardzo lubi jeździć wolno na
motorze...choć także jak każdy potrafił odkręcić manetkę...ale nigdy nie
powodował zagrożenia. Odszedł kolega-motocyklista. Powiększył grono ścigantów
w niebie. Miej go Panie w swojej opiece!