mobidick81
08.03.07, 19:34
Dlaczego tak to już jest, że najlepsze posadki rozchodzą się
pomiędzy "swojaków"?
Od jakiegoś czasu szukam w ZG pracy i doszedłem do wniosku, że bez znajomości
nic nie załatwię. Smutne ale prawdziwe.
Jestem wykształconym, młodym człowiekiem.. oczywiście bez doświadczenia i to
stanowi jeden z problemów. Każdy oczekuje lat praktyki, ale gdzie je mam niby
zdobyć? Szukając pracy usłyszałem także coś w stylu, cytuję: "Z takim
wykształceniem chce Pan zostać kierowcą?" Czegoś więc tu nie rozumiem -
wygląda na to, że jestem zbyt mądry do zwykłej roboty i zbyt "głupi" (w
sensie niedoświadczony) do pracy umysłowej. Co więc mam począć?