cancro
27.02.07, 08:40
To jedyny obszar, w ktorym popieram min. Giertycha. Nie chcę rozpętywac
dyskusji, bwiem na ten temat napisano już chyba wszystko. Mimo to pojawiają
się w dalszym ciągu argumnty w rodzaju "nie wszystkich na mundurek stać".
Brzmi to tak, jakby zakłopotane mamusie do tej pory wysyłały swoje pociechy
do szkoły nago :-P, bo przecież ich nie stać na zakup ubrania dla swego
dziecka. W zachiodniej Europie w którą tak jesteśmy zapatrzeni, mundurki w
wiekszości krajów są obowiązkowe! Nawet w Indiach czy Australii. Nie potrafię
zrozumieć skąd ten opór? A co do "mundurków" dla nauczycieli - czemu nie? Nie
zgadzam się z panią Kurator - zwłaszcza wśród młosdych nauczycieli, którzy
chcą być kul i trendy, zdarzają się "papuasi" zarośnięci i chodzący w
brudnych swetrach i podartych dżinsach. Nauczyciel to urzędnik państwowy i
musi się nosić godnie. Poza tym przykład idzie z góry!
Bawi mnie też rozważanie o tych regionalizmach w stroju. Teraz zostało tylko
czekać, aż ktoś wymyśli do mundurka kapelusz z piórkiem. A wzyscy piszą, że
to Giertych ześwirował :-P