facet_zg
01.04.07, 15:57
Znowu z rowerzysty próbuje się zrobić gorszego obywatela. Ścieżka/droga
rowerowa ma służyć sprawnemu i szybkiemu przemieszczniu się po mieście, a nie
jedynie być miejscem rekreacji. Dla reakreacji nie potrzeba żadnej wytyczonej
ścieżki. Wie to każdy, kto porusza się rowerem. Dobrze więc byłoby, aby osoby
odpowiedzialne za wytyczanie ścieżek, przed jej wybudowaniem przejechały
trasę, którą ma biec owa ścieżka.
Poza tym dziwi mnie, w jaki to sposób rowerzyści mają zakłócać spokój
mieszkańców ul. Cyprysowej? Przecież i bez ścieżki każdy może się tam udać
i "zakłócić" błogi spokój mieszkańców. Z tego co pamiętam, nie jest to żadne
zamknięte, ogrodzone osiedle.
Chciałem również zauważyć, że jest ścieżka rowerowa, która biegnie przez
osiedle Cegielnia. Tutaj napewno na tym skorzystano; choćby dlatego, że
ścieżka jest tu równocześnie chodnikiem. Odpadł więc koszt jego budowy. Sama
zaś budowa ścieżki była współfinansowana ze środków UE. Sprytne.
Tak na marginesie, na drogach/ścieżkach/lasach widać coraz więcej
rowerzystów. Coraz więcej osób w taki właśnie sposób spędza swój wolny czas.
Niejedna osoba chciałaby również móc na rowerze sprawnie poruszać się po
mieście. Niestety, jak na razie większość z nich, ze względu na swoje
bezpieczeństwo, omija centrum z daleka. Winny jest temu brak odpowiedniej
infrastruktury. Pomijam już to, że w ZG nie można przejechać deptakiem (a w
takim np. Krakowie można), bardziej frystrujące jest to, że ścieżki nagle się
kończą. Nie tworzą sensowenej całości. Brak jest również bezpiecznych
przejazdów dla rowerzystów, odzielnej sygnalizacji świetlnej (jedyna chyba w
okolicach Aresztu Śledczego); Jest wrażenie, że ścieżki robione są "na
odwal", czy dla dobrej statystyki. Nie ważne jak, byle dużo.
..a nonsensy na zielonogórskich ścieżkach, to już odzielna historia.