Co z terenem przy Palmiarni?

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.03, 07:55
Zaczynam dostrzegać pewne pierwiastki ciągłości między starą, a
nową władzą: dawniej rządzili imbecyle, a teraz barany...
    • Gość: Vaterland Re: Co z terenem przy Palmiarni? IP: 128.164.139.* 16.04.03, 15:28
      Wiec o czym oni gadali przez te 8 spotkan? Zgadzam sie z Toba,
      ze w Zielona Gora nie ma szczescia do sternikow. To sa jakies
      zalosne urzedniczyny, a nie ludzie potrafiacy cokolwiek
      zalatwic. Siedza z zalozonymi rekami i czekaja na zmilowanie
      boskie. Zal takim miernotom placic pensje. Obudzcie sie w tym
      Urzedzie Miejskim bo jak na razie to stwarzacie problemy,
      zamiast je rozwiazywac. Nie wierze, ze przez te kilka miesiecy
      nie mozna bylo znalezc jakiegos rozwiazania. Dla Winnego
      Wzgorza nie powinno byc innego przeznaczenia niz hodowla
      winogrona. Jesli ktos przeznaczy je na budki z piwem, to
      osobiscie kolesia zlinczuje. Nie sadze, zeby pojawil sie nagle
      inny inwestor zainteresowany produkcja wina. Banda kretynow!
      Jesli sie myle, to niech no ktory urzedniczyna ruszy dupe i
      wytlumaczy co zrobili przez ten czas.
      • Gość: naskret Re: Co z terenem przy Palmiarni? -APEL IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 15:44
        powoli mija rezerwa jaka obdarowalem nowa wladze

        zaczynaja robic jakies strasznie dziwne rzeczy, tlumaczenia, przeciagania, tak
        jakby czekali na .... cos

        niech Pani Prezydent zatrudni mlodych menagerow (za konketne pieniazki z
        jeszcze konkretniejszymi premiami za sukcesy)

        niech ktos zacznie myslec jak na 21 wiek przystalo a nie jakis starych panow
        zatrudniac ktorzy zastali sie juu na swoich fotelikach i potrafia tylko
        odwlekac!!
    • Gość: Miguel Re: Co z terenem przy Palmiarni? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 07:57
      A oto wywiad z dzisiejszej "Lubuskiej":

      "Chcą i nie mogą


      Rozmowa z ELŻBIETĄ POLAK, dyrektorką gabinetu prezydent Bożeny Ronowicz


      Pechowy projekt?

      Firma Kultur - Rekonstruktion, Serwis Winiarski i Rolniczy we wrześniu
      zaproponowała władzom miasta, że za własne pieniądze wybuduje na Winnym
      Wzgórzu park winny, który mogliby zwiedzać turyści oraz że będzie produkować
      zielonogórskie wino w zbudowanym we wzgórzu zakładzie. Przy ul. Wrocławskiej
      miałoby też powstać centrum winiarskie.

      - Dlaczego na Wzgórzach Winnych nie ma jeszcze zapowiadanego przez władze
      miasta parku winnego?
      - Nie doszło do podpisania umowy między miastem a firmą Kultur -
      Rekonstruktion, która miała podjąć się tej inwestycji.

      - Szefowie firmy twierdzą, że to wina umowy, którą zaproponowały władze
      miasta. Zgodnie z nią po zainwestowaniu ok. 200 tys. zł firma miała oddać
      miastu grunt.
      - Projekt umowy przewidywał dzierżawę do końca roku. Aby wydzierżawić teren na
      dłuższy czas, musimy ogłosić konkurs ofert na zagospodarowanie Wzgórza
      Winnego. Gdy przedstawialiśmy projekt powstania parku winnego i winiarni, nie
      było mowy o konkursie. Ale wtedy pozwalały na to przepisy. Potem już nie.

      - Jakie przepisy zmieniły się w ciągu czterech miesięcy?
      - Zmieniła się sytuacja. Po przedstawieniu oferty firmy Kultur -
      Rekonstruktion odezwały się glosy, że zagospodarować gminne wzgórze chcą
      miejscowi przedsiębiorcy. Prawo wskazuje, że jeżeli jest więcej ofert niż
      jedna, konieczny jest przetarg lub konkurs. Dodatkowo straciły ważność plany
      zagospodarowania przestrzennego i teraz konieczne jest całe postępowanie
      administracyjne.

      - Wpłynęła jakaś inna oferta do urzędu?
      - Nie, ale może wpłynąć.

      - Może więc konkurs wymyślono w odpowiedzi na plotki, że niemiecka firma chce
      tylko kupić ziemię w centrum miasta?
      - Faktycznie, otrzymaliśmy takie głosy od mieszkańców. Niektórzy mają
      wątpliwości, czy powinniśmy dzierżawić taki ważny teren temu przedsiębiorstwu.
      My wiemy, że jest to firma polsko-niemiecka, zarejestrowana teraz w Zielonej
      Górze i nie widzimy żadnych przeszkód. Otrzymaliśmy też dokumenty
      potwierdzające wiarygodność inwestorów, listy przedstawiające ich osiągnięcia.
      Koncepcja utworzenia centrum winiarskiego też nam się podoba.

      - Czyli władze miasta chcą, aby na Winnym Wzgórzu powstał park winny i
      winiarnia?
      - Oczywiście, bo jest to szansa na odrodzenie winiarstwa w Zielonej Górze.
      Miasto płaci za pielęgnację winnych wzgórz ok. 100 tys. zł rocznie. Jeśli
      teren wydzierżawimy, nie będzie tych kosztów, a jeszcze do kasy miasta wpłynie
      czynsz dzierżawny.

      - Dlaczego więc w Kultur - Rekonstruktion uważają, że urzędnicy piętrzą przed
      nimi trudności ? Czy takie wrażenie powinni wywozić z miasta chętni
      inwestorzy?
      - Zażądaliśmy od firmy konkretnych dokumentów. Do tej pory wielu nie
      otrzymaliśmy, np. opinii dotyczącej wpływu inwestycji na środowisko czy też
      konkretnego architektonicznego projektu inwestycji. Nie wiemy nawet, gdzie
      miałyby być ciągi piesze przy Palmiarni. Może w Niemczech tego typu dokumenty
      nie były im potrzebne, ale my mamy konkretne przepisy i procedury, musimy ich
      przestrzegać. Firma i tak będzie musiała te dokumenty sporządzić.

      - Piotr Mikułowski, współwłaściciel firmy, twierdzi, że odbierał bardzo dziwne
      telefony z Zielonej Góry. Które miały go zniechęcić do tej inwestycji. Jak
      pani to skomentuje?
      - To na pewno nie były telefony z urzędu miasta. Uważam, że powinien ten fakt
      zgłosić prokuraturze.

      - Czy jest jeszcze szansa, że powstanie centrum winiarskie w mieście?
      - W maju ogłosimy konkurs na zagospodarowanie Winnego Wzgórza zgodnie z
      tradycjami winiarskimi miasta. Myślę, że oferty wpłyną. Wybierzemy najlepszą.

      - Dziękuję."

      Ronowicz będzie mogła wkrótce ucisnąć dłoń prezydentowi Szczecina -
      Jurczykowi. Mają ze sobą dużo wspólnego - ksenofobię oraz brak jakichkolwiek
      osiągnięc po pół roku urzędowania...


      • Gość: ww@ Re: Co z terenem przy Palmiarni? IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.04.03, 09:47
        oj zatęsknicie jesze za minioną władzą bo nie ma IDEALNEJ władzy: jest gorsza i
        mniej gorsza...
        Obecna władza nie zrobiła NIC oprócz zmiany nazwy festiwalu, porażki z winnym
        wzgórzem i sprzedaży części ratusze chłopaczkowi od Faraona, którego sąd ściga
        za długi..
        Pozatem wypowiedzi jednego z prezydentów zaczynają przebijać słowne gagi
        serwowane kiedyś przez Wielkiego Elektryka.
        Ileż można czekać na lepsze???
Pełna wersja