tynek69
18.04.07, 15:22
zaczynaja mnie mierzic juz zabawy ze sprzedawcami, opisze watek lekko
przedawniony, bo z czasow przed bozonarodzeniowych, ale dawno mialem zamiar
opisac to zdarzenie,
od dluzszego czasu chcialem kupic dziecku organy elektroniczne, ale nie takie
za 15zl i nie takie za 600zl, cos w granicach rozsadku dla dziecka 3 letniego
aby wzbudzic w nim zainteresowanie do muzyki i sprawic radoche, dlugo
szukalem az znalazlem w piatek przed wigilia w sklepie jak w temacie, sklep
piekny nie powiem, zabawek full, urzekl mnie, wszedlem o 17.45 i zapytalem do
ktorej czynny i uslyszalem ze juz zamykaja, bo caly dzien pracuja i sa
zmeczeni (pomyslalem oooo, to jakas nowosc na tym swiecie), malo tego
uslyszalem to od wlascicicelki, ok, pomyslalem 15 minut nie wyrzuca, tym
bardziej ze ludzie jeszcze lazili a dom handlowy i inne stoiska czynne do 19,
polazilem i znalazlem, jakies 80zl, zapytalem czy czynne w sobote i poszedlem,
w sobote wpadlem i chcialem sprobowac jak toto gra, ale uslyszalem od
tejze pani ze nie maja baterii i zrobila sie wielka zadyma, wiec zapytalem czy
mam kupic w ciemno i uslyszalem ze tak, bo oni nie maja problemu ze sprzedaza
zabawek, a to byla ostatnia sztuka (pomyslalem, no to sie bedzie dzialo),
zapytalem czy sam mam kupic 10 paluszkow zeby sprawdzic zabawke, ale na moje
usilne naciski pojawil sie chyba maz welascicicelki i zaczal organizowac
baterie, ponoc stare i mogace niedzialac, rzeczywiscie byly cienkie jak sie
okazalo pozniej, zaczelo sie rozbieranie urzadzenia i proby, mi nawet nie dali
dotknac, sami pobrzdekali i tyle, zlozyli i pani wielce obrazona skasowala
informujac ze bez baterii, rozbawila mnie, bo one i tak nie dzialaly juz
prawie, kilka osob jeszcze kupowalo i placilo kartami, ja tez i pani dostala
jazdy bo zaczela narzekac ze placi sie kartami, a ona juz zmeczona bo caly
dzien sprzedaje i dzien wczesniej tez sprzedawala, jakos poszlo, prezent
zawinalem, pod choinke i w niedziele bylo radosci co niemiara, ale jak
wkladalem baterie od spodu, to okazalo sie, ze nie dali 2 wkretow do
zakrecenia klapki od baterii, drobiazg, ale takich malych nie mam i szukac sie
nie chce, a klapka jest pod spodem, nad 10 baterii i wszystko co jakis czas
wypada, wkurzylem sie na nich strasznie i powiedzialem ze wiecej tam nie kupie
i pomyslalem o forum, moze pare osob ostrzege przed mila i wspaniala obsluga
(zreszta samej wlascicicelki), bo chyba niektorym w glowach sie przewraca, tak
wiec SKLEP ZABAWKOWY w Domu handlowym na pietrze omijajcie szerokim łukiem
pozdrawiam