orvell
18.03.07, 19:35
Jazz zawsze był niechcianym dzieckiem komuchów, obecne komunistyczne władze
miasta kultywują tą "tradycję" jak widać bardzo skurecznie. Panowie żywcem z
Misia. Nie zdziwię się, gdy władze miasta wrócą do "tradycji" święta
październikowego i pieśni rewolucyjnych.