martybell
20.04.07, 15:40
domagają się podwyżek, co o tym sadzicie, bo ja nie uważam żeby mieli krzywdę, nie spotkałam jeszcze biednego lekarza ;)))
oni moga sobie pozwolić na strajkowanie, bo maja swoje prywatne gabinety, zawsze zastanawiało mnie to że na drzwiach gabinetów widnieje godzina, dwie na przyjmowanie pacjentów ale nikt nie liczy tego ile jest wizyt domowych, za większość swojej prywatnej działalności nie płacą podatku, ale od państwa wymagaja. Natomiast ty pacjencie idz i lecz sie prywatnie, a co tam ty musisz mieć. Zawsze ten na końcu łańcucha ma najgorzej, ale napewno nie lekarze ;)